O, szczury zaczynają uciekać z tonącego okrętu:
https://x.com/Cenckiewicz/status/2043568966669345248
A co na to nasz Pan Prezydent dr Karol Nawrocki?
Robiac obóz jest masa zadan typowo samouczkowych i widac to z kostrukcji zadan,tak jak by w pierwotnym zalozeniu start gry zaczynal by sie praktycznie od obozu a nie w drugim rozdziale dopiero jest dostepny gdzie juz podstawy sa dobrze opanowane.
Też to zauważyłem. Ewidentnie coś się mocno zmieniło w czasie produkcji, gdy idzie o fabułę i strukturę misji.
uwalniam goscia i go eskortuje i kurcze doslownie kilkadziesiat metrow od wyjscia pojawiaja sie wrogowie i mi go ubijaja i tak juz z 1,5h walcze i nic.Chcial bym sie dowiedziec czy tylko ja tak mam.
Dwie rady. Trzymaj się blisko eskortowanego. I zabijaj tych wyznawców Cthulhu zanim się zbliżą. Często jest tak, że atakują i z przodu, i z tyłu. Sprawdź też, czy nie da się go po prostu przewieźć konno. (Sam nie sprawdzałem, ale w innej misji eskortowej tak właśnie zrobiłem).
najnudniejsza gra od dawna
Zgadza się. Ja np. nudzę się w "Crimson Desert" już ponad 120 godzin. A dopiero się rozkręcam.
A na którym etapie rozwoju masz obóz?
Jak masz "zablokowane" ikonki u Szarogrzywych, to znaczy, że musisz jeszcze rozwinąć obóz.
Dwie drobne obserwacje po kilku kolejnych godzinach gry. Mogą się komuś przydać.
1) W niektórych sklepach po osiągnięciu 100-procentowej relacji ze sprzedawcą pojawia się nowy asortyment. Nie chodzi tylko o "kontrakt", który zapewnia dostawy do obozowego sklepiku. Sprzedawcy ujawniają również nowe ubrania (zbroje) oraz przepisy (także dotyczące wykuwania). Aby najszybciej poprawić relację ze sklepikarzem, trzeba mu dać towary czy przedmioty, których akurat potrzebuje. To (w zależności od profilu sklepu) np. książki, skóry itp. Sztabka złota od razu zwiększa relacje do 100%.
2) Jeśli chcemy pozyskać przepisy na wypasiony Sprzęt Otchłani, który można wytworzyć u wiedźmy, trzeba wysyłać Szarogrzywych ma misje do wykopalisk. Są one często oznaczone Rdzeniem Otchłani lub Artefaktem Otchłani z pytajnikiem. Bardzo trudno pozyskać tego rodzaju przepisy w inny sposób.
I jeszcze raz: gra jest OGROMNA. Jeśli ktoś nie tylko podąża za wątkiem głównym, ale też próbuje wypełnić wszystkie misje frakcji, rozbudować w pełni obóz itp., to utknie w "Crimson" na 300-500 godzin.
Myślałem, że jestem gotowy, żeby podjąć walkę z Atorem.
...
Nie jestem. :)
To chyba najgorszy boss w grze.
Wycofka.

Grabarzu, dopiero dziś znalazłem czas, żeby odpisać.
Mamy dwa rodzaje rdzeni Otchłani:
A) Małe, które przechowywane są w normalnym ekwipunku i służą do wytwarzania przedmiotów u wiedźmy i w warsztacie kotła kuku.
B) Duże, które są przechowywane w kotle kuku i służą albo do wytwarzania przedmiotów w warsztacie kotła kuku, albo do rozwiązywania zagadek przestrzennych w Otchłani (nie można z nich korzystać u wiedźmy). (Może mają jeszcze jakiś inny cel?).
Zrobiłem fotkę obu rdzeni, żeby było wiadomo, o co chodzi.
Wiedźma i szef warsztatu kotła kuku automatycznie rozpoznają liczbę rdzeni (w ekwipunku lub w kotle). Na razie nie wiem, dlaczego mamy dwa typy (0 i 1) większych rdzeni.
Pora na nowy news na GOL-u: "Znowu to zrobili".
https://crimsondesert.pearlabyss.com/en-US/News/Notice/Detail?_boardNo=81
Znowu nie wiem, czy dobrze zrozumiałem... Chodzi ci o to, jak wyciągać zgromadzone w kotle ptaka kuku przedmioty? Jak wejdziesz w kociołek, to masz w jego menu objaśnioną klawiszologię (u mnie klawisz F).
Ta rozmowa może cię zainteresować: o tym, dlaczego prawica (amerykańska, polska itd.) przestała być konserwatywna. Odsłuchałem dziś w samochodzie prawie 40 minut. Jest poziom. Polecam.
https://www.youtube.com/watch?v=G4avzK_mNzo
Nawet Meloni już (z konieczności) dystansuje się od tego amerykańskiego pajaca.
"Zawieszenie broni". :)
https://x.com/i/status/2042266463017341335
https://x.com/i/status/2042158801202090152
I osoby, które wtedy przyklaskiwaly działaniom PiS-u albo siedziały grzecznie i cichutko, mają teraz czelność po raz kolejny dowodzić, że białe jest czarne, i wybielać prezydenta, który łamie prawo.
Sekta kłamców, hipokrytów i osób kompletnie pozbawionych kręgosłupa moralnego.
I jeszcze:
https://x.com/i/status/2042148647995912552
LOL
wyjątkowe okoliczności
Przecież są właśnie wyjątkowe okoliczności. Prezydent odmawia wykonania swoich konstytucyjnych obowiązków. A nie ma prawa odmówić przyjęcia ślubowania od sędziów wybranych przez parlament. Nie ma prawa wybierać sobie, od kogo przyjmie ślubowanie, a od kogo nie przyjmie. A to właśnie zrobił, kiedy zaprosił tylko dwóch sędziów na ślubowanie.
Prezydent jest tutaj tylko i wyłącznie honorowym notariuszem. A rościł sobie prawo do odgrywania roli decydenta. Złamał prawo. Powinien stanąć przed Trybunałem Stanu za tego rodzaju "obstrukcyjną" próbę zmiany ustroju państwa.
Nawrocki odpowiadał, że się zastanawia
Dotarłeś do kolejnej granicy absurdu. Nawrocki już przyjął dwóch sędziów na ślubowanie. Reszcie pokazał środkowy palec. A wszyscy sędziowie byli wybrani razem. Powtarzam: wypełnianie konstytucyjnego obowiązku to nie jest wybór dań z restauracyjnego menu.
Co więcej, minister Nawrockiego już przedstawił publicznie, według jakiego klucza prezydent wybrał sobie sędziów do ślubowania, a innych odrzucił. I ten klucz nie ma żadnego umocowania prawnego. Widzimisię bandy matołów.
Przestańcie sobie chociaż przeczyć, bo to już nawet nie jest zabawne; to żałosne.
wszystko można sobie domniemać
Pewnie, że wszystko! Np. można sobie domniemać, że wybiera się bez żadnego umocowania prawnego, którego sędziego się zaprosi na ślubowanie, a którego się nie zaprosi. Można sobie domniemać, że nie trzeba wykonywać konstytucyjnego obowiązku. Dlaczego? Bo tak!
Tak sobie Nawrocki domniemał, że zostało z niego "gówno i kapcie". :)
Mam nadzieję, że teraz PO sobie domniema, że Nawrocki powinien trafić przed (nie wobec) Trybunał Stanu za świadome i uporczywe łamanie Konstytucji.
Wszystkie twoje wypowiedzi w tym temacie, Manolito, to klasyczne "czarne jest białe, a białe jest czarne". Obraza dla inteligencji innych rozmówców.
A, rozumiem. Określenie "mało istotne" odnosiło się do tego zdania w kontekście mojego wywodu, a nie procedury prawnej. :)
Ślubowanie trzeba więc wysłać Nawrockiemu owinięte w czerwoną wstążeczkę i prezydent może sobie dalej domniemywać, że jest polskim Trumpem.
oni muszą to zrobić wobec niego a nie czarzastego, izby czy notariusza ALE nie musi być to w jego obecności
Owszem. Dlatego napisałem, że "wobec" nie oznacza "przed" czy "w obecności".
Gdyby sobie Nawrocki nie domniemał, że może sędziów wybierać jak w restauracyjnym menu, to by nie było żadnego domniemywania. Skoro sejm wybrał, a Nawrocki nie chce się pojawić na ślubowaniu, bo ma takie widzimisię, odmawia wykonywania swoich obowiązków i łamie przy okazji zapisy Konstytucji, to państwo musi zagwarantować funkcjonowanie swoich konstytucyjnych organów. A na dodatek "wobec" nie oznacza "przed" czy "w obecności" (choć to w sumie mało istotne).
Przestań więc opowiadać banialuki, Manolito, bo się już ciebie nie da czytać ostatnio. Bzdura goni bzdurę, manipulacja pogania manipulacją. Nie wiem, czemu postanowiłeś sprzedać rozum na ołtarzu partyjnego interesu. I mam to już w dupie, bo jesteś kompletnie niereformowalny. Ale nie obrażaj inteligencji ludzi, którzy przychodzą tutaj coś poczytać. Sprawa jest bowiem nadzwyczaj prosta: Nawrocki chciał dokonać cichego i powolnego "zamachu stanu", zmieniając ustrój z parlamentarno-gabinetowego na prezydencki, ale coś nie wyszło.
Nie za bardzo rozumiem pierwsze pytanie. Zazwyczaj jest tak, że aby coś zrobić (wytworzyć, umieścić w jakimś miejscu), to musisz mieć ten przedmiot w inwentarzu (ze sobą), a nie w skrzyni.
Co do drugiego: jeśli chodzi o Artefakty Otchłani wykorzystane do ulepszenia broni, to nie można ich odzyskać. Sprzęt Otchłani, który montujesz, możesz odzyskać (u wiedźmy) i zamontować gdzie indziej.
Nie wiem, czy dokładnie o to pytałeś.
EDYTA:
Chyba rozumiem. Zapieczętowane Artefakty nie muszą być w inwentarzu. Mogą być w skrzyni. Jak wykonasz konkretne zadanie czy sprostasz wyzwaniu, wtedy się i tak odblokują.
Powtórzę: i bardzo, kurwa, dobrze.
Ale że nawet Duda wyjaśni Nawrockiemu, że powinien trafić przed Trybunał Stanu... to się nie spodziewałem. ;)
Od pewnego czasu liczba nauczycieli w Polsce w miarę systematycznie spada. I to się raczej nie zmieni. Dlaczego? Bo:
a) ciągle rośnie średnia wieku nauczycieli (obecnie to 47 lat);
b) coraz więcej osób odchodzi na emeryturę lub rezygnuje z pracy;
c) młodzi ludzie nie rozpoczynają "kariery" w szkole (z uwagi na złe warunki pracy i niskie zarobki).
Nie ma wymiany pokoleń. Tylko 4-5% nauczycieli ma mniej niż 30 lat (jeden z najniższych wskaźników w Europie; średnia OECD to 11%). Około 45% nauczycieli ma 50 lat lub więcej. Statystyki byłyby jeszcze gorsze (i to znacznie), gdyby ciężaru nauczania nie wzięli na swoje barki emeryci, którzy masowo wracają do szkół na prośbę dyrektorów lub wstrzymują odejście z zawodu. Ale, szczerze mówiąc, nowoczesne nauczanie nie może się na dłuższą metę opierać na emerytach, którzy jednak nie do końca rozumieją szybkie zmiany w cyfrowym świecie. Szkoła to nie dom (nie)spokojnej starości.
W szkołach jest więc poważny problem kadrowy. My np. od dłuższego czasu szukamy nauczyciela jednego z przedmiotów. A gdy idzie o niektóre przedmioty ścisłe, ratujemy się emerytami. Rotacja w szkołach jest spora. Młodzi czasem rozpoczynają pracę, po czym rezygnują po kilku miesiącach, bo mają dość (i systemu, i rodziców, i uczniów).
U mnie w mieście np. matematyk jest na wagę złota. Nawet polonistów zaczyna już brakować. Ja się np. absolutnie o pracę nie martwię. Nie dlatego, że jestem dobry i mam szafkę medali, nagród czy odznaczeń. Po prostu nikt mnie nie zwolni, choćbym nawet sobie bimbał. I to nie jest dobra wiadomość. Braki kadrowe nie służą bowiem jakości edukacji.
Rząd PO nie robi właściwie nic, żeby problem rozwiązać. Nakleja tylko plastry na ropiejącą ranę poprzez takie zmiany w siatce godzin, żeby zmniejszać liczbę lekcji (a nie dzieci) przypadającą na jednego nauczyciela (ograniczanie rozszerzeń, łączenie przedmiotów itp.). To również nie służy jakości edukacji. O tym, co robił PiS w tej materii, nawet wspominać nie chcę (tfu!).
A zatem: jeśli wasze dziecko trafi na dobrego nauczyciela, to wygraliście los na loterii i róbcie wszystko, żeby tego człowieka w pracy zatrzymać. :P
LOL
O indolencji i głupocie PO w sprawie szkolnictwa już tutaj tomy napisałem. Ale do niektórych (i wśród tuzów forumowej prawicy, i wśród polityków rządowych) dalej nie trafia, że jednym z problemów polskiej oświaty są również braki kadrowe (nawet pomimo niżu demograficznego). Niektórzy dalej nie rozumieją, że oświata to nie hodowla zwierząt i nie przelicza się liczby owiec na wszystkich pastwiskach na liczbę psów pasterskich w całym kraju. To tak nie działa.
Myśl dalej, Manolito, może w końcu zrozumiesz.
Program który w moim otoczeniu poprawił dzietność to program in vitro który oczywiście pominąłeś.
Prosto w przyrodzenie. ;)
Tak wygląda normalnie gra. Tu masz zdjęcie bez jakichkolwiek zmian (przycinanie, obracanie itp.).
To Starożytna Szczelina. Klimatyczne miejsce. Znajdziesz się tam, bo wykonujesz chyba jedno z zadań w Poroninie. ;)
Jeśli grasz w trybie HDR, nie zrobisz zdjęcia, które oddaje dobrze dane kolorystyczne. Przejdź do SDR i sprawdź, czy wszystko działa OK.
Manolito, zachęcam do lektury:
https://x.com/i/status/2041957814583669065
Nawrocki nie wykonuje obowiązków, łamie Konstytucję, próbuje sparaliżować funkcjonowanie organów państwa i zmienić ustrój.
Tak, wszystko znajduje się w tej wielkiej szczelinie. :)
Można ocipieć od skakania po tych skałach
Polecam zainwestować w umiejętność odbijania się od powierzchni (chyba Uderzenie Dłonią). Działa tak, że podskakujemy w górę (spacja), a potem możemy trzykrotnie nacisnąć rolkę myszy i wzbijać się w powietrze. Perfekcyjne do wspinaczki czy latania. Można to jeszcze wzbogacić o Dźgnięcie (u mnie Shift+PPM) i wznieść się nawet wyżej.
Mam ponad 50h i mam zupełnie inną opinię, świat jest wypełniony po brzegi zawartością
Zgadza się.
Eksploracja w tej grze to 10/10.
Szukajcie jeży!
https://x.com/KhrazeGAMING/status/2041830581361623347
Niezłe jaja.
A gdybyście chcieli grać jako kobieta...
https://x.com/imbratorX/status/2041680486297198817
Kolejny rzekomy ekspert, który nic nie rozumie i powinien się podszkolić u naszych forumowych, prawdziwych ekspertów:
https://x.com/wszewko/status/2041822622778880500
Zamiast ich przerzucić przez konia na tył jak w rdr, to dalej trzyma ich na ramieniu...
?
Ja kładę zawsze delikwenta na koniu. Nie wiem, czemu go na ramieniu przewozisz.
Ten system jest IMHO dość głupi.
Barwniki znajdujesz lub kupujesz u farbiarzy. Jak barwnik znajdzie się w inwentarzu, to trzeba go użyć. Wtedy znika i można z niego korzystać u KONKRETNEGO farbiarza.
Żeby korzystać z określonego koloru w obozie, najpierw trzeba odwiedzić farbiarza, który ten kolor sprzedaje. Połowa z nich jest zablokowana fabularnie.
Konkretne kolory są przypisane do konkretnych farbiarzy. Np. ten w Hernand farbuje tylko na różne odcienie czerwonego.
A więc: żeby mieć w obozie wszystkie kolory i ich odcienie trzeba:
- odwiedzić wszystkich farbiarzy na mapie;
- znaleźć lub kupić wszystkie odcienie danego koloru.
Skoro Żydzi są niezadowoleni z "rozejmu", to wiedz, że coś się dzieje. ;)
https://x.com/i/status/2041780370744484333
https://x.com/i/status/2041715028663865471
Huge strategic defeat for the US, biggest loss since Vietnam.
Ależ idioci z tych rzekomych ekspertów uniwersyteckich. Nie rozumieją, że Ameryka wygrała. Kosmos.
https://x.com/i/status/2041777519284654321
Reasumując: Amerykanie zrealizowali 1 z 4 ogłoszonych celów wojny a obecnie rozmowy pokojowe będą się toczyć wokół 10 punktów Iranu.
Nie wiem w jakim uniwersum można to nazwać zwycięstwem politycznym USA.
10 punktów:
https://x.com/i/status/2041760395874947146
I jeszcze:
https://x.com/i/status/2041756882533052667
BTW, ktoś jeszcze pamięta Radę Pokoju i to, że nasi forumowi eksperci od polityki międzynarodowej (razem z politykami prawej strony) chcieli zapłacić za przywilej zasiadania w tym organie?
LOL
Kompletny blamaż Ameryki pod przywództwem Trumpa. A niektórzy jeszcze się cieszą, że ten idiota wywalczył dla nas bramkę z mytem. Kabaret.
Przez 100 godzin tego rodzaju komunikat miałem tylko dwa razy: na skraju mapy i daleko na pustyni. Jestem w 6. rozdziale. Dziwne. Do tej pory swobodnie wędrowałem niemal po całej mapie, bo lubię sobie eksplorować poza głównym wątkiem.
Co do drugiej sprawy: po kilku pierwszych godzinach już niewiele się uczymy razem z fabułą. Trzeba samodzielnie odblokowywać (lub obserwować) umiejętności. Właściwie tylko misje Szarogrzywych (te z towarzyszami) funkcjonują jako swoisty tutorial. To jest pewien problem w grze.
Kosmos.
Karoline Leavitt pisze na GOL-u. ;)
Są znaczniki, ale nie ma wyznaczonej trasy do celu na mapie. Nie wiem, co oznacza sformułowanie "dynamiczne" misje.
Oczywiście, że możesz się dostać niemal w każdy zakątek mapy już na samym początku gry. To dotyczy również Instytutu i osad po drugiej stronie gór. Ja np. w pierwszych godzinach gry (i bez ochrony przed mrozem) zawędrowałem do Iglicy przy Instytucie, wspinając się przez dłuższy czas.
Musisz jednak nauczyć się umiejętności "odblokowywania" przejść zawalonych głazami, ponieważ dzięki temu będziesz mógł transportować więźniów konno przez góry, pozyskiwać rdzenie Otchłani (potrzebne m.in. do ulepszania kociołka) oraz materiały i rozwiązywać zagadki.
Już na samym początku gry w gospodarstwie pod Hernand (gdzie czyściłeś komin) w jednej z małych szopek znajdziesz wejście do podziemi. Nie rozwiążesz tam "zagadki" bez umiejętności "rozbijania" skał.
Wielkie, wielkie zwycięstwo Trumpa. Szkoda, że przegrana reszty świata (poza Rosją).
https://x.com/i/status/2041758547285856639
Już pierwszy płatnerz w Hernand ma do sprzedania "normalną" zbroję. O ile masz trochę kasy... ;)
No i niech jeszcze ktoś powie, że zawetowanie ustawy miało sens, że Nawrocki nie spłacał w ten sposób prywatnych długów i że konfederaci i pisowcy nie pierdolą teraz farmazonów, żeby się wybielić czy uniknąć politycznej odpowiedzialności.
A rząd powinien się ogarnąć i walić mocarną kampanię propagandową na temat roli PiS, Konfederacji i Nawrockiego w "aferze krypto".
Nadal nie znalazłem tej szopy. Musisz ją pokazać na mapie.
Ale w czasie poszukiwań znalazłem w tym gospodarstwie...
spoiler start
zejście do podziemi, gdzie trzeba rozwiązać pewną zagadkę...
spoiler stop
aby otrzymać...
spoiler start
teleporter do Otchłani.
spoiler stop
W świecie gry znajdziemy "puste" teleportery (zazwyczaj ukryte za pnączami, które trzeba spalić). Tam można użyć tego przedmiotu.
Jak to ktoś napisał, niezłe jaja się dzieją w tej grze. ;)
Mnie też się pkt 1. i 2. nie zdarzyły. Jak pies czy kot zniknie, to można go przywołać (lub odesłać) w menu zwierzaków.

