Drakensang: The Dark Eye. 10 nieco zapomnianych RPG, które mogą pozytywnie zaskoczyć
- Alpha Protocol
- Drakensang: The Dark Eye
- ARX Fatalis
- Dark Messiah of Might and Magic
- Świątynia Pierwotnego Zła
- Dungeon Siege 2
- Divine Divinity
- Avernum: Escape from the Pit
- Blackguards
- Mars: War Logs
Drakensang: The Dark Eye
- Platformy: PC Windows
- Data premiery: 1 sierpnia 2008
- Wersja polska: jest, napisy
Drakensang z kolei to gra oparta na bardzo solidnych fundamentach. Bazuje bowiem na niemieckim systemie papierowych erpegów Das Schwarze Auge, który swoją pierwszą wersję na komputery otrzymał jeszcze na początku lat 90., i to w formie trylogii o nazwie Realms of Arkania. Drakensang: The Dark Eye było powrotem do tego uniwersum po latach przerwy. Fabuła to klasyczna wyprawa z drużyną po przygodę, w czasie której okazuje się, że całemu regionowi na niezwykle barwnym kontynencie Aventurii grozi ogromne niebezpieczeństwo.
Sami twórcy określali swoją grę jako „Baldur’s Gate w trójwymiarze”, bo przypomnijmy, że był to rok 2008. Recenzenci też dostrzegali i ochoczo przytaczali te podobieństwa. W grze były niezwykle rozbudowane dialogi, mnóstwo różnorodnych questów, które dało się wykonywać na wiele sposobów, ciekawy system klas i towarzyszy oraz duża swoboda w rozwoju postaci. Zamiast zostać przy samej grafice, Drakensang skupiało się na RPG-owych mechanikach i kreowaniu świata z wciągającą fabułą, którą przechodziło się nawet przez 100 godzin. Mimo ciepłego przyjęcia przez fanów RPG-ów, gra nie odniosła dużego sukcesu komercyjnego – warto więc o niej regularnie przypominać.

