Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 14 września 2021, 14:45

autor: hexx0

10 świetnych narratorów z kultowych gier

Najlepszy kawał można zepsuć, a najciekawszą historią wywołać drzemkę u słuchaczy. Chcąc uniknąć tego problemu, twórcy gier wideo zatrudniają pierwszej klasy aktorów, którzy później czarują nas swoimi głosami.

Max Payne

TEN głos do TEJ twarzy?!
  1. Co to: kultowa gra akcji TPP
  2. Rok wydania: 2001
  3. Aktor odpowiadający za narrację: James McCaffrey

Będąc przy kultowych w naszym kraju produkcjach, warto przypomnieć pierwszą odsłonę cyklu, który niedawno obchodził dwudziestolecie swego istnienia. Jego główny bohater, tytułowy Max Payne, jest jednocześnie narratorem opowiadającym swoją historię. Przemawiający niskim, tubalnym wręcz głosem Jamesa McCaffreya protagonista komentuje zarówno wydarzenia rozgrywające się na ekranie, jak i pojawiające się zamiast cutscenek rysunkowe plansze. Dzięki nim całość przypomina trzymającą w napięciu powieść graficzną, którą przeżywamy wraz z bohaterem.

Trochę szkoda, że Rockstar pozbył się ich w „trójce”, ale cóż, znak czasów. McCaffrey jednak pozostał. Na szczęście, bo bez niego Max Payne przestałby być „moim Maxem”, tak jak Sam Fisher bez głosu Michaela Ironside’a nie jest już „moim Samem” (nie żeby Fisher w ogóle istniał obecnie w jakiejś sensownej formie). A tak na przestrzeni lat otrzymaliśmy spójną opowieść, snutą tym samym, zapadającym w pamięć głosem, który starzeje się wraz ze swoim właścicielem i graną przez niego postacią.

James McCaffrey wciela się więc w Maxa Payne’a od czasów, gdy cykl tworzyło Remedy Entertainment. Aktor najwyraźniej dobrze dogaduje się ze studiem, bo pojawił się także w jego kolejnych produkcjach, takich jak Alan Wake czy Control. Jest to o tyle znamienne, że nie podejmował się on ról w zbyt wielu innych grach – ma na koncie niewielki występ w Area 51, a także główną rolę w Alone in the Dark z 2008 roku... o którym lepiej nie wspominać. Nie można zatem powiedzieć, że jeśli chodzi o elektroniczną rozrywkę, McCaffrey to aktor jednej roli, niemniej to właśnie za jej sprawą jest on głównie kojarzony i to już się raczej nie zmieni.

LISTEN TO MY STORY...

Postaci, które opowiadają swoje historie poprzez gry wideo, nie brakuje. W pamięć zapadł mi chociażby Tidus z Final Fantasy X, czyli pierwszego „Fajnala” z dubbingiem, czy Alex Mercer – protagonista Prototype’a. Szczególnie ciepło wspominam tę ostatnią produkcję, ale raczej ze względu na ogólną narrację niż głównego bohatera, któremu głosu użyczył Barry Pepper. To była po prostu dobra gra. Napisałem „była”, bo trochę się zestarzała, ale jeśli Was ominęła, warto się przemóc i dać jej szansę.

TWOIM ZDANIEM

Jak dużą wagę przywiązujesz do głosów w grach?

Dużą - kiepski aktor może zepsuć, a dobry poprawić wrażenia z rozgrywki.
87,1%
Średnią, mają po prostu nie przeszkadzać.
10,1%
Małą, nawet kiepskie głosy mi nie przeszkadzają.
2,8%
Zobacz inne ankiety
Darkest Dungeon

Darkest Dungeon

Sid Meier's Civilization VI

Sid Meier's Civilization VI

Biomutant

Biomutant

Max Payne

Max Payne

Castlevania: Lords of Shadow

Castlevania: Lords of Shadow

Trine: Enchanted Edition

Trine: Enchanted Edition

The Stanley Parable

The Stanley Parable

Furi

Furi

11 niezłych gier, których fabuła to bełkot
11 niezłych gier, których fabuła to bełkot

Dobre gry muszą mieć dobrą fabułę. Prawda? Nieprawda. Branża wielokrotnie pokazała nam, że aby zapisać się w annałach interaktywnej rozrywki potrzebujesz dobrych deweloperów – a scenariusz możesz napisać na kolanie.

Ellen Page kontra prostokąty – o emocjonalności i narracji w grach
Ellen Page kontra prostokąty – o emocjonalności i narracji w grach

W 2013 roku proste kwadraty budziły więcej emocji niż postać grana przez Ellen Page. Jak do tego doszło? To efekt burzliwego poszukiwania nowych form narracji w grach.