Kompanie handlowe w Crusader Kings 3 dadzą spore pole do popisu graczom pragnącym zasmakować kupieckiego życia.
Papieskie życie w Crusader Kings 3 otworzy się przed graczami w boskim DLC do średniowiecznej wielkiej strategii, także dzięki systemowi marionetek.
Po kościelnych rewolucjach i intrygach zespół Paradox Development Studio wrócił do handlu i kupców w kolejnym wpisie omawiającym Silk & Silver: nadchodzące duże rozszerzenie do „krucjatowej” wielkiej strategii, w przeciwieństwie do „głównego” DLC (Core Expansion) zatytułowanym By God Alone. Tym razem deweloperzy skupili się na omówieniu „kupieckiej wizji”, czyli tym, jak planują odmienić samodzielne rządy handlarzy bez ziemi. Na szczegóły o bardziej administracyjnych kupcach musimy jeszcze poczekać.
Podobnie jak kluczowe rozszerzenia poprzednich rozdziałów, twórcy chcieli przede wszystkim pozwolić graczom na zabawę w wirtualnym średniowieczu na zupełnie nowe sposoby. Tym razem, po m.in. koczownikach, a przed duchownymi, zespół skupił się na kompaniach handlowych, wokół których kręcić będą się losy rodzin kupieckich. Te, rzecz jasna, będą mogły znakomicie poradzić sobie w handlu i zbić sporą fortunę, ale będą miały jeden problem: brak szlacheckiego pochodzenia, a więc i prestiżu.
Ten kontrast będzie kluczowy dla każdej mechaniki powiązanej z tymi kupcami – od chwili stworzenia postaci lub przekwalifikowania już istniejącej, po osiągnięcie statusu monopolisty z luksusowymi kontraktami. Te ostatnie będą jednym z celów kompanii, które gracz będzie mógł obrać jako swoje zadanie. Z początku rozgrywka skupi się na budowaniu reputacji i skali kupieckich przedsięwzięć, ale z czasem będzie można skupić się na czerpaniu zysków z wojny, karawan, pożyczek lub rzemieślniczych artefaktach. Przy tym gra nie ograniczy wyboru do jednej z tych ścieżek: te będą raczej pomocą w graniu w określony sposób niż wiążącą decyzją.
Reputację i przychody zwiększymy głównie za sprawą kontraktów, podobnych do tych wprowadzonych razem z podróżnikami. Wypełnianie ich będzie kluczowe nawet do utrzymania obecnej pozycji, zwłaszcza w przypadku nagłych wydarzeń, na które trzeba będzie szybko zareagować albo liczyć się z utratą zaufania. Czasem trafią się też bardziej luksusowe kontrakty, ale i te będą równie potencjalnie zyskowne, co ryzykowne.
Ważnym elementem rozgrywki będzie rozwój pałacu spółki (czy też „domicylu”), od którego będą zaczynać się wszystkie posiadane szlaki handlowe. Co ważne, ta lokacja będzie bezpośrednio zintegrowana z mieszczącym ją miastem, co oznacza, że i ono rozwija się wraz ze wzrostem znaczenia operującej w nim rodziny kupieckiej.
Na tę „rodzinę” będą składali się przede wszystkim handlarze, czy to spokrewnieni, czy też jedynie powiązani z kompanią. To oni będą odpowiadać za podstawowe zadania, jak negocjacja zleceń, nadzorowanie karawan oraz uważanie na konkurencję. Gracz będzie musiał przy tym zdecydować, czy woli postawić na silnie zjednoczoną rodzinę zespoloną więzami krwi w celu zwiększenia prestiżu spółki, czy też przyciągnąć obcych, ale utalentowanych handlarzy, którzy zwykle zapewnią większe zyski.
Oczywiście będzie jedna (zwykle) niespokrewniona osoba, która będzie kluczowa dla całej operacji: patron. To jemu trzeba będzie złożyć de facto trybut i to głównie przez niego gracz będzie zyskiwał prestiż, potencjalnie nawet wżeniając się w stan szlachecki, a przynajmniej otrzymają pomocne nadania. Oczywiście takie przysługi i samo prawo do handlowania na jego ziemiach będą wymagały dobrych argumentów. Najlepiej brzęczących. Co nie znaczy, że po zyskaniu przywilejów kompania nie będzie mogła działać tylko we własnym interesie.
Poczynania handlarzy gracza szybko też zyskają mu dezaprobatę konkurencji, zwłaszcza gdy kompania zacznie robić interesy na jej terenie, nie mówiąc o uprzedzeniu jej w zmonopolizowaniu danego rynku. Pozycję rywali będzie można też osłabić przez intrygi, zgodnie z tradycją Crusader Kings 3.
Tak jak po „boskich” wpisach, tak i teraz gracze przyjęli wpis PDS ze sporym entuzjazmem, ciesząc się czy to z ogólnego konceptu grania jak zamożny kupiec, czy też z wykorzystania znanych mechanik w nowy sposób. Wiele osób bynajmniej nie narzeka też na to, że wraz z rozrostem kompanii handlowej rozgrywka wcale nie będzie łatwiejsza. Przeciwnie: nawet gdy spółka zostanie największym graczem na rynku nie zabraknie ambitnych rywali, którzy rzucą jej wyzwanie.
Oczywiście fani CK3 czekają na więcej szczegółów i przede wszystkim debiut Silk & Silver pod koniec roku. Dopiero wtedy przekonamy się, jak atrakcyjne okaże się kupieckie życie w praktyce.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).