Ulepszaliście już kocioł ptaka kuku? Jak zobaczyłem w warsztacie Klindena, jakie są tutaj możliwości, to mi szczęka opadła.
Przy okazji (bo to związane z kociołkiem): łatwo przeoczyć, że oczyszczenia sanktuarium ma dwie lub trzy fazy. Gra o tym nie informuje bezpośrednio.
1. Wybijamy wyznawców Umbry (czasem z bossem).
2. Oczyszczamy sanktuarium (trzeba zazwyczaj znaleźć i zamontować dwa elementy urządzenia stabilizującego Otchłań).
3. (BONUS) Oczyszczamy samo urządzenie, przekręcając odpowiednio tarczę "zegara".
Dzięki trzeciej fazie zyskujemy materiały potrzebne do ulepszania kociołka, czyli pozyskiwania m.in. wyjątkowej broni i wyjątkowej zbroi lub urządzeń do zbieractwa i badania świata.
O ile rozumiem, ustawa o kryptowalutach miała być czymś w stylu ustawy do SAFE, czyli zbiorem przepisów dających na gruncie polskim narzędzia do egzekwowania przepisów o charakterze międzynarodowym (w tym wypadku: MiCA). Albo jeszcze prościej: to miała być polska implementacja unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets).
Owszem, KNF nie mógłby "narzucać" Zondzie wszystkiego (np. samodzielnie cofnąć licencji czy zmusić do zmiany modelu biznesowego), ale mógłby np. współpracować z estońskim regulatorem, żądać raportów, blokować domeny czy reklamy w Polsce, nakładać kary za naruszenia skierowane do polskiego rynku lub zgłaszać problemy do Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych.
A z tym, że "komunikacja społeczna" jest fatalna w przypadku PO, absolutnie się zgadzam. Powtarzam to od ostatnich wyborów.
Grabarzu, ustawa mogłaby realnie pomóc, gdyby nie została zawetowana, gdyż:
- wymagałaby od Zondacrypto (i podobnych giełd) regularnego udowadniania rezerw i segregacji środków klientów;
- dałaby KNF realne narzędzia kontroli nad działalnością tego rodzaju giełd w Polsce;
- wprowadziłaby silniejszą ochronę klientów przed sytuacjami związanymi z brakiem płynności czy opóźnieniami wypłat.
Spowodowana wetem Nawrockiego luka w mechanizmach, które zapobiegają problemom z wypłatami i rezerwami, właśnie się ujawniła.
Bosak kłamie (pewnie świadomie), kiedy mówi, że "w rządowych przepisach nie było niczego ani o zagranicznych giełdach, ani niczego o gwarantowaniu depozytów”. Owszem, zawetowana ustawa nie wprowadzała funduszu gwarancyjnego, ale obejmowała jednak zagraniczne podmioty, które świadczą usługi w Polsce (dawała KNF uprawnienia nadzorcze w zakresie rejestrowania, raportowania, kontroli, sankcji, blokady domen itp.). Innymi słowy, dzięki zawetowanej ustawie KNF miałby narzędzia do monitorowania rezerw czy wczesnego reagowania na problematyczne przypadki. Bez tej ustawy KNF ma dziś bardzo ograniczone kompetencje wobec zagranicznych giełd działających na rynku polskim.
Po raz kolejny Nawrocki dał ciała. Zapewne w imię prywatnych interesów. Zondacrypto sponsorowała wydarzenie bezpośrednio związane z jego kampanią prezydencką (konferencja CPAC Polska w Jasionce, gdzie Nawrocki obiecał zawetowanie ustawy regulującej rynek kryptowalut). I znowu interes partyjny okazał się ważniejszy od interesu Polaków.
Szybko się weto Nawrockiego do ustawy o kryptowalutach odbija czkawką:
https://x.com/i/status/2041065906818728361
https://x.com/i/status/1995779141866496477
https://x.com/i/status/2041406652436361494
https://x.com/i/status/2041435172252340354
I głos Bosaka:
https://x.com/i/status/2041407931380318692
Niech każdy sobie wnioski wyciągnie sam... A mówiliśmy. A pisaliśmy. A ostrzegaliśmy. ;)
Niezłe średnie gra single player wykręca:
I jest pierwsza platyna:
https://x.com/i/status/2041166441974477227
305 godzin.
Znowu a propos przywiązania do szczegółów:
https://x.com/i/status/2041320987040358650
https://x.com/i/status/2041129084722528709
Dialogi są generyczne. Bez polotu. Czekam, aż się skończą, bo nic ciekawego w nich nie znajduję. Wątek poboczny (Szarogrzywi) rzeczywiście ma przynajmniej jakiś sens, gdy idzie o prezentację (bo wzbudza emocje), ale to wciąż... wątek poboczny, który na dodatek odstaje jakościowo nawet od "pisarstwa" z gier Ubi.
Mitologia świata jest ciekawa, ale sposób prezentacji fabuły woła o pomstę do nieba. Tutaj po prostu potrzeba dobrego pisarza i projektanta zadań oraz seniora projektowania z jakąś wizją fabularną. Ludzie od pozostałych aspektów gry (rozgrywki) naprawdę się spisali. Tym bardziej szkoda, że gra pod tym względem jest po prostu słaba (nawet nie przeciętna).
Na szczęście, miodność płynąca z samej rozgrywki rekompensuje wiele innych wad.
nagle wystrzeliła z grającymi jednocześnie i poprawił się odbiór
Rzeczywiście: na Steam już ponad 83%, a gracze ostatnio dobijali do 300 tys.
Patche coś zmieniły, czy po prostu po tych 20 godzinach jest ciekawiej i lepiej?
I to, i to. Próg wejścia jest trudny i zniechęcający. Ekspozycja - fatalna. Gra robi bardzo złe pierwsze wrażenie. Ale jak ktoś wytrzyma, to istnieje duża szansa na to, że zostanie wessany w Otchłań. Łatki znacznie poprawiły też sterowanie i QoL.
Mam nadzieję, że w CD2 uda się już zadbać o fabułę, dialogi, UX. Wtedy będzie GOTY. ;)
A w sumie zapytam - kto gra jakim orężem? Nie chodzi mi o nazwę, a raczej miecz+tarcza, 2 miecze itd.
Naprzemiennie: dwuręczny miecz (z nałożoną kombinacją sprzętu Otchłani, który pozwala na eliminację wielu przeciwników równocześnie), oraz miecz (ze sprzętem Otchłani, który "angażuje" pojedynczego przeciwnika) i tarcza do bloków.
Ale łuk mnie kusi. Można nim cuda zdziałać. Chyba też włócznie wypróbuję.
Warto dodać, że każda broń z miejscami na sprzęt Otchłani, np. miecz, jest równie dobra. Wybór oręża zależy wyłącznie od gustu i preferowanego stylu wyglądu. Co się liczy? Poziom ulepszenia i zamontowany sprzęt Otchłani.
To też dobre:
https://www.youtube.com/shorts/RcpljV9cxos
A propos MK:
https://www.youtube.com/shorts/WpIGZxxz0Zk
https://www.youtube.com/shorts/hzc9PmV87d4
Pokaz dynamiki bez użycia miecza:
https://www.reddit.com/r/CrimsonDesert/comments/1s306li/best_showcase_of_melee_combat/
:)
Spróbuj tym razem z jakimś kotem w Hernand i zamknij się na piętrze w gospodzie. Tam swojego mruczka oswajałem.
Zawsze możesz złapać kota, głaskać i trzymać na rękach przez trzy-cztery dni. Zadziała na 100%. Niestety, potrwa to 6 godzin czasu rzeczywistego. Włącz grę, obejrzyj odcinek serialu, wróć do głaskania kota, potem kolejny odcinek, głaskanie kota, potem kolejny, głaskanie i voila! ;)
Patrzysz z góry na konia, trzymając S, i tak ruszasz myszą, żeby cały czas ogon był na środku ekranu (czyli - zgodnie z wyjaśnieniem w grze - podążasz za ruchem konia).
Wszystko zależy od poziomu wytrzymałości. Jeśli jest niski, masz bardzo mało czasu na ujeżdżenia konia. Na początku lepsze (dzikie) wierzchowce są więc niedostępne (lub bardzo trudno dostępne) dla gracza.
Gdzie można odszukać kolejne wiedźmy?
spoiler start
Bari jest w Weyward Woods. Areciel - Crimson Desert. Lyselia - Deadfire Mountains.
spoiler stop

Gra wygląda fenomenalnie po deszczu...
Bez kompresji:
https://postimg.cc/xkPK6XRv
Jak trochę poświeci słońce, to wszystkie kałuże znikają, a mury schną. :)
Jedno z najlepszych doświadczeń, jakie na razie miałem z CD, to wyzwalanie wioski rybackiej od terroru kultystów w strugach deszczu i przy walących piorunach.
Udało mi się zakończyć całą wiązkę obszarów Otchłani z Iglicy Gwiazd: Sanktuarium Mądrości - Sekretny Ogród - Brama Niebiańskiego Szlaku - Podwórze Prawdy - Ołtarz Samotności - Lodowa Kołyska. Ależ to był hardkor. Poświęciłem na to kilka dobrych godzin. Musiałem zdobyć umiejętność strzelania z łuku w skupieniu (bez tego nie da się ukończyć całej ścieżki). Nagroda za całość jest zacna. :)
I jedna rada: w wielu obszarach Otchłani też są ukryte sekretne skrzynie. :)
Moi ludzie od 3 dni zbierają jajka.
Zawsze pojawia się komunikat na ekranie, gdy misja Szarogrzywych się skończy. Automatycznie zaczynają ją od nowa. To ma sens, bo wiele misji powinno mieć status "stałych", żeby utrzymywać obóz.
Oczywiście, w każdej chwili można przerwać misję w obozie i przydzielić ludzi do innych zadań.
Od razu też uprzedzam: czasem pojawia się jakieś zadanie w obozie i nie sposób znaleźć Szarogrzywego, który je przydziela. Najczęściej dlatego, że wysłaliśmy go na jakąś misję. :)
Grabarzu, w wielu ruinach, podziemiach itp. są mapy z tego rodzaju krzyżykami. To wskazówki dotyczące rozwiązania zagadek. Czasem oznaczają po prostu pewien wzór do wprowadzenia, a czasem lokację, gdzie znajdziemy wskazówki (np. malowidła).
Poszedłem tam specjalnie z ciekawości i nie za bardzo wiem, co masz na myśli. Która stodoła? Podaj precyzyjnie lokację.

