NiOh 3. Pierwsza połowa 2026 roku była pełna niespodzianek. Te gry najbardziej zasłużyły na uwagę i Wasz czas
- Cairn
- NiOh 3
- Reanimal
- Mewgenics
- Resident Evil Requiem
- Pokemon: Pokopia
- Crimson Desert
- Mouse: P.I. for Hire
- Pragmata
- Saros
- Mixtape
- Forza Horizon 6
- Zero Parades: For Dead Spies
- Paralives
- 007: First Light
NiOh 3
- Data premiery: 6 lutego
- Gatunek: soulslike w stylu studia Team Ninja
- Platformy: PC, PlayStation 5
To może jeszcze nie fenomen na miarę Elden Ringa, ale trzecia część NiOha okazała się naprawdę solidnym soulslike’iem, który powinien zadowolić większość fanów tego gatunku. Nioh 3 rozwija wszystko to, za co gracze cenili poprzednie części, jednocześnie wprowadzając więcej swobody i nowych możliwości. Walka pozostaje wymagająca, ale niezwykle satysfakcjonująca, z opcją wyboru swojego stylu: samuraja lub ninja. Pierwszy przypomina postać z poprzednich odsłon i ma mocniejsze ataki, drugi jest przeznaczony dla miłośników szybkich, zwinnych akcji.
Mamy tu także większą swobodę eksploracji w całkiem dużych, półotwartych poziomach, dzięki czemu odkrywanie sekretów tego świata i wykonywanie zadań pobocznych jest dużo bardziej angażujące niż poprzednio. A na deser jest jeszcze tryb coop i możliwość rozgrywki ze znajomymi. Kwestia, gdzie plasuje się NiOh 3 na liście soulslike’ów może być dyskusyjna, ale z pewnością jest to najlepsza odsłona tej serii do tej pory.
Path of Exile 2 z patchem 0.5+
Poleca Mateusz „Smoczy” Popielak
I znowu to samo: słońce, pogoda coraz lepsza, a ja bez reszty wsiąknąłem w nową ligę w POE2. A wszystko przez ten cholerny patch 0.5+.
Zacząłem wraz ze startem ligi, klasyczny, szybki speedrun fabuły, byle dorwać się do map i... zaklikało znowu. Jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem tego, jak ta gra zmieniła się od czasu pierwszej ligii EA. A przypomnę, że to dalej jest wczesny dostęp.
Całkowicie przebudowano endgame, pętla gameplayu stała się o wiele bardziej spójna, a solidne szlify i ulepszenia obecnych już wcześniej mechanik sprawiły, że farmienie teraz jest... po prostu przyjemniejsze. A co ważniejsze, możliwości jest naprawdę sporo.
Przyciągnęła mnie nowa Ascendancja dla Monka, bo Martial Artist to coś co idealnie wpasowało się w mój styl gry. Do tego pomniejsze patche w trakcie trwania obecnej ligi tylko dokręcały fun, jaki czerpałem z kręcenia się z kijkiem dookoła. Każda ze zmian była ewidentnie przemyślana. Zresztą, jak patrzyłem po społeczności to ludzie są naprawdę zadowoleni, a mówię tu i o starych graczach, i nowych, których przyciągnęły większe liczby.
Patch 0.5+ w POE2 był na tyle dużą zmianą, a co ważniejsze, na tyle pozytywną zmianą, że uznałem to za ważną pozycję w tym zestawieniu. A dla mnie najlepszą, ale to swoista klątwa POE, która po prostu przychodzi po Ciebie raz na jakiś czas i inne tytuły mogą po prostu istnieć sobie w eterze.


