1. Elden Ring. Ułożyłem moje ukochane soulslike’i od najsłabszego do najlepszego. Ranking fana gatunku
- 8. Lords of the Fallen
- 7. NiOh
- 6. Dark Souls 2
- 5. Sekiro
- 4. Bloodborne
- 3. Dark Souls
- 2. Dark Souls 3
- 1. Elden Ring
1. Elden Ring
Twórcy: FromSoftware
Rok produkcji: 2022
Na tej liście są przynajmniej dwie lub trzy lepsze gry. Wy wiecie które, ja wiem, które. Bardziej zwarte, jeszcze mroczniejsze i bardziej wprost. Niemniej, to właśnie z Elden Ringiem spędziłem najwięcej czasu. W tej grze, mimo paru wad, o których zaraz, jest coś magicznego. Jeśli pierwsze Dark Souls to najczystsze soulsowate doświadczenie – opus magnum Miyazakiego jest tym najbardziej uniwersalnym, a ja lubię pochylać się nad fenomenami zjawisk uniwersalnych. Zresztą, o sukcesie Eldena świadczą liczby – czas spędzony w grze, miliony sprzedanych egzemplarzy, jak i setki omówień tak lore, mechanik, jak i krytyki. Ta gra ruszyła masy i pokazała siłę konwencji.
Dla mnie? Dla mnie była opowieścią połączoną z wyzwaniem. Jak już raz pisałem – była symulacją wędrówki przez baśń i mit, przez historię fantasy podaną obrazem, strzępami scenek, terenem, narracją środowiskową, jak i z pomocą tych dziwacznych NPCów. Zanurzyłem się w ten świat kilka razy nie tylko po to, żeby wykręcać jakieś konkretne wyzwania czy KPI. Wracałem i kończyłem, tak podstawkę, jak i dodatek, bo urzekł mnie klimat i współtworzona przez Miyazakiego i George’a R.R. Martina fabuła, bo dałem się pochłonąć animcowemu wyzwaniu, walkom z bossami, nawet jeśli bywały gorzej zbalansowane niż te w Dark Souls 1 czy 3.
Jasne, jak to otwarty świat, cierpiał na pewną powtarzalność, ale nawet te powracające potworki czy mocniejsi przeciwnicy stanowili część systemu, bardzo efektownego worldbuildingu (a pewnie i sprytnych oszczędności). Możliwe, że kiedyś przejdę Eldena jeden, ostatni raz. Ale to jeszcze nie będzie ten najbliższy.
Chcesz stworzyć własną topkę soulslike’ów – lub czegokolwiek innego? Zapraszamy tutaj!

