Rockstar żałował dodania do GTA: San Andreas co najmniej jednej z całej masy mechanik. Co ciekawe, to właśnie z tego powodu zabrakło jej w GTA 4, choć powróciła w GTA 5.
Obbe Vermeij to były reżyser techniczny Rockstar Games, w którym współtworzył hity z serii GTA – „trójkę”, Vice City, San Andreas, Liberty City Stories, Vice City Stories, „czwórkę” i Chinatown Wars. Obecnie prowadzi jednoosobowe studio deweloperskie GabberGames (War, the Game i Plentiful), a także dzieli się na X ciekawostkami z produkcji Grand Theft Auto – często w odpowiedzi na pytania dociekliwych fanów.
Tak też stało się w ostatnich dniach. Obbe Vermeij został zagadnięty o GTA IV, w którego wyciekłych plikach zauważono wyposażony w tłumik pistolet Beretta M9 oraz dwie misje powiązane z nieobecną w finalnej wersji gry mechaniką skradania się. Deweloper przyznał, że ich nie pamięta, ale nie był w stanie jednoznacznie zaprzeczyć, iż nie testowano tego typu elementów. Przy okazji podzielił się całkiem interesującą ciekawostką na temat kultowego GTA: San Andreas.
Nie wiem nic o tych dwóch misjach. Pamiętam, że skradanie się było jedną z rzeczy, których dodania żałowaliśmy przypadku SA, bo ostatecznie przesadziliśmy z liczbą dostępnych opcji. Dlatego wydaje mi się, że skradanie się w ogóle nie było brane pod uwagę w GTA 4. Z drugiej strony, eksperymenty trwały bez przerwy.
Trudno nie przyznać racji Obbemu Vermeijowi. Elementy RPG, modyfikowanie wyglądu postaci, system głodu, tuning aut, tryb kooperacji na PS2, opcje randkowania, nurkowanie, odbijanie terytoriów gangów – GTA: San Andreas było tak wypchane małymi i dużymi mechanikami, że spokojnie mogłoby się obyć bez skradania się, a w otwartym świecie i tak nie zabrakłoby zajęć.
Niemniej obecność wszystkich tych elementów w grze z 2004 roku pokazuje, z jakim rozmachem podeszło do sprawy Rockstar Games, czyniąc z niej swego rodzaju poligon doświadczalny dla wielu pomysłów. Część z nich, jak właśnie skradanie się – w San Andreas bardzo opcjonalne, fabularnie wykorzystywane zaledwie w kilku misjach (na myśl przychodzą mi „Home Invasion”, „Madd Dogg's Rhymes” i „Black Project”), a poza tym w zasadzie tylko podczas stanowiących aktywność poboczną nocnych włamań) – powróciła jednak w ulepszonej formie w GTA 5 i GTA Online. Czy trafią również do GTA 6? Przekonamy się 19 listopada.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.