Na Steamie i urządzeniach z systemem Android zadebiutowała dynamiczna zręcznościówka stworzona przez 17-letniego Polaka. Darmowa produkcja nie wybacza błędów, a jej twórca – mimo ambitnych planów na przyszłość – na razie stawia na edukację i przygotowania do matury.
W Polsce nie brakuje utalentowanych młodych ludzi. Jedni osiągają sukcesy w medycynie, inni robią błyskotliwe kariery w branży IT. Są też tacy, którzy swoje zdolności pokazują w gamedevie. Jednym z nich jest Błażej Choliński.
Zaledwie 17-letni deweloper z Polski wydał darmową grę SlimyLeap, która trafiła zarówno na Steamie, jak i na urządzenia z systemem Android. To szybka, wymagająca zręcznościówka typu infinite runner, w której – jak sugeruje opis – nie ma miejsca na chwilę wytchnienia.
Jak wynika z opisu gry na platformie firmy Valve, SlimyLeap to dynamiczna zręcznościówka typu infinite runner utrzymana w estetyce pixel-art. Gracz wciela się w uroczego, ale niezwykle zwinnego slime’a, którego jedynym celem jest dotrzeć jak najdalej i nie zginąć po drodze. Brzmi prosto? Nic bardziej mylnego.
Wraz z kolejnymi pokonanymi metrami na ekranie zmieniają się scenerie – od spokojnych zielonych łąk przez gęstą dżunglę aż po wysokie góry i mroczne, karmazynowe lasy. Każde podejście różni się od poprzedniego dzięki ręcznie projektowanym układom poziomów oraz nowym przeszkodom i zagrożeniom.
Na gracza nieustannie naciska także tajemnicza, pełzająca czerwona mgła, która z czasem przyspiesza i skutecznie eliminuje wszelkie próby zatrzymania się choćby na moment. Rozgrywka wymaga więc refleksu, precyzji i szybkiego podejmowania decyzji.
Mechanika rozgrywki opiera się na „naciąganiu” slime’a i jego wystrzeliwaniu. Do tego dochodzi dash pozwalający na dodatkowy skok w powietrzu, odbijanie się od wrogów i dłuższe utrzymywanie się nad przepaścią. Po drodze zbieramy klejnoty, które umożliwiają odblokowywanie nowych skórek i personalizację wyglądu slime’a.
Całość dopełniają grafika w stylu retro, przyjemne efekty dźwiękowe oraz możliwość bicia własnych wyników. Twórca przekonuje, że SlimyLeap działa offline, nie zawiera reklam i stawia wyłącznie na czystą, wymagającą rozgrywkę.
Sprawę nagłośnił Michał Król, dziennikarz specjalizujący się w branży gamingowej. Na platformie X zachęcał on do pobierania SlimyLeap i zwrócił uwagę na ambitne plany młodego twórcy. Wśród nich pojawia się m.in. wydanie gry na urządzeniach z iOS.
Na razie jednak priorytety są jasne – zanim slime podbije kolejne platformy, jego twórca chce skupić się na zdaniu matury.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Gracz sprawdził, czy twórca Cyberpunka 2077 mówił prawdę. Efekt testów przekroczył jego oczekiwania
5

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.