Drodzy GOLowcy, mam prośbę. Chciałbym się na nowo zanurzyć w tej części. I pamiętam, że kiedyś był fajny poradnik do tej gry. Na 40 stronach ładnie opisywał mapki, lochy, potwory, zadania. Ktoś coś? Bo nigdzie nie mogą go znaleźć.
Już od ponad roku istnieje spolszczenie, które jest w pełni wystarczające. Ale oficjalne jasne, zawsze to lepiej.
Teokracja jest mega :-) Od lat gdy zmieniam sobie system, zawsze instaluję Icewind Dale, For the Glory, Heroes Might Magic 2 i właśnie Theocracy :-) Nawet na Zorinie działa bez problemu.
Pamiętam jak ta gra rozpalała wyobraźnię. I nie chciała działać na mojej Rivie TNT, mimo że karta spełniała wymagania gry! na Geforce 2 się uruchamiała bez problemu.
Gra fajna, ale równie szybko robiła wrażenie jak traciła zainteresowanie. Szybko się staje nudna, brakuje jej tego czegoś.. Wyciągnąłem z niej jakieś 40 godzin i wróciłem do Age of Empires.
Nie zawsze grafika. Zauważ, że GTA:V i CS:GO się cieszą takim wzięciem. Powiedziałbym, że mało ambitne gry w których mozna się popisywać są szalenie popularne. U nas w klubie szachowym jest 3 dorosłych i 11 nielatów. Któregoś dnia rozmawialiśmy o grach ogółem. Starszy kolega kocha Panzer Generala, koleżanka Heroes 3, ja uznałem za grę życia Demise: Rise of the Ku'tan. A nielaty wszystkie CS i GTA, jeden Cyberpunka :-D Może jeszcze etap kształtowania profilu gracza przed nimi?
Nie zmienia to faktu, że jest archaiczny. Dzieciaki 15-letnie uważają tą grę za przestarzałą i mają dużo racji.
Kurczę, tyle tych gier wychodzi, a ja jeszcze nie ograłem Skyrima i Fallouta 4
Nie chcę nic mówić, ale warto będzie śledzić akcje Ubi, bo jak gruchnie wieść o przejęciu, akcje poszybują..
Polacy też mogliby stworzyć swojego Fallouta. Już nawet nazwę mega chwytliwą mamy - Gorky
To niesmowite, że tak znana postać zajęła się naszą grą. I to jeszcze na emeryturze.
To jest przerażające, że młodzież gra masowo w takie przygłupie gry. Nie wiem, może mi się wydaje, ale za moich szkolnych czasów pykało się w ambitniejsze tytuły. Oczywiście większość łoiła w GTA, ale sporo osób grało w Heroes 2, Commandosów, Baldurs Gate czy Fallouta.
Tynwar ma racje. Kiciniak już się kiedyś wypowiadał, że nie wyobraża sobie gier w których poluje się na zwierzęta. Przypominam, że jest $%^& wegetarianinem, który ganiał kiedyś pracowników w firmie za spożywanie kanapek z szynką.
Temu oszołomowi? Super.. A więc koniec z grami nieprzyjaznymi ekologii i wegetarianom.
No bez przesady. Ja to powracam właśnie dla tego sterowania. Ma w sobie klimacik.
Ludzie sami sobie sprawili ten los. Przecież gdyby nie nadal ogromne zainteresowanie Skyrimem, Bethesda stworzyłaby TESVI szybciej. A tak nie opłaca im się zabijać kury, która nadal przynosi ogromne zyski.
Z artykułu dowiedziałem się, że autor grał w CMa co chwali na każdym kroku. Reszta to bełkot.
Ja to pamiętam trochę inaczej. Był wtedy zalew gier balduropodobnych. Neverwinter okazał się wtedy trójwymiarową odskocznią. Tylko nie właśnie poprzez fabułę, a swobodę kamery i podatność na modowalność. Podobnie Morrowind. Ludzie się zakochali w tworzeniu modów i w szybko piękniejącej grafice 3D. Wtedy rok w grafice był jak dziś 5 lat. Icewind Dale II sprzedał się wtedy słabo i wszyscy mieli trochę dość silnika Infinity.
Pojawiło się spolszczenie, zacząłem grać. Ale dopiero gdy przeszedłem na pada, gra się bardzo fajnie.
Dwa razy się odbiłem od tej gry. A to grafika paskudna, a to sterowanie toporne, brak obsługi pada, początkowo uczucie kiczowatości.. Ale akurat jakiś czas temu miałem ochotę na h&s, a zapomniałem jej odinstalować i ruszylo.
Szybko się wciągnąłem. Ale szybko też po przejściu jej emocje opadły.
Dla mnie solidne 7, a to dobra ocena.
Gra wciąga, mikropłatności nie narzucają się zbyt mocno.
Ogólnie fajna na krótkie posiedzenia.
Panie Krystianie. GeForce 3 był znacznie potężniejszy niż GF4 MX400, Doom 3 był wlaśnie robiony pod te karty.
Ja nie mam problemu. Procesor i płyta leżą i czekają na lepsze czasy, a siedzę na 8600K. crashy niet :-)
W 1998 roku zapłaciłem 168zł za Fallout 1, więc jakoś mnie nie przeraziła ta kwota.
/edit - pół wakacji zbierałem wiśnie s sadzie. A najlepsza jest satysfakcja, gdy siadasz nad czymś, o co się starałeś i wiesz, że cię wciągnie.. To był chyba najlepszy moment w życiu dla mnie jako dzieciaka.
Ograłem dziś demkę. Ale coś mi nie pasowało. Zainstalowałem więc Playable teaser z 2019 i... Serio polecam po demku odpalić teasera.. Wiele rzeczy wyda wam się szokująco takie samo.. Oni wcale nie robili gry od nowa. Alkima przejęła fundament od Barcelona Studio, wydaje się, że dziabnęli na tym szkieletorze lepszą grafikę, ale podstawy mamy te same. Fizyka taka sama, ale ma się wrażenie, że w teaserze postacie były zbyt lekkie, a w demie wszystko jest zbyt ciężkie.. Ogólnie nie narzekam.
Czy to źle, czy dobrze, czas pokaże..
Dink Smallwood jest ładniejszy.
• RAM: 16 MB
• CPU: 100 MHz
• GRAFIKA: obsługa DirectX 5.0
• HDD: 70 MB
To wtedy nie będzie promocji w biurach podróży (bo biura podróży za oszukiwanie mogą dostać karę), ale więcej to po prostu narażenie się na śmieszność. Duuużo klientów to sprawdza i wierzcie mi, strata jakichkolwiek klientów to strata finansowa. Nie opłaca się oszukiwać w ten sposób, chociaż tak do 3 gwiazdek jest sporo oszukańców. Im więcej, tym potencjalni klienci są bardziej wymagający.
Dobrze, że nie grałeś w gry pod koniec lat 90-tych. Presja gdy trzeba było wydać jak najszybciej grę, bo za pół roku była już przystara technologicznie.. I patche w czasopismach na które się czekało czasem po kilka miesięcy.
Życzę sobie w tą Wigilię, żeby na następne święta była kontynuacja. Tytuł obrósł kultem, potencjał jest.
Nie będzie. Na bank będzie działała na jakimś o połowę słabszym gównie ale nowej generacji. Takie są prawa marketingu.
Wiecie czemu są przegapione? Bo hity sprzed paru lat można dostać za dużo niższą cenę.
Obecnie się tak wszystko spłaszczyło, że gry się praktycznie nie starzeją. Kiedyś po gameplayu można było zgadnąć rok produkcji, teraz to prawie niemożliwe. Takie gierki mają ciężej z wybiciem się. Pamiętam, gdy w 2000 rodzice kupili mi komputer PIII 550/64/RivaTNT2 za 5tys (teraz kosztowałby ze 12 uwzględniając inflację), a gry z roku 2002 nie chciały już na nim chodzić. Grafika ruszyła niesamowicie do przodu, wymagania też. Teraz mam i5-8600k/16/1080 z 2018 i w zasadzie wszystko mi chodzi na full HD.
Nie wiem o co tyle biadolenia. I co się stało, że nie wygrał nagrody? Przez to Wukong stał się gorszą grą? Pamiętajcie, że dla branży dzieciaki i niedzielni gracze zawsze będą ważniejsi, bo można ich doić z kasy.