Wziąłem się za sanktuaria. Ależ tam jest klimat...
Czy wy macie jakieś sposób na odróżnienie ukrytych drzwi?
Czasem w konkretnej lokacji są wskazówki. Np. widać jakieś wnętrze przez dziurę w ścianie albo pomieszczenie zablokowane kratą. Czasem jakieś kontury w ścianie czy podłodze sugerują, żeby użyć odpowiedniej umiejętności z drzewka skupienia. Możesz też znaleźć pewne przedmioty (nie chcę spoilerować), które umożliwiają wykrywanie ukrytych skrzyń za tego rodzaju ścianami. Do tego dochodzą mapy skarbów. W różnych ruinach malowidła na ścianach często wskazują, że w pobliżu jest ukryta komnata.
Ogólnie rzecz ujmując, w niemal każdej większej lokacji (sanktuarium, kościół, duża posiadłość itp.) jest ukryta skrzynia.
Obóz to właściwie temat-rzeka. Mamy tutaj do czynienia z quasi-strategią, której można poświęcić wiele godzin.
Do czego służy obóz?
1. Gromadzenie materiałów, które można sprzedać lub wykorzystać do tworzenia przedmiotów (broń, biżuteria, zbroja) i rozwoju postaci (np. poprzez sadzenie drzewek Otchłani). Materiały "wytwarzamy" poprzez wysyłanie swoich towarzyszy do pracy w różnych miejscach mapy (gospodarstwa rolne, tartaki, zagrody itp.), prowadzenie ogrodu (sadzenie roślin, które dają owoce i z których można pozyskiwać kolejne ziarna), hodowlę zwierząt (dających mięso czy mleko).
2. Poprawa jakości rozgrywki (QoL). W miarę rozwoju obozu pojawiają się w nim stanowiska sprzedawców i rzemieślników. W ostateczności można w jednym miejscu zgromadzić wszystkie dostępne w grze sklepy i warsztaty: kuźnia, jubiler, sad, zagroda, farbiarz, kucharz, płatnerz, golibroda, stajnia, wozownia, rzeźnia itd. To znacznie ułatwia życie, bo nie trzeba już przemierzać wielu mil, żeby szybko załatwić pewne sprawy. Aby w obozie pojawiły się wszystkie towary dostępne w sklepach w całym Pywel, trzeba doprowadzić relacje z konkretnymi sklepikarzami do 100% i "podpisać" z nimi stosowny kontrakt. Konkretne etapy rozwoju obozu zwiększają również ilość miejsca w prywatnej skrzyni.
3. Nowe misje w świecie. Rozwój obozu wiąże się z możliwością wykonywanie dodatkowych misji, które zmieniają (dosłownie) świat (np. budowa dodatkowych mostów, naprawa wind towarowych), posuwają naprzód historię konkretnych rodów (odblokowują pewne zadania), pozwalają na wytwarzanie dodatkowych przedmiotów (np. konkretne rodzaje strzał, balon) i pozyskanie zasobów obozowych (żywność, drewno, fundusze itp.). Wraz z rozwojem obozu poznajemy też historię poszczególnych Szarogrzywych, co jest istotnym elementem fabuły. Aby pozyskiwać ("odnajdywać") towarzyszy do wykonywania zadań, trzeba iść śladem informacji wywiadowczych od Mateusza (chromy towarzysz).
Jak rozwijać obóz?
W skrócie: trzeba wykonywać wszystkie misje z drzewka Szarogrzywych. Są one podzielone na (z grubsza) trzy kategorie: zadania "wywiadowcze" od Mateusza (gromadzenie ludzi w obozie), zadania fabularne (wykonywane z Szarogrzywymi), zadania "obozowe" (przekazywanie funduszy i rozbudowa poszczególnych warsztatów). Po wykonaniu wszystkich zadań (na danym etapie) z tych kategorii pojawi się konkretne zadanie "rozbudowy" całego obozu. Można je znaleźć albo u Szarogrzywego, który przydziela zadania, albo w "menu" obozu (na mapie klikamy dwa razy na obóz i wybieramy listę dostępnych misji). Kompleksowa rozbudowa odbędzie się cztery razy.
Warunki wykonywania poszczególnych misji "obozowych" oraz zadań poza obozem widać na ekranie wyboru misji u Szarogrzywego. Zazwyczaj trzeba wydać jakieś zasoby obozowe lub wybrać Szarogrzywych z określonymi kwalifikacjami (ikonki obok ich portretów). Warto więc równocześnie wysyłać ludzi na klika odmiennych misji, żeby nigdy nie tracić zasobów: np. trójkę przydzielamy do ochrony (zyskujemy sporo kasy, ale tracimy nieco żywności), a piątkę przydzielamy do pracy w polu (zyskujemy sporo żywności, ale tracimy troszkę kasy). W ten sposób nie marnujemy zasobów, tylko powiększamy nasze kieszenie obozowe. Warto również zainwestować w religię poprzez donacje w kościele (wrzucamy kasę do skrzynki), bo dzięki temu pozyskamy w czasie zadań znacznie więcej zasobów (co widać na pierwszej ikonce w menu warunków misji). Innym sposobem na pozyskiwanie zasobów obozowych jest prowadzenie handlu z ośrodkami gildii Złotolistych lub placówkami królewskimi, które stanie się dostępne po wytworzeniu wozu towarowego (Szarogrzywy w wozowni) na bodajże drugim lub trzecim etapie rozwoju obozu (nie wcześniej). Spakowane towary handlowe przekazujemy więc cały czas do magazynu w obozie.
Czy można na obozie "zarabiać" tak, żeby kasa płynęła do naszej kieszeni, a nie tylko do skrzynki obozowej?
Można. Np. gromadząc i sprzedając dobra pozyskane lub wytworzone przez Szarogrzywych w czasie przydzielonych misji lub "wyprodukowane" w obozie (sad, zagroda). Ale to nie jest główny cel działania i rozwoju obozu.
Ty przypadkiem nie robisz tej gry z poradnikiem?
Pierwsze 6-7 godzin robiłem z poradnikiem Jak grać na klawiaturze niczym Chopin. Potem sięgnąłem już po poradnik Jak grać i nadal wieść normalny żywot.
A do tego, jak oswajać koty, doszedłem mimo wszystko sam metodą prób i błędów. :)
Też bym chciał, żeby zwierzaki miały więcej specyficznych funkcji i żeby "brały udział" w rozwiązywaniu różnych zagadek. No cóż, może w "Crimson Desert 2"? ;)

Muszę przyznać, że oblężenie w rozdziale VI było bardzo widowiskowe. Jedna z fajniejszych bitew w grach RPG. Teraz wyruszam na poszukiwanie słoni. Potrzebuję materiałów.
A jak wam idzie inwestowanie? U mnie raz na wozie, raz pod wozem. ;)
Jak oswoisz kota, to do sklepu w Proninie trafi też dostawa ubranek dla mruczusia.
Ale te ubranka dla zwierzaków na razie takie sobie (i nie można ich farbować). Brakuje czegoś naprawdę stylowego. ;)
ludzie narzekali na ciągłe spamowanie przycisku biegu, nie rozumiejąc jak działa ten system
No, na klawiaturze ten system działał wyjątkowo dobrze. Po dłuższej jeździe mały palec nadawał się do wymiany.
Udziel rady jak kota obłaskawić
1. Kup mleko i usmaż rybę.
2. Poczekaj do godziny ok. 10 wieczór.
3. Znajdź kota, którego chcesz oswoić.
4. Weź go na ręce i zanieś do pomieszczenia, gdzie można zamknąć drzwi i gdzie nikogo innego nie będzie.
5. Głaskaj, aż uzyskasz 25% zaufania.
6. Otwórz inwentarz i połóż na ziemi mleko lub rybę. Nie ruszaj się. Połóż kota na ziemi. Poczekaj, aż zje. Weź na ręce. Znowu połóż rybę. Połóż kota. Poczekaj. Nie ruszaj się. Dobijesz do ok. 50-60%.
7. Weź kota na ręce. Poczekaj, aż wybije północ.
8. Powtórz pkt. 5-6.
9. Opiekuj się ładnie kotkiem do końca gry.
Od razu zaznaczę, że nie zawsze się to udaje. Średnio raz na trzy próby. Koty są cholernie kapryśne.

Ha, ha.
Tak, gra ma problem z fizyką obiektów (skutek "optymalizacji"). Wiele materiałów się "przenika" w czasie ruchu.
W ramach przeprosin za estetyczny szok... kojący widoczek. :)
Lepsza jakość:
https://postimg.cc/18cPJT7d
Grabarzu, załatwiłem już wielu bossów (m.in. Rogatego Lorda, Szkarłatny Koszmar, Sumoczłeka, Przywoływacza Wron, Hemona Beindela, Cassiusa Mortena, Kostura Antumbry, Trzcinowego Diabła, Kearusha, Pęknięty Róg). IMHO kopatron Marniego był jednym z najgorszych (zaraz za Kosturem Antumbry i Przywoływaczem Wron). Trafiłeś więc na początku na mocarnego przeciwnika.
Kilka szybkich rad na początek:
1. Póki nie ulepszysz zbroi do poziomu 3-4 i nie znajdziesz sensownego Sprzętu Otchłani, który zamontujesz w broni, unikaj tego rodzaju pobocznych bossów. Chyba że jesteś gotów na "git gud" i żmudne "uczenie się" przeciwnika (w stylu soulsowym).
2. Odblokuj w drzewku umiejętności różne kombinacje ataków, które czynią cuda. Aby zbierać Artefakty Otchłani potrzebne do rozwoju, eksploruj kontynent i rozwiązuj liczne zagadki środowiskowe i logiczne. Wkraczaj też do Otchłani, żeby pokonywać kolejne wyzwania.
3. Poszukaj czarownicy, zdobądź przepis na bolusy i przygotuj sobie ze 20-30 tego rodzaju specyfików (tak, trzeba grindować), żebyś nie musiał przeżywać "rage quit".
4. Eksploruj. W świecie gry od samego początku znajduje się mnóstwo świetnych broni (z dobrym Sprzętem Otchłani) i porządnych zbroi. Nie są one w żaden sposób "zablokowane" fabularnie. Gdzie występują najczęściej:
- wodospady (oznaczone kopczykiem z kamieni);
- ruiny, podziemia, zamki (zazwyczaj za ukrytą ścianą, którą trzeba otworzyć za pomocą stosownej umiejętności z drzewka).
5. Nie zapomnij o biżuterii (kolczyki, naszyjniki), która daje różne "bonusy".
Po pierwszych godzinach gry też miałem "rage quit". Sterowanie doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Teraz jest już o niebo lepiej. I nie mam z nim praktycznie żadnych problemów. Kwestia czasu.
BTW, to jest gra na 300 godzin. Behemot.

