Pytania o The Elder Scrolls 6 „zaskakują” Todda Howarda na każdym kroku, ale w swoim stylu unika on konkretnych odpowiedzi. Wydaje się jednak zachwycony powrotem do blisko 30-letniego już uniwersum fantasy.
Reżyser Starfielda, Todd Howard, udzielił obszernego wywiadu serwisowi IGN z okazji ogłoszenia dodatku Terran Armada, dużej aktualizacji i wersji owego kosmicznego RPG na PlayStation 5. Regularnie powracał w nim temat The Elder Scrolls VI, jednak nie dowiedzieliśmy się niczego nowego o zapowiedzianym w 2018 roku RPG. Widać jednak, że to przedwczesne, wymuszone przez fanów ogłoszenie ciągle odbija się czkawką całej Bethesdzie, gdyż Howard podsumował je w dwóch krótkich, lecz bardzo wymownych zdaniach:
Udajemy, że tego nie ogłosiliśmy. Że to nie istnieje.
Słowa te padły w kontekście prób skracania przez Bethesdę czasu mijającego od zapowiedzi do premiery poszczególnych projektów. Howard chciałby, aby był on możliwie minimalny, choć zdaje sobie sprawę, że „nie jest to najlepsze rozwiązanie w przypadku każdej gry”, bo „czasem trzeba poinformować ludzi, poza tym są kwestie biznesowe etc.”. Można powiedzieć, iż w preferowany przez Bethesdę model wpisują świeżo ogłoszone nowości związane ze Starfieldem oraz, zwłaszcza, shadow drop Oblivion Remastered, a Starfield jako taki oraz The Elder Scrolls VI należą do tych wymuszonych odstępstw od preferowanej reguły.
Choć od zapowiedzi The Elder Scrolls VI minie niedługo osiem lat, a na grę poczekamy „tyle czasu, ile będzie trzeba, żeby była świetna”, trochę pocieszające jest to, iż teraz prace nad RPG wydają się iść pełną parą. Wprawdzie preprodukcja zakończyła się dawno temu, ale informacji o tytule dostajemy tak mało, iż Todd Howard mówiący IGN: „Doszliśmy do takiego punktu z The Elder Scrolls VI, że większość studia i wielu naszych partnerów jest zajęta tym projektem, i możemy sobie powiedzieć: »To jest to, co teraz robimy«”, daje nadzieję na premierę The Elder Scrolls VI choć trochę wcześniej niż u schyłku tej dekady, jak niegdyś sugerował były już szef Xboxa, Phil Spencer. Tym bardziej, iż Howard wypowiedział się w podobny sposób na konferencji zrelacjonowanej przez GamesRadar+:
Większość z nas pracuje nad The Elder Scrolls VI. Niesamowicie jest móc do tego wrócić. Muszę mówić szczerze, prawda? Bycie w tym świecie po okresie, w którym nie tworzyliśmy The Elder Scrolls, to wspaniałe uczucie, bo jest on tak różny od Starfielda i Fallouta.
Skutecznie omijając temat The Elder Scrolls VI, Todd Howard pochwalił deweloperów Bethesdy za płynny proces przechodzenia na Creation Engine 3. Technologia powstaje bowiem równolegle do gry, jednak nie hamuje jej procesu produkcyjnego, w efekcie czego kolejne bardzo wczesne wersje RPG mają działać niemal każdego dnia.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:DLSS 5 zachwycił Todda Howarda, ale gracze nie zostawiają na szefie Bethesda Softworks suchej nitki

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.