Jak zawsze kibicuje każdemu studio, a tym bardziej z Polski, to tym razem mój gamingowy zmysł krzyczy że to będzie klapa. Obym się mylił
Z ostatnich tytułów to po Ekspedycji 33 z miesiąc mną targały myśli o fabule i jej konsekwencjach. A przez pierwszą dobre czułem coś w postaci żałoby zmieszanej z frustracją i zachwytem jednocześnie. Ale już mało która gra mnie emocjonalne angażuje obecnie. Fajnie że E33 się udało
Nie jestem jakimś wyjadaczem Anime. Ale obejrzałem Dr. Stone i po postu się zakochałem w tym anime. Może dlatego że sam uwielbiam naukę? Nie wiem, ale to Anime trafiło idealnie w moje gusta. Każdemu polecam spróbować. Ja już na zawsze będę należeć do Królestwa Nauki Senkuu.
Spoko to byłą seria. Razem z Just Cause i Prototype chętnie bym te gry zobaczył w nowych odsłonach.
Czytając newsy o tym tytule całkowicie straciłem nim zainteresowanie" Adrian Chmielarz stawia sprawę jasno raz na zawsze" ,Mroczna polska strzelanka RPG wychodzi na ostatnią prostą. Zanim to nastąpi...", "Mroczna polska strzelanka RPG ma przed sobą jeszcze trzy duże kroki do premiery", "Witchfire znów otrzymało „największą aktualizację w historii”" , "Elementy RPG w mrocznym polskim FPS-ie czeka wielka rewolucja", "Ważna mechanika mrocznej polskiej strzelanki RPG wreszcie rozwinie swój pełen potencjał". To wszystko co wypisujecie o tej MROCZNEJ produkcji brzmi jakby ten zespół wypuścił jakieś niedorobione paskudztwo i co sekundę gra otrzymywała totalny rework. I chyba musi wam sam Chmielarz podziękować bo z waszych artykułów mi się totalnie odechciało tego tytułu. A obstawiam że jest tak, że tylko z powodu że gra jest Polska i robiona przez znanego developera to piszecie o każdej małej zmianie jakby to było odrodzenie całego produktu.
Nie wiem czemu przerwali tworzenie kolejnych sezonów anime. Na tym anime dosłownie łzy mi leciały ze śmiechu. Top 1 comedy razem z Spy X Family.
Zastanawiałem się czy zagrać w tym nadchodzącym sezonie bo koncept Druida jest interesujący...ale jednak wstrzymam się do kolejnej łatki na coś nowego w fazie końcowej gry, bo za każdym razem gdy pograłem tam kilka godzin to mi się jakoś nudziło.
Ta gra pnie się jak No Man Sky z każdą aktualizacją na szczyt swojego gatunku. Nowa aktualizacja robi wraz z fizyką wody robi ogromne wrażenie. Naprawdę polecam bardzo gorąco
Naprawdę lubię piksel art. Gram w wiele indyków. Dla poparcia swojej tezy dwukrotnie ukończyłem Outpath. Ale serio, w tej grze już zaczynam ledwo coś rozróżniać. Gdyby przynajmniej oprawa była taka jak ze słynnego gifa wspomnianego w tekście to byłoby super. O ile klimat jakiś jest to ja go ledwo widzę, dosłownie.
Ogólnie zmiany na plus, ale tak jak już wielu pisało mogę tylko prosić o jedno. Udostępnijcie proszę opcję zmiany layoutu strony z newsami na bardziej skondensowaną. Podobnie jak było kiedyś. Mały obrazek z lewej i tytuł i pod spodem kolejny news. Aby to było szybkie i czytelne. Bardzo za to ceniłem wasz stary układ i unikałem innych stron, gdzie przeczytanie nagłówków trzech newsów to tona skrolowania. Reszta wydaje się....ok. Pozdrawiam
"W ten sposób tytuł dostarczył fanom konkretnych wrażeń, nie przeciągając nienaturalnie zabawy i nie marnując ich graczy" - chyba "ich czasu" miało być. Poprawcie i usuńcie mój komentarz jeśli chcecie.
PSX to moja konsola dzieciństwa. Od dźwięku menu mam ciary do dziś, a jednak musiałbym dostać udaru by tyle wydać na książkę.
Zagrałem bo lubię czasem się rozerwać taką prostą ale przyjemną grą. Mimo zniechęcającej nazwy gra okazała zaskakująco przyjemna. Żadne odkrycie, ale za 30 zł kilka wieczorów spędzę na przyjemnym relaksie. Polecam dla fanów gier typu Vampire Survivor.
DS2 było dziwne fabularnie. Ale były momenty zapadające w pamięć takie jak finał gry czy muzyczne wystąpienie Charliego.
Co do Morrowinda miałem podobny problem ....do momentu kiedy zacząłem się dokładnie wczytywać w dziennik bo tam było wszystko opisane dość dokładnie. "Idąc od Balmory na północ miń kopalnie ebonu i szukaj jaskini przy jeziorze." I jeśli tylko gracz kierował się tymi wskazówkami to zawsze się trafiało. Oczywiście teraz by to nie przeszło w erze GPSu w grach, ale pozostaje to fajną ciekawostką.
Miałem identyczną historię. Kupiłem PS4 w połowie jej życia i byłem zachwycony grami. Od groma super tytułów. Potem kupiliśmy z żoną PS5 i puki co jedyna gra warta tej konsoli to DS2. Spiderman 2 i GoW2 były ok, ale tyłka nie urwały. Biedna ta generacja konsol. I już wiem że PS6 nie kupię do póki jak na PS4 nie wyjdzie dużo gier w które będę chciał zagrać. Ze Switchem 2 już tak robię i czekam co tam wypuści Nintendo.
Rafał Brzoska - ekspert w dziedzinie LLM, sieci neuronowych, szeroko rozumianej sztucznej inteligencji, futurolog, fizyk ...a nie czekaj.
