Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
1
1

BioWare odeszło, ale zostały nam wspomnienia. Redakcja wspomina pierwszy kontakt z legendarnymi RPG-ami

To już koniec BioWare i koniec legendy. Wspominamy więc nasze pierwsze chwile z grami BioWare, z Baldur's Gate, z Neverwinter, z KOTORem. Cofamy się do dzieciństwa, aby powspominać i zachęcamy, abyście Wy zrobili to również.

BioWare odeszło, ale zostały nam wspomnienia. Redakcja wspomina pierwszy kontakt z legendarnymi RPG-ami

W ostatnich dniach mogliście wiele poczytać o upadku BioWare. Komentowali to między innymi Ania Garas oraz Przemysław Bartula, dotykając takich tematów jak chociażby polityka i sam smutny i nieudany schyłek istnienia BioWare. Tym razem jednak chcielibyśmy – bez wchodzenia w podnoszące ciśnienie kwestie – zapytać Was o Wasze wspomnienia dotyczące pierwszych gier BioWare, z jakimi mieliście kontakt – o wasze prywatne opowieści, zapewne często z dzieciństwa, w którym zetknęliście się z produkcjami tej firmy, gdy stały jeszcze na wysokim poziomie. Zostawcie swoje wspomnienia w komentarzach, a my sami opowiemy o swoich poniżej.

Nie pamiętam, jak trafiło do mnie po raz pierwszy Baldur’s Gate 2. Pamiętam, że wbrew czasom, było to wydanie oryginalne, w dużym boksie, z czterema albo pięcioma płytami i książkową instrukcją. W pudełku była jeszcze mapa i piękne opakowanie na płyty. Te wówczas walały się po moim biurku, parapetach, szafach i podłodze, często bez większego szacunku – tak dla samych płyt, jak i dla czasu i nerwów moich rodziców – a tym bardziej bez żadnej nabożności. Nie sądziłem wówczas, że te przedmioty mają relatywnie krótki czas życia, że za 15 lat przestanę je zbierać, a za 20 nie będę ich miał w ogóle.

BioWare kojarzy mi się właśnie z tamtą starym, minionym rodzajem grania. Gracza rozpoznawało się nie tylko po tym, że nieustannie gadał o swojej pasji, ale również po tym, jakimi przedmiotami się otaczał. Te przedmioty od BioWare były szczególnie dla mnie istotne. Nie wiem, ile razy rozpoczynałem Baldur’s Gate 2, ile razy tę grę uruchamiałem, ile godzin w niej spędziłem. Nie jestem w stanie tego wydedukować. Ale choć minęło 26 lat, pamiętam doskonale muzykę z menu głównego, pamiętam teksty bohaterów i ich okrzyki w czasie walki, decyzje i konsekwencje tych decyzji w zadaniach, pamiętam lokacje i umiejscowienie niektórych potężniejszych przedmiotów.

Baldur's Gate 2, BioWare

Baldur's Gate 2, BioWare

Rozgrywam tę grę nadal, po 26 latach, w głowie, wspominając Krzysztofa Kolbergera (Johna Irenicusa) i pobudkę, którą mi zgotował: „Ach, dziecię Bhaala się przebudziło”. Gdy lochy Irenicusa zaatakuje Gildia Złodziei, a Imoen mnie uwolni, celowo wkurzę jeszcze tkwiącego nieopodal Minsca, aby ten sam wyważył drzwi celi. Potem razem ruszymy w lochy głębiej, po drodze zabierając jeszcze ze skrzyni Sztylet +1.

Potem były Newerwinter Nights, Dragon Age czy Mass Effect. Wszystkie te gry zostawiły we mnie duży ślad. Nie jestem w stanie się nadziwić, że nikt potem nie próbował stworzyć takiego świata i takiej fabuły science fiction w grach, jaką pozwolił nam przeżywać właśnie Mass Effect. Działało w tej grze wszystko – muzyka, oprawa graficzna, postaci, wybory, walka i lore. Pamiętam, jak odkryłem istnienie Opiekunów Cytadeli (Keepers) i zastanawiałem się, kim są, skąd pochodzą i jakie jest ich prawdziwe zadanie. Ot, zwykła tajemnica, kompletnie poboczny wątek w przepastnym lore ME, ale takie szczególiki czyniły właśnie z tego uniwersum tak wspaniałe miejsce.

