Trzeci odcinek cyklu o grach na mądre telefony oraz tablety maści wszelakiej zajmie się propozycjami płatnymi. Zobaczycie, że nędzne kilka(naście) złotych przelane na konto twórców jest w stanie odblokować niesamowity potencjał drzemiący w waszych małych maszynkach. A zupełnie przy okazji wybór ciekawych pozycji jest jakby łatwiejszy i bardziej rozbudowany. Od tej pory kończymy z podziałem na systemy – Android oraz iOS w jednym stali tekście. Zapraszam.
Trzeci odcinek cyklu o grach na mądre telefony oraz tablety maści wszelakiej zajmie się propozycjami płatnymi. Zobaczycie, że nędzne kilka(naście) złotych przelane na konto twórców jest w stanie odblokować niesamowity potencjał drzemiący w waszych małych maszynkach. A zupełnie przy okazji wybór ciekawych pozycji jest jakby łatwiejszy i bardziej rozbudowany. Od tej pory kończymy z podziałem na systemy – Android oraz iOS w jednym stali tekście. Zapraszam.
Czy można przestraszyć się podczas grania na telefonie? Najwyraźniej tak – dowodem na to jest udana wersja słynnego survival horroru z dużych konsol i pecetów. Dead Space w wersji na iOS to świetna grafika, rewelacyjny dźwięk (szczególnie na słuchawkach) i kilka godzin zupełnie nowej historii. Wybierz docelowe urządzenie (gra na iPada jest ciut droższa) i odważ się zagrać.

Ta prześliczna przygodówka jest portem pecetowej wersji gry z 2009 roku, a na dotykowym ekranie waszych „jabłuszek” prezentować się będzie jeszcze ładniej. Księżniczka, której obrazy ożywają, została zamknięta w wysokiej wieży, a ty musisz ją ocalić. Proste założenia, relaksująca, wypełniona zagadkami rozgrywka… Miłośnikom gier przygodowych nie trzeba dłużej powtarzać, szczególnie że koszt zakupu jest śmiesznie niski.

Jaaaa! To tak potrafią wyglądać gry na telefonie? Najwyraźniej tak – korzystający z Unreal Engine 3 Infinity Blade to prawdopodobnie najbardziej efektowna gra, jaką możecie obecnie trzymać w swoich dłoniach. Zręcznościowa produkcja o szlachtowaniu mieczem wielkich potworów jest warta tych kilkunastu złotych i z pewnością wytycza kierunek, w jakim zmierzać będą kolejne tego typu produkcje.

Za dobrą i ładną grę logiczną warto zapłacić. Dostępne na Androida klockowe Nintaii to gra o pakowaniu prostopadłościanu do dziury. Dosłownie - przewracając trójwymiarowy kształt na jedną bądź drugą stronę trzeba go dotaszczyć do kwadratowej dziury na drugim końcu planszy odpowiednio omijając przeszkody. Ładne i wciągające – czego chcieć więcej?

W prostocie siła – Radiant to nic innego, jak Space Invaders w świecącej, kolorowej wersji. Na dole jest stateczek, u góry są wredne ufoludy, a twoim zadaniem jest je wszystkie zniszczyć. Dzięki czarnemu tłu gra wygląda fenomenalnie na telefonach z czarną obudową, a przy tym dostarcza dużo oldschoolwej frajdy – coraz większa liczba przeciwników, broni i ulepszeń jest tym, co tygryski lubią najbardziej.

Najdroższa gra w dzisiejszym zestawieniu to nic innego, jak zminiaturyzowane Gran Turismo. Krytycy i gracze są zgodni – warto wydać na RR2 te dwie dychy, bowiem w zamian otrzymuje się najładniejsze, najbardziej złożone, rozbudowane i wciągające wyścigi, w jakie można zagrać na iPadzie, iPhone’ie czy iPodzie.

Telefony z systemem Andriod nie są gorsze, jeśli chodzi o ładne wyścigówki. Pamiętacie taką starą pecetową ścigałkę Ignition? Reckless Racing to bardzo podobna propozycja – mamy pełne detali, trójwymiarowe plansze z wertepami, skrótami i gotowymi do rozwalenia barierkami, a po nich szaleją lekko karykaturalne wozy maści wszelakiej – pickupy, terenówki, buggy, muscle cary i ciężarówki. Solidna porcja frajdy.

I kolejna gra wyścigowa, która chwali się „najlepszym możliwym wykorzystaniem akcelerometru”. Coś w tym jest – wzorowana na serii WipeOut gra TurboFly to szybka, płynna animacja, 5 różnych statków, 8 tras i prędkości przekraczające 500 km/h. Wystarczy sprawnie przekręcać telefon w lewo lub prawo. Zainteresowani?

W zestawieniu płatnych gier nie mogło zabraknąć jednej z najlepszych (jeśli nie najlepszej) gier logicznych ostatnich lat. Sympatyczne gluty potrzebują twojej pomocy, która zajmie kilka(naście) pełnych radochy godzin. No i nie oszukujmy się – wielu potajemnie lubi dotykać, przesuwać i przekładać gluty. Choćby na ekranie telefonu (jedna aplikacja działa na wszystkich nowych urządzeniach). Pozycja obowiązkowa absolutnie dla wszystkich.

Na koniec gratka dla miłośników kolorowych gier RPG. Druga część Zenonii, to podobnie jak jedynka, tytuł mocno przypominający Zeldę, ale prezentujący zupełnie nową historię w tym samym uniwersum (więc można śmiało zacząć od tej części). Co znajdziecie w grze? 4 klasy postaci, rozbudowany świat, mnóstwo NPC-ów, jeszcze więcej przeciwników, sporą garść statystyk i śliczną, przypominającą hity z SNES, grafikę. Jeden z najlepszych erpegów na telefony.

Za miesiąc ciąg dalszy. Chcecie przeczytać o jakiejś grze? Dajcie znać!
Poprzednie odcinki cyklu:

Autor: Filip Grabski
Z GRYOnline.pl współpracuje od marca 2008 roku. Zaczynał od pisania newsów, potem przeszedł do publicystyki i przy okazji tworzył treści dla serwisu Gameplay.pl. Obecnie przede wszystkim projektuje grafiki widoczne na stronie głównej (i nie tylko), choć nie stroni od pisania tekstów. W 1994 roku z pełną świadomością zaczął użytkować pecety, czemu pozostaje wierny do dzisiaj, choć w międzyczasie polubił Switcha. Prywatnie ojciec, podcaster (od 2014 roku współtworzy Podcast Hammerzeit) i miłośnik konsumowania popkultury, zarówno tej wizualnej (na dobry film i serial zawsze znajdzie czas), jak i dźwiękowej (szczególnie, gdy brzmi ona jak gitara elektryczna).