Jedna z tych gier które niesłusznie zostały zapomniane. Genialna walka, klimat i muzyka. Może trochę toporne sterowanie, ale na prawdę dobra gra. Ukończyłem dziesiątki razy. Jeśli ktoś lubi wymagającą ale mięsistą walkę oraz fajny mroczny klimat to bardzo, BARDZO polecam.
Jak z każdej nowej technologii trzeba nauczyć się korzystać. Na początku wybuchu popularności sieci ludzie też jak maszyny wszystko z niej kopiowali. Eseje, Wikipedie z błędami oraz inne ściągi. Z biegiem lat się to unormowało. Tu jest spora szansa że też tak będzie. Głupi nic z tego nie wyniosą natomiast Ci co chcą się czegoś dowiedzieć to duże modele językowe im to ułatwią.
Postal 2 to jedyny Postal jakiego lubiłem i jego absurdalny humor. Był drewniany jak cho***a, ale misja z maskotką w super markecie albo w kościele...hehe.
Wreszcie ktoś sobie przypomniał o najlepszej części Silent Hill. Jeśli nie graliście to poczekajcie. Ja do tej pory mam koszmary po poziomie w szkole.
Ja: Mamo kup mi Clair Obscure!
Mama: Ale mamy Clair Obscure w domu!
Clair Obscure w domu:
Siatkówkę udało mi się za około 7-10 razem przejść zanim wyłapałem opóźnienie. Only Up zrobiłem za pierwszym podejściem, ale z pada przesiadłem się na klawiaturę i mysz dla precyzji. Mi nie przeszkadzały te mini-gry, ale jestem w stanie zrozumieć że mogły kogoś irytować tak jak misja wyścigowa z Mafii pierwszej lub zabawki helikoptery z Vice City.
Pełne przejście gry prawie 100% (bez kilku zjadziek) zawartości na normalnym poziomie 80h mi zajęło.
Mi bardzo brakuje trybu swobodnego gdzie na wielkiej mapie sam sobie przyjmuję kontrakty, zarabiam i powiększam firmę i flotę. A niestety jest tylko tryb kariery. Gra jednak jest bardzo w porządku.
Mimo że walka w Valheim ma swój klimat, trzeba uczciwie przyznać że jest bardziej drewniana niż szopy które stawiamy w tej grze. Przydało by się jej odświeżenie a nawet przebudowa.
Odpowiednio dostosowanym buildem na Maelle pod koniec gry na jeden cios leciało ponad 100 000 000 dmg. Nie spotkałem żadnego przeciwnika który to wytrzymał.
Bardzo przyjemna gra, ale chyba dopiero za 10 takich aktualizacji ją kupię, bo bardzo mało ma zawartości do budowania i to często takich podstawowych rzeczy.
Stosunkowo nie często daje taką ocenę, ale ta gra mnie zmasakrowała na polu fabuły, muzyki, walki oraz całego projektu świata. Po finale gry od dwóch dni nie mogę się podnieść emocjonalnie.
Co raz mniej ma sens eksploracja w tej grze. Zamiast dodać dużo skarbów do szukania to w zasadzie, dwa patyki i kawałek skóry i wytworzysz wszystko. Brakuje mi elementu przygody jak np w Terrari.
W sumie dobra robota w życiu. Ustawiasz "most viewed last week" na kanałach o aktualnie popularnych grach na Reddicie i jak jakiś wątek wybije się, to skracasz go w formie newsa a potem pora na CSa.
Grało się z kuzynem na lanie w pvp. Zawsze wygrywał ten kto pierwszy odnalazł miecz powodujący lawinę kamieni heheh
Cieszę się podwójnie. Raz, że nadal mam dobrą intuicję do gier, bo po pokazie MS to właśnie Ekspedycja 33 najbardziej mi podeszła z masy innych gier, kiedy raczej większość ludzi ją ignorowała lub nie wróżyła jej sukcesu. A dwa to że tak małe studio wypuściło taki hicior tylko daje nadzieje na kolejne małe, niezależne, ale i niesamowite gry!
Przeszedłem z 4 razy tę grę. Do tej pory mam w głowie sporo dialogów. Niby nic wybitnego, ale styl walki był bardzo wciągający na swoje czasy. Zagrałbym w drugą część przygód Konoko.
Mój świętej pamięci dziadek, były czołgista kupił sobie podróbkę konsoli na rynku w około 1996 roku i był totalnie uzależniony od tej gry xD. Pozwalał nam z nim grać, ale darł się na nas jak zbiliśmy orła. Teraz sobie lubię myśleć że wymiatał by w WoT :).
A czy nadal wygląd ekwipunku jest tak mało widoczny?
I masakryczny level scaling aka bandyci w zbrojach za miliony smoków?
Po latach stwierdzam że jednak MMO nigdy nie było dla mnie. Aspekty społeczne z wiekiem straciły na znaczeniu do praktycznie zera. A droga od zera do bohatera by zostać "kimś" na serwerze wiązała się z dwoma opcjami. Pay to win af, albo granie 24/7 zgodnie z metą co nie jest możliwe będąc dorosłym. Grind też już nie bawi jak kiedyś za dzieciaka. Teraz na widok słowa MMO uciekam jak najdalej.
Że ta instrkcjo-gra cokolwiek kosztuje to taka lipa że aż mi w zębach piach trzeszczy
Kocham jak ludzie płaczą że podczas beta testów na które się sami zapisali i za nie zapłacili, balans będzie zmieniany. To było do przewidzenia. Jeśli komuś taki układ nie odpowiada to niech czeka na 1.0. A teraz ból i płacz że jednym przyciskiem nie mogą czyścić 7 ekranów z mobów do przodu.
