Portal – „największa gwiazda pakietu Orange Box”. Rok absolutnych klasyków - 10 gier z 2007, które wciąż mają znaczenie
- BioShock – „absolutnie genialna produkcja”
- Wiedźmin – „najlepsza polska gra wszech czasów”
- Mass Effect – „fabuła wbija w fotel”
- Portal – „największa gwiazda pakietu Orange Box”
- Uncharted: Drake’s Fortune – „nafaszerowana nieustannymi atrakcjami”
- Crysis – „skazany na bycie ponadczasowym klasykiem”
- STALKER: Shadow of Chernobyl – „klimat równoważy wszelkie niedociągnięcia”
- Assassin’s Creed – „przeżycie, które mogłoby trwać i trwać”
- Call of Duty: Modern Warfare – „bezlitosny, nieustający atak na zmysły”
- Super Mario Galaxy – „zapewnia atrakcje na najwyższym poziomie”
- Honorowe wzmianki
Portal – „największa gwiazda pakietu Orange Box”
Data premiery: 10 października
Producent: Valve
Gatunek: FPP akcji, logiczna
Platformy: PC, Xbox 360, PlayStation 3
Pomarańczowe Pudełko powstało przy okazji premiery Half-Life 2: Episode Two, ale największą gwiazdą tego pakietu jest dla mnie zdecydowanie Portal. (…) Przestrzenne zagadki składające się na 19 podstawowych etapów gry skonstruowano w taki sposób, że właściwie każda z nich to bardzo inteligentne, błyskotliwe wyzwanie, które rozrusza wszystkie szare komórki twojego mózgu. Portal ma jednak jeszcze coś – a mianowicie fabułę. I to nie byle jaką – wzbogaconą o świetną ścieżkę dialogową, z klimatem podkręconym fantastyczną muzyką, przede wszystkim zaś autentycznie oddziałującą na emocje.
Recenzja gry Portal, „Click!” nr 12/2007, ocena: 5+/6
Niby niepozorny bonus, mały dodatek do pudełka The Orange Box z Half-Lifem 2 i jego rozszerzeniami, jednak Portal okazał się fenomenem samym w sobie. Z pozoru kolejna gra FPP ze spluwą do strzelania, jednak zamiast pocisków wypluwała jedynie dwa owale w różnym kolorze. To tytułowy portal – jeden owal do wejścia, drugi do wyjścia i trzeba było je tak umieścić, by wydostać się z pomysłowo skonstruowanej lokacji – pułapki. A najlepsze było to, że taka seria podobnych zagadek opakowana była w fabułę, w której dominował, a raczej dominowała, jedna z najwspanialszych, najlepiej zagranych osobowości wirtualnego świata – sztuczna inteligencja GLaDOS, zawsze gotowa do ironii i złośliwych docinek.
Portal z miejsca zdominował całą edycję The Orange Box. Nikt nie mówił o Half-Lifie 2: Episode 2 ani o Team Fortress 2 – wszyscy zachwycali się krótką grą logiczną. Portal był świeży, oryginalny, pełen błyskotliwego humoru, oferował unikatowy gameplay i wiele różnych rozwiązań dla jednej zagadki, a na dodatek płynnie łączył się z uniwersum Half-Life’a. Genialny pomysł od koncepcji do realizacji, świetny przykład na to, że również w grach video jakość jest zawsze lepsza niż ilość czy długość.
Wspomina Filip „fsm” Grabski

Ekipa Valve nie tworzy gier zbyt często, ale jak już coś zrobi, to jest szansa na bardzo wysokiej jakości produkcję pełną ciekawych pomysłów. Portal nie tylko był częścią nowatorskiego The Orange Box, ale sam w sobie był małą rewolucją w świecie gier. Ta pierwszoosobowa gra logiczna wprowadziła do świata gier nowatorską mechanikę, wrzuciła do ciekawego świata (połączonego z uniwersum Half-Lif’ae, żeby było jeszcze lepiej) i opakowała fajną historią z jednym z najlepszych złoczyńców (ale czy na pewno?) w historii branży. Portal to prawdziwa perełka, która doczekała się naśladowców, świetnej kontynuacji i zabijającego komputery wskrzeszenia dzięki technologii ray tracingu. Szkoda, że nigdy, przenigdy, nawet za milion lat, nie dostaniemy części trzeciej.

