- Najlepsze gry 2020 roku, w których można spędzić ponad 100 godzin
- Microsoft Flight Simulator
- Hades
- Factorio
- Crusader Kings III
- Persona 5 Royal
- Animal Crossing: New Horizons
- Genshin Impact
- Assassin’s Creed: Valhalla
- World of Warcraft: Shadowlands
- Demon’s Souls
- Cyberpunk 2077
Animal Crossing: New Horizons

- Data premiery: 20 marca 2020
- Producent: Nintendo
- Gatunek: sandboksowy symulator życia
O czym jest Animal Crossing: New Horizons?
W pewnym sensie to gra o codziennym życiu. W Animal Crossing: New Horizons trafiamy na bezludną wyspę, gdzie naszym zadaniem jest stworzenie i rozwijanie własnej osady. Zaczynamy od namiotu, gromadzimy drewno, uprawiamy rośliny, łowimy ryby czy motyle, zbieramy grzyby, a z czasem wszystko zmienia się w uroczą, sielankową wioskę, gdzie możemy zaprojektować własne podwórko.
Granie uprzyjemnia nieco infantylna, ale prześliczna i spójna oprawa graficzna oraz ogólna przystępność wszelkich mechanik. To jedna z tych produkcji, przy których się odpoczywa, a nie walczy z interfejsem, sterowaniem czy stresem podczas wymagającej skilla rozgrywki. Animal Crossing: New Horizons czaruje i uzależnia od pierwszych chwil.
Co można robić przez sto godzin w Animal Crossing: New Horizons?
Sam główny wątek da się ukończyć w jakieś 60 godzin, ale wyciśnięcie z gry wszystkiego wymaga inwestycji nawet 300 godzin naszego czasu. Jest tu oczywiście pewna forma grindu, powtarzalnych działań i zbieractwa, ale podana w jakiś taki przyjemny, nieirytujący sposób. Na wydłużenie rozgrywki wpływa fakt, że wiele czynności wiąże się z autentycznym cyklem dobowym oraz realnymi porami roku, przez co np. zbierać grzyby można wyłącznie jesienią – i to jesienią widoczną rzeczywiście za naszymi oknami, a nie wykreowaną sztucznie w świecie gry! Do innych atrakcji potrzebne są różne rzadkie składniki, a kto wie, gdzie i kiedy się na nie natrafi?
DLACZEGO WARTO? OPINIA GRACZKI

Na fenomen ACNH złożyło się wiele czynników (wliczając w to pandemię i lockdown, i ogólnie beznadziejny rok 2020). Jednak nawet biorąc to wszystko w nawias (dosłownie), jest po prostu coś relaksującego w rutynie. Wstajecie codziennie wypoczęci i wyspani, obcujecie z naturą i sztuką, nie zajmują Was obowiązki zawodowe ani edukacyjne. Witacie się z sąsiadami, zbieracie owoce z sadu, strzelacie do balonów z procy, którą sami sobie zrobiliście z elementów, które sami znaleźliście, i szukacie muszelek na brzegu morza. Nie głodujecie, a jeszcze gromadzicie kapitał, sprzedając dobra, które daje Wam Wasza wyspa. Stać Was na najlepsze ubrania i meble, a to, co Wam zostanie na pęczniejącym koncie bankowym, możecie przeznaczyć na upiększanie okolicy i domów sąsiadów. Wszyscy są Wam wdzięczni. Jesteście działaczami społecznymi, dobrymi ludźmi, bohaterami wyspy, liderami. Wszystko jest ładne, na drzewach rosną pieniądze, w ziemi rosną pieniądze, w powietrzu w sumie też latają pieniądze. Niespodzianki są tylko pozytywne. Możecie całymi dniami leżeć wśród kwiatów, łapać motyle, podróżować na sąsiednie wyspy, rozmawiać z ludźmi, dekorować, sadzić, przesadzać, dosadzać, przebierać się i stroić, spacerować, łowić Bass na C+, ulepszać. Kochacie życie, najedzeni „pitcom”, zero testosteronu. Zero potrzeb.
Ile z tych rzeczy mogliście robić w tym roku?
Nie dajcie sobie wmówić, że nie ma ACNH bez abonamentu i giełdy rzepy. Jeśli potrzebujecie odskoczni od życia doczesnego, spędzicie na swojej wyspie znacznie więcej niż 100 godzin. A jako bonus – odblokujecie sobie całą odnogę animalcrossingowych memów na Reddicie i wreszcie będziecie mogli szczerze śmiać się z hermetycznych żartów znajomych. Nagle słuchanie śpiewającej Isabelle przez godzinę nie będzie niczym nieznośnym.
Julia Dragović
