4. Bloodborne. Ułożyłem moje ukochane soulslike’i od najsłabszego do najlepszego. Ranking fana gatunku
- 8. Lords of the Fallen
- 7. NiOh
- 6. Dark Souls 2
- 5. Sekiro
- 4. Bloodborne
- 3. Dark Souls
- 2. Dark Souls 3
- 1. Elden Ring
4. Bloodborne
Twórcy: FromSoftware
Rok produkcji: 2014
Tej gry nie mogłem umieścić niżej. Dla wielu - opus magnum Hidetaki Miyazakiego, eksluzywne dla raptem dwóch platform. Stąd lamenty o remaster dostępny też na PC, jak i o jakąkolwiek formę kontynuacji. Nie ma co się dziwić, Bloodborne jest jedną z najspójniejszych i najbardziej kompletnych produkcji ze stajni Miyazakiego.
Personalnie urzeka mnie, że tym razem to nie kolejna rycerska krucjata do pierwotnego ognia, tylko gotycko-wampiryczna (w pewnym sensie) opowieść oniryczna, gdzie mroczna rzeczywistość płynnie i niepostrzeżenie przechodzi w sen, a właściwie to w koszmar. Pełnymi garściami czerpie z tradycji grozy, w tym z powieści groszowych. Jednocześnie dostrzegam tu wpływy H.P. Lovecrafta silne jak w żadnej innej grze FromSoftware – i to mimo że wiele wcześniejszych i późniejszych dzieł Miyazakiego, np. Elden Ring, uznaje się za kosmiczne horrory.
Jednocześnie to właśnie w Bloodborne soulslike’i Miyazakiego przyspieszyły kwestie walki. Tutaj opłaca się granie przemyślane, ale agresywne – umiejętne mieszanie presji, odskoku, ostrzału z dodatkowej broni palnej. Do tego obok kampanii mogliśmy się zanurzyć w opcjonalne (zawierające klejnoty do wzmacniania broni), ale tak naprawdę wspierające lore Chalice Dungeons. I to wszystko pozostawało tak spójne, że klękajcie narody.