Z jednej strony jest inflacja więc można było się spodziewać że ceny gier pójdą w górę. Dodatkowo koszty produkcji coraz bardziej rozbudowanych tytułów też nie pomagają. Jednak z drugiej strony to nadal tylko rzecz drugo a nawet trzecio-planowa, a nie pierwsza potrzeba więc ich koszt na pewno daje do myślenia czy jest tego wart. I tu jeszcze rozbija się o koszty życia w Polsce. Tak jak ktoś tu wspomniał dla amerykanów mniej więcej dolar to złotówka. Gdyby u nas gry kosztowały 60 zł i wzrosły do 80 zł chyba nikt by nawet nie mrugnął. Jednak dla nas te ceny są mocno za wysokie ze względu na miejsce gdzie żyjemy. Nie popieram piractwa (choć w dzieciństwie nie byłem święty). Po prostu rzadziej zdecyduje się na kolejną grę, i częściej będę grał w gry z promocji i rozdawnictw na PC. A swoją drogą myślę że GTA i tak przebije te cenę.
Chyba poczekam na kolejną albo dwie kolejne takie aktualizacje. Nie mam siły grać co chwila od nowa i przebijać się przez kampanię 2x, a na starej ekonomii to już jest farsa obecnie. Gdyby nie to że nadal trochę ssę w mechanikach gry to wolałbym już grać self found. Ale ogólnie to zmian od groma i w takim tempie PoE zostanie bez konkurencji.
Nie wiem jak to działa na PC, ale na PS5 na którym ponad 100h gram jest bardzo dobrze. Grafika nie jest najwyższych lotów i faktycznie przydałby się inny silnik, ale ja akurat ostatnie na co zwracam uwagę to grafika. Sama rozgrywką jest naprawdę wciągająca. Teraz po pracy walczę miedzy moją żonką która męczy mnie o oglądanie anime a MHW i Xenoblade X.
PS: pewnie grając na PC bym bluzgał na Capcom
Pomijając czy uważa tak faktycznie czy nie, to zawsze dobra taktyka mówić z szacunkiem o konkurencji aby stali fani The Sims nie czuli się zaatakowani i też zagrali w ich grę. Tak swego czasu robił Phil Spencer i też dobrze na tym wychodził
Omijam wszystkie gry multi lub F2P jeśli nie mają modelu biznesowego LoLa. Nie będę mięsem armatnim dla wielorybów. Jeśli mam zdychać to przez swoje lamienie.
Najpierw wywalili ze swojej gry swoimi decyzjami maniaków kalkulujących każdy punkt obrażeń w arkuszu kalkulacyjnym robiąc z DIV bardzo przystępną, wygodną ale i łatwą grę i tym przyciągnęli graczy kanapowych. A teraz tych graczy odstraszą podnosząc poziom trudności? To kto tam zostanie by kupować te przepustki i DLC?
Dla dzieciaka jak ja to było filmowe doświadczenie (jedno uderzenie w ścianę rozwalało auto) , model jazdy, oraz na tamte czasy fotorealistyczna grafika. Do tej pory pamiętam tryb hordy policji która cię goniła jak bestie Saurona xD
Jedynka ryła beret (pozytywnie). Chyba dwójka dowiezie ponownie w co przyznam wątpiłem. Kojima to umie w filmowość, przy czym nie zapomina o wciągającej rozgrywce
Czy tylko mnie denerwuje jak studio jeszcze nie wypuściło gry, a już opowiada o płatnym dodatku? Scyzoryk mi się w kieszeni otwiera a nawet nie jestem z Kielc!
Jestem jeszcze noobem w serii MH. Grałem tylko w Rise około 40h. Beta Wilds mi się bardzo podobała i liczę na świetną zabawę! Będę ogrywać na PS5 ponieważ mój PC raczej nie da rady już raczej uciągnąć. W Rise grałem młotami, a teraz jestem team LS!
Już w piątek polowanie czas zacząć! ( o ile dojdzie do paczkomatu moja kopia gry lol!)
Po tym jakie ostanie gry wypuściła Beth F5 FMMO i Starfield to szczerze nie mam nadziei że powstanie coś pokroju Morrowind, Skyrim albo chociaż Oblivion. Będzie dużo obietnic, dużo ochów a finalnie gra będzie płaska i nijaka. I obym pisał brednie. Oby!
Jeszcze z 3 duże aktualizacje zawartości i może zagram jeszcze raz. Gra miała potencjał ale cały czas odczuwałem jakbym grał w survival mmo tylko że sam.
Trochę lipa że jestem w pewnym sensie zmuszony do powrotu do PoE1. Bardzo fajny ten set kosmetyczny i teraz muszę wrócić do PoE1 by go zdobyć mimo że tego nie planowałem ehh.
Pomysł jest super. Ale boje się o wywrotkę bugów. Tradycyjnie No Preorder Policy, ale czekam niecierpliwie.
To w sumie z goła odmienne podejście do mojego. W World się odbiłem od MH wieloma archaizmami rozgrywki. Po kilku godzinach odpuściłem. Za to Rise mnie rozkochał w serii i poleciały setki godzin. Teraz czekam jak głupi na Wilds bo po opisach ma być połączeniem rozbudowania z World z nowocześniejszym podejściem z Rise (Lina z hakiem, mount, ogólnie bardziej dynamicznie). Oby dowieźli!
Miło tak robić kupę na resztę ekipy tworzącą tę grę sugerując w każdym newsie że robi ją jedna osoba.
W PoE2 nie użyłem nikogo buildu a obecnie robię swoim własnym najtrudniejszy content w grze. A w PoE1 nie potrafiłem sobie poradzić nawet z gotowym buildem. I nie siedziałem w Excelu godzinami tylko na swój rozum złożyłem swoją postać.
Dobrze że Nintendo pokazało swoją nową konsole... po tym jak wszyscy inni już to zrobili.
W takim razie ciesz się. Zaraz zaczniesz grać w naprawdę dobrą grę dla odmiany robioną głównie z pasji do gier, a nie tylko dla zarobku. Życzę w takim przypadku miłej gry i dużo divine orbów!
W zasadzie każda zmiana to jest to na co sam narzekałem, więc już pierwszą poprawką załatali 90% rzeczy z mojej listy. Super pozytywnie!
Wątpię że mu coś z tego wyjdzie. Jego kolejne projekty po MC były porażkami co raczej skłania się na to że MC był dziełem przypadku. Jedyną opcją która mogła by mu zapewnić sukces to gra w stylu MC, ale stworzona ze współpracy ze społecznością która jest zawiedziona obecnym stanem gry.