Postanowiłem, że dzisiaj w końcu odpocznę od sadzenia drzewek, zaganiania bydła, gotowania i dekorowania domu. Zabrałem więc kota pod pazuchę i ruszyłem w siną dal z obozu Szarogrzywych. Na nudę nie mogłem narzekać.
Pełna rozdzielczość:
https://postimg.cc/yWcnSP3p
https://postimg.cc/tsSzHv8D
https://postimg.cc/PvQmVSmX
Jeszcze się chyba nie spotkałem z tak szybką reakcją na prośby graczy:
https://crimsondesert.pearlabyss.com/en-US/News/Notice/Detail?_boardNo=80
Dosłownie: mówisz i za dwa dni masz. Niesamowite.
Nowa łatka:
- możliwość wyboru różnych metod sterowania;
- zwiększona pojemność skrzyni;
- hełm niewidoczny w czasie cutscenek.
Tak, obecność przestępcy zależy czasem od pory dnia. Wielu z nich kręci się z jakąś bandą. Trzeba tak rozegrać akcję, żeby oddalił się od reszty. ;)
Ragn'or, mój styl grania jest chyba podobny. Dlatego od kilku dni nie gram w "Crimson Desert", tylko w strategię "Obóz Szarogrzywych".
Tylko te jabłonki tak powoli rosną!
https://x.com/i/status/2039686399146750236
PiS nigdy się nie zmienia. Wszystko się da zrobić i powiedzieć w imię interesu partyjnego. Bo na pewno nie chodzi o interes Polaków.
W Pentagonie czystka. Odwołano też wielu generałów.
Tak to jest, jak się prezenter propagandowej telewizji bierze za wojnę. Za wysokie progi na bandę imbecyli.
A Europa czeka. Jak się Trump wycofa, będzie okazja na "deal" z Iranem, który osłabi petrodolara. Kolejny sukces Ameryki. A jak Trump zdecyduje się na atak "naziemny", będzie krwawa jatka. Kolejny sukces Ameryki.
https://x.com/i/status/2039444784083771629
I właśnie dlatego szary obywatel nigdy nie powinien głosować na takich prawicowych oszołomów, których wspierają baronowie medialni i lobbyści wielkich korporacji. Bo zostaną wydymani bez mydła.
Trudno grę jednoznacznie polecić, bo ma pewne wady (zwłaszcza prezentacja fabuły kuleje). Nie każdemu "podejdzie". Ale z drugiej strony - jest wyjątkowa. Jeśli mogę coś doradzić: próg wejścia jest wysoki ze względu na ogrom mechanik i sterowanie, ale warto się "przemęczyć" przez ok. 5-10 godzin, żeby później cieszyć się tym niezwykłym światem. Moje wrażenia na początku były bardzo mieszane, ale teraz nie mogę się oderwać od ekranu. :)
Obstawiam, że "Crimson Desert" to będzie drugi "Skyrim", gdy idzie o żywotność. Gra daje tak wielkie możliwości w zakresie i eksploracji, i "kombinacji", że środowisko graczy będzie ją wspierać modyfikacjami przez lata. Warto również pamiętać, że doświadczenie wszystkiego i wykonanie kompletu zadań czy wyzwań w CD to - wedle serwisów zajmujących się poradnikami - zajęcie na co najmniej 300 godzin. Ja po 60 godzinach nawet nie wykonałem połowy zadań w pierwszym regionie, a pozostałych praktycznie nie ruszyłem.
No i jak tam, miłośnicy Trumpa? Czerwone czapeczki nadal nie uwierają?
Trump to jest chyba jeden z najgłupszych przywódców na świecie.
Mam podobnie. Tyle że ostatni raz tego rodzaju wanderlust czułem w "Elden Ring". Pod tym względem "Crimson Desert" dowozi z nawiązką.
To jest piękne i ekspresowe odrodzenie.
Zaraz po premierze gra zbierała bardzo mieszane opinie, a akcje firmy spadły o 29%. Dwa tygodnie po premierze gra zbiera już bardzo pozytywne opinie (8.8 na Meta, 82,8% na Steam), a akcje osiągnęły najwyższą wartość w okresie ostatnich czterech lat.
Tak się robi łatki. ;)
USA i Izrael wygrali
Izrael - w jakiejś mierze tak. USA - nie.
Manolito, odlatujesz tak daleko w kosmos, że zachęcam do wyjścia poza własną bańkę i obejrzenia np. tego komentarza (z mnóstwem odnośników i odwołań):
https://www.youtube.com/watch?v=mLp1WGgAXOM
Drewno można zbierać na różne sposoby. ;)
https://x.com/i/status/2039132865171185964
BTW, znaleźliście już przepis na strzały ogniowe?
Owszem, sposób prezentacji fabuły leży (choć sama fabuła i mitologia świata nie jest aż taka zła), dialogi są generyczne, sterowanie ma wysoki próg wejścia (choć po ostatnich łatkach jest już akceptowalne), ale... eksploracja wymiata, walka wymiata, ogrom możliwości (mechanik, systemów) w rozgrywce wymiata, zagadki środowiskowe wymiatają, bossowie wymiatają, projekt otwartego świata wymiata, przywiązanie do detali wymiata, klimat wymiata, świat Otchłani wymiata, poszczególne umiejętności (w ramach drzewka rozwoju postaci) wymiatają itd.
Gra jest cholernie nierówna. Czasem 10/10, czasem 6/10. Ale jeśli chodzi o miodność (przyjemność płynącą z rozgrywki), mamy do czynienia z wyjątkową produkcją. Gdyby sposób prezentacji fabuły był lepszy, CD zajęłoby (IMHO) miejsce wśród innych legend aRPG. Tak czy inaczej, to na pewno jeden z najlepszych "otwartych światów" w ostatniej dekadzie. Niewiele gier (RDR2, Elden Ring) potrafi wywołać podobne odczucia "eksploracyjne" u graczy.
W Sieci ciągle można trafić na dyskusję w stylu: "A widzieliście, że można zrobić coś takiego?". "Że można w Instytutach prowadzić badania i np. wynaleźć hełm strzelający laserami?". "Że można wzbijać się w powietrze jak odrzutowiec, jeśli w czasie lotu wykorzystamy skupienie i dźganie?". "Że można w pewnym miejscu znaleźć <<wykrywacz skarbów>>?". "Że jeden z elementów ekwipunku wytwarza podziemne fontanny, które wyrzucają wrogów w powietrze?". "Że da się <<zatrudnić>> w obozie kupca, który sprzedaje wszystkie barwniki?". I tak dalej. To jest prawdziwa "piaskownica", gdzie można się bawić, odkrywając niezliczone możliwości i eksperymentując (bo twórcy nie prowadzą gracza za rączkę). Rzadkość w świecie gier.
To też jedna z nielicznych produkcji, które zyskują w miarę grania. Zazwyczaj gry robią ogromne wrażenie na początku, a potem powietrze powoli uchodzi z napompowanego balonika. W tym wypadku jest na odwrót. Łatwo się zniechęcić po kilku godzinach grania, ale jeśli ktoś"wytrzyma", zostanie nagrodzony. Sam byłem bliski rzucenia klawiatury w kąt, nazywałem CD "produktem gropodobnym", ale cieszę się, że przeszedłem ten wysoki próg wejścia, bo okazało się, że wielu rzeczy trzeba się po prostu spokojnie nauczyć; że konieczna jest zmiana sposobu myślenia, do którego przyzwyczaiły mnie w ostatnich latach tzw. "samograje".
Z kącika humorystycznego:
Spokojnie. Wszystko pod kontrolą.
https://x.com/i/status/2039069172550803764
A Wiech też poszukuje miłośników Trumpa:
https://x.com/i/status/2038959835694154211
Niestety, ostatecznie się okazało, że chodzi nie tyle o zwiększenie wydatków na obronność, ile o zwiększenie wydatków na zakupy w amerykańskich fabrykach. Trump to biznesmen i lobbysta, który udaje prezydenta:
https://x.com/i/status/2038954490657997260
BTW:
https://x.com/i/status/2039166438657901005
Słowo NATO chyba znaczy coś innego dla mieszkańców Europy i dla administracji Trumpa.
No i gitara... Choć jedna rzecz się Trumpowi udała. ;)
https://x.com/i/status/2038958407181373736
Ku refleksji dla tych, którzy uznają Brukselę za wroga i chcieliby uczynić z Polski kolonię USA.
No skoro ludzie łykają ten chiński ejajslop jak pelikany
To zupełnie tak samo jak w chińskich samochodach. Trochę Porsche, trochę Kia, trochę BMW, trochę Audi... hehe Oni to kopiowanie i sklejanie do kupy chyba mają już we krwi.
No dobra, panowie, pośmialiście się, poheheszkowaliscie, a teraz pora na przewrót kopernikański w waszych głowach: Pearl Abyss to studio południowokoreańskie, a nie chińskie.
Brawo, polska prawico! Brawo, panie prezydencie!
https://x.com/i/status/2038887839740359169
https://x.com/i/status/2038956134397100469
To już nie jest naginanie czy interpretowanie prawa. Nawrocki prawo po prostu łamie:
https://x.com/i/status/2039000985104744663
Skoro dwóch sędziów zaprosił, to znaczy, że uznaje wybór parlamentu. Ale w takim razie powinien zaprosić wszystkich wybranych. To nie menu w restauracji.
IMHO jeśli nie odbierze ślubowania od wszystkich, to powinni je wszyscy złożyć przed marszałkiem i do roboty.
Niewiarygodne.
Gość wywołał wojnę, której koszty - o czym pisałem od początku - będzie ponosić Europa. A teraz stwierdza, że Europa powinna jego wojnę zakończyć. A w ogóle to niech się Europa idzie jebać. Bo on zostawia zabawki i wychodzi obrażony z piaskownicy.
Jest tu jeszcze jakiś zwolennik tego pomarańczowego pajaca, który może bez zażenowania spojrzeć w lustro?
https://www.youtube.com/watch?v=20doee-K1w0
O to chodzi?
Jeśli o inny materiał, to musisz mieć odpowiednią umiejętność z drzewka Skupienie i "wyciągnąć" z jego wnętrza rdzeń energetyczny.
Brak też klasycznego dziennika zapisującego wiedzę o świecie i zdobytych umiejętnościach.
Wiedza o świecie, którą zdobywasz, jest dosłownie w menu wiedzy. Aktualizuje się ono za każdym razem, gdy na ekranie pojawia się komunikat o czymś, czego się dowiedziałeś. Nowe wpisy w tej "encyklopedii" oznaczane są wykrzyknikiem. Z kolei wiedza o zdobytych umiejętnościach (w ramach Zdrowia, Skupienia i Wytrzymałości) znajduje się w drzewku umiejętności. Tam też można sobie przypomnieć stosowne kombinacje klawiszy. Gdy idzie o inne kombinacje (spoza drzewka) warto znowuż zerknąć do menu wiedzy. Tam jest cały dział o sterowaniu.
Nie jestem teraz przed komputerem, więc nie mogę podać dokładnych "namiarów" na poszczególne części menu.
Nie da się oswoić psa czy kota w jeden dzień. Pies poczeka do jutra. Ale kot ucieknie. Trzeba więc kota zabrać do jakiegoś zamkniętego pomieszczenia z łóżkiem. Oswajać i spać. :)
Zaraz się dowiesz, że "reset" z Rosją to w obecnej sytuacji wyraz racjonalnej polityki Niemiec (i Trumpa). I element szachów 5D. :)
Prawda czasu, prawda ekranu.
Mam wrażenie grając że jest strasznie powtarzalny i nudny przez co na swój sposób pusty.
A mnie się wydaje, że to jeden z najciekawszych otwartych światów. Ostatni raz miałem taka frajdę z eksploracji, grając w "Elden Ring".
Miałem podobne odczucia po seansie. Ja bym jednak wrzucił jeszcze z 15 dodatkowych minut. Może film by na tym nieco skorzystał. Czekam więc na wersję reżyserską (o ile kiedyś powstanie).
W nawiązaniu do niegdysiejsze dyskusji: Filip obejrzał "Melanię", żebyście wy nie musieli. ;)
https://www.youtube.com/watch?v=iWNRFCjn_-Q
1. Tak. Za rozwiązywanie zagadek otrzymujesz zazwyczaj Artefakty Otchłani, które są potrzebne do rozwijania umiejętności. Za walkę z potężnymi przeciwnikami (a jest ich wielu) - broń, tarcze lub zbroje. Za dotarcie do ciekawych miejsc (wodospady itp.) - bogactwa, broń, zbroje, tarcze, unikalne przedmioty. Eksploracja jest tutaj zrealizowana po mistrzowsku. W świecie możesz również odnaleźć mapy skarbów i pewien przedmiot, który pomaga w ich wyszukiwaniu.
2. Tak. Jeśli masz odpowiednią liczbę tzw. bolusów, porządną zbroję i jakiś sensowny oręż, trudni przeciwnicy stają się niegroźni.
3. Możesz się rozwijać poprzez wykonywanie kolejnych zadań lub eksplorację i rozbudowę własnego obozu. Koń również wymaga inwestycji w rozwój (poprzez opiekę i jazdę).
4. Polonizacja nie jest zła. Jedyne błędy, jakie wyłapałem, dotyczą nazewnictwa - czasem ten sam przedmiot ma inną nazwę np. w menu misji i w sklepie. Pod względem językowo-gramatycznym - OK. Wiele zmieniło się na plus po ostatnich łatkach. Widać, że jakiś człowiek nad tym siedział.
5. Sterowanie drastycznie się poprawiło. Ale to nie znaczy, że jest idealnie czy nawet bardzo dobrze. Nie spodziewałbym się jednak jakichś dalszych rewolucyjnych zmian. Mechaniki w grze są tak złożone, że nawet czynności "rzekomo" proste (np. rozmowa) wymagają pewnego stopnia "skomplikowania", bo oferują więcej możliwości czy "opcji" niż w innych grach. Np. "rozmowa" nie służy tylko do wymiany zdań, ale jest też sposobem na poprawę relacji z daną osobą, skorzystanie ze sklepu lub przekazanie jakiegoś przedmiotu. Dlatego CTRL służy do wyboru "podkategorii" interakcji z daną osobą. Muszę jednak przyznać, że deweloperzy mieli rację. Po pewnym czasie, gdy już zrozumiemy, jak działają poszczególne elementy gry i interfejsu, można się do tego przyzwyczaić i sterowanie staje się znacznie łatwiejsze i bardziej "intuicyjne".
6. Nie, "powtarzalność" lokacji jest mocno ograniczona. Zdarzają się "podobne" miejsca (np. sanktuaria), ale zawsze czymś się od siebie różnią (oprócz architektury), np. dodatkowym bossem, inną zagadką itp. Mam za sobą 60 godzin gry i w ogóle nie czuję efektu "Ubi".
Gdy idzie o ustawienia graficzne i RTX 4070, to spróbowałbym najpierw: wszystko na ULTRA, DLSS 4.5 (Balans), Ray Tracing - włączone, Ray Reconstruction - włączone, Frame Generation - włączone. Jeśli fps-y będą powyżej 80, to spróbowałbym jeszcze zamienić Balans na Jakość, a niektóre ULTRA na CINEMATIC. Pod żadnym pozorem nie wyłączałbym Ray Reconstruction (choć zjada sporo fps-ów). To w "Crimson Desert" całkiem osobny system oświetlenia, który sprawia, że gra wygląda znacznie lepiej.
Dodajmy, że "Crimson Desert" ma już 82,5% na Steam (po ostatniej łatce). I cały czas rośnie. A na Metacritic - 88%. Grają setki tysięcy.
Ludzie czekali na tego rodzaju otwarty świat z utęsknieniem. :P

Na początek dzisiejszej sesji z "Crimson Desert" rozgrzewka z Rogatym.
Pełna rozdzielczość:
https://postimg.cc/mz0SswT9
https://postimg.cc/30X2HQL6
https://postimg.cc/4YNVjMpb
Zwycięstwo Orbana jest sprzeczne z polskim interesem. Leży wyłącznie w partyjnym interesie polskiej prawicy. Ergo: interes partyjny polskiej prawicy jest sprzeczny z interesem Polski.
EOT
Te dwa linki pokazują, że Nawrocki to kompletna marionetka. Powie to, co mu każą w Ameryce. Zrobi to, co mu każą w Ameryce. A w Polsce zgrywa dla ciemnego luda twardziela.
USA i Rosja - dwa bratanki.
https://x.com/i/status/2038382632149369145
Ależ się pięknie zestarzały wszystkie dywagacja forumowych miłośników MAGA. Pięknie. Zaiste, szachy 5D.
No i okazało się, że najwyższym rangą gościem na CPAC był Nawrocki.
Prezydent próbuje sprowadzić Polskę do roli kompletnego wasala międzynarodówki MAGA. Zero samodzielności i samostanowienia. Kreol do kwadratu. Żenada.
https://x.com/i/status/2038199152719331390
I w punkt:
https://x.com/i/status/2038342695286911430
Napisałem wyżej w [99.7]. :)
A dla konia sam wykułem. :)
3 miliony w 5 dni to bardzo dobry wynik dla nowej marki AAA (jeden z najmocniejszych debiutów), a nie tylko AA. Wiele gier z budżetem 200-400 mln sprzedaje 1-2 mln kopii w pierwszym tygodniu czy nawet miesiącu.
Dzisiejsza łatka naprawia najpoważniejsze bolączki. "Crimson Desert" już podskoczył do 81% na Steam. Teraz gra prawie 250 tysięcy osób. Tak więc CD będzie się raczej nadal dobrze sprzedawać.

