Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 16 maja 2011, 12:50

autor: Rock Alone

Reaktywacja serwerów gier MMO od Sony Online Entertainment

Jak potwierdził deweloper Sony Online Entertainment w końcu ruszyły serwery gier MMO – DC Universe Online, Free Realms i EverQuest. Gracze po ponad miesiącu oczekiwania mogą wreszcie wrócić do zabawy, a utracony czas ma zrekompensować im kilka niespodzianek.

Jak potwierdził deweloper Sony Online Entertainment, w końcu ruszyły serwery gier MMO – DC Universe Online, Free Realms i EverQuest. Gracze po ponad miesiącu oczekiwania mogą wreszcie wrócić do zabawy, a utracony czas ma zrekompensować im kilka niespodzianek.

Podstawowa sprawa to okresowy dostęp do gry za darmo, specjalne przedmioty, eventy, a przede wszystkim dodatkowe zabezpieczenie przed kradzieżami. Chociaż prawdę powiedziawszy, to ostatnie powinno być normą znacznie wcześniej, a nie bonusem w ramach reaktywacji serwerów.

Reaktywacja serwerów gier MMO od Sony Online Entertainment - ilustracja #1

Sony oczywiście przeprasza za zaistniałą sytuację i dziękuje graczom za wyrozumiałość. Cóż cierpliwi czy nie, wszyscy gracze mogą do zabawy wrócić od dzisiaj. Między opanowaniem, a brakiem wyboru jest co prawda spora różnica, ale najważniejsze jest to, że okres oczekiwania wreszcie się skończył.

Cała sytuacja nie powinna specjalnie wpłynąć na Free Realms, czy Everquest, bo pierwszy tytuł nie ma specjalnej konkurencji, natomiast drugi jest klasykiem, którego fani stanowią wyjątkowo wierną grupę graczy. W odrobinę gorszej sytuacji może się znaleźć DC Universe Online, która to pozycja nie cieszy się tak dużą popularnością, jak życzyliby sobie tego deweloperzy.

Na koniec warto przypomnieć, że przed ponowną próbą zalogowania się na konto PlayStation Network należy w pierwszej kolejności zarejestrować nowe hasło. Ostatnie problemy Sony były nagłaśniane już wielokrotnie. Firma potrzebowała ponad miesiąca (od 19 kwietnia), by postawić na nogi usługi sieciowe. Miejmy nadzieję, że obecne zabezpieczenia będą stanowiły wystarczającą zaporę przed działalnością hackerów. Nie jest przecież powiedziane, że był to jedyny i ostatni atak na Sony.