Pamiętaj, że to właśnie niedzielni gracze są najważniejsi dla branży, można ich dobrze doić.
Ja wiedziałem, że GOL się rozpadnie, przewidziałem to. Gdy się rozpadnie to napiszę o tym, że wiedziałem.
Niedługa będzie tylko jedna płeć w grach, w dodatku nie do wyboru - czarna niebinarna.
Nie, nie znalazło. Klapa, która szybko trafiła do czasopism na płytkę.
Wtedy każdy jarał się GTA, na co komu była kolejna taka gra.
Pamiętam nawet taki artykuł w CD-Action, 10 gier które przebiją GTA. Wtedy był wysyp gier GTA-podobnych,. Żadna nie zrobiła większej kariery.
Gdzie są twórcy Gothica, a gdzie są Twórcy Morrowinda obecnie?
Jestem zaskoczony, że ta gra została tak szybko zapomniana. Bardzo przyjemna, jesteśmy złym, podpisujemy kontrakt z podziemiami i bronimy ich przed tymi dobrymi. Takie uproszczone Darkest Dungeon. Często na promocjach, ja znalazłem za 19zł.
Widocznie ludzi stać na gry. Epic Games dwukrotnie rozdawało GTA V za darmo, a ludzie kręcili nosem i woleli zapłacić stówkę na steamie. Coś mi się wydaje, że GTA VI będzie za 99dol, raczej nie złamie psychologicznej granicy. Ciekawe na ile u nas wycenią, bo kurs jest obecnie atrakcyjny.
Coś źle to widzę. Własnego silnika nie potrafili ogarnąć, a takie szukanie pozytywów jest na siłę jakby nie patrzeć.
Powiedzmy sobie to szczerze. Mamy nadzieję, myślę, że będziemy się dość dobrze bawić. Ale to nie trafi do młodszego pokolenia, finansowo może być źle. 20 lat to za długo, a my się łudzimy że Gothic odzyska świetność. Dlatego mam obawy, czy wyjdzie G2NK na tym silniku. Teoretycznie mają z górki. Silnik, postacie, animacje.. Mogliby to fajnie rozbudować. Rozszerzyć niesamowicie ten świat, bo UE5 jest bardzo plastyczny. Ja na pewno kupię, bo to cena dniówki w robocie. A nostalgiczny powrót do dzieciństwa za parę lat będę wspominał lepiej niż wyjazd za parę tysięcy do kurortu. Pamiętam, jak na Gothic 1 zbierałem jako dzieciak porzeczki w wakacje. Super czasy:-)
Może gdyby uczynili grę bardziej męską tylko dla mężczyzn, lepiej by się sprzedała? Każdy facet lubi wyciągać swój miecz.
I teraz pytanie jak to się sprzeda. Polska, Rosja, Niemcy, Hiszpania.. Może być za mało. Jeśli wyjdzie na minimalny plus, to koszty produkcji dwójki zmniejszą się, więc mogą dostać zielone światło. Od sukcesu też zależy pewnie czy będą DLC, bo UE5 jest dość plastyczny.
O klimat gry się nie martwię. Ale o to, że przez 20 lat gusta graczy się zmieniły i młodzież nie zaczai z tą grą. Co może zakończyć karierę studia.
O jakich ideach mówisz? Redzi to nie małe studio z ideami, ale korpo, dla którego liczy się zysk na giełdzie. A pieniądz nie śmierdzi.
Ciekawe czy twórcy zastanawiali się w jakim miejscu osadzić część drugą. Mi np imponuje mocno wizja The Line w Arabii Saudyjskiej. Z tego co czytałem Arabowie ciągle szukają inwestorów. Więc taka reklama w postaci gry byłaby dla nich strzałem w 10. Śmiem twierdzić, że mogliby sfinansować większość budżetu gry. Ktoś zapyta, że gdyby chcieli, sami sobie by znaleźli developera. Może i tak, ale jaka firma zapewni im, ze to będzie sukces? Tu mamy Redów z Cyberpunkiem, a ta wizja + wizja miasta to recepta na sukces moim zdaniem.
Widać, że szacunku do gier nie macie. Jak Was nie interesuje, to nie kupujcie. Skoro jednak komentujecie, to widocznie jest to dla Was wazne.
Nie oszukujmy się, to jest głupia historia. Porównaj to np z Diuną, która okazała się zbyt ambitna dla większości ludzi.
Co z tą grą się odwala, że jeszcze niedawno miała mieszane recenzje, a teraz są przytłaczająco pozytywne? Aż ją chyba z ciekawości kupię.
Opóźnienie to przede wszystkim wina świetnie sprzedającej się GTA V. Próbują wycisnąć z gry ostatnie soki.
Takie działania tylko mogą zepchnąć nasz rynek do niższej kategorii. Tańszy, to będzie uboższa oferta, przyoszczędzą na dubbingu albo na spolszczeniu do jakiegoś dlc. Dla mnie bez sensu, gry i tak są tanie w porównaniu z tym, co było. W 1997 Fallout 1 w wersji ang kosztował 169zł, co daje na dziś mniej więcej 500zł. Potem zaczęli walczyć z piratami i rynek się rozregulował. Dla mnie ceny są ok.
No właśnie, deadline. Słowo kojarzy mi się z G2: Dzieje Khorinis. Nastąpił deadline, lektorzy poumierali.
Na eBayu jest za 4500 USD. Ciekaw jestem, ile ludzi ma oryginał w domach i o tym nie wie.
Half-Life. W 2001 roku gra wydawała mi się zbyt brzydka, by w nią grać. Spędziłem z nią jakieś 20 minut. Potem kupiłem Orange Box, głównie dla TF2. W 2020 był darmowy weekend na steamie z H-L1 i dodatkami. Zachwyciłem się. Zachwyciłem się tak, że gdy tylko skończyłem grę, zacząłem ja przechodzić na nowo. A potem dodatki i wersje Source. Black Mesa zostawiam sobie na dokładkę, bo najpierw przede mną całe H-L 2 w którego JESZCZE nie grałem. Wiem, że wielu mi teraz zazdrości. Czeka mnie wspaniała przygoda :-)
Niech mnie licho. Ten patch wiele zmienia. Gra przestaje być taka brzydka, można sejvovac w każdej chwili. Jest ok.
Może dlatego, że nie takiej gry oczekiwałeś. To nie FPS jak niektórzy sądzą i zdaje się sugerować tytuł.
Gra dostała w zeszłym roku sporo łatek. Teraz da się ciekawie grać. Na razie wciąga aż miło.
Dla mnie ciekawe. Lubię stare gry, głównie z lat 90-tych. Jeśli będzie w rozsądnej cenie, to znajdzie paru ciekawskich.
Wymagania realne dla tej gry to powinno być P233 / 32 MB RAM / 120MB HDD / VooDoo 1 4MB
Moim zdaniem takich izometryków było po prostu za wiele. Konung, Kult, Nox, Gorasul, Dispel, Revenant, Seal of Evil, Divine Divinity, Sacred, Siege of Avalon, Dink Smallwod, Legend Hand of God, Throne of Darkness, ARcanum itp, its. A wymieniłem głównie te mniej znane, które moim zdaniem warto ograć. Wyłaziły jak grzyby po deszczu.
No i ten nieszczęsny rok 2002.
Icewind 2 - 99zł
Morrowind - 99zł
Neverwinter - 129zł
To były ceny jak dziś najdroższych gier AAA. Jasne, że sporo w tym czasie piraciło. Ale sam Never był z dodatkami i modami na jakichś 6 płytach, to wychodziło 40-50zł za przegranie od znajomego, a na bazarach nawet więcej.
Ambicją twórców było - zgodnie z hasłem reklamowym gry - by „gracze nigdy nie ścigali się sami”.
Wychodzi na to, że teraz w ogóle nie będą się ścigać.
Najlepszy to był ten symulator komara na PS. Zasada latania podobna do Airfix, tylko wrogiem byli ludzie. Za użądlenie kobiety w cyc podczas kąpieli były super bonusy :-)
Na premierę kupiłem sobie Fallout 1 za 168zł. Był 1997 rok. Moim zdaniem gry wcale nie podrożały, tylko taniały potem przez lata, zaczęło się to od lat 2000. W Polsce ta bariera 100 zł długi czas była nieakceptowalna przez wielu. Teraz ceny są adekwatne do wartości pieniądza.
