Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 31 maja 2021, 12:46

autor: Froozyy

Top 100 najlepszych gier z otwartym światem - ranking redakcji

Otwarte światy i sandboxy od lat kuszą nas pięknymi widokami, mnogością aktywności do wykonania i obietnicami kilometrów niezwykłej przestrzeni do poznania. Wybraliśmy sto najlepszych z nich.

4. GTA 5

Czy trzeba jeszcze komukolwiek udowadniać, że Grand Theft Auto V to jeden z najlepszych sandboksów? Sam hype i oczekiwanie na zapowiedź szóstej odsłony cyklu powinny przekonać każdego niedowiarka, jak ogromną rzeszę fanów posiada ta marka. Spora w tym zasługa właśnie części piątej, która ponownie zabrała nas do fikcyjnego stanu San Andreas (a konkretnie do miasta Los Santos i jego okolic). W ramach kampanii fabularnej poznajemy losy trójki bohaterów – Michaela, Trevora i Franklina – którzy łączą siły, aby wspólnie dorobić się ogromnego majątku (a każdy z nich ma po temu osobiste powody).

Sandboksowość świata i swoboda są tu widoczne gołym okiem, a Los Santos i jego okolice okazują się miejscami pełnymi atrakcji. Są to nie tylko czynności typowe dla gangsterskiego światka (czyli napady, strzelaniny lub morderstwa), ale także akcje, którym oddają się niemal wszyscy – gra w tenisa, kręgle, joga czy wyścigi samochodowe. Nie ma co ukrywać, że prawdziwą swobodę poczujemy jednak, odpalając tryb sieciowy w GTAV. Dopiero w trakcie zabawy z innymi można w pełni korzystać z elementów przygotowanych zarówno przez samych twórców, jak i graczy.

Cyberpunk 2077

Cyberpunk 2077

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Grand Theft Auto V

Grand Theft Auto V

Red Dead Redemption 2

Red Dead Redemption 2

The Elder Scrolls V: Skyrim

The Elder Scrolls V: Skyrim

Horizon: Zero Dawn - Complete Edition

Horizon: Zero Dawn - Complete Edition

Ghost of Tsushima

Ghost of Tsushima

World of Warcraft

World of Warcraft

Najmniejsze sandboksy - czyli nie zawsze rozmiar ma znaczenie
Najmniejsze sandboksy - czyli nie zawsze rozmiar ma znaczenie

Wśród twórców gier z otwartymi światami panuje wielki wyścig o to, kto zrobi najbardziej gigantyczną wirtualną makietę. Tymczasem serca graczy często zdobywają twórcy, którzy zamiast na rozmiar, stawiają na wypełnienie niewielkich przestrzeni atrakcjami.

Czy w otwartym świecie da się opowiedzieć dobrą historię?
Czy w otwartym świecie da się opowiedzieć dobrą historię?

Znacie to. Wielka mapa, multum aktywności i swoboda działania, a w tle niezapadająca w pamięć fabuła z jakimś tam łotrem, jakimiś tam przyjaciółmi do uratowania i zwrotem akcji, o którym zapominamy po dziesięciu minutach. Czy naprawdę tak musi być?