6 lat w grze ukrywał się bug związany z fałszywymi oskarżeniami ze strony biskupów. Gracze sądzili jednak, że to w pełni przemyślana mechanika.
W grach takich jak Crusader Kings 3 występuje cała masa mniejszych lub większych zmiennych. Nic więc dziwnego, że czasami trudno zauważyć pewne bugi, które umywają uwadze testerów, graczy i samych twórców. Czasami mamy jednak do czynienia z jeszcze ciekawszym przypadkiem – błędem, który był każdemu doskonale znany, ale nie był uważany za błąd.
To właśnie przydarzyło się w Crusader Kings 3. Gracze zwrócili bowiem uwagę na dość interesującą poprawkę wymienioną przez twórców we wczorajszej liście zmian w aktualizacji 1.20.0. Pośród licznych bugfixów pojawiła się linijka informująca, że „niezadowoleni biskupi nie będą już oskarżać waszego małżeństwa o bycie kazirodczym bez posiadania dowodów”. Reakcję graczy na tę zmianę najlepiej podsumowuje zaś proste pytanie gracza o nicku SorosAgent2020: „To w ogóle był bug?”.
Faktem jest bowiem, że właściwie wszyscy gracze byli świadomi, że takie rzeczy zdarzały się w Crusader Kings 3. Powszechnie uważali jednak, że to działanie zgodne z zamierzeniami twórców. Wydawało im się, że to po prostu ciekawy skutek posiadania negatywnych relacji z lokalnym biskupem – przedstawiciel kościoła nas nienawidzi, więc postanawia uprzykrzyć nam życie fałszywymi oskarżeniami, które ze strony osoby o jego pozycji, są bardzo skuteczne.
Dzieje się tak od premiery i wszyscy myśleli, że to normalne – ksiądz cię nienawidzi, więc wymyśla takie rzeczy. Nie, nie, nie, wszyscy byliśmy w błędzie! Rok temu (tak mi się wydaje) deweloper przeczytał o tym w jakimś losowym wątku i odpisał na oficjalnym forum, że to bug i nie miało tak to działać. Ponad 5 lat po premierze!
Czy więc warto było w ogóle „naprawiać” tego rodzaju błąd? Wielu fanów nie sądzi, że to gra warta świeczki. Dla masy osób mechanika (mimo bycia efektem buga) ma sens i sporo z nich wolałoby, żeby pozostała w grze, lecz w nieco bardziej dopracowanej formie. Na przykład z wyraźnie określonymi warunkami dotyczącymi tego, jak bardzo nienawidzić musi nas biskup, by zdecydować się na tak radykalny krok.
Może niech sprawią, by ksiądz naprawdę musiał cię nienawidzić, żeby do tego doszło, bo zdarzyło mi się to aktywować, gdy opinia księdza na mój temat wynosiła jakieś -10 i po prostu zapomniałam podarować mu złota, by wbiła z powrotem na pozytywną. – LokiRaven
Szczerze mówiąc chciwy ksiądz szantażujący cię, by zdobyć trochę pieniędzy brzmi całkiem realistycznie względem historii. - OriginalGPam
Kto wie, być może twórcy zdecydują się więc w przyszłości przywrócić tę przypadkową mechanikę. Graczom jak widać nie przeszkadzają bowiem fałszywe oskarżenia ze strony biskupów i uważają je za ciekawy dodatek. Prawdopodobnie także, za ciekawą motywację do zwiększenia zdolności załatwiania pewnych spraw z użyciem skrytobójstwa.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.