Później było już gorzej, ale nie bolało mnie to aż tak bardzo. Firma bowiem zostawiła po sobie sporo gier, do których możemy wracać, w które nadal da się grać, jeśli nawet przymykając oko na upływ czasu. Gdyby nie BioWare, nigdy nie byłoby Baldur’s Gate 3, być może nigdy Larian nie byłby tak ważną firmą. Nie wszystko więc umarło – BioWare odeszło, ale pozostali jego potomkowie.

Poprosiłem redakcję o swoje wspomnienia, o opis swojego pierwszego kontaktu z produkcjami firmy BioWare. Wy również podzielcie się swoimi w komentarzach.

Wspomina Krystian Pieniążek

Światy i przygody wykreowane przez BioWare pozostaną ze mną na zawsze. Nigdy nie zapomnę, jak będąc początkującym graczem, wydrukowałem sobie solucję do Baldur’s Gate’a 2, by następnie na długo przed pierwszym uruchomieniem tej gry, chłonąć opis jej przejścia niczym doskonałą powieść fantasy. Porównanie nie wzięło się znikąd, bo z owej solucji wyszła mi kilkudziesięciostronicowa „książka” w formacie A4, i to pomimo zastosowania czcionki „ósemki”! To chyba najlepszy dowód na to, jak monumentalną produkcję dostarczyło nam to studio.

Miłych wspomnień związanych z dziełami BioWare mam oczywiście znacznie więcej. Urywanie się ze szkoły, by czytać o projektach tej ekipy w płytowym wydaniu Wielkiej Encyklopedii Gier, rezygnacja z randki z dziewczyną poznaną na Gadu-Gadu, by uratować Neverwinter, ogrywanie pierwszego Dragon Age’a w długie, zimowe wieczory, a także poznawanie niesamowitej fabuły, wspaniałych postaci i zapadających w pamięć Żniwiarzy z trylogii Mass Effect (oraz słuchanie muzyki, przez którą na mapie Drogi Mlecznej spędzałem znacznie więcej czasu, niż było to konieczne) to tylko najważniejsze z nich.

Choć wiem, że w ostatnich latach BioWare było jedynie cieniem swojej dawnej potęgi, zwyczajnie będzie mi go brakować. Czas pokaże, czy pozostała po nim pustka na branżowej mapie kiedykolwiek zostanie wypełniona.

Krystian Pieniążek

Neverwinter Nights, BioWare

Neverwinter Nights, BioWare

Wspomina Dominik Gajęcki

Produkcje BioWare w dużym stopniu ukształtowały to, jak dzisiaj rozumiem gatunek RPG i czego od tego gatunku oczekuję: porywającej narracji, dających się lubić kompanów czy decyzji fabularnych mających przełożenie na rozgrywkę. Choć historia studia to opowieść o wielkości i upadku, wspomnienia zostaną ze mną na zawsze – jak na przykład moment, gdy punkt kulminacyjny romansu z Aerie w Tronie Bhaala (poród) strigerrował się akurat w ostatniej walce, pomiędzy jej fazami. Mój paladyn nigdy nie miał większej motywacji, żeby skopać tyłki w dobrej sprawie!

Dominik Gajęcki

Mass Effect 2, BioWare

Mass Effect 2, BioWare

Wspomina Aleksandra Sokół-Żurkowska

Moja historia z BioWare zaczęła się akurat ciut później niż przeciętnie, bo w momencie, kiedy poznałam mojego chłopaka (a teraz już męża!). Wśród wspólnie ogrywanych gierek znalazło się Dragon Age: Inkwizycja – śnieżne zimowe wieczory do tej pory utożsamiam z poznawaniem pierwszych towarzyszy w Azylu, odhaczaniem znaczników w Zaziemiu oraz ulubionymi misjami i towarzyszami (wątek Solasa do tej pory łamie mi serducho). Później przyszły starsze odsłony DA, wszelkiego rodzaju książki rozszerzające lore oraz trylogia Mass Effect, którą pokochałam tak bardzo, że stała się tematem mojej pracy magisterskiej. I jedyne czego żałuję, to że nie poznałam BioWare wcześniej, by móc dłużej cieszyć się ich dorobkiem w świecie RPG-ów.

