17-letni weteran Bethesdy zasugerował, jakie problemy Skyrima powinny zostać naprawione w The Elder Scrolls VI: Sentinel. Bruce Nesmith twierdzi, że Todd Howard świetnie rozumie potrzeby i oczekiwania graczy.
Główny projektant Skyrima, Bruce Nesmith, w wywiadzie dla kanału The Examined Game na YouTubie stwierdził, że w The Elder Scrolls VI: Sentinel Bethesda powinna mocno skupić się na lepszej implementacji wierzchowców i drabin.
Bruce Nesmith zdaje sobie sprawę, że dobra implementacja wierzchowców jest „naprawdę trudna” i wymaga podjęcia wielu niełatwych decyzji. Jak powinna wyglądać walka z siodła? Czy koń ma toczyć pojedynki u boku gracza? To tylko niektóre pytania, na które musieliby odpowiedzieć sobie deweloperzy z Bethesdy. Oczywiście pomocnych przykładów nie brakuje, a jednym z ciekawszych wierzchowców z gier wydanych w ostatnich latach jest niewątpliwie ten z Elden Ring.
Jeśli zaś chodzi o drabiny, można odnieść wrażenie, że Nesmith czyni sobie lekkie wyrzuty w kwestii Skyrima
[…] wydaje się to proste, wydaje się to głupie, ale [w Elder Scrolls – dop. red.] nie wchodzi się po drabinach. […] Ich brak natomiast naprawdę ogranicza zespół grafików pod względem możliwości tworzenia wielowarstwowych elementów.
Również w tym przypadku Bethesda musiałaby odpowiedzieć sobie na szereg pytań. Co się stanie, jeśli dwie postacie skorzystają z drabiny jednocześnie? Jak zachowa się używający drabiny NPC po trafieniu strzałą lub po śmierci? Niewykluczone, że twórcy The Elder Scrolls VI: Sentinel już dawno podjęli stosowne decyzje, gdyż preprodukcja gry zakończyła się w 2023 roku. Wszystko wskazuje zaś na to, iż na efekty ich działań gracze muszą poczekać co najmniej do roku 2028 – a więc, jak dawno temu sugerował Phil Spencer, do schyłku dekady.
Oczywiście sugestie czy też życzenia Nesmitha to tylko gdybanie. Wprawdzie deweloper pracował w Bethesdzie w latach 2004–2021, a The Elder Scrolls VI: Sentinel, jeszcze bez podtytułu, zostało ujawnione w roku 2018, ale koncepcja gry dopiero się wówczas rodziła. Poza tym dziś Bruce Nesmith mówi o wierzchowcach i drabinach, a innym razem miał wielką nadzieję na rozbudowany system pojazdów, żeglugę i walkę morską. Raz domagał się wyborów moralnych, a kiedy indziej zapewniał, że pod względem progresji TES VI dochowa wierności Skyrimowi. Sugerował, iż Bethesda musi inspirować się Baldur’s Gate III, a jednocześnie wyrażał przekonanie, że nie powinna ryzykować. Innymi słowy, nawet jeśli Nesmith coś wie o The Elder Scrolls VI: Sentinel, to i tak nie może o tym mówić, pozostając skazanym na wodzenie za nos graczy, którzy, co ciekawe, z perspektywy czasu mają wobec Skyrima zupełnie inne zarzuty niż deweloper.
Pozostaje mieć nadzieję, że reżyser The Elder Scrolls VI: Sentinel, Todd Howard, wie, czego tak naprawdę chce społeczność i jej to dostarczy. W tym samym wywiadzie Bruce Nesmith stwierdził bowiem, iż Howard – dla którego „szóstka” może być ostatnią odsłoną serii – dużo lepiej niż on sam rozumie potrzeby przeciętnego odbiorcy gier Bethesdy.

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.