Kolejny AI slopowy film oparty na grze, który uderzając w nostalgię rozbudza fantazję twórców. Warto jednak rozróżnić styl graficzny od różnic w rozgrywce względem pierwowzoru, które mogą następować po tak drastycznych zmianach.
Trudno nie odnieść wrażenia, że pomimo upływającego czasu, dyskusja o generatywnej sztucznej inteligencji wcale nie ustępuje. W sieci wciąż wybuchają kolejne spory o słuszność użycia tego narzędzia lub jej braku, szczególnie, gdy chodzi o dzieła kultury popularnej. Bo dla przykładu, reżyser trylogii Mass Effect dość głośno wypowiada się o bezduszności AI i zapowiada, że przy następnym projekcie nie będzie z niego korzystać.
Tymczasem po drugiej stronie medalu, pomimo zagrożeń wynikających z ciągłego korzystania z tego typu narzędzi, znajdują się twórcy chętnie sięgający po generatywne AI. I jak się ostatnio okazało, wśród nich znalazła się polska noblistka - Olga Tokarczuk. I choć prywatnie można mieć różne zdanie na temat samego AI, to trudno nie zauważyć, że grono jej zwolenników sukcesywnie się powiększa. Nawet na najwyższym szczeblu game-devu.
A przynajmniej do takiego wniosku można dojść śledząc X-a twórcy świetnie przyjętej serii jRPG-ów Square Enix, czyli Final Fantasy. Hironobu Sakaguchi, bo o niego konkretnie chodzi, dołożył niedawno swoją cegiełkę do sporu o generatywne AI. Co prawda nie wypowiedział swojego zdania wprost, lecz pośrednio postując trwający prawie dwie minuty filmik „unowocześniający” szóstą odsłonę serii z podpisem pełnym zachwytów.
Co to jest!? Genialne!
W sekcji komentarzy pod filmem natomiast przyznaje, że sam nie jest pewny, czy udostępniony przez niego film jest wygenerowany przez AI czy nie, lecz sam jego wygląd zdecydowanie przypadł mu do gustu. Główny pomysłodawca FF-a szybko otrzymał masę odpowiedzi ze strony fanów zachwyconych wizją remake’u, ale na pewno nie z użyciem AI. Większość osób zwraca uwagę na bezduszność takiego projektu i problemy związane z łamaniem praw autorskich (choć trafili się także zwolennicy remake’u AI). Znalazł się także inny japoński deweloper, który nie podziela jego optymizmu wobec tej konkretnej wizji.
Bo o ile Akitoshi Kawazu, projektant dwóch pierwszych części Finala, a w późniejszym czasie reżyser serii SaGa, przyznaje, że Final Fantasy 6 mogłoby dostać remake, to twierdzi również, że nie powinien wyglądać w ten sposób. I co ciekawe, jego wypowiedź nie odnosi się bezpośrednio do użycia AI, lecz zmiany rozgrywki wynikającej ze zmiany perspektywy na trójwymiar.
Wydaje się, że co fan to osobna wizja. Jedni z chęcią przygarnęliby pełne 3D, kiedy dla innych najlepszym rozwiązaniem byłoby 2.5D z pięknym oświetleniem. Wszystkim nigdy się nie dogodzi, a podczas robienia remake’ów trzeba wykazać się solidną odpornością na komentarze ze strony tych niezadowolonych.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:50 tysięcy ludzi bało się, że straci prąd. Kryzys rzuca światło na to, jak AI pożera energię
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.