Braid – „absolutne arcydzieło game designu”. Między GTA 4 i Braid, AAA i indie były w idealnej równowadze. 10 gier, które zdefiniowały 2008 rok
- GTA 4 – „Najlepsza, najbogatsza, najgłębiej przemyślana”
- Fallout 3 – „inna niż jej wielcy poprzednicy, co wcale nie znaczy, że gorsza”
- Dead Space – „wyśmienity survival horror”
- Mirror's Edge – „odważna i pod wieloma względami nowatorska”
- Braid – „absolutne arcydzieło game designu”
- World of Goo – „Polecam. Wszystkim. Bez wyjątku”
- Left 4 Dead – „rządzi w tym, co najważniejsze — grywalności”
- LittleBigPlanet – „znakomita produkcja dla osób w każdym wieku”
- Metal Gear Solid 4: Guns of the Patriots – „zasługuje na natychmiastowe miejsce w każdej liście najlepszych gier wszech czasów”
- Burnout Paradise – „najlepsza zręcznościowa ścigałka, w jaką można dziś zagrać”
- Honorowe wzmianki, czyli Wrath of Spore
Braid – „absolutne arcydzieło game designu”
Data premiery: 6 sierpnia
Producent: Number None
Gatunek: plaformówka, logiczna
Platformy: PC, Xbox 360, PlayStation 3, Mac OS X , Linux
(…) oferuje jedne z najbardziej pomysłowych i satysfakcjonujących łamigłówek w historii gier. Za każdym razem, gdy dokonasz czegoś, co wcześniej wydawało się niemożliwe, doznasz niezwykle satysfakcjonujący dreszcz intelektualnego triumfu i ani razu nie poczujesz, że gra oszukuje. (…) jedyną prawdziwą przeszkodą w czerpaniu przyjemności z Braid może być brak cierpliwości u gracza. Fabuła składa się z niejednoznacznej mieszanki słów, obrazów i łamigłówek, które mogą skrywać głębsze znaczenia. I niezależnie od tego, czy uznasz jej przesłanie za przenikliwe czy pretensjonalne, finał jest niezaprzeczalnie mistrzowskim pokazem odwróconych oczekiwań i bezlitośnie podważonej perspektywy. Fakt, że wszystko to zawiera się w tak misternie zaprojektowanej całości, tylko umacnia status Braida jako absolutnego arcydzieła w game designie.
Recenzja gry Braid, Official Xbox Magazine issue 88, ocena: 9/10
Wspomniany we wstępie przełom, którym był wzrost znaczenia gier niezależnych, można nieco umownie przypisać temu tytułowi – grze Braid. A nawet jeśli na ten efekt złożył się sukces kilku produkcji, to Braid miał w tym największy udział. Grę stworzył głównie jeden człowiek - Jonathan Blow, za swoje własne pieniądze, zatrudniając później Davida Hellmana do ulepszenia warstwy wizualnej. Surowa, wczesna wersja gry wystarczyła, by w 2005 roku wygrać festiwal gier niezależnych na konferencji GDC. Obok standardowych elementów platformowych, jej główną mechaniką była opcja przewijania czasu, co dodawało każdemu poziomowi dodatkowego wyzwania.
Braid powstał jako osobista krytyka autora wobec ówczesnych trendów w grach komputerowych. Braid miał dość skomplikowane łamigłówki, natomiast niby oklepany motyw fabularny, w którym dzielny chłopak ratuje księżniczkę z rąk potwora, krył w sobie różne moralne i filozoficzne dylematy, nie wspominając o niesamowitym zakończeniu tej historii i różnych jego interpretacjach, które grzechem byłoby zaspoilerować nawet dziś, po tylu latach,. Mały, stworzony w kameralnych warunkach Braid zaskoczył wszystkich. Grę okrzyknięto arcydziełem i umieszczono w panteonie najlepszych produkcji wszech czasów, a gracze zaczęli chętnie wyłapywać podobne perełki wśród coraz częściej się pojawiających „indyków”.

