Warhammer 40 000: Rogue Trader. Najlepsze gry RPG - moja lista bez żadnej obiektywności. Nie znajdziecie tutaj Wiedźmina 3
- Vampire: The Masquerade – Bloodlines
- Underrail
- Cyberpunk 2077
- Mass Effect 2
- Warhammer 40 000: Rogue Trader
- Colony Ship
- Disco Elysium
- Baldur's Gate 3
- Fallout New Vegas
- Pillars of Eternity 2: Deadfire
Warhammer 40 000: Rogue Trader
Ostatnia wydana gra studia Owlcat to produkcja, która potrafi odrzucić wielu graczy. Nie każdy jest gotowy dostać po twarzy ilością tekstu, która wystarczyłaby na parę książek. Do tego system rozwoju postaci, który może doprowadzić do migreny. Z drugiej strony poziom złożoności Rogue Tradera to jedna z jego największych zalet, przez które nabiłem w nim już ponad 150 godzin i na pewno kiedyś liczba ta zwiększy się przynajmniej dwukrotnie.
Z jednej strony mamy sam gameplay, który jest wymagający, ale przy tym równie satysfakcjonujący. Opcji tworzenia skutecznych buildów nie sposób zliczyć, ponieważ ilość czynników wpływających na walkę potrafi przyprawić o zawrót głowy. Stworzenie drużyny, która działa w idealnej synergii i przebija się nawet przez zastępy Chaosu bez większych problemów, to bardzo przyjemna nagroda za poświęcenie grze swojej uwagi.
Do tego dochodzi też scenariusz, który pod względem możliwych ścieżek i powiązań jednych wydarzeń z drugimi jest poplątany jak spaghetti. W żadnej innej grze (z wyjątkiem poprzednich produkcji Owlcatów) nie widziałem, by losy towarzyszy w tak dogłębny sposób wpływały na siebie nawzajem i miały tyle zmiennych. W Rogue Tradera można byłoby grać dziesiątki razy i za każdym razem uzyskać inne zakończenie. Replayability w tym RPG jest naprawdę bezkonkurencyjne.

