Questline ze Szczęśliwą Monetą w Diablo 4 właśnie znalazł swoje rozwiązanie. Blizzard dodał ostatni element układanki, a gracze z pomocą dataminerów wytropili ukrytych bossów.
Pamiętacie, jak chwilę temu społeczność Diablo 4 zapomniała na chwilę o wszystkich blizzardowych bolączkach prowadzenia hack’n’slasha, bo jej uwagę przykuło odkrycie krowiego poziomu? Wtedy też w sieci pojawiła się wypowiedź deweloperów z Blizzarda, którzy twierdzili, że na graczy czeka jeszcze więcej tego typu ciekawostek. I cóż, chyba mieli rację, ponieważ od niedługiego czasu w sieci krąży informacja o rozwiązaniu kolejnej zagadki, do odkrycia której potrzebna była praca dziesiątek współpracujących ze sobą graczy na przestrzeni 3 lat.
Tym razem padło na questline związany ze Szczęśliwą Monetą (Lucky Coin), który w obecnym, 15. sezonie w końcu znalazł swoje zwieńczenie. Rozwiązanie zagadki przyprawia o zawrót głowy i prowokuje pytanie: “jak ktoś o zdrowych zmysłach na to wpadł?”. Wszystko przez nieoczywiste kroki, które postaram się tu pokrótce opisać, a o których poinformował znany w społeczności graczy Diablo 4 YouTuber Cliptis.
Aby zdobyć The Luckiest Coin, gracze musieli zebrać pełną, czteroosobową drużynę i udać się do Skartary. Każdy z uczestników miał za zadanie znaleźć jednego z czterech elitarnych wrogów i pokonać ich niemal jednocześnie – w odstępie zaledwie kilku sekund. Jeśli wszystko poszło zgodnie z planem, każdy członek drużyny otrzymywał Luckiest Coin.
Na tym jednak zabawa dopiero się zaczynała. Monetę należało zanieść do południowego Temis, gdzie w pozornie zupełnie nieistotnym miejscu znajduje się poduszka. Co ciekawe, położenie pod nią przedmiotu nie uruchamia żadnego widowiskowego wydarzenia. Trzeba było po prostu... odejść i wrócić dokładnie 24 godziny później. Co więcej – gracze odkryli, że na odebranie nagrody mają jedynie dwie minuty. Jeśli ktoś przegapił okno, musiał zdobyć kolejną Najszczęśliwszą Monetę i powtórzyć cały proces.
Jeżeli jednak wszystko poszło zgodnie z planem, to w miejscu monety pojawiał się Amulet of Dark Omens. To właśnie on stanowi ostatni element układanki. Wcześniej społeczność odkryła bowiem dwa inne przedmioty powiązane z poprzednimi etapami sekretu: Ring of Misfortune oraz Ring of the Jinx.
Po zdobyciu Amuletu wystarczy już tylko udać się do chaty Loratha w Strzaskanych Szczytach z wyekwipowanym całym zestawem. Otwiera to portal prowadzący do nowej lokacji, gdzie czeka na gracza specjalna walka z ukrytymi bossami. Gracze musieli zmierzyć się z Echoes of Donan, Neyrelle i Lorathem, a co istotne, cały czas mieć na sobie zdobytą wcześniej biżuterię podczas walki, aby otrzymać nagrodę.

A jest nią Horadric Coin, czyli Moneta Horadrimów, którą na ten moment uznaje się za przedmiot służący do dalszych transmutacji w dodanej niedawno Kostce Horadrimów. Jej dalszego lub alternatywnego zastosowania jednak jak na razie nie odkryto.
I choć początki sekretu datuje się na 3 lata wstecz, to samo rozwiązanie zostało dodane zaledwie chwilę temu, podczas startu 15. sezonu, a gracze w komentarzach sugerują, że większość sekretu odkryto dzięki dataminerom. Trochę nie ma się co dziwić – bo jak niby wpaść na to rozwiązanie w grze? Zwłaszcza, że na wcześniejszym etapie rozwiązania po prostu nie było.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.