Choć swego czasu seria Prince of Persia święciła prawdziwe triumfy, na przestrzeni lat straciła swój blask. Klęska Prince of Persia: The Sands of Time Remake stawia jej dalsze losy pod znakiem zapytania.
Marka Prince of Persia nie ma łatwego życia. Po gigantycznym sukcesie, jakim okazała się wydana w 2003 roku gra Prince of Persia: Piaski Czasu, przygody Księcia Persji złapały swoistą „zadyszkę”. Ich dwie kolejne odsłony, choć cieszące się dużą popularnością i mogące pochwalić się olbrzymim gronem fanów, nie były w stanie osiągnąć takiej popularności, jak ich niedościgniony pierwowzór.
Po premierze Prince of Persia: Dwa Trony w 2005 roku firma Ubisoft skoncentrowała się na rozwoju cyklu Assassin’s Creed (który zmienił się w prawdziwą maszynkę do zarabiania pieniędzy), okazjonalnie przypominając sobie o jego protoplaście i eksperymentując z różnymi pomysłami na jego powrót. W końcu postanowiono pójść za ciosem i odświeżyć najbardziej udaną (patrząc przez pryzmat „cyferek”) pozycję spod tego szyldu, czyli wyżej wspomniane Piaski Czasu. Niestety błędy podjęte przez deweloperów i wydawcę sprawiły, że projekt najpierw utknął w piekle deweloperskim, a kiedy wydawało się, że jest już na ostatniej prostej, został bezceremonialnie anulowany. Przypomnijmy sobie, jak to było z tymi nowymi-starymi Piaskami Czasu.
O tym, że powstaje Prince of Persia: The Sands of Time Remake, oficjalnie dowiedzieliśmy się we wrześniu 2020 roku. Firma Ubisoft zapowiedziała tę produkcję z wielką pompą, jednocześnie donosząc o jej rychłej premierze, która miała się odbyć już 21 stycznia 2021 roku. Niestety gracze nie zostawili na niej suchej nitki, zwracając uwagę przede wszystkim na oprawę graficzną, która prezentowała się nadzwyczaj marnie, a także na koślawe animacje. Próbując jak najszybciej ugasić pożar, niedługo później zaczęto przekonywać, że zaprezentowany światu materiał wideo pochodził z wersji alfa omawianego projektu, co miało tłumaczyć jego wygląd. Jako dowód pokazano nowy screen, na którym modele postaci były bardziej szczegółowe. Niestety mleko już się rozlało.
W obliczu klęski wspólnego dzieła Ubisoftu Mumbai i Ubisoftu Pune, ich firma-matka zdecydowała o opóźnieniu premiery tworzonego przez nie remake’u. Pierwsza obsuwa nie była szczególnie dotkliwa, bowiem grę przeniesiono na 18 marca 2021. W ślad za nią poszły jednak kolejne; właściwie to rozpoczęła ona istny festiwal opóźnień, z których najważniejsze to przeniesienie premiery na rok 2022, a następnie na rok 2023.

W maju 2022 roku gruchnęła wiadomość o tym, że Prince of Persia: The Sand of Time Remake zmienił dewelopera. Produkcja przeszła w ręce zespołu Ubisoft Montreal, który dostarczył pierwowzór i odpowiadał za szereg innych sukcesów, jakimi na przestrzeni lat mógł pochwalić się Ubisoft.
Niedługo później światło dzienne ujrzały nieoficjalne doniesienia, zgodnie z którymi proces produkcyjny opisywanej pozycji miał być bardzo daleki od ideału. Jak informował analityk Rishi Alwani, wśród problemów, z jakimi zmagał się projekt, prym wiodły: brak dokumentacji z prac nad oryginałem (co wymusiło na twórcach przygotowanie niemal całej gry od zera), niekompetencja reżysera czy brak zaangażowania w całe przedsięwzięcie centrali Ubisoftu. Na osobną wzmiankę zasługuje fakt, że deweloperzy zostali podobno zmuszeni przez szefostwo do użycia silnika Anvil i zaczerpnięcia wybranych elementów z… Assassin’s Creed: Origins. Jako że pokłosiem owej decyzji było między innymi wykorzystanie animacji muskularnego Bayeka do wprawienia w ruch modelu znacznie szczuplejszego Księcia, zaowocowało to katastrofą.

