Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 14 września 2010, 11:57

autor: Jiker

Pierwsze wrażenia z James Bond 007: Blood Stone

Na łamach serwisu Joystiq opublikowany został test grywalnej wersji James Bond 007: Blood Stone, z którego można się dowiedzieć, że sekcje jeżdżone będą stanowić 20% całej gry. Reszta będzie rozwałką z agentem Jamesem Bondem w roli głównej. Z anonsowanej samochodówki wyjdzie zatem standardowa strzelanina.

Na łamach serwisu Joystiq opublikowany został test grywalnej wersji James Bond 007: Blood Stone, z którego można się dowiedzieć, że sekcje jeżdżone – zapowiadanej w połowie lipca jako jedna z głównych cech nowego dzieła Bizarre Creations – będą stanowić 20% całej gry. Reszta będzie rozwałką z agentem Jamesem Bondem w roli głównej. Z anonsowanej samochodówki wyjdzie zatem standardowa strzelanina.

Pierwsze wrażenia z James Bond 007: Blood Stone - ilustracja #1

Model jazdy zaproponowany w Blood Stone będzie oczywiście mocno zręcznościowy – wyprowadzenie samochodu z równowagi będzie wyjątkowo trudne. Autor tekstu zamieszczonego na Joystiqu driftował dla przykładu po zamarzniętym, syberyjskim jeziorze i nie sprawiało mu to większych problemów. Podobnie jak omijanie mostów, pokonywanie podnoszących adrenalinę zwężeń, a także wykonywanie efektownych skoków, zakończonych w końcu lądowaniem na dachu jednego z wagonów ściganego pociągu.

Z testu dowiadujemy się ponadto, że obecny w grze system walki będzie bardzo widowiskowy. Stanie się tak dzięki temu, że jego działanie będzie zależeć od co najmniej kilku czynników. Mianowicie na to, jaki cios wyprowadzony zostanie przez Jamesa Bonda, złoży się m.in. pozycja agenta względem przeciwnika (i to zarówno postawa Bonda, jak i przeciwnika – to czy znajduje się na wysokości bohatera, ponad nim, czy też poniżej, czy jest odwrócony, a także czy stoi bokiem), otoczenie, a także typ wroga. Ważny będzie zatem kontekst całej sytuacji.

Pierwsze wrażenia z James Bond 007: Blood Stone - ilustracja #2

Z pewnością wpłynie to na efektowność zmagań, choć powinniśmy spodziewać się, że osoba trzymająca pada, względnie mysz i klawiaturę, nie będzie miała większego wpływu na przebieg starcia. Warto przy tym odnotować, że ciosy Bonda zostaną zgrane techniką motion capture, a w sesjach bierze udział Ben Cook, główny dubler Daniela Craiga, wyręczający popularnego aktora w scenach wyjątkowo niebezpiecznych. W grze znajdzie się również system osłon, obowiązkowy w grach akcji TPP.

James Bond nie mógłby się również obejść bez zaawansowanych technologicznie gadżetów. W Blood Stone takową rolę pełnić będzie specjalny Smart Phone. Przy jego pomocy Bond będzie w stanie zdobyć podstawowe informacje na temat przeciwników – ich położenie, rodzaj trzymanej broni, a także poziom zaalarmowania. Urządzenie pokaże również, z którymi z obiektów widocznych na ekranie będzie można wejść w interakcję. Według Michaela O'Donnella z Activision umożliwi ono opracowywanie wyszukanych taktyk walki, a także dostosowywanie sytuacji na polu bitwy do możliwości gracza.

James Bond 007: Blood Stone zostanie wydany na PC, Xboksa 360 i PlayStation 3 pod koniec bieżącego roku. Na rynku pojawi się również edycja na Nintendo DS, nad którą pracuje studio n-Space. Autorem scenariusza do gry jest sam Bruce Feirstein, autor przygód Jamesa Bonda znanych z trzech filmów (Golden Eye, Jutro nie umiera nigdy i Świat to za mało). Agent trafi m.in. do Aten, Bangkoku, Monako oraz Istambułu.

GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.

007: Blood Stone

007: Blood Stone