Pałacowe życie w The Sims 4 Królewskie dziedzictwo bardziej przypomina Bridgertonów niż średniowiecze
Gdy usłyszałam, że The Sims 4 otrzyma dodatek związany z królewskim dworem, od razu pomyślałam, że Maxis w końcu wysłuchało próśb graczy błagających o powrót do The Sims Średniowiecze. To jednak nie do końca tak jest.
- Ondarion to 3 światy w cenie 1
- Zawód: król
- Dynastie, sekrety i skandale
- Trzeba być w nastroju na koronę
Po godzinach spędzonych z przedpremierową wersją DLC mogę powiedzieć, że Królewskiemu dziedzictwu bliżej do Bridgertonów niż Króla Artura. Nie próbuję jednak być opryskliwa – bo czy jest w takim kierunku coś złego? Ja zostałam mile zaskoczona, spędzając z udostępnioną zawartością ostatnie tygodnie, chociaż jak zwykle mam swoje uwagi, którymi podzielę się z Wami w tym tekście.
Ondarion to 3 światy w cenie 1
Studio Maxis zdecydowanie ma dobrą passę co do nowo wprowadzanych światów – Ondarion to jedyna w swoim rodzaju okolica. Chociaż podział na mniejsze, różniące się od siebie charakterem sąsiedztwa to standard w The Sims 4, to po raz pierwszy zauważamy tak wyraźny podział na trzy klimaty, które będziemy mogli wykorzystać w swojej rozgrywce wraz z dodatkiem Królewskie dziedzictwo: włoskie Bellacorde, portugalskie Verdemar oraz zachodnioafrykańskie Dambele. Ich połączenie jest zaskakująco płynne i wiarygodne, choć ciut ubogie w atrakcje na świeżym powietrzu.
Nowatorska idea wciąż zasługuje na uznanie za zawarcie zarówno klimatu najbardziej kojarzącego się w naszym kręgu kulturowym z typowym królewskim dworem, jak i zupełnie nietypowych terenów. Panująca w Ondarion różnorodność odnosi się także do typów parceli: od wielkich, wystawnych rezydencji, przez niewielkie mieszkania w stylu DLC Życie eko, po nowy typ lokalu z zapleczem, pełniący różne funkcje w zależności od pory dnia.
Trójpodział klimatu dodatku widać także w elementach trybu budowania oraz tworzenia postaci. Chociaż kolekcja Zamkowe posiadłości wyszła już kilka lat temu, to dopiero teraz naprawdę możemy sobie pozwolić na wybudowanie wiarygodnych pałaców bez użycia modyfikacji. Poza wieloma klimatycznymi ozdobami i nowymi wydaniami podstawowych elementów wyposażenia w stylu godnym władców, najmilsza jest chyba lista nowych mebli ściśle powiązanych z rozgrywką – tron, zegar z kukułką, manekin do treningu szermierki czy tablica genealogiczna, o których więcej wspomnę przy okazji analizy nowych atrakcji trybu życia.
Nowe stroje również bez wątpienia zachwycają rozmachem. Bez wątpienia jesteśmy w stanie spełnić wraz z nimi fantazję życia prawdziwej bajkowej księżniczki i księcia, a przy tym znaleźć elementy, których użyjemy w bardziej standardowej rozgrywce. Moje serce skradły zwłaszcza gorsety, które świetnie układają się zarówno na spodniach, jak i spódnicach, oraz prawie karykaturalne suknie, które mimo wszystko pasują do grafiki i animacji gry.
Jednym z największych mankamentów jest dla mnie brak jakiejkolwiek aspiracji związanej stricte z królewskim życiem oraz bark cech charakteru związanych ze stylami rządzenia – wydaje mi się, że psychika władców mogła otrzymać odrobinę więcej uwagi. Nie znajdziemy tu także zbyt wiele elementów ubioru dla najmłodszych, jednak współgra to z nowymi mechanikami, które są skupione na późniejszych etapach życia Simów.