Czekałem na DIV jak opętany. Zagrałem w betę i czar prysł jak sen. Teraz już mam grę z tego gatunku która nie robi ze mnie debila. GG GGG
Gra już jest lepsza od DIV(wg mojej opinii, bez spiny proszę), a GGG nawet jeszcze się nie rozkręciło w tym EA. Dobry czas dla fanów tego gatunku gier.
Trzymam kciuki za twórców PoE2 (GGG) dlatego że w przeciwieństwie do innych producentów np takiej burzy ze śniegiem oni nie projektują gry pod zarabianie kasy a z czystej pasji grania. A kasa i tak im się zgodzi bo sami gracze ich wesprą w podzięce za świetny produkt. Tak było w PoE1 i oby w PoE2 też.
Ktoś grał i może coś opowiedzieć? Ja rozumiem że to gra gdzie można robić co się chcę? Od bycia magiem do bycia bardem? Jaki jest cel w grze postawiony? Świat jest losowo generowany czy static? Jak bardzo rozbudowana jest ta gra? Brzmi bardzo ciekawie ale nie mogę znaleźć żadnego konkretnego info o niej.
Gry bazujące na AI od Elona Muska na tym etapie rozwoju sieci neuronowych na pewno będą "świetne" xD
Serial super, ale zakończenie lekko mnie zawiodło. Tylko Singed i Orianna mieli happy end.
Większość "hitów" z Hollywood wygląda od dekad jakby były pisane przez AI. Jeśli AI stworzy miliony filmów w krótkim czasie to na pewno któryś okaże się w końcu dobry (albo będzie bazą do nakręcenia go przez człowieka). Już teraz powstaje ogrom muzyki generowanej i co niektóre utwory naprawdę dają radę.
W tej generacji i Sony i Microsoft szurają po dnie jeśli chodzi wydawanie gier. Gdy posiadałem PS4 nie nadążałem z kupowaniem i przechodzeniem nowych gier, a teraz albo remaster albo jakaś gra-porażka(Concord), albo po prostu brak gier. Dobrze że PC i Switch jeszcze daje radę.
Miałem duże nadzieje do tej gry, choć świeciły mi się w głowie znaki ostrzegawcze. Przyznaje bez bicia że użyłem pirata jako dema. Choć kilka rzeczy było spoko, to jednak wiele rzeczy strasznie mi nie przypadło do gustu i teraz wiem że nawet za 60zł nie kupił bym tej gry (pirata w ciągu 2h usunąłem). Obecnie dużo lepiej gra mi się NMS. Wiadomo każdy ma inny gust. Dla mnie wielka szkoda bo taki Skyrim w kosmosie to bardzo fajny koncept, ale w takiej formie jakiej w zaproponowała go Bethesda totalnie mi nie przypadł do gustu.
Dla fanów gatunku, gra bardzo przyjemna. Kupiłem na jakieś wyprzedaży trochę w ciemno i dopiero zacząłem od wersji 1.0 grać i nie żałuje. Bardzo dużo zawartości. Jedynie wkrada się lekka powtarzalność. Nowy zasób -> wykuwanie zbroi i broni -> nowy biom i zasób - wykuwanie nowej zbroi i broni - nowy biom i zasób i tak w koło. Btw bardzo fajna muzyka
Gram w Satisfactory od lat (z przerwami) i jeśli ktoś nie grał, a lubi gry które skupiają się na optymalizacji, budowaniu/projektowaniu/planowaniu to jest to pozycja obowiązkowa.
W tej grze nie goni cię czas, w zasadzie nie ma zagrożeń (poza śmiesznie łatwą lokalną fauną), zasoby się nie wyczerpują. Cała przyjemność to czyste budowanie i optymalizacja produkcji. Oczywiście w grze są cele do wykonania, ale każdy może grać w swoim tempie. Piękna grafika i dobra optymalizacja. Takie Factorio 3D, ale bez motywu obrony fabryk. Sam mam wbite jakieś 300h, a są ludzie co przegrali po 7000 godzin w tej grze i nadal świetnie się bawią. Dla mnie najbardziej wyczekiwana aktualizacja tego roku. Polecam!
Nadal nie rozumiem po co nowe PlayStation? Od roku nic ciekawego nie pojawiło się na tej konsoli, nie licząc super hero shootera i nic nie widać na horyzoncie.
Jakoś w okolicy premiery Hogwards Legacy kupiłem PS5 i cały czas mam poczucie zmarnowanej kasy. Na PS4 co chwila wychodziły tytuły w które chciało się grać, a teraz głównie gram na PC i Switchu.
Ja to bym poszedł na taki koncert z muzyki Jeremiego Soula (Morrowind) albo Heroes of Might and Magic
Od dawna czekam na taką grę/projekt/program/symulację gdzie nadaje jakieś wartości i cele początkowe obiektom i potem mogę obserwować tego efekty.
Np tworzę dwa typy organizmów prostych coś jak bakterie. Obojgu gatunkom nadaje priorytet reprodukcji, przetrwania i walki z drugim typem bakterii, ale jednym nadaje strategie łączenia się w grupy do przetrwania, a innym jak najszerszą ekspansje i odizolowanie się od reszty, aby potem obserwować które podejście będzie bardziej efektywne. Z jakimś prostym lub wręcz symbolicznym interfejsem graficznym.
Od pierwszego pokazu gra mnie zaintrygowała. A teraz się utwierdzam że chcę w to zagrać. Bardzo klimatyczna grafika i fenomenalna warstwa dźwiękowa. A sama walka mimo turowej wygląda bardzo efektownie i dynamicznie.
Mi się podobało kilka pomysłów z 5tki jeszcze które mogli by użyć np alternatywne wersje ulepszeń jednostek. Fajnie wygląda ta gra i będę czekać!