Kilku ciekawszych się znajdzie:
Janusz Kłosiński - "Niespotykanie spokojny człowiek" 55 lat
Wacław Kowalski - "Sami swoi" 51 lat
Stanisław Łapiński - "Zakazane piosenki" 51 lat
Krzysztof Kononowicz - "Ciacho" 50 lat
Fuis de Fuenes - "Koko" 49 lat
Danny Trejo - "Desperado" 41 lat
To jest taki mylący trochę tytuł, bo te gry nie są takie same jak w PC. Przykładem GTA 3/VC, gdzie pojawiają się nowe błędy i glicze, jest zupełnie inny silnik gry itp.
A Demise? Gra była reklamowana jako gra na 500. 500 rodzajów potworów, 500 rodzajów przedmiotów, 500 godzin fabuły. To było dopiero coś. Po 100 godzinach grasowałem na 8-9 levelu podziemi, a było ich 30.
Gra lekka (baśniowy nastrój), łatwa (na wysokim poziomie trudności wymaga troszkę taktyki, ale bez przesady) i przyjemna (latanie, szczególnie na padzie to bajka).
Gra na krótkie posiedzenia. Niskie wymagania sprzętowe. Grafika nie straszy. 11 godzin na hardzie i nie było problemów większych.
Lubię wracać do starych gierek, dałem jej szansę, bo chcę poczuć klimat gier Spidersów. Myślę, że fani Gothica docenią ten tytuł. To drewno w grach Piranhi i Spidersów ma coś uroczego w sobie.
Jestem pozytywnie zaskoczony. Oczywiście nie ma co oczekiwać fajerwerków, ale nie żałuję, że grałem. Solidne 7/10
Tą grę mam równo 20 lat w wersji pudełkowej z Arraną. I jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby pograć w to. Odrzucała mnie grafika ze screenów i opinie, że gra "gra się sama".
Zainstalowałem ją spontanicznie. No i już mnie nie ma dla świata. Zachwycił mnie ten nowatorski system rozwoju postaci. Nowatorski, a ma już 20 lat. Coś równie dobrego widziałem tylko w Wizardry VIII. Nie wiem jak ja jutro do pracy wstanę, bo ze dwie godzinki na pewno jeszcze pogram..
Ja mam 130 sztuk PIII 800/128/80GB/integra w wersji SSF. Piękne czasy gdy chciało się zwietrzyć biznes i zamówiło 200 w nadziei na kokosy. A potem firma padła i tak mi palety zostały w szopie. A może NASA będzie potrzebować kiedyś tych procków?;)
Jak coś jest lepsze na PC to uważamy to za naturalne. Jak na konsoli, to już jest źle. Przecież tu nie chodzi o to, że będą kogoś dyskryminować. Marketing i tyle. Obliczyli co i jak im się opłaca i tak dostosowali grę.
pawel1812-> 1080Ti i 2080 super to już starocie wyprodukowane dawno temu, pewnie używane do kopania i mocno zużyte...
Kopanie zużywa pamięć, nie rdzeń karty. Wbrew mitom nie jest to niszczące kartę, gdy się dba o jej czystość i odpowiednie chłodzenie. Miałem 3x1080 i kopałem na nich, 2 sprzedałem znajomym i jak na razie wszystkie pięknie chodzą.
Pracując jako serwisant już niejedno widziałem. Ten kurz nie jest taki przerażający widok jak może się wydawać. Wiele sprzętów jest gorzej upapranych. Głównie wtedy, gdy ktoś trzyma w domu zwierzaki. Sierść jest wtedy dosłownie wszędzie.
Najdziwniejsze rzeczy jakie widziałem to odchody szczura w obudowie komputera (?!!!), zdechłe myszy (jedna nawet w wentylu laptopa, który się przegrzewał), mocz pod klawiaturami laptopów, ogromne kawałki paznokci, skarpeta.
Z takich pozytywnych gdy raz przyjechał transport poleasingowców z Niemiec, w środku obudowy SFF między HDD a DVD były dwa banknoty 50 Euro.
Ja polecam również Bard Idle na steam. Darmowa, niesamowicie satysfakcjonująca, idealna na kilkanaście minut dziennie.
Wiele lat temu to ja się cieszyłem, gdy wyszedł Fallout 2. No ale jak ten pan ma takie doświadczenie, to szacun..
Podsycają powoli zainteresowanie. Niech tam sobie pracują. Lepiej później, a ciekawiej, niż wydać niedopracowany produkt.
Podłączam się. Recenzji nie ma, a artykuł i tak nasmarowany. Zresztą na GOLu recenzje chyba mało kto czyta, jak przedstawiacie najpopularniejsze artykuły np roku to nie pamiętam, żeby była jakaś recenzja poza Wiedźminem 3 z 2015r.
Poradzimy sobie.
A gra to gra. Jeśli robi coś złego, to powinien o to zadbać np steam, a nie sumienie graczy.
Miliarderzy to najczęściej osoby o skłonnościach psychopatycznych, wiec się nie dziwię. Z jednej strony jest jaki jest, z drugiej jakby taki nie był, nie osiągnąłby aż takiego majątku.
Ludzie nie rozumieją, że praca u takiego Muska czy Bezosa to współczesne niewolnictwo. Zasłabniesz przy taśmie produkcyjnej, nikt ci nie pomoże, bo straci cenne sekundy i szanse na premie oraz dodatki za efektywność.
Swojego czasu był ogromny hype na SpaceX. Pamiętam, jak próba udowodnienia na yt wyższości SLS z tymi aluminiowymi pudłami z odzysku kończyły się ogromnym hejtem ze strony "znawców". No bo jak to, filantrop, ratuje ziemie, nie jest tak bezduszny jak NASA, nie robi tego dla kasy.. Tak wszyscy tłumaczyli.. Ech..
Już historia raz odrzuciła elektryki. Swoją drogą cicho jest o bardzo poważnej wadzie aut elektrycznych. Swojego czasu były wyliczenia, że elektryki zabijają ponad 10 razy więcej zwierząt na drogach niż głośne spalinówki. Potem te artykuły poznikały i jest o tym cicho.
Teraz w modzie są stare imiona. Stanisław, Leon, Wojciech.. Ciekawe, ze mało jest jest Jarosławów;)
RAM nigdy nie przyspieszy komputera w nadmiarze, a z czasem stanieje, więc nie ma sensu przepłacać. Obecnie 16 giga starczy do wszystkiego.
Pamiętam czasy jak miałem komp PIII 550 / 64MB RAM i Rivę. Kolega wybrał Celerona 300, podkrecił go do 450MHz, miał 320 MB RAM i Rivę. I dziwił się, czemu gry u mnie lepiej chodzą.
Ja od lat mam starego dobrego Vtoucha Pro.
przód i tył 2x 120 mm
lewy bok 1x 140 mm
prawy bok 1x 400 mm !!!
Nie wymyślono chyba jeszcze nic lepszego niż wentyl na cały bok.
Ostatni raz przechodziłem Fallouta we wrześniu na hardzie właśnie z turbikiem. W dodatku miałem perki na punkty akcji. 4 strzały na turę, mmm.. Baza Supków w pojedynkę poszła.
Cameron świetnie przemyślał swoją emeryturę. Szkoda, że poświęcił się Avatarowi, bo mógłby przysłużyć się bardziej ambitnym projektom.
Tak sobie tylko myślę, co by się stało gdyby Ubisoft upadł. Strategia tej firmy w jasny sposób blokuje wiele marek, których im się nie opłaca odświeżać, bo np same ze sobą mogą konkurować. Taka sprzedaż kilku ciekawych marek mogłoby podreperować sytuacje firmy, a na pewno nie zaszkodziłaboby graczom :-)
(może nowe Heroesy) mniam
To tak jakby uśmiercono ostatniego Wenusanina - nigdy ani jeden nie powstał :-)
Wg mnie dziś prawie żadna gra nie jest grą RPG. Ostatnią była Grimoire sprzed 5 lat.
U mnie Vivaldi. Szybka i najlepiej konfigurowalna pod własne potrzeby. Sporo rzeczy można wyłączyć i działa mega szybko.