A ja z kolei szwędam się po ruinach. Trafiłem na jakąś zagadkę ze studnią i na razie nie wiem, co i jak. :)
Pełna rozdzielczość:
https://postimg.cc/kVBXdkFD
Jeśli chodzi o samą eksplorację, daję za ten aspekt 10/10. Mistrzostwo.
Używać "przekręconego" cytatu z Orwella, który był socjalistą, do krytyki socjaldemokracji w Polsce.
Mistrzostwo świata. W odwracaniu kota ogonem.
To jest Zbroja Przeklęta Mrozem. Jej poszczególne elementy można zdobyć...
spoiler start
...po drugiej stronie różnych wodospadów na północy mapy.
spoiler stop
Wleciała nowa łatka. Pozytywnych zmian jest naprawdę mnóstwo. Znacząco usprawniają m.in. interfejs i sterowanie. Zrobili dokładnie to, o co tutaj apelowałem. :)
Ile tu jest postprocessu?
Tylko DoF (dept of field) na dwóch zdjęciach (wtyczka do ReShade): tło za karczmarką i trawa z przodu przed strażnikiem. Reszta - prosto z gry. :)
A konikowi wykułem i przefarbowałem zbroję. :)
Musisz się wspiąć na drugą stronę góry, gdzie masz ten kryształ (miejsce pokazane na wklejonym wyżej filmiku). Tam zaobserwujesz (przytrzymując CTRL) nową umiejętność ("Dłoń mocy: skupienie"). Potem musisz nacisnąć X i kółko myszy. Przytrzymać, aż podświetli się źródło energii w tym krysztale. I walić do skutku.
Możesz wrzucić zdjęcie mapy ze znacznikiem? Sprawdzę to miejsce.
EDYCJA:
Chyba wiem, o co chodzi. Musisz mieć umiejętność "Dłoń mocy: skupienie". Znajdziesz ją tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=YuLR187a2LA

I jeszcze bonusowo deszczowy świt. To chyba moja ulubiona pogoda i pora dnia w CD. :)
Nie. O ile wiem, to niemożliwe. Trzeba z nim zasuwać przez całą mapę.

Kilka fotek z dzisiejszego szwędania się po północnej części Hernand.
Pełna rozdzielczość:
https://postimg.cc/6831JQwG
https://postimg.cc/qN5DkdM1
https://postimg.cc/WdHY2Pb7
https://postimg.cc/18j79Z5W
Hmmm... Mnie się udało pokonać tego diabła za pierwszym razem (zużyłem chyba dwa bolusy). Ale mocno dopakowałem postać, zanim się za niego wziąłem, bo w przeciwnym wypadku na pewno też miałbym problemy. Byłem więc w stanie przyjąć sporo ciosów na klatę. Nie pamiętam jednak takich opóźnień. Może po prostu już tego nie rejestruję. Przyzwyczaiłem się.
Za mną już czterech bossów: diabeł, robot w kamieniołomach, szef szajki kupieckiej oraz przywódca Krwawej Stali. Jeśli ktoś lubi gry "soulsowe", to się tutaj odnajdzie.
Od 15 sekdundy kliknałem w mysz kilka naście razy mając przeciwnika przed sobą, zaatakowałem po kilku sekundach.
Chodzi o to, że atak "nie działał", gdy diabeł "znikał" i gdy wyprowadzał swojego kombosa, czy po prostu nie "działał", gdy powinieneś mieć "okienko"?
To nie ma znaczenia głosowałeś na partie, które przejęły te tuby propagandowe dla siebie
Razem przejęło TVN i TVP? Chyba ci się coś pomyliło...
A moralizować sobie mogę jak najbardziej, ponieważ nie jestem wyborcą ani PiS-u, ani PO. W sensie politycznym mnie ta sprawa nijak nie dotyczy. :P
jednak wasze media
Po pierwsze, TVN to nie jest "moje medium". Chyba od 3-4 miesięcy nawet tego kanału nie włączałem. Nie mierz innych swoją miarą. To, że oglądasz prawicowe media i powielasz propagowany w nich punkt widzenia, nie znaczy, że inni też postępują podobnie.
Czekam na film Sekielskiego o pedofilach i zoofilach w platformie.
Sugerujesz, że problem pedofilii w PO jest w skali czy jakości podobny do problemu pedofilii w Kościele? Czyli że wierchuszka PO też tuszowała przestępstwa? A za pedofilię odpowiadają nie tylko jacyś szeregowi działacze, ale i ważni politycy? Że wiedząc o przestępstwach, wykorzystano aparat państwa do przenoszenia działaczy z jednego okręgu do drugiego? Że ludzie z PO skrzywdzili w samej Polsce setki czy nawet tysiące dzieci?
Nawet Stanowski podpowiada, że nie chodzi o "systemowy" problem w konkretnej partii. Ale ludzie twojego pokroju robią wszystko, żeby "gówno się przylepiło". Widać, że kończą się wam argumenty i sięgacie do szamba.
PO to nie moja bajka. Nie cierpię ludzi z tej partii. Ale wasze zachowanie jest żenujące.
Naprawianie komina to również był dla mnie "traumatyczny" moment, po którym doszedłem do wniosku, że nie warto grać dalej, ponieważ gorszego sterowania i UX nie doświadczyłem w żadnej grze. Dobrze, że się jednak nie poddałem. ;)
Bo to był pikuś w porównaniu z tym, co czeka na graczy w Otchłani: teraz na przykład w miarę sprawnie wspinam się po ruchomych kratach, trzymając się kurczowo prętów, żeby nie spaść w trakcie pewnych działań, a równocześnie używając drugiej ręki do wyzwalania strumienia mocy i unikając przesuwających się wiązek laserów. Potrzeba do tego wszystkiego i odpowiedniej kombinacji przycisków na klawiaturze, i na myszy.
Dzięki "Crimson Desert" wyrosły mi więc dwa dodatkowe palce u lewej dłoni. A na prawy nadgarstek musiałem założyć usztywniacz. Mimo wszystko - warto! ;)
BTW, eksploracja jest tutaj wyjątkowa. Wszedłem do Wieży Mądrości, na którą wpadłem przypadkowo, i po 3 godzinach nadal nie wyszedłem, bo po ciągu w miarę prostych zagadek trafiłem na szereg platformowych wyzwań, które zdają się nie mieć końca. Można w dowolnym momencie zrezygnować po zakończeniu któregokolwiek z nich, ale za sprawą wyjątkowej mobilności (latanie, podwójny skok, skok z użyciem mocy Aksjomatu itd.) da się od razu "odblokować" następne i następne. Pod tym względem gra jest naprawdę ewenementem.
BTW2, jeśli ktoś ma poważny problem ze sterowaniem, to zalecam dwie modyfikacje z Nexusa: HOLD SHIFT (umożliwia sensowne poruszanie się i eksplorację, chroniąc graczy przed kontuzją małego palca) oraz INFINITE STAMINA (pozwala poradzić sobie z efektem pierwszej modyfikacji, czyli zbyt szybkim spadkiem poziomu wytrzymałości).
Taka ciekawostka... Stanowski się nie zgadza z pewnymi miłośnikami Stanowskiego z tego wątku:
https://x.com/i/status/2037235765114241072
A to postcriptum do wszystkich wpisów w tym wątku, które kpią z wyborców KO:
Sparafrazuję klasyka wątkowego:
"Teraz już wiecie, wyborcy PiS-u, jak ludzie Kaczyńskiego dymają was tyle lat w cztery litery?".
;)
Trump, lepiej niż kiedykolwiek zrobiłby to Putin, stara się "rozmontować" NATO. Do tego próbuje zmusić Ukrainę do kapitulacji. W tym kontekście wszelkie próby zablokowania zbrojeń w Europie i włażenia do tyłka amerykańskiej administracji stanowią dla mnie po prostu zdradę.
Dziennikarz śledczy, który ujawnił, że rząd Orbana szpieguje na rzecz Rosji, został oskarżony przez tenże rząd o... szpiegostwo.
https://x.com/panyiszabolcs/status/2037245405293924475
https://x.com/rzep8/status/2037241358503510137
Kaczyński obserwuje i już zaciera rączki.
I wniosek: polska prawica, która flirtuje z prorosyjskimi ugrupowaniami w Europie i USA, to zaprzańcy i targowiczanie, którzy poświęcają własną ojczyznę na ołtarzu partyjnego interesu.
Ależ Trump po mistrzowsku gra w te szachy 5D z Rosją:
https://x.com/Kasparov63/status/2037195151282516335
https://x.com/Marekwalkuski/status/2037352399958864181
https://x.com/jakubwiech/status/2037071082532766026
Jak tu wpadnie kolejny prawicowy klakier Trumpa i zacznie pitolić, że USA osłabia Rosję, to chyba pęknę ze śmiechu. Cenckiewicz powinien nakręcić nowy "Reset". Tym razem z amerykańską administracją w roli głównej... ;)
To jest, kurwa, jakiś żart albo fake news?
https://x.com/i/status/2037197922094247941
https://x.com/i/status/2037193723314950614
https://x.com/i/status/2037232468059693150
https://x.com/i/status/2037214301073600688