No uśmiałem się nie powiem że nie
Szkoda że już nigdy nie powstanie tak rozbudowana w detale gra (dzięki wielkie GTA online)
Miałem tę samą przypadłość co autor. Sprawdzałem co patch ale szybko dopadała mnie bezcelowość eksploracji. Może i mi teraz po tym patchu się zmieni? Tylko zastanawiam się czy nie poczekać na jego drugą cześć (bo ile dobrze czytałem to ta aktualizacja została podzielona na dwie części)
Bardzo przyjemna gra logiczna, a jej przewodni motyw muzyczny gra mi od lat w głowie.
Nie znam tego programu, jednak wolałbym wersję mobilną na androida, lecz niestety nie istnieje.
Każdy AC był fikcją, ale ludzie lubią szukać sobie problemów w sieci. Szukać w AC realizmu to to samo co szukać realizmu w Kill Bill. Halo Quentin oddaj mi pieniądze bo tak walka na katany nie wygląda! <wee woo wee woo> odgłosy radiowozu
Fajnie jakby dali jakieś endgameowe cele długoterminowe do zrealizowania. Mi zapał zawsze się kończył gdy osiągałem ostatni tier rozwoju.
Nie powiem kusi cena. Skończyłem pierwszą cześć Plague Tale oraz Ghostrunnera więc aż się samo nasuwa by skorzystać.
W DIII grałem najdłużej ale już mi wystarczy. DIV mi nie podeszło. Last Epoch też średnio. PoE jest spoko, tylko jak na takiego causala który ma życie to sezony są za krótkie dla mnie. Może PoE2 mnie bardziej wciągnie? Albo znowu zagram w Grim Down xd.
Czemu na zdjęciu jest ork z karabinem? Nie gram w tego typu gry od lat. Ale teraz widzę że sporo mnie omija xd
Jeśli ktoś nie grał a lubi budowę, zarządzanie i optymalizację produkcji to pozycja obowiązkowa. Praktycznie co każdą wielką aktualizację wracam i gram od nowa. Bardzo przyjemna bezstresowa produkcja.
Jeśli chodzi o kupione za pieniądze gry, to bodajże mam jeden tytuł na PS4 którego nie ograłem (ale planuje) i tylko to. Chyba że liczmy darmówki to tak, mam ich setki.
Nigdy nie grałem, ale mój znajomy jest zakochany po grób w tej grze. Może czas nadszedł dać jej szansę?
Czy ktoś w to grał i napisze swoje wrażenia? Ja akurat mam słabość do takich gier. Ale pierwsze słyszę o tym tworze. Ciekawy setting. Automatyzacja i kapibary xd. I ważne pytanie czy solo da się grać.
Czy ktoś w to grał i napisze swoje wrażenia? Ja akurat mam słabość do takich gier. Ale pierwsze słyszę o tym tworze. Ciekawy setting. Automatyzacja i kapibary xd. I ważne pytanie czy solo da się grać.

Gra przeurocza, ale to demko jest tak malutkie że szok. Mam nadzieje że pełna wersja zaserwuje bardzo dużo elementów ozdobnych by było co robić.
Gra miała swoje wady to fakt. Ale i tak świetnie mi się w nią grało. Pomijając już te trochę żałosne żale Rossa serio zagrałbym w kontynuacje.
Od 1 części chciałem setting w Japonii w AC, ale nie spodziewałem się czarnego samuraja. I tak wiem że był taki jegomość. I nie, nie jestem rasistą. Nie mam nic do czarnoskórych. Ale ten zabieg zepsuje klimat gry. To tak jakby elfa dali w kopalni morii. To nie pasuje i już. Indianie na marsie. Eskimosi w Afryce i czarnoskóry samuraj
Sporo grałem w V-Rising właśnie solo. O ile pierwsze 75% gry granie samemu nie jest złe, to dla mnie końcówka była istną mordownią. Z czasem w grze co prawda stajemy się silniejsi, ale wrogowie również szczególnie w końcowych etapach. Problem jest taki że w tych etapach są ich ogromne ilości i wtedy granie solo zaczyna bardzo ciążyć. Kiedy na gracza rzuca się 25 wrogów a każdy z nich ma cię na trzy strzały to już bardziej jest masochizm niż przyjemność. Oczywiście nawet solowa rozgrywka to stawianie serwera i można sobie świat dostosować do gry solo(mocno obniżyć poziom trudności i skrócić grind zasobów). Jednak widać tu gameplay ustawiony pod grupę graczy. Tak czy siak gra jest bardzo fajna i mimo moich długich narzekań spokojnie mogę ją polecić.
Nie grałem w HD2 bo nie mam znajomych do gry, ale podoba mi się sposób realizacji kolejnych nowości, w formie "Wiadomości" z TV. Fajny to buduje klimat.
Ogólnie jest potencjał na świetną grę. Dużo brakuje ale niektóre aspekty są naprawdę świetnie wykonane
Czy ktoś poleci Dwarf Fortress? W Rimworld pograłem trochę i było ok, ale trochę po jakimś czasie było monotonnie. A jak jest w Dwarf?
Grę ukończyłem. Teraz poczekam na kilka takich aktualizacji i z chęcią przejdę ponownie :)
Ehh w starych Baldurach UWIELBIAŁEM magię. Kiedy dowiedziałem się o limicie poziomu czarów w BGIII byłem srogo zawiedziony, ale liczyłem że BGIV to naprawi, a tu taki zawód.
Jedynie czego człowiek chciał to zatrzymać czas, dodać akceleracje a później zanim czas ruszy wysłać na wrogów rój meteorytów, dwie komety, zionięcie smoka, kilka palców śmierci i słów mocy giń a potem patrzeć jak zostaje popiół z wrogów. Czy to tak dużo? :/
Jakby brali ludzi z nieograniczoną wyobraźnią w zakresie twórczości fantasy i doświadczeniem gamingowym, ale nie koniecznie z umiejętnościami programistycznymi to jestem cały ich xD.
Ostatecznie mogę koczować pod budynkiem jak Dr Strange w Tybecie ..
