Czy w Baldur's Gate 3 da się w ogóle znaleźć jeszcze coś nowego? Okazuje się, że jak najbardziej, ponieważ niektóre elementy widzieli bardzo nieliczni gracze.
Zostały zaledwie 3 miesiące do 3. urodzin Baldur’s Gate 3 (całkiem sporo tych trójek). Po takim czasie gracze powinni już znać wszystkie sekrety tego wielkiego RPG-a, prawda? Błąd! Okazuje się, że dzieło Larian Studios wciąż skrywa tajemnice warte odkrycia, a podczas kolejnych rozgrywek możemy się nieźle zdziwić. Szczególnie jeśli wybierzemy wyjątkowo niepopularną klasę postaci.
A o czym właściwie mowa? Chodzi tu o odkrycie gracza o nicku AtlasFlynn, który podczas kolejnego podejścia do Baldur’s Gate 3 nagle natknął się na postać, której nigdy jeszcze nie spotkał. Nawet pomimo faktu, że w grze nabił już 900 godzin. Ponadto nie chodzi o kogoś reprezentującego standardowy wachlarz ras zamieszkujących Wybrzeże mieczy, lecz przedstawiciela ludu Flumphów.
Jeśli pierwszy raz słyszycie tę nazwę to nic dziwnego – rasa ta nie jest zbyt powszechnie znana poza kręgiem zaangażowanych fanów DnD. Flumphy są stworzeniami podobnymi dość mocno do meduz. Zamieszkują Podmrok, lecz mają dobry charakter i żywią się energią psioniczną. Z tego powodu można je znaleźć między innymi w okolicy kolonii Illitihidów, choć nie są z nimi w żaden sposób sprzymierzone.
W jakich okolicznościach można zaś spotkać Flumpha w Baldur’s Gate 3? Okazuje się, że jest na to jeden specyficzny sposób. Wymaga on wybrania podklasy, która jest wyjątkowo niepopularna. Chodzi mianowicie o barbarzyńcę korzystającego z dzikiej magii. Już sam barbarzyńca był zgodnie z danymi twórców dopiero 6. najpopularniejszą klasą, zaś tę konkretną podklasę w ankietach popularnych wśród fanów zaznaczyło zaledwie… 0,91% osób.
To właśnie taka postać ma zaś dostęp do spontanicznej umiejętności polegającej na przyzwaniu sojuszniczego Flumpha podczas walki. Niestety sympatyczny gazowy stworek nie będzie w stanie towarzyszyć wam zbyt długo. Jego główną charakterystyką w BG3 jest fakt, że pod koniec tury eksploduje on zadając obrażenia wszystkim dookoła. Biorąc to pod uwagę aż żal go w ogóle wykorzystywać. Fani są jednak zachwyceni, że istnieje taka opcja, a większość z nich dowiaduje się o niej dopiero teraz.
To imponujące jak wiele istot jest w tej grze, a większość z nich spotykasz najwyżej raz.
Nie miałem pojęcie, że w ogóle są w grze! Chyba naprawdę muszę przetestować inne klasy postaci, co nie?
Po raz kolejny widać więc, że w Baldur’s Gate 3 można grać dziesiątki razy, a i tak za każdym można znaleźć coś nowego. O ile oczywiście zmieniacie swoje podejście do każdej z rozgrywek. Czas więc uruchomić grę i stworzyć kolejną postać.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.