I jak tam, Szarogrzywi? U mnie to na razie tak wygląda...
Masakra. Gra jest OGROMNA.
Ten kostium się rzeczywiście prezentuje tragicznie. Czuję wibracje netfliksowego "Wiedźmina".
Jak wierzysz w tą propagandę to mogę tylko pogratulować.
Nazywać oficjalne dane statystyczne "propagandą" to już jakiś wyższy poziom "wyłącz telewizor, włącz myślenie".
Źródło:
https://ec.europa.eu/eurostat/web/products-euro-indicators/w/3-04032026-ap
Jeśli weźmiemy pod uwagę dane rejestrowanej stopy bezrobocia (GUS), to otrzymamy 5,7% (za grudzień 2025). To wyższy wynik, bo obejmuje osoby pracujące "na czarno" i nieszukające pracy. Tak czy inaczej, to jeden z najniższych wyników w Europie (przy czym warto dodać, że w innych krajach UE efekt "rejestrowania się dla uzyskania zdrowotnego" jest znacznie, znacznie mniejszy).
To, że w Polsce mamy Januszy biznesu i Januszexy, a prawo pracy pozostawia wiele do życzenia, wcale nie oznacza, że bezrobocie jest "ogromne". Dowody anegdotyczne, jak sama nazwa wskazuje, są... anegdotyczne. Ja np. nie znam żadnej osoby, który by nie pracowała lub miała problem ze znalezieniem jakiejś pracy. Albo: bezrobocie jest tak "ogromne", że pod sklepami trudno znaleźć miejsce do zaparkowania. ;)
nie to że w PL już panuje OGROMNE bezrobocie
Bezrobocie w Polsce - 3,1%. Średnia UE - 5,8%.
Według danych ze stycznia 2026 r. mamy najmniejsze bezrobocie w UE. Największe jest w Finlandii (10%) i w Hiszpanii (9,8).
Nie sposób nazwać bezrobocia w Polsce "ogromnym".
Mógłby sobie latać. Ale za swoje.
Wycieczka na zlot międzynarodówki MAGA nie jest formą realizacji interesów ogółu Polaków.
Dla mnie to nie było takie oczywiste, że potępiasz działania PiS-u związane z polskim sądownictwem. (Bo chyba nie interpretujesz wybiórczo i wedle własnego widzimisię wyroków TSUE). I że niby zawsze potępiałeś deformy PiS-u? Nie zarejestrowałem. Mea culpa. Ale cieszę się, że tak jest. :)
Maverick, mam wrażenie, że nie dostrzegasz różnicy między "utrzymywaniem" czy "zrywaniem" stosunków dyplomatycznych a udzielaniem komuś wsparcia przed wyborami. Uważasz, że Nawrocki powinien też jechać do Niemiec i agitować za AfD? Że bratanie się z Orbanem leży w naszym interesie?
I jeszcze jedno: raczej wystrzegałbym się określania ludzi, którzy po akcji z SAFE i wizycie prezydenta na Węgrzech uważają, że Nawrocki służy przede wszystkim prawicowej międzynarodówce i amerykańskiej ambasadzie, słowami typu "dureń".
Ze strony przywołanej przez Manolita:
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-521/21 jednoznacznie potwierdza istnienie w Polsce systemowego problemu nieprawidłowo powołanych sędziów oraz wadliwego ukształtowania Krajowej Rady Sądownictwa (KRS).
"NIEPRAWIDŁOWO powołanych sędziów".
TSUE zauważa, że ponad 3000 sędziów (ok. 30% polskiego sądownictwa) zostało powołanych na wniosek KRS, co do której „istnieje uzasadniona wątpliwość co do niezależności”. Orzeczenie TSUE stwierdza jednak, że nie powinno się automatycznie kwestionować statusu tzw. "neosędziów". Co nie znaczy, że wszyscy są powołani prawidło i że właściwe sprawują funkcję sędziego. Konieczne jest indywidualne rozpatrzenie każdej sprawy, a sądy muszą mieć możliwość badania legalności procedury powołania sędziego. Tyle. Nic się zasadniczo nie zmieniło od czasu poprzednich wyroków TSUE w sprawie polskich reform sądownictwa.
Jeszcze inaczej: TSUE nie stwierdza, że wszyscy neosędziowie są "wadliwi", ale też nie stwierdza, że wszyscy są "OK". Potrzebna jest konkretna ocena okoliczności powołania danego sędziego. Nie można nikogo skreślać "z automatu". To stanowisko było już od pewnego czasu znane.
Nowy wyrok potwierdza ponadto wcześniejsze tezy z wyroków z 2019, 2021 i 2023 r., kiedy otworzono drogę do "testów niezależności", zakwestionowano Izbę Dyscyplinarną oraz Izbę Kontroli Nadzwyczajnej, a także stwierdzono, że reformy PiS-u naruszyły zasadę niezależności sądów i skutkowały ryzykiem braku bezstronności. Zgodnie z poprzednimi wyrokami i nowym orzeczeniem tzw. neo-KRS jest organem wadliwie ukształtowanym i jego udział w nominacjach sędziowskich budzi uzasadnione wątpliwości co do ich statusu.
Tak czy inaczej, cieszę się, że Manolito zgadza się z wyrokami TSUE, bo one raz za razem mieszają deformy PiS-u z błotem.
Oswajanie konia też wkurzające.
Mam na to metodę. Trzymam cały czas S i tak steruję myszą, żeby widok był zawsze na ogon konia (centralnie na ekranie). Działa jak złoto.
jak się ma ten cały a Wojewódzki kr"u"l TVNu?
Ty naprawdę myślisz, że kogoś tutaj interesują celebryci w stylu Wojewódzkiego? Ale fakt, że śledzisz ich losy, też jest bardzo wymowny.
Spróbuj po prostu trzymać shift na zadanej szybkości poruszania zamiast wciskać go wielokrotnie.
No właśnie to tak nie działa. Niestety. Na razie więc korzystam z modyfikacji. I czekam na jakaś sensowną łatkę, bo sama gra mnie też wciągnęła (pomimo wielu, wielu wad). :)
Gram padem jakby co ;) Nie do końca jest tak, że trzeba nieustannie wciskać jeden przycisk by galopować albo biec sprintem. Wystarczy raz na jakiś czas wcisnąć i przytrzymać by podtrzymać tempo.
Jazda konna działa na klawiaturze na następującej zasadzie:
- wciskamy KILKA razy SHIFT (dość szybko), żeby się rozpędzić;
- gdy koń osiągnie odpowiednie tempo, trzeba regularnie naciskać SHIFT, żeby truchtać, kłusować czy galopować: nie można tego robić ani za wolno, ani za szybko, żeby koń nie tracił wytrzymałości;
- przytrzymanie klawisza SHIFT wytrąca konia z rytmu;
- zetknięcie z większą przeszkodą również wytrąca konia z rytmu.
To wszystko sprawia, że dłuższa jazda masakruje np. małego palca u lewej dłoni. Kwisatz powyżej sugerował użycie skryptu, żeby automatycznie "wciskać" klawisz. Istnieje również na Nexusie modyfikacja, która adresuje ten problem:
https://www.nexusmods.com/crimsondesert/mods/39?tab=description
Problem polega jednak na tym, że gra "domaga się" od gracza różnego tempa (różnej częstotliwości naciskania klawisza) w czasie jazdy: osobnego dla nabierania prędkości, osobnego do kłusu i osobnego do galopu. O ile dobrze rozumiem, tego rodzaju modyfikacje na razie nie uwzględniają różnorodnej częstotliwości wciskania SHIFT, a więc koń zbyt szybko się męczy.
Oczywiście, na padzie wygląda to zapewne inaczej i jazda konna jest "wygodniejsza". Sterowania na klawiaturze to jednak droga przez mękę, ponieważ po lewej stronie "dzieje się" za dużo. Mam nadzieję, że jakaś łatka w miarę szybko to zmieni.
Na PC dalej "łamańce palców". Poprawili nieco menu i responsywność. I tyle. Sterowanie jest dramatycznie złe. :)
Nawet się wciągnąłem w to grindowanie, ale palec, którym naciskam SHIFT w czasie jazdy konnej, jest już na skraju wytrzymałości. Jeśli czegoś z tym nie zrobią w kolejnych łatkach, pewnie będę musiał zrezygnować z dalszej eksploracji. :P
Pytania do osób, które już pograły dłużej:
1) Czy konieczne jest granie innymi postaciami oraz ich rozwijanie, czy też można do końca "dojechać" wyłącznie Szarogrzywym?
2) Czy można wybrać inną (niż początkowa) postać i "dojechać" nią do końca?
Jak widac ludziom nie przeszkadza.
Po ostatniej łatce jest nieco lepiej. Poprawiła się "responsywność", na którą narzekałem. Mamy też w końcu skrzynię na przedmioty. Niestety, jazda konna się nie zmieniła. ;) (Na padzie też trzeba ciągle naciskać odpowiednik SHIFT, żeby galopować?).
Przedwczoraj wziąłem z CD "rozwód", bo prawie zniszczyłem klawiaturę. Wczoraj z kolei był dzień "seksu na zgodę" i mocno posunąłem się w rozwoju postaci. I tak to się pewnie będzie kręcić, aż coś w końcu "ostatecznie zaskoczy" (w dobra lub złą stronę). Widzę potencjał (również dla siebie), dlatego mimo wszystko gram nadal. (Uwielbiam otwarte światy i eksplorację).
A do pada mnie nie przekonasz. :) Nigdy go nie używałem i gdybym miał się uczyć obsługi na CD, to pewnie bym osiwiał.
Dzięki za te filmiki, Kwisatz. Przydadzą się, bo dalej eksploruję, choć sterowanie mnie niemiłosiernie wkurza. Na szczęście po ostatniej łatce jest nieco lepiej. Nadal jednak frustruje mnie m.in. jazda konna.
Ogólnie rzecz ujmując, mam z CD relację love-hate. ;) Czasem jestem zafascynowany, a czasem mam ochotę rozwalić klawiaturę.
Warto przy okazji ostrzec innych graczy: jeśli nie macie ochoty zainwestować ooooogromu czasu w tę konkretną produkcję, to trzymajcie się od CD z daleka. Gra nabiera rumieńców w czasie dłuższych sesji i dopiero po wielu, wielu godzinach, gdy dostatecznie opanujemy mnóstwo różnorodnych mechanik, które wchodzą ze sobą w kluczowe relacje. To naprawdę straszliwy pożeracz czasu. Trudno w tym wypadku "uruchomić grę na godzinkę przed snem, żeby się zrelaksować". ;)
Jeszcze w listopadzie 2025 r. prezydent Nawrocki odwołał spotkanie z Orbanem, ponieważ premier Węgier bratał się z Putinem. Kilka dni temu Donald Trump opublikował jednak oficjalne wideo, w którym wyrażał pełne poparcie dla Orbana przed wyborami na Węgrzech. W najbliższych dniach JD Vance planuje również wizytę w Budapeszcie, co jest kolejnym i bardzo wymownym gestem politycznym ze strony amerykańskiej administracji. Wszystkie ręce na pokład. I nagle Nawrocki znowu zaczyna lubić i szanować Orbana, więc spaceruje z nim za rękę po stolicy Węgier, choć w relacjach węgiersko-rosyjskich nie doszło do żadnego ochłodzenia. Przypadek? Rzadko możemy obserwować w Europie aż tak bezwstydne podporządkowanie się polityka jednego kraju ośrodkom władzy, które znajdują się w zupełnie innym miejscu świata. O ile bowiem różnorodne "sojusze" polityczne często mogą się wydawać wątpliwe pod względem moralnym, o tyle zazwyczaj nie są zawierane na przekór ogólnonarodowym (długofalowym) interesom. Tym razem jest inaczej.
Doskonale pamiętam, jak pewni bywalcy tego wątku szydzili z "kreolskiej mentalności" polityków wzywających do podporządkowania się prawu UE, czyli organizacji, do której należymy i której zasad zobowiązaliśmy się przestrzegać. No i teraz, rzekomo walcząc o polską suwerenność, obudzili się z ręką w nocniku, choć nigdy tego nie przyznają. Zakładam bowiem, że część wyborców prawicowych głosowała na prezydenta RP, a okazało się, że wybrali Najwyższego Przedstawiciela Ambasady USA i Ruchu MAGA w Polsce. Muszą więc robić dobrą minę do złej gry i - w ramach efektu potwierdzenia - bronić wszystkich antypolskich decyzji Nawrockiego. A wymaga to erystycznej ucieczki w stronę nieudolnego symetryzowania na temat "zdrady" Tuska: "Co z tego, że Nawrocki wspiera głównego sojusznika Rosji w UE, skoro Tusk nawoływał do <<resetu>> z państwem Putina?". Niezależnie od tego, ile jest w powyższym stwierdzeniu prawdy i jaki był kontekst konkretnych działań polityków, to posługując się podobnym zestawieniem, zawsze trzeba jednak przy Nawrockim postawić partykułę "też". Bo nawet jeśli Tusk "zdradził" polskie interesy, to Nawrocki - też.
Węgry Orbana to obecnie największy rosyjski przyczółek w UE (Niemcy stracili już dawno pozycję lidera). Ludzie Putina nawet nie kryją się z tym, że wspierają Orbana na wszelkie możliwe sposoby, ponieważ jego ponowny wybór daje gwarancję dalszej ingerencji w sprawy UE, dostępu do ważkich informacji (bo Węgrzy o wszystkim "donoszą" naszemu wschodniemu sąsiadowi) i podejmowania prób blokady działań niekorzystnych dla Rosji. Warto w tym kontekście przypomnieć, że Nawrocki miał z Rosją na pieńku. Kiedy jednak "przełożony" zza oceanu dał hasło do kompletnej zmiany stanowiska na takie, które jest absolutnie niezgodne z żywotnymi interesami naszego kraju, Nawrocki natychmiast podporządkował się wytycznym obcego mocarstwa. W czasach dawnej Rzeczpospolitej tego rodzaju postępowanie określało się mianem "zaprzaństwa". Aby spłacić "długi" zaciągnięte u amerykańskiej administracji, prezydent RP został w gruncie rzeczy zmuszony do złamania złożonej przed Suwerenem przysięgi, która zobowiązywała głowę państwa do stawiania na pierwszym miejscu dobra obywateli swojego kraju, a nie prawicowej międzynarodówki czy putinowskiej Rosji. Dla niektórych jakimś (choć raczej marnym) pocieszeniem będzie stwierdzenie, że ten moralny upadek chyba daje się we znaki Nawrockiemu, skoro prezydent ma ostatnio problemy z kontrolowaniem swojego publicznego zachowania.
Przyznać się. Który gagatek ma dojścia w gabinecie Trumpa?
https://x.com/i/status/2036218063171833945
ale i tak nie wyszło źle
Oj, wyszło, wyszło. Nawrocki chyba rzeczywiście jest w słabej kondycji psychicznej. Społeczny i medialny "odbiór" ostatnich decyzji prezydenta zrobił swoje. A przywódca polskiej prawicy in spe pewnie zrozumiał, że stracił pozycję trybuna ludowego. Suweren kręci nosem. Trump przeminie, a piętno zdrajcy pozostanie. ;)
https://x.com/i/status/2035837744753090946
https://www.politico.eu/article/eu-hungary-leak-russia-peter-szijjarto/
Tymczasem Nawrocki szpiegów Rosji wspiera. Po raz kolejny interes partyjny ruchu MAGA wygrywa z interesem Polski. Po raz kolejny: najzwyklejsza zdrada.
No i LOL:
https://x.com/patrykmichalski/status/2035700497978478732