Każdej grze z tego segmentu życzę sukcesu aby EA miało konkurencję, bo to co oni wydają i ile to kosztuje, to już jest nieśmieszny żart.
Obejrzałem, ale porwało mnie. Jedynie co muszę przyznać to charyzma głównego bohatera jest świetna.
Czyli kolejna gra będzie wyglądać i działać tak kiepsko. Bo jeśli wyjdzie nawet na Switcha 2 to nadal będzie na pierwszego pstryczka i będzie musiał być downgrade.
Chyba za tym studiem tęsknię najbardziej, Nox i seria C&C.
"Westwood Proudly Presents" to była jakość.
Bardzo lubiłem za dzieciaka grać w AoM. Super było aktywować moce bogów konkretnych mitologii aby wygrać bitwę. Będę śledzić projekt, choć trochę się obawiam o produkt finalny.
Podzielę się moimi wrażeniami z gry (ukończyłem 90% zawartości). Na początku bardzo narzekałem na nijakość tej gry. Nawet tu na forum. Ale jednak gra mnie wciągnęła.
Gra ma ciekawą eksplorację i całkiem przyjemny system budowania. Walka jest ok, choć nie urywa czterech liter.
Co mi nie siadło to całkowicie losowy loot z dość małej dostępnej puli. Brak unikatowego wyposażenia poukrywanego na mapie. Aż prosi się o to w tej grze.
Ale głównym zarzutem dla tej gry są dwie rzeczy:
Budowa bazy nie ma sensu. Można każdego NPCta postawić obok siebie. Kilka skrzyń i kilka stołów w jednym pokoju i wystarczy. Nikt nas nie atakuje. Gra nie wymaga rozbudowy domu by coś dodatkowego otrzymać. Porównuje ten aspekt do Valheim i tam chciało się ulepszać swój dom. Tu pomimo np wielu mebli już tak średnio. Fajnie jakby jednak twoja baza dawała różne bonusy a nie tylko wyspanie skopiowane z Valheim 1:1.
Drugim to brak jakiegoś ostatecznego celu. Gdy tylko znalazłem najlepszą zbroje i broń w grze ode chciało mi się grać bo wiedziałem że już nic do odkrycia mnie nie czeka.
Te zarzuty mam nie dlatego że gra mi się nie podobała ale wręcz przeciwnie. Ta gra ma ogromny niewykorzystany potencjał. Dodać endgame, unikaty, jakiś uber bossów. Podkręcić drzewko rozwoju. Motywację do rozbudowy bazy i ta gra ma potencjał na pobicie Valheima, który póki co jest dla mnie nie dościgniony jako fantasy survival.
Szkoda że każdy ex nie jest dostępny na każdej platformie, a producenci nie zachęcają do swojej platformy innymi sposobami (lepszymi cenami, dodatkami, eventami ekskluzywnymi w grach itp)
Wiem że dużej ilości graczy ta gra nie podeszła. Ale z DS jak niektórymi grami tzn albo je kochasz albo nienawidzisz. Ja się zagrywałem a każda podróż była dla mnie wyjątkowa. Czekam na dwójkę.
Jeśli ktoś nie ma za dużo czasu w życiu ( jak ja) a lubił sobie zagrać mecz w LoLa to polecę Wild Rift (mobliny lol). Nie jest idealny jeśli chodzi o balans czy mete, ale szybko mecz da się trzasnąć w WC lub autobusie. A grafika lepsza niż na PC xD
Grałem z godzinę w Doki i już zasypiałem od zwykłych i bardzo nudnych dialogów. Niech zgadnę, dopiero potem robi się ciekawie?
Czy jeśli nigdy nie grałem w tą serię to: 1 Warto? 2 Czy mogę od tej części zacząć?
Myślałem na początku że pokazują starego Silenta i zaraz przeskoczą na nową wersję. A potem zorientowałem się że to już jest nowa wersja.... To już lepiej by 1 cześć zrobili bo też była niesamowita a graficznie na pewno była by większa różnica i więcej osób poznało by tę świetną historię z PSXa.
Nic w tej grze się nie zgadza. Ani grafika, ani animacje, ani styl artystyczny, ani rozgrywka. Wszędzie same czerwone światła mi się zapalały. Jak w drodze do pracy gdy się śpieszę...
Co jak co ale Hideo zrobił najlepszą skradankę w histori (MGSV) więc ja nie mogę się doczekać. Choć nie wiem czy dożyję premiery.
Tak całkiem serio przed pojawieniem się Minecrafta miałem praktycznie identyczny pomysł na grę. Ale ja umiałem programować co najwyżej zmywarkę, a Notch Jave. Notch ma miliony, a ja czyste naczynia. Oh well :)
Pograłem kilka dobrych godzin. Mam dość ambiwalentne odczucia. Z jednej strony mix kilku gatunków. Świat trochę jak bieda Elden Ring. Do tego mix Valheim i Zeldy. A jednak trochę to wszystko do siebie nie pasuje. Grając odnoszę wrażenie że część mechanik jest tu tylko po to bo są w modzie ostatnio. Gra ogólnie nie jest zła, ale dla mnie nie robi nic dobrze, a tylko poprawnie. A jednak mimo tych moich narzekań co chwilę chcę tam wracać.
Pomijając samą grę która była świetna, polecam gorąco również genialny soundtrack:
https://www.youtube.com/watch?v=x8E31ejBECM&list=PL06112D86093C634D&index=10
Ktoś już ogrywa i coś się wypowie? Od jakiegoś czasu obserwuję tą grę i wygląda bardzo ciekawie. Valheim + Dark Souls + Zelda.
To jest redakcji osobiste TOP. Równie dobrze mogliby tu dać indyki na Switcha. Nie rozumiem w czym co niektórzy widza problem.
Głosowałem na Zeldę (w AW2 nie grałem jeszcze) i wiedziałem że taki będzie wynik tej gry xD. BGIII również świetna gra i uważam że zasłużenie 1 miejsce.