U mnie w podstawówce było 8 kompów. 1 miał zainstalowane Diablo i Commandos 1, Drugi Heroes II, trzeci Dooma i Dooma 2 oraz jakieś szachy, a 5 GTA 1. Te 5 było strasznie oblegane, po 4-5 uczniów na kompa na informatyce. A ja sobie w Diablo i Commandosów pykałem samemu
Każdy woli co innego. Ja np pykam do dziś w Demon's Souls na PS3, a za grę roku uważam darmowe Bard Idle. Ale patrząc na steam charts jestem przerażony, jak wiele ludzi idzie w masówkę. GTA, CS"GO, LOL są dla nich najlepsze, bo:
1-inni w to grają, w tym youpitery
2-ci gracze nie wiedzą nawet o istnieniu innych ciekawych gier
Cieszę się z siebie, że ją dopuściłem do swojego czasu.. Wciąga.. Podoba mi się przejmowanie terenu:-)
Grę przechodziłem trzy razy. Myślałem, że się wyleczyłem. Wokół tyle potencjalnie fajniejszych strzelanin.. A jednak nie.. Zainstalowałem po raz kolejny i ciesze się tą miodnością wylewającą się z ekranu.
Panowie, za promocję tego produktu GOL dostaje kasę. Moim zdaniem fajnie napisane, może kogoś zachęci.
Ja zakupiłem teraz fajne perełeczki:
- Plane Mechanic Simulator za 4.39zł
- Fall Weiss za 5.39zł
- RIDE za 7.19zł
- Medieval: Total War GOTY za 10.49zł
Pozdrawiam i polecam.
No ja wiem jak to jest. W 2018 mocno nastawiłem się na zwycięstwo, ostatecznie zająłem 8 miejsce. Źle zacząłem i goniłem towarzystwo. Byłem na podium, ale w ćwierćfinale postawiłem na Urugwaj. Pamiętam te wiadomości od wielu graczy, co typuję. I ta presja. Siedziało się na transfermarkcie, sofascorze, a także na bukach. Czekało do końca z typowaniem, nagłe zmiany kursu przed meczem dawały do myślenia.
Teraz zagram na luzie, bez analizowania.
Tym, co sobie biorą na poważnie typowanie, nie obstawiajcie wszystkiego z góry. Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie, najlepiej poczekać jak najdłużej i czytać newsy z mistrzostw.
Jest taka gra u mnie.
Demise, podziemia Dejenol.
Jest to hardkorowy Dungeon Crawler. Można grać bez końca.
Najlepsze jest to, że raczej nie da się przejść gry jedną czy dwiema pierwszymi postaciami.. Bo zwyczajnie umrą ze starości po kilkuset godzinach grania.
Jak już gracz pozwoli się wciągnąć, to jest skończony.
Oczywiście, że dla pasjonatów. Gry się specjalizują pod konkretny typ gracza i wiadomo, że im bardziej niszowe, tym cena będzie większa, żeby to się opłacało.
Łącznie 6 smoków. Oj tak, pierwsze chwile są zawsze super. Przede mną jeszcze Koniki Myrtany. Już rezerwuję czas na święta, żeby mi nikt nie przeszkadzał:-)
Zrobią tak, żeby zarobić na produkcie czyli przyciągnąć nowych graczy i zachęcić starych.
Ludzie, opanujcie się.
Wiadomo przecież, że 99% gier jest tworzona dla kasy. Tworząc Gothica chcą przyciągnąć rzesze nowych graczy i nie podpaść starszym.
Sam znam ludzi, którzy kochali Gothica II, a już w I grać nie mogli, bo sterowanie im nie odpowiadało. Więc twórcy celują też w tą grupę.
Myślenie logiczne - jak gra się dobrze sprzeda, to będzie też remake dwójki. Podstawy już będą, mechanika itp, taką grę będzie można zrobić łatwiej i szybciej.
Jeśli będzie hejtowana i m.in. przez to się nie sprzeda, prawdopodobnie nie będą tego ciągnąć dalej i nie zrobią II.
Dla mnie to jest tak - cieszę się, że będzie Remake, bo to zawsze lepiej niż jest niż żeby nie było. Ale zdaję sobie sprawę, że gra pójdzie na kilka kompromisów ze względu na nowych graczy. Pewnie będzie wybór poziomu trudności, upgrady broni i pancerza, jakiś mały crafting. Jak nie będzie mi pasować, po prostu nie będę grał.
Nie dość, że BRAK OSTRZEŻENIA, że SPOJLERY, to jeszcze clickbajtowy tytuł. Nie wiem co się dzieje z tym serwisem.. Dawniej tak nie było.
Nie rozumiem o co Ci chodzi. Ja mam sentyment duży do Risena, dla odmiany padem drugi raz go przejdę. Fajnie, że więcej ludzi się zapozna z tą grą.
Acha, to recenzja. Niestety doczekałem się czasów clickbajtowych tytułów na golu. Nie wiem jak innym, ale mnie na dłuższą metę gol zaczyna zniechęcać do siebie.
To tak jak mi. Zazwyczaj siadam do niej gry spadnie pierwszy śnieg a ja mam weekendzik wolny. I tak od lat.
Z czasem będzie Ci przechodzić. Ja grałem w CM1, CM2, CM 99/00, 00/01 ,01/02, CM4, CM 03/04, FM 2006, 2007, 2008, 2010 a potem 2013 i 2018. Teraz już się wyleczyłem trochę z niego i po latach nadrabiam inne wspaniałe gry, w które nie dane mi było pograć przez managera.
Myślę, że zawsze będą wychodziły jakieś ciekawe RPG, tyle że w mniejszej ilości.
Pracowałem w sklepie komputerowym, rozmawiałem z wieloma graczami, dla połowy ludzi liczy się to co jest popularne. Grają w Fifę czy CSa, Lola, bo jak mówią "wszyscy w to grają". A pojęcia o dobrych grach nie mają żadnego.
Jest też duża grupa graczy, którzy dotkną tylko nową produkcję. Mój znajomy niedawno zdziwił się, że grałem w Fallouta 1, a teraz obrabiam Arx Fatalis. Bo on nie gra w gry starsze niż dwa lata. I pomyśleć, ile wspaniałości by mnie ominęło z takim podejściem.
A ja sobie przejrzałem listę RPG jakich jeszcze nie ugrałem i trafiłem na 2 perełki:
ARX Fatalis - wyprzedził swoją epokę. Tu, żeby ugotować np mięso, trzeba było najpierw rozpalić ognisko. Czary rzuca się ręcznie, dosłownie. Bardzo wciągająca, ciekawy system walki, a grafika nie zestarzała się specjalnie.
Demonicon - Tyle lat miałem grę Gothicopodobną pod nosem i nawet o tym nie wiedziałem.
Polecam obie.
Nie zawsze tak było. CM 00/01 był krokiem wstecz w stosunku do CM 99/00. FM 2007 to w zasadzie to samo co FM 2006, a FM 2008 to moim zdaniem najsłabsza część serii.
Dla mnie najlepsze były:
1: CM 99/00
2: FM 2010
3: CM 2
Czy też tak robicie, że nowości które was interesują, dodajecie do listy życzeń, a potem kupujecie gry po przecenach? Ja w ten sposób zgromadziłem 912 gier. Nawet 1/4 bym nie zdobył gdybym kupował w momencie premiery.
Niedługo na Golu będzie pewnie kolejny artykuł pt: "Dobrze, że powstaje Gothic Remake, bo w oryginał bardzo ciężko się dziś gra"
Jedynka to przede wszystkim ciekawa kampania marketingowa CD Projektu. "Coś się kończy, coś się zaczyna", pisma w piśmie dodawane do CD-Action. Fajnie się to czytało.
Na pewno jeszcze ją przejdę, ale nieprędko. Teraz pochłonął mnie świetny ARX Fatalis.
Ciekawe, czy dwójka też będzie na UE5
Ja się dziwię, że ludzie się dziwią jeszcze polityką EA. Od dwudziestu lat wraca ta dyskusja. Pamiętam jak wyszły Fifa 2000, Euro 2000 i Fifa 2001. Zmian było tyle, co nic. Ale każdy kupował, bo składy nowsze.. Ludziom się poprzestawiało z tą nowością. Znajomy się ostatnio popukał w głowę, gdy usłyszał ode mnie, że lubię sobie włączyć czasem Fifę 2009 na ps3. Bo on w gry starsze niż dwa lata to nie gra.