Ależ mam "radochę" z obserwacji wszystkich mankamentów "Crimson Desert". Mnóstwo elementów gry jest tak spartaczonych, że nie mogę wyjść z podziwu, jak to przeszło przez dział QA.
Cały system oświetlenia jest do gruntownej przeróbki. Renderingu, który byłby tak pozbawiony "głębi", nie widziałem w żadnej grze AAA. Wszystko jest straszliwie płaskie. Cienie (na najwyższych ustawieniach) pozbawione są wygładzania i mają wręcz "pikselowe" krawędzie. A za dnia przybierają konsystencję smolistej czerni, ponieważ kontrast i gamma zostały ustawione w nieudolny sposób. Fatalne oświetlenie sprawia, że modele postaci wyglądają czasem jak wycięte z papieru (zbyt "naświetlone" i przez to "płaskie"), zaś teksturom jakby brakowało mapowania. Gra, która ma imponujące przestrzenie i krajobrazy, prezentuje się więc pod względem wizualnym po prostu brzydko.
Sterowanie to droga przez mękę. I nie chodzi tylko o absurdalne kombinacje przycisków (choć mamy tego sporo). Problemem jest konieczność równoczesnego naciskania klawiszy w celu wykonania najprostszych czynności (rozmowa, bieg, interakcja). Co więcej, długotrwałe działania (np. jazda konna) wymagają CIĄGŁEGO i rytmicznego naciskania kombinacji przycisków. W czasie jazdy trzeba więc np. trzymać WSAD, zmieniając kierunki ruchu, i rytmicznie naciskać SHIFT, a przy okazji zwracać uwagę na poziom wytrzymałości (bo od niego zależy wymagana "rytmiczność"). Cały czas. Jeśli wypadnie się z rytmu, koń właściwie staje w miejscu. N-i-e-w-i-a-r-y-g-o-d-n-e. Obszar gry jest ogromny, ale łatwiej (i w sumie szybciej) jest biegać, niż jeździć konno.
Inny przykład absurdalnego projektu sterowania: żeby opróżnić zawartość sejfu, trzeba najpierw rozwiązać zagadkę (normalka), potem wcisnąć i przytrzymać (sic!) klawisz otwierania, następnie nacisnąć kombinację klawiszy i skierować za pomocą myszy celownik na zawartość sejfu, wreszcie nacisnąć i przytrzymać raz jeszcze klawisz otwierania. Potem np. sakiewka trafia do ekwipunku, a w ekwipunku trzeba jeszcze raz najechać na ten przedmiot myszą i wcisnąć klawisz "otwierania" dwa razy (sic!), żeby zawartość sakiewki wreszcie stała się dostępna. To nie jest żart czy hiperbola.
Menu jest niespójne i nieintuicyjne. Czasem można się po nim poruszać za pomocą myszy, a czasem wyłącznie poprzez korzystanie z klawiszy (np. w menu skrzyni obozowej). Podstawowe funkcje (np. zapis gry) są głęboko ukryte i wymagają czasem 3-4 kliknięć w różne zakładki, zanim będzie można z nich skorzystać. To samo dotyczy różnych systemowych ekranów (np. gotowanie, interakcja ze sprzedawcami itp.). Ogólnie rzecz ujmując, dominuje tutaj "twórczy chaos". Gdy idzie o interfejs, gra sprawia wrażenie wersji "alfa".
Uważam, że każdy gracz powinien zasmakować "Crimson Desert". Doceni wtedy bardziej wiele innych gier, na które narzekał ze względu na sterowanie czy projekt interfejsu. :) Niesamowite. Chyba pierwszy raz żałuję, że kupiłem jakaś grę (i to po zapoznaniu się z różnymi recenzjami). Ciekaw jestem, jak długo wytrzymam tego rodzaju tortury. A chciałbym jeszcze poeksperymentować z tym wyjątkowym materiałem gropodobnym i mimo wszystko zbadać kilka kolejnych absurdów kryjących się tutaj za horyzontem.
I pytanie do innych graczy dotyczące skrzyni obozowej: czy rzeczywiście przedmioty można ze skrzyni wyjąć (przenieść do inwentarza), ale nie można ich w skrzyni przechowywać (przenieść z inwentarza)? U mnie tak to wygląda. Jeśli nie chodzi o jakiś błąd, to mamy chyba do czynienia z Absurdem przez duże A.
czy nawet sterowanie, na które narzekają grający w ten tytuł na PC
Jak będziesz musiał ciągle naciskać (do usranej śmierci) SHIFT (albo jakiś inny przycisk na padzie), żeby w ogóle jechać szybciej koniem, to zmienisz zdanie.
Ha! Muszę w takim razie spróbować. O ile nie dam sobie w ogóle spokoju z tą grą. :)
Ciekawe, jaki mechanizm psychologiczny tutaj działa. Nie mam problemu z porzuceniem po kilku godzinach gier, które nie spełniają moich oczekiwań. "Crimson Desert" zawodzi na wielu polach i w kluczowych kwestiach. A jednak... dziś znowu mam ochotę wrócić do tego świata. I nie jestem nawet w stanie skonkretyzować przyczyn. Trochę to przypomina chęć oglądania filmu tak dziwacznego i pokracznego, że po prostu intryguje i przykuwa do ekranu.
BTW, czy ktoś z was zdołał opanować zasady galopu na klawiaturze? W moim przypadku SHIFT działa "kapryśnie". Czasem muszę aż trzy razy nacisnąć klawisz w szybkim tempie, żeby koń ruszył z kopyta. A czasem nawet i to nie działa.
Gdyby ktoś chciał, to mam z kolei rady, jak wędkować. Potrafię już wyciągać rybę po każdym zarzuceniu przynęty. Musiałem się tego nauczyć, bo pomyliłem kombinację klawiszy, które służą do rozmowy ze sklepikarzem, wciskając atak, wskutek czego straciłem całą kasę (aresztowanie) i dostęp do sklepu (zakupu ryb). Myslałem, że mnie szlag trafi, bo ostatni zapis miałem znacznie wcześniej (przedzieranie się przez menu w celu zapisania gry to kolejny "atut" tej produkcji). No ale zostałem dzięki temu mistrzem wędkarstwa. ;)
Jeden rabin powie, że tak, drugi - że nie. Tak nierównej i niespójnej gry AAA chyba nigdy nie widziałem.
U mnie ocena (w zależności od momentu) jest na razie rozpięta na skali 3-8/10.
Z tak dziwaczną i niespójną grą chyba się nie spotkałem w ostatniej dekadzie.
Świat imponuje rozmachem, ale grafika jest fatalna. Głównie ze względu na oświetlenie i paletę kolorystyczną. W dzień wszystko wygląda jak prześwietlone, a w nocy i w złotych godzinach mamy kompletnie rozregulowany kontrast i światłocień. Do tego jakość cieni woła o pomstę do nieba (nawet z włączonym Ray Reconstruction).
Efekty cząsteczkowe to ponury żart. Dym przypomina festiwal pikselozy. Zwłaszcza że DLSS działa na wariackich papierach: DLAA gwarantuje "maślany" obraz, a DLSS 4.5 wyostrza wszystko aż do przesady. Tak złych wodospadów chyba w żadnej grze AAA nie widziałem. Z drugiej strony - np. woda w rzekach jest całkiem, całkiem... Amatorszczyzna wręcz niewiarygodna.
Do tego katastrofalne sterowanie. Nie chodzi tylko o to, że do najprostszych czynności potrzeba kombinacji klawiszy. Jeszcze gorszy jest brak "responsywności". Postać porusza się jak mucha w smole. Często jakieś podstawowe działania wymagają wielokrotnego wciskania klawisza. Absurd goni absurd.
Ekwipunek trąci myszką. I to taką, która zdechła jeszcze w czasach pierwszego "System Shocka". Menu jest kompletnie nieintuicyjne. Tutaj też trzeba się napocić, żeby wykonać rudymentarne operacje.
Fabuła przyprawia o ból zębów. Bardziej generycznych dialogów nie da się już wymyślić. Zadania porażają głupotą. A cała mitologia wykreowanego świata jest tak nieoryginalna, że aż wpada w kicz.
A mimo to... "Crimson Desert" w jakiś niezrozumiały sposób przyciąga do ekranu. Jak przaśny kabaret. Gram dalej, bo pewnie nie poznałem nawet 0,001% wszystkich mechanik. :)
A. To nie jest gra indie.
B. Ten obraz nie wygląda dobrze.
Gdyby to była gra indie, a obraz wyglądałby pokracznie... można wybaczyć. Jeśli to jest gra AAA, a obraz wygląda pokracznie... nie powinniśmy usprawiedliwiać partactwa, bo płacimy za produkt niemałą cenę. To drobiazg na tle innych problemów gry, ale też wymaga poprawy.
https://x.com/PolsatNewsPL/status/2035285065693802682
Jak nic nie załatwi dla wszystkich (np. pocisków manewrujących), tylko jedzie pocałować pierścień i zadbać o interesy partyjne polskiego oddziału MAGA, to naprawdę szkoda kasy podatników.
Z kącika humorystycznego:
https://x.com/i/status/2034955333831925787
Ale żeby organ prawicowej propagandy demaskował prawicową propagandę?
https://x.com/i/status/2034928742133350488
Zagraniczna prawica też nigdy się nie zmienia:
https://x.com/i/status/2034961044049699056
Trump to jest jednak największy strateg w amerykańskiej historii:
https://x.com/i/status/2035198683713523736
https://x.com/i/status/2035140727231881274
https://x.com/i/status/2035142408342536500
https://x.com/i/status/2034984889737482399
https://x.com/i/status/2035023675326377990
Nikt tak nie opanował gry na trzydziestu fortepianach, które się wzajemnie zagłuszają. Don Tzu.
Krótkie podsumowanie:
https://x.com/i/status/2035150999443083475
;)
A jeśli chodzi o sytuację wewnętrzną w USA... ICE jak prywatne gestapo na zawołanie rodziny królika:
https://x.com/i/status/2035030863491035549
https://x.com/i/status/2035112048875405812
No i brawo:
https://x.com/i/status/2034966586390368464
I pytanie: czy Trump nas sprzeda Rosji za ropę?
https://x.com/i/status/2035018346295390257
Na razie... nie. Czekamy. Ale Putin właściwie oficjalnie potwierdził, że Pomaga Iranowi walczyć z USA. I co? I nico. ;) Putin fajny, Zełenski niefajny:
https://x.com/i/status/2035030371314626661
BTW:
https://x.com/i/status/2035014393331949807
Tymczasem kolejne tysiące amerykańskich żołnierzy płyną w stronę Iranu. Będzie jeszcze weselej.
https://x.com/i/status/2035110676369227895
Miesiące smuty na stacjach paliw przed nami:
https://x.com/i/status/2034993437766795325
Niestety, rozmiary katastrofy wywołanej przez Trumpa mogą niektórych zdziwić:
https://x.com/i/status/2035205944620011988
A to już bez żadnych wątpliwości zbrodnia wojenna (zignorowali obrazy satelitarne):
https://x.com/i/status/2035108929965842898
I na koniec: tchórze z NATO!
https://x.com/i/status/2034991607041110030
Powtórzę po raz kolejny: za to, co się dzieje chociażby w służbie zdrowia i w edukacji, Tusk powinien być skazany na dożywotnią banicję. :P
Na Ukrainę (w ramach misji stabilizacyjnej, a nie na pole bitwy) zdecydowanie nie chcieli wysłać, ale do Iranu... Pan każe, sługa musi.
Na razie nie. Ale może jeszcze ostatnia aktualizacja nie wpadła. Często trzeba się wciąż, niezależnie od poruszonego tematu, przedzierać przez strumień świadomości w stylu "AI slop" ze słowami-kluczami (polexit, zadłużenie, Tusk, dobrozmianowcy, lewak, pizda, Giertych, Niemcy, Kamraci, sfałszowane wybory itd.).
Ale nie tracę nadziei, bo potrzebny jest w wątku głos przeciwnej strony. A Lutz też zaczął zaliczać dziecinne wpadki i (z tego powodu?) ograniczać wpisy. Ostatnie weta (i wolty) Nawrockiego (KRS, SAFE, kwestia "tańszego prądu" itd.) są jednak tak absurdalne i trudne do obrony, że mogę tylko współczuć ludziom z prawicy, którzy muszą udawać Greka i przekonywać innych o "szlachetności" intencji i patriotyzmie polityków PiS-u czy prezydenta, starając się przy tym nie wyjść na kompletnego głupka. Gimnastyka na poziomie olimpijskim. Można się więc zmęczyć i zaliczyć (chwilowy lub trwały) spadek formy.
Dla zainteresowanych wydajnością:
Uruchomiłem na chwilę. Pierwsza lokacja. RTX 4080. W grafice wszystko na MAX (czyli nawet nie "ultra", tylko "efekty wizualne"). RT włączone. Ray Reconstruction (najbardziej zasobożerne) włączone. FG włączone. DLSS 4.5 (jakość). Średnia liczba fps: ok. 90 (częściej nieco ponad). A przy DLSS 4.5 i DLAA - ok. 60. Przy DLSS 4.5 (zbalansowana) - ok. 110. Po wyłączeniu FG: DLSS 4.5 (jakość) - ok. 60.
Po wyłączeniu Ray Reconstruction wydajność się drastycznie zwiększa (o ok. 30-40%), ale gra wygląda jednak gorzej. :P
Coraz fajniejszy ten sojusz amerykańsko-rosyjski. ;)
https://x.com/i/status/2034661166551818481
https://x.com/i/status/2034691805761908907
https://x.com/i/status/2034603471123398987
Jak już pisałem...
Dla mnie punktem granicznym tolerancji dla zamieszczanych tutaj wpisów Manolita była obrona kłamstw Nawrockiego w uzasadnieniu weta do nowelizacji ustawy o KRS. (Choć już znacznie wcześniej widać było ciągle ten sam strumień myśli wklejany i kopiowany przy niemal każdej dyskusji). Potem już obserwowałem tylko równię pochyłą... Mam wrażenie, że coś w nim ostatecznie "pękło". Dziwne. Ale może się jeszcze "naprawi"? ;)
Na razie z różnych recenzji wyłania się pewien konsensus: niesamowity świat do eksploracji, ale słaba fabuła i źle zaprojektowane mechaniki.
Oj, "Crimson Desert" podzieli graczy na (co najmniej) dwa obozy.
Destructoid: 8.5/10
https://www.destructoid.com/reviews/crimson-desert-review/
GamingBolt: 8/10
https://gamingbolt.com/crimson-desert-pc-review-virtues-last-reward
GamesRadar+: 8/10
https://www.gamesradar.com/games/rpg/crimson-desert-review/
GameSpot: 7/10
https://www.gamespot.com/reviews/crimson-desert-review-highest-fantasy/1900-6418474/
Game Informer: 7/10
https://gameinformer.com/review/crimson-desert/open-world-overload
Screen Rant: 7/10
https://screenrant.com/crimson-desert-pc-review/
VG247: 6/10
https://www.vg247.com/crimson-desert-review
Eurogamer: 6/10
https://www.eurogamer.net/crimson-desert-review
IGN (na razie): 6/10
https://www.ign.com/articles/crimson-desert-review

żadnych fajnych smaczków nie będzie
Tu nawet nie chodzi o smaczki. Zerknij na ten zrzut z gry ---->
AI nie jest w stanie jeszcze poprawnie wszystkiego przełożyć. A jeśli pojawią się problemy w tekstach kluczowych dla zrozumienia fabuły czy mechaniki rozgrywki, to mamy poważną wtopę.
widząc ile ta gra ma tekstu, wątpię żeby zapłacili za jakiekolwiek tłumaczenie
Jakoś mniejsze "blockbustery" mają pełne i poprawne tłumaczenia, więc... da się przełożyć i mimo wszystko zarobić. Ważne, że chiński dubbing zrobili, więc na Steamie będzie mnóstwo graczy. ;)

To prawda. Sam używam tych narzędzi, kiedy "fotografuję" w różnych grach. Niemniej jednak dwie uwagi:
- DLAA i Path Tracing nie są dodatkowymi "narzędziami", których używa VP. To ustawienia w menu gry dostępne dla każdego.
- Narzędzia "fotograficzne" Fransa Boumy z wtyczką IGCS Depth of Field po prostu umożliwiają zatrzymanie rozgrywki, ustawienia kamery w dowolny sposób (jak w trybie fotograficznym w innych grach) i rozmycie tła (plus ewentualne "poprawki" dotyczące np. kontrastu, których można dokonać również w menu gry lub w ustawieniach monitora czy w panelu Nvidii, jeśli ktoś chce mieć podobne "efekty" w czasie rozgrywki), nie zmieniają jednak jakości modelu 3D i tekstur.
Jedyny naprawdę istotny z naszego punktu widzenia element to REFramework z wtyczką ReLit, który umożliwia umieszczenie w scenie dodatkowego źródła światła. Tyle że Grace w trybie normalnej gry naprawdę w różnym oświetleniu wygląda tak, jak na zaprezentowanych ("upozowanych") zdjęciach. Podobnie jak inne postacie. Dodatkowe wrażenia, których nie sposób oddać na zdjęciach, wiążą się ponadto z włączeniem trybu HDR. Innymi słowy, to, że VP użył ReLit, żeby sobie "doświetlić" scenę wedle uznania, nie zmienia faktu, że Grace tak właśnie wygląda w różnych momentach gry w oryginalnych (przygotowanych przez deweloperów) warunkach oświetleniowych (a nie tylko "studyjnych").
Poniżej przykładowe zdjęcia (jeszcze przed sensowną obróbką), które zrobiłem bez ustawiania jakichś dodatkowych źródeł światła (widoczny gdzieniegdzie DOF nie jest wynikiem użycia dodatkowego narzędzia, to efekt występujący w grze).
https://i.postimg.cc/X7TkzJ8K/GRACE-przyklad-oswietlenie.jpg
Do czego zmierzam? Otóż Grace w grze, w ruchu wygląda po prostu znacznie lepiej niż "oryginalna" postać zaprezentowana przez Nvidię w ramach zestawienia z modelem "obrobionym" przez AI. Rzecz jasna, pewne elementy głowy i twarzy wyglądają w trybie DLSS 5 lepiej (np. cała struktura włosów), ale (IMHO) ogólne zmiany poszły w nieco złym kierunku, bo wskutek bazowania na określonych danych "treningowych" (a nie na danych z konkretnej gry) model generatywny zbyt mocno zmodyfikował ogólną aparycję bohaterki (pełniejsze i "podkolorowane" usta, nieco inna linia podbródka itp.) w stylu właśnie "AI beauty". Grace nie do końca przypomina Grace. Przynajmniej w tym ujęciu. Może w innym świetle, w innej scenerii, w innym momencie gry byłoby lepiej. Trudno powiedzieć, bo o tym, jak wyglądać będzie bohaterka w trybie DLSS 5, nie decyduje już w pełni projektant postaci. Ostatecznie to AI (na bieżąco) rekonstruuje całą scenę. I tyle.