Aleksandra Sokół-Żurkowska

Dragon Age: Inkwizycja, BioWare

Dragon Age: Inkwizycja, BioWare

Wspomina Filip Grabski

Musiałem zajrzeć do Wikipedii, żeby sprawdzić, kiedy dokładnie zaczęła się moja przygoda z BioWare. I okazało się, że zaczęła się na samym początku. Nie mając jeszcze za dużego pojęcia o świecie gier, uruchomiłem demo Shattered Steel, bo wiecie, rozumiecie, wielkie roboty. Wrażenie zrobiła na mnie technologia użyta do stworzenia tej gry, ale to w sumie tyle. Drugim przystankiem – bardziej zapadającym w pamięć – była gra MDK 2 (aż trudno mi dziś uwierzyć, że za sequel tej niezwykle oryginalnej strzelanki odpowiada „studio od erpegów”), która w ciekawy sposób rozwijała szalone pomysły z pierwszej części. Ale takim pierwszym odkryciem tego, co stoi u podstaw magii BioWare, było zagranie w Mass Effect. Odkrywanie tego świata było jedną z najfajniejszych wirtualnych przygód XXI wieku i jestem za to bardzo wdzięczny (o KotOR tutaj nie napiszę, bo kolega grał w to tak długo, tyle mi opowiadał i tyle pokazywał, że już mi się samemu nie chciało w to grać).

Filip Grabski

Wspomina Przemysław Bartula

Pierwszy kontakt z grami Bioware... Powiem tak: spotkania z Drizztem Do'Urdenem w pierwszym Baldur’s Gate nie zapomnę do śmierci. Dzięki temu stałem się też fanem książek R.A. Salvatore’a i przeczytałem ze 30 różnych powieści osadzonych w świecie Zapomnianych Krain. Z kolei hasło „Shepard ginie” będzie zawsze wywoływało u mnie uśmiech na twarzy.

Przemysław Bartula

Mass Effect, BioWare

Mass Effect, BioWare

Wspomina Krzysztof Mysiak

Z BioWare łączy mnie chyba więcej emocji niż z jakimkolwiek innym deweloperem. Tak się złożyło, że serie Dragon Age i Mass Effect były mi najwierniejszymi towarzyszkami w burzliwym okresie młodzieńczego buntu, weltszmercu i szkolnych miłostek, więc wspaniałe chwile spędzone z bohaterami tych gier nakładają się na przeżycia, do których nie lubię wracać. Ot, taki wspomnieniony miszmasz. Ale kolejnej przygody w świecie Mass Effecta nie przegapiłbym za nic! Trzymam kciuki za serial Amazona – to chyba ostatnia szansa, by utrzymać tę markę przy życiu...

Krzysztof Mysiak

Knights of the Old Republic, BioWare

Knights of the Old Republic, BioWare

Wspomina Filip Melzacki

Knights of the Old Republic było jedną z pierwszych „poważnych” gier, w jakie grałem. Ogromnym krokiem naprzód w porównaniu z Bakusiami i Komputerową Gratką. Małym dzieckiem będąc, nie miałem oczywiście pojęcia o mechanikach rozgrywki, systemach RPG czy też buildach postaci, grałem na łatwym poziomie trudności, spamowałem jednym atakiem, drużynę zbudowałem tylko z rycerzy Jedi, bo przecież muszą być najsilniejsi i najfajniejsi, i przez myśl nawet nie przeszło mi zagłębienie się w Ciemną Stronę Mocy. Mocno ugryzło mnie to w tyłek podczas rozprawy sądowej na planecie Manaan, gdzie od razu przyznałem się do winy, bo przecież dobry Jedi nie kłamie. Kto ma wiedzieć jak się to skończyło, ten wie.

Przypominając sobie to nieco żałosne z perspektywy czasu playthrough, zdecydowanie powinienem przejść KOTOR’a ponownie by docenić go jak należy. Mimo to zdecydowanie ukształtował on mój gust, przez co BioWare na zawsze będzie miało miejsce w moim sercu, a wieści o zamknięciu studia otworzyły w nim pewną dziurę. Raz jeszcze jesteśmy świadkami niepokojącego trendu w gamedevie – pracowników płacących za błędy zarządu. Nie pozostaje mi nic tylko mieć nadzieję, że deweloperzy szybko ponownie znajdą zatrudnienie i będą mogli wrócić do tego, co kochają.