Ja tu bym jeszcze dodał tytuł Bard Idle na steam.
Jest to manager drużyny wojowników z aktywną pauzą. Nad drużyną nie mamy bezpośredniej kontroli, ale możemy im podnosić atrybuty, ulepszać ataki i bronie, ulepszać defensywę, planować ataki na mocniejsze potwory.
Ekipa zbiera pieniądze, za które kupujemy upgrady.
Ciekawą mechaniką jest wynagradzanie gracza za logowanie się (zapisując grę, wyświetlając na chwilę listę nowych updatów itp dostajemy cukierki, za które możemy kupić jajko-niespodziankę lub konkretne wspomagacze.
Gra jest bardzo przyjemna i DARMOWA, brak mitrotransakcji (jedynie można sobie dokupić cukierki, ale to w sumie niepotrzebne, bo większa jest satysfakcja z ich zdobywania.
Dodatkowo polujemy na króliki, sowy, motyle (nie musimy, ale mamy dzięki temu więcej kasy) i inne dziwne zwierzaki. A spadający ser zamiast deszczu to wybawienie dla ekipy:-)
No i chyba to pierwsza gra w której posiadanie w drużynie księdza się bardzo opłaca.
Zakręcona, fajna, bardzo prosta do nauczenia się. Możliwość grania w okienku jak i fullscreen. Dla mnie idealna na pogranie na komputerze w pracy.
Gra jest nowa, ale dziwne, że nie ma jeszcze na gry-online swojej strony.
Dzięki za polecenia powyżej, okryłem dzięki Wam kilka seriali godnych polecenia.
Ja od siebie gorąco polecam Taboo na Netlixie. Mroczny i niezwykle wciągający.
Wiecie co? Gry się kiedyś szanowało. Także za to, że nie były tanie w stosunku do ówczesnych zarobków.
A teraz jak słyszę, że "nie biorę gier za darmo od Epica, bo ich nie lubię" to chce mi się śmiać.
To coś w rodzaju braku szacunku dla czegoś co jest tanie lub darmowe.
Ostatnio znajomy zapytał mnie, jaką nową grę ogrywam. Odpowiedziałem, że w Bard Idle mam już kilkadziesiąt godzin i nie mogę się oderwać. "A ile kosztowała?"-pyta -Jest darmowa na steam -Co? Jak darmowa to pewnie jakiś bardziew.-usłyszałem.
Teraz ludzie mają za dobrze. Ja 15 lat temu studiowałem, po opłaceniu rachunków i czynszu zostawało mi 320zł na miesiąc na życie. Dorabiałem jeżdżąc na nocki do Wawy pracując w magazynach. Żeby mieć ukochane gry. Kupuję oryginały od 1997r i dla mnie to teraz jest złota era jeśli chodzi o ceny oraz jakość produktów. Fallout 1 w dniu premiery (ang) kupiłem za 169.99zł. To teraz by było obliczając CPI wrześniowe z każdego roku od jej wydania dodawane do tej kwoty (9,9+8+10,3+4,3+1,3+0,9+4,4+1,8+1,6+2,3+4,5+3,4+2,5+3,9+3,8+1-0,8-0,5+2,2+1,9+2,6+3,2+5,9+17,2)%
wychodzi, że obecna cena gry wynosiłaby 427zł i 10 groszy.
Czyli jeszcze grom brakuje obecnie, by uważać je za drogie.
Niestety tak jest. Ale to sami gracze sobie zgotowali ten los przystając na takie rozwiązania. A pamiętam, jakie kiedyś oburzenie było, gdy zbroja dla konia w Oblivionie kosztowała kilka złotych.
14 najmniej popularnych, a dobrych.
1: Demise: Podziemia Dejenol
2: Legend: Hand of God
3: Evil Islands
4: Konung
5: Dispel
6: Dawn of Magic
7: Dispel
8: Nox
9: Darkstone
10: Eragon
11: Throne of Darkness
12: Pool of Radiance II
13: Dragonfire
14: Bard Idle
Ludziom oceny nie pasowały, więc byłe największe pismo o grach w kraju wprowadziło brak ocen. Było jeszcze więcej narzekań, więc je przywrócili.
Oceny bywają dziwne. Największą pomyłkę pamiętam jak dziś w jednym z pism. W tym samym numerze nazwali Dungeon Siege grą przeciętną, a M&M IX był dla nich rewelacją i kandydatem na grę roku.
Oceny były i będą. Ale nie każdy na nie patrzy.
A mi coś się wydaje, że w jakiś sposób na tym zyskał z biznesowego punktu widzenia.
W szoku jestem, że Bard Idle jest taka grywalna. Dziś 3 h bez oderwania oczu od monitora. Świetna gierka.
Trzeba powiedzieć o tym twórcom Dziejów Khorinis, jest szansą, ze mod wtedy wyjdzie.
Mi się zmiany nie podobają, bo to miało być Diablo 2, a nie jakiś cudak. Teraz jeszcze może mikrotransakcje?
Ale mi się nie podoba zmiana retoryki GOnline.. Mam, lubię, chcę mieć, niedobra, dobra.. Kiedyś artykuły były bardziej interpersonalne.
Sporo osób robi w ten sposób, że zaprzyjaźniony informatyk dobiera im części z danego sklepu, zamawiają i je składa. Tylko poziom tego składania często pozostawia wiele do życzenia. Nie zawsze wszystko pięknie pasuje. Wysokoprofilowe ramy i za duże chłodzenie to chyba najczęstszy przykład, ale jest dużo więcej..
Składając komputer proszę unikać świecącej w oczy obudowy. Dużo reklamacji było u mnie w serwisie swojego czasu "proszę mi zamontować za to czarny i chętnie dopłacę". Czasem ktoś zostawia na noc, dużo osób bawi się w kopanie krypto z różnym skutkiem. Nie każdy umie rozłączyć taki wentyl.
Bierzcie pod uwagę, że jak składacie kompa, to może się zdarzyć, że nie będziecie chcieli, żeby był choinką.
No i wreszcie już wiadomo, gdzie znalazło się te pół miliona RX 470
https://geekweek.interia.pl/internet/news-musza-zwrocic-pol-miliona-zarekwirowanych-grafik-do-kopania-,nId,5548311
Masz w pełni rację. Denerwują mnie te tytuły. Niby publicystyka, a w tytule już subiektywna opinia jakiegoś gościa, który pewnie był nawet za młody, by grać w starsze klasyki.
CDA skończyło się już dawno. Szkoda, ale trzeba iść dalej. Najlepsze arty mieli tak mniej więcej do 2003, potem nastąpił zauważalny spadek jakości. Parę lat temu gry z Ubisoftu jeszcze ratowały sytuację. Teraz RIP.
Najpierw Bobrek, teraz Hed. Coś jest nie tak. Ostatnio Gry-online zalała fala clicbajtowych tytułów oraz artykułów w stylu "Kocham tę serię", "Ten tytuł jest spoko", "Tego nie lubię". Masakra. Jakieś głupie narzucanie swojego zdania zamiast analizy i merytoryki. Źle się dzieje...
Jeśli to są unikalne dialogi, to właśnie osiągnęliśmy poziom Gothica sprzeda 20 lat.
15 lat temu wszyscy psioczyli, że gier z otwartym światem jest za mało, większość to liniowce. Ludziom nigdy nie dogodzi.
Zauważyłem, że nie jest to film dla ludzi "starej daty". Moja mama i ciocia szybko straciły zainteresowanie, a gustu filmowego bym im nie odmówił. Z kolei dla młodzieży może wydawać się zbyt rozwlekły i nudny.
Ogólnie warto obejrzeć, mi też się podobał. Tak na raz i chyba wystarczy, nie ma tu momentów dla których warto by wracać kiedyś do niego.
To dziwnego masz kompa. Ma na i3-8100/16/GF1050 w minimalnych bardzo dobrze szło, a po przesiadce na 1080 w maksymalnych śmigało że ho.