W maju 2023 roku otrzymaliśmy sygnał, że premiera gry Prince of Persia: Piaski Czasu Remake będzie pieśnią odległej przyszłości. Dowiedzieliśmy się wówczas, że projekt został zrestartowany. Niespełna rok później usłyszeliśmy natomiast, iż gra doczekała się całkowitej przeróbki. Wydawało się jednak, że wszystko jest na dobrej drodze; w czerwcu 2024 do grona deweloperów tego dzieła dołączyła bowiem ekipa Ubisoft Toronto. Co prawda niedługo później doszło tam do zwolnień, lecz tłumaczono je chęcią zapewnienia tej ekipie możliwości „realizacji jej ambitnego planu działania”… cokolwiek miało to znaczyć.
Na kolejne wieści z obozu Księcia Persji trzeba było zaczekać do jesieni 2025 roku. Wówczas to zaczęły pojawiać się nieoficjalne informacje o zbliżającej się ponownej zapowiedzi The Sand of Time Remake; niektórzy twierdzili nawet, że premiera tej pozycji miała być tuż za rogiem. Gra nie pojawiła się jednak na The Game Awards 2025, a styczeń, zamiast jej debiutu, o którym głośno się plotkowało, przyniósł… informację o jej anulowaniu.
To ostatnie było pokłosiem gigantycznej restrukturyzacji, przez którą w momencie pisania tych słów (luty 2026) przechodzi firma Ubisoft. Szybko pojawił się anonimowy głos, rzekomo od byłego pracownika Ubisoftu, zgodnie z którym gra miała być już niemal gotowa, jej problemy wynikały głównie z niejasnej wizji i ciągłych przeróbek jej poszczególnych elementów. Jej anulowanie miało natomiast stanowić element większej układanki, jaką miała być śmierć liniowych gier dla pojedynczego gracza w oczach Ubisoftu.
Z drugiej strony uczciwie trzeba przyznać, że Prince of Persia: Piaski Czasu Remake w nowej odsłonie nie miał zagwarantowanego sukcesu. Kiedy bowiem do Internetu wyciekła grafika rzekomo prezentująca nowe wcielenie Księcia Persji, nie zostawiono na niej suchej nitki. „Książę Indii” to jedna z „ksywek”, którą mu nadano.

Jak zapewne zauważyliście, w niniejszym artykule nie pochyliłem się jeszcze nad rozgrywką w opisywanym dziele, koncentrując się na jego perypetiach. Powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że jego twórcy nie zamierzali „wynajdywać koła na nowo”, planując oddać w nasze ręce starego, dobrego Księcia, tyle że w nowych szatach. A przynajmniej tak miała wyglądać wersja, którą zaprezentowano w 2020 roku. W chwili pisania tych słów nie wiadomo czy Ubisoft Montreal i Toronto zamierzały wprowadzić jakieś gruntowne zmiany w tej materii (poza uczynieniem towarzyszki głównego bohatera, Farah, znacznie silniejszą, niż jej pierwowzór).
W efekcie na tle oryginału nowy-stary Prince of Persia: Piaski Czasu miał wyróżniać się głównie za sprawą możliwości swobodnego kontrolowania kamery, bardziej współczesnego sterowania, a także udoskonalonego systemu walki. Planowano, że ten ostatni będzie bardziej responsywny i różnorodny. Dopełnieniem tego wszystkiego miała być implementacja poziomów trudności, których próżno było szukać w pierwowzorze.
Kiedy piszę te słowa, o przyszłości marki Prince of Persia oficjalnie wiemy jedynie tyle, że Ubisoft nie spisuje jej na straty, a jej rozwój spoczywa na barkach jednostki Creative House 4. Jednocześnie podobno nie ma szans na to, by miała ona zostać przejęta przez innego wydawcę.

Necro Gaming
Cykl Necro Gaming rozwijamy od lipca 2024 roku. Poniżej linkujemy do pięciu poprzednich odcinków:
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Krystian Pieniążek
Współpracę z GRYOnline.pl rozpoczął w sierpniu 2016 roku. Pomimo że Encyklopedia Gier od początku jest jego oczkiem w głowie, pojawia się również w Newsroomie, a także w dziale Publicystyki. Doświadczenie zawodowe zdobywał na łamach nieistniejącego już serwisu, w którym przepracował niemal trzy lata. Ukończył Kulturoznawstwo na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Prowadzi własną firmę, biega, uprawia kolarstwo, kocha górskie wędrówki, jest fanem nu metalu, interesuje się kosmosem, a także oczywiście gra. Najlepiej czuje się w grach akcji z otwartym światem i RPG-ach, choć nie pogardzi dobrymi wyścigami czy strzelankami.