Mouse: P.I. for Hire. Pierwsza połowa 2026 roku była pełna niespodzianek. Te gry najbardziej zasłużyły na uwagę i Wasz czas
- Cairn
- NiOh 3
- Reanimal
- Mewgenics
- Resident Evil Requiem
- Pokemon: Pokopia
- Crimson Desert
- Mouse: P.I. for Hire
- Pragmata
- Saros
- Mixtape
- Forza Horizon 6
- Zero Parades: For Dead Spies
- Paralives
- 007: First Light
Mouse: P.I. for Hire
- Data premiery: 16 kwietnia
- Gatunek: strzelanka FPP w oprawie retro kreskówki
- Platformy: PC, PlayStation 5, Xbox Series X/S, Nintendo Switch 2
W strzelankach FPP widzieliśmy już niemal wszystko i stworzenie wyróżniającej się produkcji w tym gatunku jest bardzo trudne. Co nie oznacza, że niemożliwe i udowodniło to warszawskie studio Fumi Games ze swoją zaskakującą grą Mouse: P.I. for Hire. Receptą na sukces był unikatowy, biało-czarny styl artystyczny, bazujący na klasycznych, amerykańskich kreskówkach z lat 30. i dopasowanej do tego okresu muzyce jazzowej.
W Mouse: P.I. for Hire sterujemy antropomorficzną myszą – tytułowym prywatnym detektywem, który uzbrojony w Tommy Guna i inne pukawki, rozwiązuje kryminalne zagadki pogrążonego w korupcji miasta. Z ekranu więc aż wylewa się wszechobecny klimat noir nawiązujący do klasyki tego gatunku, w parze z dobrze napisanymi dialogami i wartką akcją. Polacy stworzyli wyjątkowego FPS-a, w którym widać pomysł i serce włożone w każdy element tej produkcji – jeden z najciekawszych „indyków” tego roku.
Road to Vostok
Poleca Adam „T_bone” Kusiak
Najlepiej bawiłem się w tym roku w Road to Vostok. Gra sprawnie realizuje koncept łączenia extraction shootera z survivalem bez otoczki multiplayera i tkwi w tym ogromny potencjał. Dochodzą do tego charakterystyczny fiński klimat oraz przywiązanie do szczegółów, przez co widać, że jest to autorskie dzieło, a nie efekt rozważań think tanku dużego producenta.
Więcej przeczytacie w mojej pełnej opinii: Ta gra kasuje Ci save'a jak zginiesz, mimo to po 15 godzinach nie mogę się oderwać od Road to Vostok