Dodałbym jeszcze Bet on Soldier za 2.89
Futurystyczny FPS na kilkanaście godzin zabawy, mechy bojowe, możliwość do wyboru jakie misje chce się przechodzić a jakich nie. Kawał solidnej gry. Apteczki zastępuje możliwość naprawiania elementów pancerza za kasę. Broń też jest za kasę, amunicja też. Kasa jest za pokonanych wrogów, których też możemy wybierać. Im trudniejszych, tym większy hajs.
Zacząłem od prostych wrogów i przemykania przez zadania, ale gra pełen potencjał pokazuje w tych najtrudniejszych momentach. No i ta krwawa łaźnia na arenie jak w Gladiatorze.
Mega gra, malutka cena.
Taka ciekawostka, bo łatwo przegapić. Rozwińcie zamówienie i oprócz podstawki za darmo jest też dodatek Arcane Unleashed. Nie dodaje się z grą, tylko osobno do biblioteki gier. Wesołych Świąt :-)
Ludzie, piszecie, że nie lubicie Epic, bo to i tamto.. Ciekawe, co byście pomyśleli 23 lata temu. Wtedy dostałem pierwszy komputer. Każda gra to oddzielna ikona, żonglowanie płytkami, brak pewności czy zadziała. Oryginał był widziany od wielkiego dzwona, ale nie dlatego, że nie chciałem kupić, tylko dlatego, że tych gier nie było.
Najlepsze przykłady to chyba Traitors Gate i Dispel. Kupujesz oryginał, którego nie da się ukończyć, bo gra jest zwalona. A patche wtedy to jak święty gral.
Albo Pool of Radiance 2 (swoją drogą świetna gra), która niszczyła system plików podczas deinstalacji.
Teraz rozdają gry za darmo. Dopieszczone, niczym się nie przejmujesz.. I jeszcze ludzie narzekają, ze nie mają w jednej bibliotece itp.
Ja też nie będę czytał artykułów, których nagłówki są napisane w pierwszej osobie. Ten stary styl gdzieś zanika, to już nie jest to co kiedyś..
Jak ja nie lubię tych clickbajtowych tytułów. Jedne są ok, inne nie są ok. Taka prawda. A że się je robi, widocznie jest na nie zapotrzebowanie.
No i dobrze, jest ogrom gier do nadrobienia. Teraz tłukę Preya z 2006 i zachodzę w głowę, jak mogłem ominąć to cudo.
Nie zgadzam się z autorem. Moim zdaniem przytrzymywanie przycisku do integracji jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Dostajemy nagrodę za odrobinę cierpliwości. To nieco urealnia postrzeganie świata we grze.
Śmiać mi się chce z niektórych komentarzy. Dokładnie tak samo było przed premierą Gothica 2, gdy czytałem w pismach branżowych, że grafika bardzo podobna, gra drętwa itp. A potem Gothic obrósł legendą. Możliwe, że za 20 lat z Elexem też tak będzie.
Ach, gdzie te czasy, gdy Raptor zajmował 7,5 MB i trzeba było usuwać pliki midi, żeby móc sobie jeszcze na dysku zainstalować Wolfa 3D (mój dysk miał 42 MB). Ach, to było czasy..
[/Wiedźmin]
[Remaki nie mają nic wspólnego z oryginalnymi wersjami gier i rzadko udaje się przenieść ducha pierwowzoru do nowego tworu jakim jest remake.]
To prawda. Ale w przypadku Gothica remaster nie ma żadnego sensu. Gra się mocno zestarzała, jest nieatrakcyjna dla nowego gracza, na remaster rzuciliby się tylko starzy wyjadacze, reszta by się odbiła. A wiadomo, że w tym biznesie chodzi o to, żeby wyciągnąć jak najwięcej kasy, a nie żeby zrobić jak najlepszą grę.
Mi w 2005 roku dali bana na 15 lat w uni7 w ogame. zapisałem sobie ta datę i 1 sierpnia 2020, dzień po wygaśnięciu bana napisałem do supportu, że domagam się przywrócenia konta. Uniwersum już nie istniało. Dali mi commandera (taki bonus coś jak konto premium) na tydzień. A ja 15 lat czekałem.
Gdyby nie wyszedł FT i F3, tylko VB, wielu by narzekało, że Fallout się nie rozwija, mamy XXI wiek itp.
Ciekawe, co z tego wyjdzie.
Mam kumpla, który w to gra nałogowo i zaniedbuje przez to swoje 7-hektarowe pole.
Przecież tu chodzi o kasę. Nie robią nic ambitnego, tylko budują społeczność, by jak najwięcej ludzi to oglądało.
[BrzydkiBrzydal]
Święta racja. Zapierdzielam, żeby mieć na gry, które zawsze pragnąłem mieć. I mam ogromną kolekcję, prawie 2000 tytułów. Grałem może w 10% z nich, z czego przez ostatni rok jak uśredniłem, wychodzi mi jakieś 15 minut dziennie. Ech, dorosłość.
Niedawno spotkałem dzieciaka, który zrezygnował z grania w Minecraft, bo nie chciał zapłacić za oryginał (była jakaś promo za 29zł). Powiedział, że po studiach znajdzie więcej czasu na to, a teraz to ":sam pan wie", życie studenckie, nie ma chwili wolnego :-D
Z tego co pamietam, to właśnie na studiach miałem najwięcej wolnego :-D
Jednym banknotem można zapłacić za cały komputer? Marzenia...
Zrobiłem screena tej wypowiedzi, bo za dwa lata mniej więcej będzie kultowa. Już za kilka miesięcy mają wprowadzić banknot 1000-zł, a niewykluczone, że za rok większy nominał.
Nie wiem po co takie clickaitowe tytuły. Skoro jest zainteresowanie, tzn, że widocznie potrzebowało. Firma zrobiła research rynku i pewnie im wyszło, że pojedynczo niespecjalnie się uda, ale cała trójka gier to łakomy kąsek dla kogoś, kto chce z sentymentem wrócić do starych czasów. I wtedy można nawet podnieść cenę, bo sentyment jest w cenie.
GTA III szacun, ale pamiętam, ze na moim P III 500 / 64 MB RAM / Riva TNT II 32 MB mocno ścinała w niskich detalach. A VC był lepiej zoptymalizowany, grało się na tym sprzęcie płynnie.
W oczekiwaniu na prawdziwego Fallouta wróciłem sobie do
https://www.gry-online.pl/gry/the-fall-last-days-of-gaia/zed7c
Myślę, że warto się pobawić kilka godzin. Ogólnie przepis do sukcesu to postawienie na jak najlepszego trenera, trening i w sezon nawet rezerwami najgorszej drużyny można wygrywać z każdym na wysokim poziomie trudmności.
Mi się wydaje wręcz odwrotnie. PB robi klimat. Elex 2 może być tylko lepszy. Już nie mogę się doczekać.
Ja kiedyś grałem w Morrowind na low w 640x480 na P 233/64/Riva 1, żeby mieć te 10-12 fps. A teraz taki szczyl nie siądzie do CS:GO, jeśli nie ma 200 w okienku, mimo, że nie wie, że monitor mu tyle nie pokaże.
Coś złego się ostatnio dzieje z redakcją GOLa. Clickbajtowe tytuły, subiektywne spostrzeżenia, jakiś w ogóle miszmasz.
Posłużę się takim ciekawym porównaniem kosiarek spalinowych do trawy i laptopów.
Jako, że z jednymi i drugimi mam do czynienia zawodowo (naprawa) od wielu lat, zauważyłem, że łączy je wspólna cecha.
Na każdym lapku z odpowiednią grafą da się pograć bez problemu.
Tak samo jak każdą kosiarką z odpowiednio mocnym silnikiem i szerokim rozstawem można komfortowo kosić trawę.
Tylko do regularnego grania w wymagające tytuły warto używać pc stacjonarnego, bo szkoda laptopa.
Tak jak i do dużych działek lepiej brać sprawdzone sprzęty na silnikach np Hondy, bo inaczej bieda.
Konkluzja. Co z tego, że kosi (chodzi), skoro szybko się degraduje.
Laptopy gamingowe to dla mnie porażka kompletna. A wiem co mówię, bo pracowałem w serwisie już od czasów pseudo gamingowych Pavilionów z GF 86xx.
No chyba, że ktoś ma sporo kasy na późniejszy serwis.