Uwielbiam 1go MGSa. Ta gra to arcydzieło. Grafikę mogą podbić, ale jeśli nagrają od nowa dialogi a nie podkręcą cyfrowo starych to dla mnie już skreśla tą pozycję. Do tej pory mam ciarki od przemowy każdego z Bossów. Każdy dialog jest ikoniczny.
Jestem ciekawy co z tego wyjdzie, ale boje się że będzie można na to zrobić to co wilki na Snake'a gdy biegał w kartonie.
Podpisuję się pod przed mówcą. Super klimat zwłaszcza z francuskim dubbingiem. Fabuła wciąga. Czasem nuży dużo skradania, ale mimo wszystko warto.
Tak czy siak takie "darmowe gry" jak często jest to komunikowane to nie dla mnie. MS bardziej dostanie to określa w GP.
Minecraft potrzebuje jakiegoś odświeżenia. Jeden pasywny mob i automatyczny stół NIC nie zmienia w grze. Nowe biomy zmieniają absolutnie nic (34 kolor drewna). Powinni kilka aspektów przygodowych zaczerpnąć z Terrarii.
Jestem totalnym leszczem w PoE. Endgame ledwo tykam, bo sobie nie radzę a mimo wszystko uwielbiam tę grę. Podejście twórców i to że nie robi ze mnie idioty jak ostatnio Blizzard ze swoimi grami. Btw w każde diablo też gram ale i tak wolę PoE.
Skoro w większości gier nie jest wymieniony Switch to obstawiam że taki MH będzie już na Switcha 2, ale z racji nie ogłoszenia tej konsoli nie mogli tutaj tego napisać
Chciałem obejrzeć, ale pracuję i wstaję bardzo wcześnie rano więc z oglądania nici, ehh. Szkoda że nie ustawili czasu show tak aby ludzie z Europy też mogli mieć szanse na obejrzenie.
Gram w prawie każdy gatunek gier od około 25lat. Ale czasem są gry które mnie totalnie nie interesują. Avatar jest jedną z nich.
Jestem jednak ciekawy wyników sprzedaży. Czy hype filmów przełoży się na grę.
Mimo że uwielbiam tę serię jak i inne gry Arcane (Deathloop, Prey, Dark messiah) to uważam że serii Dishonored już wystarczy. Studio jest na tyle kreatywne że mogli by zmienić klimat i robić kolejną składankę z mocami ale w innym settingu.
Pograłem, ale jednak gra nie dla mnie. Wole pętle rozgrywki gdzie długo buduję swoją bazę, ulepszam i modyfikuje a potem bronię by odeprzeć ataki wroga, a fabularnie jestem zmuszony eksplorować okolicę..
Tu jednak praktycznie bazy mieć nie trzeba, a jak już to jest bardzo prosta. Sama gra głównie wymusza eksplorację.
A pięć dni temu kupiłem na promce za 23 zł. Tak czy siak polecam. Genialna gra jeśli ktoś lubi styl gier od Arcane. (nie licząc Redfalla)
Na 80% wygra Baldurs Gate a 2gie miejsce Zelda.
Najwięksi przegrani Hogward's Legacy i Starfield (zasłużenie)
Czy ta część jest tak samo dobra jak 1ka? Bo słyszałem że otwarty świat negatywne odbił się na grze. Multi mnie nie interesuje
Bo gra na początku robi świetne wrażenie. Ale czym dłużej się gra, tym gorzej. Nic dziwnego że po pierwszych odczuciach ludzie dają dobre oceny.
Why not both?
W czym problem by jedno i drugie pojawiało się w kinach? Niech każdy sam zdecyduje co chce obejrzeć.
W drugą cześć jeszcze nie grałem, ale aktualnie kończę cześć pierwszą i jestem zachwycony (szczególnie grając w wersji dubbingu francuskiej). Drugą też na pewno ogram. Polecam serię.

Podwodne miasto Rapture i cały tamtejszy klimat to mógłby być sztos absolutny. Jednak obawiam się że będzie słabo. Chciałbym by klimat został uchwycony jak na obrazku
"Wymyślanie nowych Pokemonów to obszar, w którym Game Freak naprawdę się wyróżnia"- właśnie tego nie rozumiem. Przecież te nowe pokemony są coraz bardziej absurdalne. Pokemon worek śmieci, albo odcisk buta. Chyba że wyróżniają się właśnie z tego powodu...
Jeśli ktoś wyłapie fajnie promki z kuponem to jak co roku proszę się podzielić w komentarzu.
Jak widać w Chinach programiści to prawdziwe chady game devu. Dziwki, koks i rock & roll. Tylko później trzeba się ukłonić partii rządzącej i można dalej cwaniakować. To państwo jest memem.
Rozumiem że jeśli mam wersje ps4 to dostanę upgrade za free na ps5. (mam nadzieje że czuć sarkazm)
A jednak Westwood się w grobie przewraca. Jak można tak nieprzerwanie opluwać jedną z najlepszych serii RTS w historii.
Wiele państw przyjmie go z otwartymi ramionami gdzie dalej może mówić, myśleć i pisać co chce. Tak Rosja dba o swoich artystów.
Też uważam że postać Sheldona to złoto. Widać że ten artykuł to prywatna opinia autora i nie ma co się tu produkować
Od premiery coś mi nie grało w D4 dlatego wstrzymywałem się z zakupem. Po tym co robi Blizzard widzę że podjąłem dobrą decyzję. Zawsze grałem w Diablo, a teraz dałem szansę PoE i bawię się wyśmienicie. Chyba gra Blizzarda nie jest już dla mnie. Ale może jak ten tytuł rozbudują i naprawią za kilka(dziesiąt?) sezonów to wtedy kupię i pogram z przyjemnością.
janek48209120
Co ma nick założony 19 lat temu do tematu? Pytanie było o problemy gry, a nie o jej zalety. Każdy ma prawo do swojego zdania. Po setkach open worldów w jakie grałem mam już jakieś wymagania do nich. Cieszę się że Ci się gra podobała i masz do tego pełne prawo. Mi też się grało nie najgorzej. Ale spodziewałem się więcej.
