Niewtajemniczonym wyjaśniam, że LindowsOS to nowy, dopiero powstający system operacyjny, który będzie łączył funkcjonalność systemu Windows i stabilność działania systemu Linux, a ponadto będzie pozwalał na uruchamianie programów napisanych pod oba te systemy (czyli istny raj na ziemi). Oczywiście nazwa Lindows nie spodobała się gigantowi z Redmond i pozwał on do sądu firmę Lindows.com Inc., chcąc wymusić zmianę nazwy nowego systemu i zamknięcie dedykowanej mu strony. Jak do tej pory mu się to nie udało i kilka dni temu sędzia John C. Coughenour odrzucił pozew firmy Microsoft dotyczący Lindows.com.
Niewtajemniczonym wyjaśniam, że LindowsOS to nowy, dopiero powstający system operacyjny, który będzie łączył funkcjonalność systemu Windows i stabilność działania systemu Linux, a ponadto będzie pozwalał na uruchamianie programów napisanych pod oba te systemy (czyli istny raj na ziemi). Oczywiście nazwa Lindows nie spodobała się gigantowi z Redmond i pozwał on do sądu firmę Lindows.com Inc., chcąc wymusić zmianę nazwy nowego systemu i zamknięcie dedykowanej mu strony. Jak do tej pory mu się to nie udało i kilka dni temu sędzia John C. Coughenour odrzucił pozew firmy Microsoft dotyczący Lindows.com.
Microsoft twierdzi, że nazwa Lindows jest niezwykle podobna do nazwy ich systemu Windows i może to wprowadzić w błąd potencjalnych klientów. Ponadto firma Microsoft zastrzega sobie prawo do nazwy Windows i to właśnie sędzia poddał w wątpliwość. Bo jak można sobie zastrzec prawo do nazwy „Okna”. Wniosek ten rodzi duże wątpliwości do tego, czy Microsoft ma wyłączne prawo do wykorzystywania nazwy Windows. Przyznam, jestem ciekaw dalszego obrotu sprawy i roszczeń firmy Microsoft. Zainteresowanych komentarzami prasy zapraszam na stronę Lindows.com.
A tak na marginesie to chyba warto się bliżej zainteresować nowym systemem. Bo jeżeli będzie miał takie możliwości jak podają jego autorzy to...
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Microsoft ma problem, bo nikt nie chce jego kiepskiego AI

Autor: Przemysław Bartula
W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.