Śmieszą mnie komentarze
Te gry nie są przeznaczone dla was. Są to gry przeznaczone dla młodzieży z tamtych lat, która teraz ma własne dzieci i nie ma problemu wydać dwóch dniówek na powrót do przeszłości.
Kiedyś też kombinowałem, jak tu dostać grę za darmo lub za grosze. Teraz mi się nie opłaca kombinować, bo w tym czasie zarabiam więcej pieniędzy. Was też to spotka mam nadzieję :-D Fortnite Remastered za 50 euro za 10 lat i będzie się sprzedawało jak świeże bułki.
Sentyment to słowo klucz. Dlatego tak popularne są remastery. Czasem wracamy do ulubionej gry sprzeda lat, część ludzi nie potrafi jej odpalić na nowym sprzęcie, część się zniechęca grafiką na kilka razy większym monitorze. A w wyobrażeniach wydawały się takie ładne..

Nie chcesz, nie kupuj. Proste. Jest zainteresowanie, to je robią.
Tak teraz byłby kojarzony Batman, gdyby nie reedycje itp.
Jeśli chodzi o gry, to wezmę takie pierwsze z brzegu Diablo II. Uwielbiałem je i zagrywałem się w to 20 lat temu. A teraz kupiłem sobie Ressurected i gram na 32 calowym monitorze, cieszę się liftingiem.
Sentyment robi swoje.
Najgorsza gra to taka, której nie możesz ukończyć przez jej błąd, a po spatchowaniu okazuje się, że save nie działa z nową wersją.
Traitors Gate.
Same systemy mocno się różniły od siebie po dodaniu service packów. Windows XP bez żadnego SP był tak dziadowski i zabugowany, że szkoda gadać.
Natomiast Vista z SP2 to był bardzo dobry, stabilny i bezpieczny system. Tyle, że było już za późno na ratowanie wizerunku.
Najbardziej wkurzający moim zdaniem był Windows 8. I tu nawet nie chodzi o kafelki. Niezapowiedziane aktualizacje, konto Microsoft, piny, sriny.
Do Windowsa 7 mam też pretensje. Nie potrafił odpowiednio dbać o taktowanie procesora. Gdy pracowałem w serwisie, z ciekawości porównywaliśmy ze znajomymi temperatury procesora lapków na różnych systemach. Najbardziej ekonomiczny był WIndows 8.
Dla mnie może być. 2 dni pracy. Pamiętam złote czasy, jak w 2000r zapłaciłem 15 zł informatykowi za wgranie mi GTA2, Shoguna oraz Age of Empires 2 i czułem się oszukany :-D
Super gierka. Pamiętam, że wybrałem wysoki poziom trudności, zatrzymałem się na jakiejś farmie, to chyba była połowa gry. Ale klimat jest. Fajnie, że będzie można na nowym sprzęcie w to pograć. Bo pamiętam, że kiedyś na dwurdzeniowcu z grafiką powyżej od 8xxx nie chciało to chodzić.
/edit - zbyt nowy sprzęt
Zajmuję się zawodowo serwisowaniem komputerów już od 9 lat. Jestem dumny z tego, gdy klienci przynoszą jakiś staroć do upgrade i okazuje się, że to sprzęt wymyślony przeze mnie, w dodatku wszystko działało przez lata bez zastrzeżeń.
Mam kumpla, który ma 7ha i uzależnił się od FS. A pole dwa lata stało odłogiem, w końcu oddał je w dzierżawę.
Smutne jest to, że gołym okiem widać, iż jeden facet pisał tan FAQ i ta sztuczna rozmowa.. Mógł się bardziej wysilić.
Szykuję się na TQ już od jakichś 10 lat. Raz przeszedłem bez dodatku i po Diablo 2 i Divine Divinity uważam tą grę za 3ciego najlepszego h&s w jakie grałem. Tylko weź znajdź tyle czasu na taką gierę :-( Mocno zazdroszczę młodym, że mogą pograć. Ja jeśli wyciągnę 5 godzin w tygodniu, to je wręcz celebruję.
Ja jako serwisant z 9 letnim stażem mogę dodać jeszcze co się psuje najczęściej:
- taśmy matrycy (małe tanie gówno, a często cały lapek trzeba rozebrać i weź wytłumacz klientowi, że się napracowałeś)
- HP Paviliony na C2D to już legenda serwisów, tam wszystko było nie tak
- zawiasy w budżetowych Acerach, Asusach, Lenovo, HPkach
- porty USB wyrywane przez dzieci
- luzy na gnieździe zasilania
- klawiatura zalana piwem/colą
Najbardziej ekstremalne przypadki:
-kiedyś znalazłem zdechłą mysz w układzie chłodzenia laptopa. Miał wyrwane żeberka z boku i widocznie poszła do ciepła i się zaklinowała.
-karaczany zasiedlone w PS4, klient poprosił o wybicie.
-dostaliśmy zlecenie na tuning obudowy big tower pod uprawę roślinki konopii.
- no i mój ulubieniec. Klient przyniósł komputer, mówi, że kupił nową grafikę, nie chodzi mu. Nie mamy czasu sprawdzic, więc położyl go na podłodze, powiedział, żebyśmy go wyj....li i poszedł. Komputer postał parę dni, mieliśmy nadzieję, że wróci po niego. Tak się nie stało, więc zajrzeliśmy do środka przed wyrzuceniem go. Obudowa sprzed 15 lat. A w środku Sempron 3400+/1GB/250/zasilacz 400Mustang i GeForce 1060 3 GB :-D
Dla mnie w ogóle nie ma sensu kupować nowego zewnętrznego. Do dziś ludzie mają w lapkach hddki. Wystarczy kupić kieszeń za 15 zeta i namówić znajomego na przełożenie i zainstalowanie Win10 za jakąś drobną opłatą i dysior gratis
Ostatni mundial był tak nieprzewidywalny, że każdy mógł zajść wysoko. Ja się nie znałem na typowaniu, a zająłem 6 czy 7 miejsce, już nie pamiętam. Gra na PS4, roczny pakiet premium i kody zniżkowe były bardzo fajnym prezentem. Zamierzam znowu nastawić się na nieprzewidywalne wyniki i spróbować szczęścia.
Tu się z Tobą nie zgodzę. Trzeba pamiętać, że wydajność komponentów komputera jest wyższa. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wrzucić jakiś niskonapięciowy procesor, używać jednej kości pamięci i integry, wtedy podliczając to i porównując z laptopem oraz dodatkową myszą, klawiaturą i monitorem koszty eksploatacji będą bardzo porównywalne z pcetem.
Inną sprawą będą koszty upgradu lub serwisu. Plus jeśli się trafi na chodliwy towar, którego części będą w miarę tanie. Teraz serwisy zalewają np laptopy z serii G50 w słabszych wersjach - koszt matrycy i naprawy równa się koszt takiego laptopa sprawnego. Nawet jak kupi się lapka z mocnymi bebechami, to im bardziej był unikatowy, tym dużo droższa będzie jego naprawa w przyszłości.
Podsumowują: laptopy do pracy, filmów tak, do gier nie.
Ej, ale od Wilczego Szczańca to się odczepcie - to dzieło jest poniekąd kultowe.
Zamiast tego proponuję do listy dodać The Mark.
Składając komputer należy pamiętać, czy się ma jakiegoś sierściucha w domu. Bo odizolowanie go od komputera daje dużo lepsze efekty niż najlepsze chłodzenie.
Ja chyba przespałem tą rewolucję. Dla mnie 10 giga na dysku to już dużo.. Tyle, że ja z takich, którzy mieli Windows 95, 50 MB dysk HDD i 8.5 MB wolnego miejsca po całkowitym obcięciu windy. Akurat gra Raptor wchodziła plus notatki i dwa rysunki w paincie.
Tytuł powinien brzmieć : 10 gier, które się nie sprzedają, ostatni skok na kasę, zanim będą 90% wyprzedaże.
Złota to może będzie, jeśli gry będą działały na GeForce 1050, bo jeśli wymagania będą wyższe, mało kto te gry liźnie
3 miejsce na świecie jeśli chodzi o najgłupsze nacje grające w gry.
CS:GO jest zazwyczaj dla tych, którzy nie potrafią sobie sami dokonać świadomego wyboru gry dla siebie. Grają w to, bo inni grają.