Filip Melzacki

Dragon Age: Origins, BioWare

Dragon Age: Origins, BioWare

Wspomina Krzysztof Lewandowski

Gry BioWare to dla mnie przede wszystkim wspaniale wykreowane postacie, do których można było naprawdę się przywiązać, i historie, które potrafiły zostawić człowieka z emocjami na długo po wyłączeniu gry. Pamiętam zdradę Loghaina w Dragon Age: Początek oraz towarzyszące jej szok i złość, a do tego poczucie, że walka z mrocznymi pomiotami jest właściwie skazana na porażkę. BioWare jak mało kto potrafiło budować poczucie zagrożenia na ogromną skalę i przerażać jego konsekwencjami. Lata później, kiedy wybuchła pandemia i wszyscy musieliśmy zamknąć się w domach, wróciłem do trylogii Mass Effect. Ponowne spotkanie z tymi bohaterami pozwoliło mi na chwilę zapomnieć o panującym strachu i izolacji. Wtedy szczególnie doceniłem to, jak wiele mogą znaczyć postacie, z którymi spędziło się dziesiątki godzin. No i jest jeszcze Star Wars: Knights of the Old Republic – jedna z niewielu gier, które potrafiły skusić mnie do przejścia na Ciemną Stronę Mocy. A główny zwrot akcji? Palce lizać, z wrażenia aż spadłem z krzesła! MMORPG w uniwersum Gwiezdnych wojen też było udane, zwłaszcza fabuła Imperialnego Agenta to gotowy scenariusz filmowy, taki Bond w mrocznej wersji, chociaż niektóre opcje fabularne potrafiły trochę zażenować (np. rażenie prądem swojej niewolnicy albo romansowanie ze świeżo upieczoną wdową, której męża sami zabiliśmy... Sic!)

Krzysztof Lewandowski

Mass Effect 3, BioWare

Mass Effect 3, BioWare

Wspomina Michał Mańka

Od momentu publikacji informacji o zamknięciu BioWare wiele pojawiło się w sieci zdań zaczynających się od “Gdyby nie BioWare, to…” – i ja również nie będę tu wielce odkrywczy. Bo gdyby nie BioWare, nie pokochałbym gier RPG. Za młodu nie otarłem się o oryginalne Baldury, a pierwsze spotkanie z kanadyjskim studiem nastąpiło poprzez Knights of the Old Republic. Wtedy jeszcze nie miało dla mnie wielkiego znaczenia, kto był twórcą, a kto wydawcą – liczyło się to, że dostałem niesamowite Gwiezdne wojny, w których to ja pisałem historię mojej postaci. Dopiero jednak Mass Effect był momentem, w którym z wielką uwagą zacząłem śledzić poczynania konkretnego studia. Gra trafiła w moje ręce zupełnym przypadkiem (ekhem), ale po pierwszej godzinie z pierwszą przygodą Sheparda, natychmiast ubrałem buty i poszedłem do sklepu po własną kopię. Mass Effecta 2 udało mi się dostać w sklepie kilka dni wcześniej – to były jeszcze czasy kiedy polska premiera następowała kilka dni później po światowej, ale sklep „miał już na magazynie – to wystawili”; zwieńczenie Trylogii do dziś uważam za jedną z najbardziej zróżnicowanych przygód, w zależności czy gracie na swoim starym zapisie z poprzednich gier, czy wchodzicie w ME3 od zera. Przez ostatnie lata studio nie miało na koncie wielkich sukcesów, ale do dziś wychodzę z założenia, że Andromeda jest lepsza, niż wiele osób zawyrokowało przy jej premierze. I nawet jeśli studio dzisiaj nie było już tym samym zespołem co kiedyś, żyło w nim pewne dziedzictwo, którego będzie po prostu brakować. Fakt, że nie dostaniemy kolejnego Mass Effecta boli mnie najbardziej, a zamknięcie tego właśnie studia ukłuło tak, jak żadna inna dotychczasowa wieść o zwolnieniach. Myślę, że kolejne, dziesiąte już przejście Trylogii będzie najbardziej słodko-gorzkie z dotychczasowych.

Michał Mańka

Dragon Age: Origins, BioWare

Dragon Age: Origins, BioWare

Wspomina Oskar Wadowski

Myślę, że nie ma wielu graczy, zwłaszcza wśród fanów gatunku RPG, którzy nigdy nie zetknęli się z chociaż jednym tytułem stworzonym przez BioWare. Dla mnie to właśnie Dragon Age: Origins było pierwszym zderzeniem z tym gatunkiem, bo w tamtych czasach zagrywałem się głównie w RTS-y i symulatory. Tytułem, który uświadomił mi, jak potężnym narzędziem do opowiadania historii mogą w ogóle być gry. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że to jedna z tych pozycji, które ukształtowały moją ścieżkę i sprawiły, że jestem dziś tu, gdzie jestem i pracuję w tym, a nie innym miejscu. Mam więc do tej produkcji, a co za tym idzie samego BioWare, ogromny sentyment. I, mimo że wieść o zamknięciu studia nie jest dla mnie zaskoczeniem, biorąc pod uwagę to, jak zostały przyjęte jego ostatnie gry, to i tak przyjmuję ją z ogromnym żalem. Niewątpliwie zakończył się pewien rozdział w historii branży. Wbrew zdrowemu rozsądkowi żywię jednak nadzieję, że gry, które BioWare miało w swoim portfolio, nie będą kurzyły się na półce w oczekiwaniu na lepsze czasy, bo na te możemy jeszcze długo poczekać.