I na koniec: niech każdy sobie wybierze faworytkę w tym konkursie piękności. IMHO przydałaby się Grace "pośrednia", gdzieś między Grace w wersji DLSS 5 a Grace "oryginalną". AI mogłaby przesunąć suwaki o połowę w lewo. Wtedy byłoby idealnie. ;)

Określenie "korzystniejsze oświetlenie" odnosiło się do zdjęć z X, a nie do moich zrzutów (bo trudno nazwać "korzystnym" ostre światło z boku, które odbija się na mokrej od deszczu twarzy, tworząc refleksy). :)

Tu masz model Grace z gry (bez DLSS 5) w korzystniejszym oświetleniu:
https://x.com/aquelyrass/status/2033663718064529717
A tak Grace wygląda u mnie ---->
Obrazek bez kompresji:
https://i.postimg.cc/qqC21vcN/GRACE-bez-DLSS5-full.jpg
To samo miejsce, podszedłem tylko nieco bliżej w prawo, w stronę witryny, z której pada światło.
Problem polega na tym, że to, co pisze Avasilcutei* (DLSS 5 to po prostu "lepsze oświetlenie", a nie "generatywna AI"), jest sprzeczne ze słowami Jensena Huanga, co też słusznie wytykają autorowi tekstu komentatorzy i co można zobaczyć na własne oczy, kiedy spojrzy się na twarz Grace z "Residenta".
*https://x.com/nimlot26/status/2033996275947917774
A więc Huang:
“We fused controllable 3D graphics, the ground truth of virtual worlds, the structured data … with generative AI, probabilistic computing,” Huang said during his keynote speech. “One of them is completely predictive, the other one is probabilistic yet highly realistic.”
"The reason for that is because, as I have explained very carefully, DLSS 5 fuses controllability of the geometry and textures and everything about the game with generative AI," Huang continued. [...] "It’s not post-processing, it’s not post-processing at the frame level, it’s generative control at the geometry level," he said.
A zatem - wbrew temu, co twierdzi Avasilcutei - DLSS 5 wiąże się z użyciem generatywnego AI (probabilistycznego) na poziomie geometrii. To nie znaczy, że obiekt zmienia się "fizycznie" (czyli np. zmienia wymiary na większe czy mniejsze). DLSS 5 dokonuje jednak operacji na poziomie kondycjonowania generatywnego AI na istniejącej geometrii i teksturach (czyli "rozumie" kształty np. nosa, uszu, oczu), a więc wprowadza niby-realistyczne oświetlenie, roproszenie podpowierzchniowe, mikrodetale czy wygładzanie w oparciu o modele probabilistyczne (czyli właśnie "AI"), co z kolei prowadzi do istotnych zmian w zakresie percepcji (bez zmiany np. siatki oryginalnego obiektu 3D). Dlatego twarz wydaje się "piękniejsza" (w stylu "AI beauty"), usta stają się pełniejsze, kości policzkowe - bardziej wyraziste, oczy - większe itp. Tego rodzaju efekt może nadpisywać intencję artystyczną, bo model AI jest trenowany na danych, które np. faworyzują pewne kanony urody ("yassified Grace"). I to jest właśnie przedmiotem kontrowersji.
To pokazuje, że nie da się wytłumaczyć działania tej technologii komuś, kto jest na nią całkowicie zamknięty.
Na razie okazuje się, że to Avasilcutei nie do końca poprawnie tłumaczy działanie DLSS 5, gdyż pomija kluczowy element: technologia Nvidii opiera się na modelu generatywnym AI, który jest trenowany na ogromnych zbiorach danych (wiele godzin rozgrywki, fotorealistyczne rendery, sceny z różnymi warunkami oświetleniowymi itp.), a nie działa wyłącznie (co właśnie sugeruje Avasilcutei) na podstawie danych z konkretnej sceny gry. Innymi słowy, DLSS 5 "wnioskuje" i generuje efekty na podstawie wzorców wyuczonych z treningu, co może prowadzić do problematycznych "rozwiązań" ("yassified Grace").
Na razie nie wiemy, w jakim stopniu SDK pozwoli to kontrolować deweloperom (Nvidia obiecuje możliwość zmian w zakresie maskowania powierzchniowego i tonacji kolorystycznej), ale komponent "generatywnego AI" jest wpisany w nową technologię i nie będzie za każdym razem "trenowany" pod specyficzną grę, tylko korzysta z ogromnego zasobu danych (a więc de facto "narzuca" w istotnym zakresie "własną" interpretację danej sceny).

Jak pisałem: jednemu się to może podobać, a innemu - niezbyt, ale trudno raczej w tym wypadku mówić o realizmie związanym np. z oświetleniem. Poza tym ingerencja w oryginalną wizję artystyczną jest ogromna.
A Grace (IMHO) niekoniecznie potrzebuje tego rodzaju wizyty w salonie "AI beauty", jaki zaserwowała wszystkim Nvidia na obrazkach z DLSS 5:
https://x.com/aquelyrass/status/2033983238037721479
zwyczajnie zmienia scenę na podstawie widzimisię algorytmu wcale do tego realizmu się nie zbliżają
Tu nie chodzi raczej o realizm. Ten "filtr" np. rekonstruuje oświetlenie (kontrowe, wypełniające czy miękkie), którego nie było w oryginalnym renderze gry w takiej formie i sile, żeby nadać "głębi" pewnym powierzchniom czy twarzy. Widać to chociażby w filmiku demonstracyjnym ze "Starfielda", w którym twarze postaci dostają nagle wyraźne, studyjne doświetlenie z przodu i z boku.
DLSS 5 "odszumia" również drugi plan, likwidując (lub redukując) część światłocienia czy "mglistość" i głęboko ingerując w "plastyczność" całej sceny. To dotyczy np. filmu z "Residenta". Tło staje się tam nienaturalnie czyste, plastikowe, jakby poddane agresywnemu "odszumianiu", które rozjaśnia i spłaszcza obraz, żeby wyglądał bardziej "kinowo" (wg AI) i zyskał efekt HDR-u na sterydach.
DLSS 5 to nie jest delikatne przetwarzanie końcowe. To drastyczny efekt postprocesowy, który mocno zmienia cieniowanie, rozpraszanie powierzchniowe, połysk, a często nawet geometrię oświetlenia (czy interakcję światła z materiałami) na poziomie pikseli. A wszystko to w stylu "AI beauty", co sprawia, że np. twarze zyskują studyjne oświetlenie, skóra wygląda jak woskowana, a wiele powierzchni świeci się niczym plastik. Ten zabieg robi natychmiastowe wrażenie, ale dzieje się to kosztem spójności artystycznej i naturalności oświetlenia.
Opinie na temat jakości DLSS 5 są różne. Wielu osobom podoba się na przykład tego rodzaju "lifting" w "Starfieldzie", ponieważ na swój sposób poprawia płaską grafikę oryginału. Ale w tytułach z mocniejszą wizją artystyczną (np. "Resident") może się wydawać bardzo "plastikowy" i nazbyt ingerować w pierwotną spójność obrazu. Tak czy inaczej, uważałbym w tym wypadku z jednoznacznymi konkluzjami na temat "zwiększenia realizmu" za sprawą DLSS 5.
Rzecz jasna, we wprawnych rękach deweloperskich DLSS 5 może się okazać efektownym narzędziem (bo SDK umożliwia m.in. korekcję kolorów czy maskowanie przestrzenne), które wymaga sporej mocy obliczeniowej. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że u partaczy albo u tych, którzy nie dysponują zbyt dużą ilością czasu, będzie funkcjonować właśnie na zasadzie efektywnego (a nie efektownego) "filtra upiększającego".
ER3D1N, oznacz mnie jeszcze z dziesięć razy, a na pewno ulegnę sile twojej "argumentacji". :)
Tak, ponieważ pokazane efekty DLSS 5 Nvidii nie wyglądają najlepiej, to "boli mnie" PSRR 2 od Sony.
Dobrze się czujesz? A może wymyślisz jeszcze jakiegoś chochoła?
Synku w 1997 juz miałem masę lustrzanek, ciemnię.
I? Chcesz medal? Jak widać, udział w fotograficznych wykopaliskach archeologicznych nie sprawia, że ktoś wykształci dobry gust czy zmysł artystyczny.
przecież jest informacja że możliwość korzystania z narzędzi Ai będzie zależeć od samych twórców
Oczywiście. A zaprezentowane przez Nvidię przykłady wykorzystania DLSS 5 powstały we współpracy z oryginalnymi deweloperami. Efekty ich pracy wszyscy możemy "podziwiać". Wyglądają na razie jak kiczowaty "AI slop". Nie wykluczam jednak, że w przyszłości to się zmieni na lepsze. Wszystko jest możliwe. Warto jednak pamiętać, że pojęcie "realizmu" czy "fotorealizmu" trzeba rozważać w kontekście spójności wizualnej i kierunku artystycznego.
Na jakim sprzęcie ogrywasz swoje gierki?
Widać u ciebie wyjątkowe wzmożenie emocjonalne. Sformułowania typu "synku" (choć jesteś zapewne młodszy ode mnie), ironiczne docinki ad personam, przechwalanie się rzekomymi kompetencjami (że niby wywoływanie zdjęć w ciemni daje lepsze podstawy do oceny "realizmu" grafiki) itp. wskazują na mocne zaangażowanie w obronę Nvidii. Nie mierz jednak innych swoją miarą. To, że kupiłeś nową kartę tej firmy i stałeś się od razu wyjątkowo nieobiektywny, nie znaczy, że osoby, które krytykują to, co pokazała Nvidia, należy z marszu sytuować w grupie właścicieli sprzętu AMD lub konsoli.
Jestem szczęśliwym posiadaczem RTX 4080, a w niedalekiej przyszłości zamierzam się przesiąść na RTX 5080. Mam nadzieję, że zaspokoiłem twoją ciekawość.
Mnie jednak bardziej zastanawia skąd nagle milion detali więcej, jak render niektórych pierwotnych twarzy to prawie ziemniak.
Detale to "wesoła twórczość" AI. Dlatego czasem twarze wyglądają dziwacznie i nie do końca zgodnie z intencjami oryginalnych artystów.
Tutaj podobna opinia Sandena, który zajmuje się efektami VFX (projektem postaci, teksturami, oświetleniem) w filmach (m.in. "Piraci z Karaibów", "Obcy", "Pacific Rim"): "This looks incredibly off".
https://x.com/henningsanden/status/2033637185724022827

Z kolei tutaj pani profesor zyskała tak ok. 5-10 lat. ;)
Trzeba przyznać, że chyba tylko "Starfield" wygląda lepiej. A i to wyłącznie dlatego, że twarze są w tej grze tak fatalne, że nie da się ich już pogorszyć:
https://x.com/digitalfoundry/status/2033613318825345207
Nie, nie wygląda "realistyczniej". Twarz Grace zyskała typowy dla generatora "maślany", kiczowaty styl i przywodzi na myśl "AI slop". Negatywne zmiany widać zresztą również na drugim planie. Obraz stracił efekt "filmowości", bo AI "odszumiło" tło.
Niby pojawiła się większa "głębia" za sprawą cieniowania, ale wszystko wygląda po prostu jako całość gorzej. Może w ruchu obraz prezentuje się inaczej, ale statyczne zrzuty ekranu nie napawają optymizmem.

Niestety, gdy idzie o twarze postaci, mamy tu do czynienia ze zbyt dużą ingerencją AI. Np. Grace z "Residenta" wygląda zupełnie inaczej niż w oryginale. Twórcy gier tracą kreatywną kontrolę nad stylem i jakością prezentacji wizualnej.

Gdy idzie o cienie i oświetlenie, niedługo nawet posiadacze RTX 4xxx też będą się musieli "obejść smakiem", bo jesienią ma się pojawić DLSS 5 (tylko dla RTX 5xxx), które naprawdę istotnie wpływa na głębię obrazu. I nie tylko w pozytywny sposób.
https://x.com/Nikfor_/status/2033624631647867079
https://x.com/GeForce_JacobF/status/2033625799929303280
Za dużo w tym wszystkim "ingerencji" AI, bo zmiany w twarzach postaci są naprawdę poważne.
https://x.com/Framesofnick/status/2033626671899611403
Niemcy też podały Trumpowi czarną polewkę:
https://x.com/RpsAgainstTrump/status/2033551194975576145
I dla przypomnienia: reakcja Trumpa na wtargnięcie ruskich dronów na polskie terytorium:
https://x.com/mmagierowski/status/2033516118350930304
Ten program Stanowskiego i Mazurka to chyba jedna z najgorszych rzeczy, jakie ma do zaoferowania Kanał Zero. Taka bezmózga papka dla bezmózgiego odbiorcy. Orgia chłopskiego rozumu.
Unikać za wszelką cenę.
to ciągle będzie lepszym filmem niż jedna bitwa po drugiej
Niekoniecznie. "Marty" to opowieść w duchu powieści łotrzykowskiej, która jednak zmierza donikąd. Ani śmieszna, ani straszna, ani zbyt ciekawa. Aktorstwo rzeczywiście jest znakomite, zdjęcia (i montaż) na wysokim poziomie, a scenariusz świetny warsztatowo. Ale kompletnie brak tutaj emocji. Po sensie trochę żal straconego czasu. Przerost formy nad treścią.
I "Marty", i "Bitwa" to filmy przeciętne. A decyzja, żeby kręcić "Bitwę" za pomocą "ściśniętych" obiektywów i w "naturalnym" świetle, które "paćka" specjalnie zaburzoną kompozycję karów (niby taka "rewolucja", która odpowiada tematyce filmu), sprawiła, że średnio śmieszna satyra Andersona jest na dodatek wyjątkowo brzydka. Zaangażowania widza w akcję chyba w tym więcej niż w "Martym", ale to i tak filmu nie ratuje.
"Hamnet" to z kolei arcydzieło, które (IMHO) zasłużyło na wszelkie nagrody. Rzadko się zdarza, żeby dziesiątki widzów w kinie przeżywały na jednym seansie katharsis.