Fizyczne nośniki gier wciąż trzymają się mocno na Switchu, ale również na konsolach Nintendo widać moc dystrybucji cyfrowej.
Fizyczne nośniki trzymają się mocno na Switchu, ale podbój dystrybucji cyfrowej nie ominął także konsol Nintendo.
Dyskusje na temat ponurej przyszłości fizycznych nośników do gier skupiają się głównie na Sony, podobnie jak niechęć zwolenników takiej formy dystrybucji gier. Rzadziej wspominana jest kwestia podobnej decyzji Microsoftu. A Nintendo… cóż, Nintendo robi swoje, ale dla wielu osób to właśnie gigant z Kioto jest niejako „ostatnim sprawiedliwym”: firmą, która co prawda dawno porzuciła płyty, ale wciąż obstaje przy własnych fizycznych nośnikach gier.
Niemniej ekspansja cyfrowej dystrybucji nie ominęła także „pstryka”, co pokazuje najnowszy raport finansowy spółki. 61,5% sprzedaży oprogramowania na urządzeniach Nintendo w 1. kwartale 2027 roku fiskalnego stanowiły wersje cyfrowe (132,7 mld jenów / około 841 mln dolarów), o 2,2 punkty procentowe więcej niż rok temu.
Już to pokazuje znaczący przyrost, choć w teorii jest to spadek w porównaniu ostatnim kwartałem 2026 roku fiskalnego. Jednakże, co istotne, ogólna sprzedaż oprogramowania na „pstrykach” również mocno wzrosła, głównie w związku z premierą Switcha 2 w lipcu 2025 r. Tak więc, choć udział dystrybucji cyfrowej wzrósł „tylko” o 2,2%, to sama sprzedaż „cyfry” zwiększyła się niemal dwukrotnie z roku na rok: o 90%, z zeszłorocznych 69,8 mld jenów (ponad 436,4 mln dol.).
Wypada przy tym dodać, że te statystyki uwzględniają – podobnie jak w przypadku innych wydawców – całą cyfrową dystrybucję. Włącznie z grami, które dostępne są tylko i wyłącznie cyfrowo oraz DLC i subskrypcją NSO. To wciąż też wyraźnie mniejszy udział sprzedaży cyfrowej od tego deklarowanego przez Sony Interactive Entertainment. Co nie zmienia faktu, że nawet na Switchu 2 dystrybucja cyfrowa rośnie w siłę. Ponadto w inym miejscu Nintendo wspomniało, że obecnie połowa sprzedaży gier z pudełkach przypada na „cyfrę”.
Z innych ciekawostek: sprzedaż Nintendo Switcha 2 przekroczyła 23,8 mln egzemplarzy, co jest niezłym wynikiem w kontekście obecnej drożyzny na rynku podzespołów. „Wielkie N” ma też powody do zadowolenia ze swoich gier. Do końca czerwca Tomodachi Life: Living the Dream zbliżyło się do 8 mln egzemplarzy wysłanych do sklepów, a Pokopia umocniła swoją pozycję jako najlepiej sprzedający się spin-off Pokemonów (przynajmniej z ostatnich 15 lat). Z kolei Mario Kart World osiągnęło sprzedaż prawie 15,4 mln kopii, co czyni z MKW drugą najszybciej sprzedającą się odsłonę serii (za tytułem na konsolę Wii).
Warto też dodać, że Mario Kart 8 jest bliskie wyprzedzenia Wii Sport i tym samym ma szansę zostać najlepiej sprzedającą się grą Nintendo w historii. Aczkolwiek tylko przy uwzględnieniu wersji na dwie platformy, przy czym nadal brakuje niecałe 3 mln egzemplarzy do pobicia sportowego hitu Wii.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
OpenCritic
GRYOnline
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).