Oskar Wadowski

Mass Effect: Legendary Edition

Mass Effect: Edycja legendarna

Mass Effect: Legendary Edition
PC PlayStation Xbox
Data wydania: 14 maja 2021
Mass Effect: Legendary Edition - Encyklopedia Gier
8.7

GRYOnline

7.6

Gracze

9.1

Steam

8.7

OpenCritic

Oceń Grę
Dragon Age: Inquisition

Dragon Age: Inkwizycja

Dragon Age: Inquisition
PC PlayStation Xbox
Data wydania: 18 listopada 2014
Dragon Age: Inquisition - Encyklopedia Gier
6.9

GRYOnline

7.6

Gracze

7.6

Steam

8.8

OpenCritic

Oceń Grę
Dragon Age: Origins

Dragon Age: Początek

Dragon Age: Origins
PC PlayStation Xbox
Data wydania: 3 listopada 2009
Dragon Age: Origins - Encyklopedia Gier
8.4

GRYOnline

8.8

Gracze

9.2

Steam

Oceń Grę
Mass Effect

Mass Effect

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 20 listopada 2007
Mass Effect - Encyklopedia Gier
8.5

GRYOnline

8.7

Gracze

9.4

Steam

Oceń Grę
Star Wars: Knights of the Old Republic

Star Wars: Knights of the Old Republic

PC Xbox Mobile Nintendo
Data wydania: 16 lipca 2003
Star Wars: Knights of the Old Republic - Encyklopedia Gier
8.9

GRYOnline

9.1

Gracze

9.1

Steam

8.4

OpenCritic

Oceń Grę
Mass Effect 3

Mass Effect 3

PC PlayStation Xbox Nintendo
Data wydania: 6 marca 2012
Mass Effect 3 - Encyklopedia Gier
8.6

GRYOnline

8.8

Gracze

7.7

Steam

Oceń Grę
Mass Effect 2

Mass Effect 2

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 26 stycznia 2010
Mass Effect 2 - Encyklopedia Gier
9.1

GRYOnline

9.1

Gracze

9.4

Steam

Oceń Grę
Baldur's Gate II: Shadows of Amn

Baldur's Gate II: Cienie Amn

Baldur's Gate II: Shadows of Amn
PC
Data wydania: 22 września 2000
Baldur's Gate II: Shadows of Amn - Encyklopedia Gier
8.9

GRYOnline

9.3

Gracze

Oceń Grę
MDK 2

MDK 2

PC PlayStation Nintendo
Data wydania: 14 lipca 2000
MDK 2 - Encyklopedia Gier
6.5

GRYOnline

8.1

Gracze

8.1

Steam

Oceń Grę
Baldur's Gate II: Throne of Bhaal

Baldur's Gate II: Tron Bhaala

Baldur's Gate II: Throne of Bhaal
PC
Data wydania: 19 czerwca 2001
Baldur's Gate II: Throne of Bhaal - Encyklopedia Gier
8.2

GRYOnline

8.9

Gracze

Oceń Grę

1

Maciej Pawlikowski

Autor: Maciej Pawlikowski

Redaktor naczelny GRYOnline.pl, związany z serwisem od końca 2016 roku. Początkowo pracował w dziale poradników, a później mu szefował, z czasem został redaktorem prowadzącym Gamepressure, anglojęzycznego projektu adresowanego na Zachód, aby w końcu objąć sprawowaną obecnie funkcję. W przeszłości recenzent i krytyk literacki, publikował prace o literaturze, kulturze, a nawet teatrze w wielu humanistycznych pismach oraz portalach, m.in. Miesięczniku Znak czy Popmodernie. Studiował krytykę literacką i literaturę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Lubi stare gry, city-buildery i RPG-i, w tym również japońskie. Wydaje ogromne pieniądze na części do komputera. Poza pracą oraz grami trenuje tenisa i okazyjnie pełni funkcję wolontariusza Pokojowego Patrolu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl