Pierwsze Uncharted było zdecydowanie krótsze, niż życzyliby sobie tego twórcy. Naughty Dog znalazło jednak sposób, by wydłużyć czas potrzebny na ukończenie gry, ale rozwiązanie mogło okazać się frustrujące dla niejednego gracza.
Twórcy gier posługują się wieloma sposobami, by sprytnie ukrywać niedociągnięcia lub subtelnie manipulować graczem. Nie inaczej było również z przygodami legendarnego Nathana Drake’a – ponieważ pierwsza część Uncharted okazała się za krótka, producenci postanowili wydłużyć zabawę... niejawnie zwiększając jej trudność. Na wyjątkowo utalentowanych graczy czekała pułapka w postaci coraz wyższego poziomu wyzwania, który miał spowolnić ich progres.
Benson Russell – były pracownik Naughty Dog oraz projektant cyklu Uncharted i pierwszej części The Last of Us – podzielił się zakulisowymi informacjami z serwisem FRVR. Weteran branży zdradził, że studio miało wiele problemów w związku z odejściem od starszych technologii na rzecz możliwości konsoli PlayStation 3. Ucierpiała na tym pierwsza część losów Nathana Drake’a, która nie otrzymywała stosownych systemów na czas. Uncharted: Drake's Fortune istniało więc jedynie na papierze, a graficy pracowali, choć prawdziwy gameplay jeszcze nie został zaprogramowany. Powstało wtedy wiele środowisk, w których następnie trzeba było umieścić starcia, bo ich przebudowa byłaby zbyt czasochłonna. Kłopotliwa była również długość zabawy.
Kiedy skończyliśmy, powiedzieliśmy sobie: „To gra na 5 godzin. Nie możemy brać 60 dolców za 5-godzinną grę bez multiplayera. Ludzie się wściekną.
Wydłużenie zabawy było niezwykle istotne, dlatego producenci postanowili wspomóc się dynamicznym poziomem trudności. Jego zadanie docelowo polegało na dbaniu o zbalansowaną rozgrywkę. W drugiej i trzeciej części Uncharted faktycznie tak było, jednak w „jedynce” studio Naughty Dog wykorzystało ten mechanizm, by spowolnić graczy. Istotnego kryterium nie stanowiła ich skuteczność, lecz szybkość.
Przeprowadziliśmy kilka testów fokusowych, biorąc pod uwagę średni czas na potyczkę... jeśli pokonałeś ją szybciej, niż wynosiła nasza średnia, zaczynaliśmy podnosić poziom trudności.
Po latach Benson Russell pozostaje dumny z Uncharted: Drake's Fortune, które nie tylko dało początek świetnej serii, ale też wytyczyło nowe szlaki w świecie gier. Dostrzega jednak jej niedopracowane elementy oraz brak wyraźnego kierunku, przez co tytuł stał w rozkroku między seriami Gears of War i Tomb Raider.
Uncharted: Drake's Fortune zadebiutowało 19 listopada 2007 roku na PS3. Obecnie tytuł można ogrywać też w ramach różnych zestawów na konsolach ósmej i dziewiątej generacji PlayStation.
GRYOnline
Gracze
GRYOnline
Gracze
OpenCritic

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.