[nicety14]
Jest bardzo dużo osób, które z sentymentem wspominają jedynkę. Dla studia to proste - po co pisać mechanikę od nowa, skoro można zmienić tekstury, 5 razy mniej roboty i zarobek będzie.
61 godzin na liczniku steama i nie żałuję żadnej z nich. Przeszedłem i jestem zadowolony. Fajna historia, fajne urzekające widoczki. Tylko mam takie wrażenie, że już do niej nie wrócę. Zrobiłem wszystko co było do zrobienia i nie odczuwam potrzeby przechodzić jej jeszcze raz.
Jestem na nie. Lepszy byłby remake jedynki. To byłby murowany hit.
Ja na pytanie, co w pracowni robią dwa działające non stop komputery (w zasadzie to mini koparki 3x1080 i 3xRX570) odpowiedziałem "cicho, zarabiam". Już drugi tydzień cichych dni, spokój, cisza i mam czas, żeby sobie filmy pooglądać :-)
Skok na kase. Dla mnie Diablo II jest jak najbardziej grywalne w obecnej formie.. Zdecydowanie wolałbym remake Diablo 1, a nie remaster Diablo II.
Powrót 1080Ti ma sens. Z odpadów zrobią 1030. Pierwsze trafią do kopalni, słabsze na rynek gier.
Titan Quest zasługuje moim zdaniem na miejsce na liście.
Uwielbiam ten gatunek, wiec dodam jeszcze parę tytułów gier, które moim zdaniem są warte uwagi:
- Dispel
- Revenant
- Darkstone
- Loki
- Hellgate London
- Space Hack
- Frater
- Legend: Hand of God
- Gorasul: Dziedzictwo smoka (można wybrać wersje H&SL lub fabularną
- Heroes of Annihilated Empires (gra herosami)
- Egoboo
I darmówka na kilka godzin, bardzo sympatyczna
- Dink Smallwood
Acha i jeszcze gra, której wyjątkowo nie lubię. Ale nie dlatego, że jest niedobra. Po prostu przy końcu ma paskudnego buga, przez co nie można przejść gry, a save jest do zmarnowania. Bug występuje losowo, ale po oo 20 godzinach przy końcu gry się wkurzyłem. Zax- Alien Hunter
Dorzuciłbym jeszcze kilka:
Traitors Gate - nie dało się ukończyć
Dispel - nie dało się ukończyć
To były czasy, gdy zaledwie 5% populacji miało internet, więc przeciętny gracz nie miał dostępu do patcha, czasem do pisemek dodawano na płytach.
Pool of Radiance 2 - legenda głosi, że przedsiębiorcy instalowali tą grę, by na koniec zamiast zwykłego format c: użyć deinstalatora PoR2 - nic się nie dawało odzyskać.
Moi klienci najczęściej żałują po latach, że kupowali takie świecące bajery, ledy w wentylach, paski itp. To męczy na dłuższą metę.
Teraz są inne czasy. GTA V jest na szczycie przebojów, najlepiej sprzedającym się Call of Duty nie jest ani ostatnie, ani przedostatnie wydanie, tylko Black Ops mimo, że jest najdroższe.
Jezu, co za głupoty.. Nie lepiej ten czas wykorzystać na rozwijanie poradników?
Bardzo dobra gra, ale nie znakomita jak AC II. Zbyt podobna, misje już nie tak innowacyjne, dźwięk nie trzyma rewelacyjnego poziomu. Grafa lepsza, więcej aktywności, ale to nie jest najważniejsze. AC II jest tu niedoścignionym wzorem.
Sprzeda się. Dla jakiegoś rozpapranego dzieciaka na komunię czy coś bedą rodzice brac.
Kupię za rok podczas przeceny i nie jestem Januszem szukającym okazji, tylko myślę logicznie.

W ogóle nie porównywałbym obu serii. To jest zupełnie co innego.
Natomiast jeśli chodzi o hybrydę, przypominam sobie grę, która łączy nieco oba gatunki. A i dziwne, że nikt o niej nie wspomniał. To Hellgate:London
Wolę poczekać nawet ze dwa lata jeszcze i dostać wielowątkową, nieliniową, wybitną grę niż liniowego fpsa wydanego w pośpiechu..
Pamiętam gdy odpaliłem Morrowinda w 1600x1200 na swoim CRT. To był rok 2003 lub 2004. Opad szczeny..
Ja poszedłem w wygodę, ale po taniości. Samsung LC32F39MFUUXEN z pilocikiem za tysiaczka, komputer i3-8100/16/480ssd/GF1080 i wszystko mi pięknie chodzi a i wrażenia są super, bo w full hd na tym sprzęcie wszystko jak na razie śmiga w maxie.
Myślę, że warto tu też dać GeForce 4 MX, który wpłynął na rynek kart graficznych, tyle, że w negatywny sposób. Zaczęły się potem machlojstwa z różnymi zmianami nazw, mało zorientowani nie wiedzieli, która karta jest szybsza, bo wcześniej było to proste - im nowsza, tym szybsza.
Na pewno wiele osób (tak jak ja) wstrzyma się jeszcze trochę. Za rok gra będzie przede wszystkim dopieszczona, trafi się pewnie promocja na 50% i nadal będzie się świetnie sprzedawać.
Mogliby kiedyś stworzyć jakąś grę z kurami. Symulator brojlera, jak przetrwać.
Dla mnie odkryciem tego roku było The Long Drive. Dziwne, że gra ta nie ma tu nawet opisu.
Tak, ja wróciłem po 3 latach i mocno się zaskoczyłem, że gra jest bez przerwy rozwijana. I o ile parę lat temu była bardzo uboga, tak teraz prezentuje się naprawdę nieźle. Jest co robić.
Śmiać mi się chce z tych debili, którzy bojkotują Epica.
Kiedyś były takie czasy, gdy każda gra miała swoją ikonkę uruchamiającą, a w dodatku potrzebowała secu romów i innych sromów, żeby się włączyć.
Teraz jest dziwny bojkot, bo ktoś chce walczyć ze steamem..
Kurczę, przecież gdyby nie było tej rywalizacji, to steam przywalałby wyższe ceny, a na pewno nie robiłby takich promocji..
Jak ktoś chce mieć wszystko w jednym miejscu, polecam GOGa.
Teleportacja istnieje już od kilkudziesięciu lat. Wystarczy kliknąć "kopiuj" w drukarce.
Tak. Grałem w demo. Pamiętam, że jak przyczepiłem za dużo silników, było za mało miejsca na broń. Jak przyczepiłem za mało silników, to statek był jak krowa. Ciekawe co to jest, może uda się w to jeszcze pograć.
Około 20 lat temu była taka gra strategiczna w tym stylu.. Budowało się statki powietrzne do walki z innymi statkami, uzupełniało się moduły itp. Pamięta ktoś nazwę?
Co kto lubi.. Ja mam ogromną kolekcję gier, grałem może w 5% z nich. Cieszę się, że je posiadam i lubię sobie przewijać listę, czytać o nich i mieć świadomość, że gdy najdzie mnie ochota, to sobie odpalę co chcę. Ktoś inny lubi osiągnięcia, ktoś inny patrzy na czas w grze. Ktoś inny lubi tylko grać. Twierdzenie, że wszystkie dodatki są dla dzieci jest mocno naciągane. To tak jak miałbym Cię zapytac, jakie masz auto, a potem po co Ci alusy, dodatkowe wyposażenie, po co w ogóle ładne auto, skoro ma tylko dobrze jeździć, bo reszta jest dla dzieci.
Podejrzewam, że przywalą gry, które miały być wielkimi hitami, ale sprzedają się nie tak jakby twórcy chcieli. Po cichu liczę na Plague Tale Innocence i Elex.
Nie zdziwiłbym się też, gdyby dali AC: Origins. Była już przecena Originsa dosyć wysoka i karta podarunkowa obniżająca cenę czy coś takiego, wychodziło 30 zeta za grę.
Dziwne, że jeszcze nie ma strategii, w której można zakładać bazy na Spratlach i Parcelach.
Jak to jest, że tyle kasy inwestują w rozdawnictwo, a porządnego programisty do launczera nie potrafią zatrudnić?
Nie jest co prawda tak źle jak z Ubisoftem, ale takiemu GOGowi nie dorastają.