Twórcy Star Wars: Fate of the Old Republic opowiedzieli się mocno przeciwko wykorzystaniu generatywnej sztucznej inteligencji. Ich gra zostanie opracowana w całości przez ludzi.
Wykorzystywanie generatywnego AI przy produkcji gier jest obecnie tematem budzącym ogromne emocje. Firmy tworzące produkcje AAA coraz częściej przyznają się do robienia użytku z tej technologii (wystarczy tu przytoczyć przykłady z ostatnich dni, takie jak twórcy Lies of P czy firmy Sony oraz Bandai Namco), co nie dziwi biorąc pod uwagę galopujące budżety takich tytułów. Jednak nawet w tej kategorii są jednak wyjątki i najnowszym okazało się studio Arcanaut Games Star Wars: Fate of the Old Republic.
Szef studia Casey Hudson (weteran BioWare i reżyser trylogii Mass Effect) przyznaje, że jednym z jego celów w nowym studiu jest utrzymanie stosunkowo małej liczebności zespołu. Nie ma zamiaru pozwolić, aby zespół rozrósł się do setek ludzi. Jednak wcale nie oznacza to, że twórca zamierza wykorzystać AI. Wprost przeciwnie. Jak skomentował:
Po prostu uważam, że sztuczna inteligencja jest kreatywnie bezduszna. Trudno mi sobie wyobrazić, w jakim momencie tego procesu mogłaby się faktycznie przydać.
Gdy nadejdzie moment, w którym Arcanaut Games będzie potrzebowało pomocy przy Star Wars: Fate of the Old Republic Casey Hudson nie zamierza polegać na AI. Zamiast tego skorzysta wtedy z pomocy zewnętrznych firm, w których to ludzie opracują elementy, na jakie jego zespołowi zabraknie czasu.
Warto tutaj wspomnieć, że Star Wars: Fate of the Old Republic jest finansowane przez nową spółkę Simona Zhu. Ten weteran NetEase jakiś czas temu opuścił szeregi tego chińskiego giganta, niezadowolony z tego, w jaki sposób ten koncern traktował zespoły deweloperskie, z którymi współpracował. W tym kontekście jest to tym bardziej ciekawe, że NetEase obecnie masowo implementuje generatywne AI w swoje procesy produkcyjne, przy okazji przeprowadzając duże zwolnienia. Odrzucenie tej technologii przez Caseya Hudsona może sugerować, że Simon Zhu faktycznie ma inne podejście i pozwoli partnerom samodzielnie podejmować takie decyzje.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.