Postaram się w skrócie opisać w czym widzę problem.
Seria Horizon to dość osobliwy zlepek wielu aspektów razem tworzących grę. Z jednej strony przyciąga a z drugiej odpycha gracza. Zdecydowanie największą zaletą tych gier jest świat przedstawiony. Grając za pierwszym razem gdy odkrywamy tajemnice całego świata, dlaczego po ziemi biegają robotyczne zwierzęta można mieć prawdziwy opad szczęki. Wszystko to ma sens i odkrywanie tej tajemnicy sprawia mega frajdę. Nawet w drugiej odsłonie gdzie już wydaje się że wszystko jest jasne, okazuje się że nadal jest kilka naprawdę ciekawych wątków do zbadania i odkrycia.
Cały ten fragment wyżej plus wyśmienita walka z maszynami które wyglądają naprawdę niesamowicie i zachowują się również nad wyraz realistycznie daje obraz świetnej gry. Co więcej podlanie tego wszystkiego najlepiej wyglądającym sosem graficznym powoduje efekt wow.
Niestety, grafika, walka i świat gry nie wystarczą by móc ją zaliczyć do udanych w pełni. Efekt wow szybko mija i wtedy zaczynamy widzieć wiele bolączek tego tytułu.
Świat jest piękny, ale niestety wypełniony całą masą generycznych postaci oraz misji które nam zlecają. Są tak zajmujące i ciekawe że nie raz miałem problem z zapamiętaniem kim była dana postać i czego chciała. Ktoś umiera? Wybuchnie świat? A gracz odczuwa emocje jak na grzybach. Kampania główna jeszcze ma kilka momentów, ale nawet w niej główne postacie z którymi powinnyśmy się zżyć niestety są bezosobowe i nudne. A nie daj boże przyjąć jakieś misje poboczne. Przynieść x, zabij y. Jak to jest że do tej pory pamiętam jakieś pomniejsze wydarzenia w Red Dead 2 czy Wiedzminie 3, a z Horizona 2 ledwo cokolwiek pamiętam?Proste! Bo tamte były ciekawe.
Piękny świat gry poza widokami nie kusi nas ani eksploracją, ani obietnicą przygody, ani nawet wartościowymi łupami. Przez całą grę nie czułem nawet przez chwilę ekscytacji z nowej broni czy pancerza. Statystyki broni czy zbroi dużo nie zmieniają. Całą grę jesteśmy zmuszeni zbierać złom i farmić określone potwory, nie raz całymi godzinami by ulepszyć nieznacznie jakiś łuk czy procę.
Skracając ten gramatycznie nieskładny felieton uważam że Horizon to seria ze świetnym "Lore", ale niestety z pustym światem wypełnionym jeszcze bardziej pustymi postaciami.
Dla samej alternatywnej historii ludzkości i mega widowiskowej walki warto w nią zagrać, ale polecam poczekać do dobrą promocję.
Oczywiście to tylko moje odczucia, ale wolę to podkreślić. Pozdrawiam
Ta gra jest bardzo dziwna. Z jednej strony intryguje lore całego świata. Z drugiej poza dobrą walką świat jest bardzo monotonny, tak samo postacie w nim. Przeszedłem obie części ale nie polecę gry każdemu. Mógłbym napisać referat na temat jej problemów, ale to chyba nie ma sensu.
Jestem na Golu wg profilu od 19lat, a tak naprawdę to jeszcze wcześniej tylko długo nie miałem konta. Widzę od lat przemiany tego portalu. Jedne pomysły lepsze, drugie gorsze. Z ostatnimi latami widać że za wszelką cenę próbujecie jakoś więcej zarobić na swoich materiałach. Doceniam wkład w pracę, ale niestety zachęta kupna wszego premium (czy tam VIP lol) konta nie niesie za dużo korzyści. Po angielsku mam każdy poradnik jaki istnieje, a publicystyka wylewa się z każdego pokrewnego portalu. Jeśli zaczniecie mocniej ograniczać treści to obstawiam że wiele osób po prostu z ulubionych zakładek skasuje Gry Online.
Zobaczcie co się stało z TV gry. Uciekli najciekawsi redaktorzy i kanał podupadł. Obecnie brak tam jakiejś ciekawej serii. Sam przyznam że moja zakładka YouTube od lat to był wasz kanał. Już nie jest. Oczywiście dalej oglądam, ale już zdecydowanie rzadziej.
Wracając do GO. Wasz portal to już cześć mojego internetowego życia, dlatego chciałbym by jednak poziom materiałów szedł w lepszym kierunku. Fajnie że coraz częściej pojawiają się pełnoprawne recenzje. Artykuły "premium" też są bardzo ciekawe. Na minus są fatalne topki rozstrzelone na 15 podstron, lub newsy na podstawie gorących z Reddita. A najgorsze są pudelkowate ploteczki nic nie związane z grami.
Jeśli naprawdę zależy wam na sprzedaży kont premium to trzeba przemyśleć sprawę od podstaw. Kilka kluczy do bet gier, kolorek na forum i stare poradniki to zdecydowanie za mało.
Nie wiem czy w ogóle ktoś to czyta, ale mam nadzieje że coś pomoże moja konstruktywna krytyka. Tak czy siak kibicuje GO!
Jak się pojawił tryb przygodowy to już miałem ponad 3k godzin. Byłem jednym z pierwszych osób w Polsce która wbiła setny paragon (który kiedyś był maksymalny).
W DIII mam tyle godzin bo grałem od premiery. Gra co chwile przechodziła przebudowy w itemizacji i liczyłem że w końcu się uda. Liczyłem także że po DIII Blizzard nauczy się w końcu jak to zrobić, ale jak słyszę że obecnie są dwie czy jedna unikatowa różdżka dla czarodziejki to mi się odechciewa. Grałem w betę i sama gra jest bardzo przyjemna ale ja też liczę na przyjemne szukanie super przedmiotów w end game, a póki co tego nie ma. Nie nabiorę się na to kolejny raz. A przyjemniej nie w tej cenie.