Nie widzę w tym żadnego problemu. Każdy, kto się trochę orientuje, może stworzyć własne Steam Machine całkowicie za darmo, instalując system Bazzite lub inną dystrybucję Linuxa.
Nawet na RTX 5000 widać spore spadki przy porównaniu DLSS 4.5 do DLSS 3. Doszło do tego, że używanie trybów „jakość” i „zrównoważony” mija się z celem, bo przyrost FPS jest po prostu zbyt mały.
Chciałem polubić ten tytuł, ale nie potrafiłem, przez ciągłe przycinki na wersji PC - oczywiście to wina sinika UE4.
To nie jest 2 remake tylko (najprawdopodobniej) 2 remaster. Halo: Combat Evolved Anniversary było tylko remasterem, w którym odświeżono oprawę audiowizualną, a rozgrywkę i strukturę map zostawiono jak w oryginale, a bazując na materiałach z wczoraj prawdopodobnie tak samo będzie Halo: Campaign Evolved. Tylko przerywniki filmowe są zrobione zupełnie od nowa - gears of war ultimate edition było podobnie podrasowanym remasterem.
Nintendo już nie robi produktów dla każdego, tylko dla tych z grubym portfelem - dla których wydanie 90 dolarów na giereczkę to nie problem.
Jesteście pewni że test to system osiągnięć działający odgórnie we wszystkich grach na ns2, a nie dedykowany tylko w ramach pojedynczych gier? Wewnętrzne systemy osiągnięć w grach Nintendo to akurat żadna nowość bo sam pierwszy raz się z takimi spotkałem na Nintendo DS w kirby mass attack i pokemon white 2/ Black 2.
Jak mogą gry ze starszej generacji wyglądać lepiej na nowej skoro, bez dodania wektorów ruchu do gry konsola niczego nie przeskaluje za pomocą tego upskalera? Najprawdopodobniej skalowanie będzie tylko w remasterach i może kilka tytułów na krzyż będzie miało łatki, a reszta będzie dalej hulać w rozdzielczościach że Switcha 1.
Wystarczy zainstalować dowolnego linuxa i steama na dowolnym PC i już teraz mamy Steammaszynkę bez zbędnych etykietek o Valve.
Robiłem wszystko zgodnie z poradnikiem i nie widzę żadnych zmian w wyglądzie gry.
Skalowanie rozdzielczości zmniejsza zużycie energii gpu co przydaje się niezależnie od gry w urządzeniach działających na bateriach: np. laptopy, steam-decki i podobne.
Słabe promo. Za ok 2659 zł można mieć już rtx 4070 super, który jest o ok 20% wydajniejszy.
Na szczęście to gra Ubi - czyli za jakieś 2-3 miesiące od premiery będzie tańsza o ok 40%.
Tanio to było w Amazon Prime Gaming. W ramach 30 dniowego triala miało się odnowioną trylogie ME za 0 zł.
A nie lepiej poznać żywego człowieka zamiast szukać sobie protez emocjonalnych?
Odradzam. Przesiadłem się niedawno z GTX'a na rx6600xt i gry potrafią przycinać niemiłosiernie przez kompilacje shaderów. W grach na UE4 i UE5 to jest dramat. Nawet starsze gry potrafią trzymać stałej liczby klatek. Rtx 4060 to lepszy wybór.
Kolejna gra dla dzieci o elfie bijącym potworki w świecie jak z bajki o królewnie Śnieżce i krasnoludkach ma być grą roku? Jak tu nie nazywać gier komputerowych najbardziej infantylnym medium i opium dla eskapistów.
Wydawanie grubych tysięcy złotych na zabaweczki do odpalania interaktywnych bajeczek dla dzieci. Czy ludzkość mogła niżej upaść?
Efekt fomo, owczy pęd, uzależnienie od kupowania nowych giereczek na premierę i kultura konsumeryzmu robi swoje.
Super. W 1080p, z 60 fps i z detalami na ultra działa nawet na budżetowej karcie GTX 1650 super.
Nie takie rzeczy AI może teraz wygnerować.
Zapłakać to może dziecko bo mu rodzice interaktywnej bajeczki zabrania obejrzeć. Hlip hilp nikt mi nie chce konsolki i giereczki kupić hlip hlip.
Efekt tego będzie taki, że filmy produkujące wysokobudżetowe gry będą padać jak muchy. Jak gry będą drożeć to mniej ludzi będzie je kupować w warunkach kryzysu gospodarczego, inflacji i wzrostu cen energii oraz cen podstawowych produktów. Eliminując granie z życia można sporo pieniędzy zaoszczędzić, gier ludzie nie potrzebują do życia, ale innych drożejących produktów jak jedzenie, media już tak.
10 tyś zł wywalone w błoto tylko po to by pomachać mieczykiem w 4k i 60 fps i włączonym RT w interaktywnej bajeczce dla dzieci.
Do tego głupie. Polega głowinie na kupowaniu rzeczy, których nie potrzebujesz i uciekaniu od rzeczywistości urojone infantylne światy.
Gry są na poziomie porno. Człowiek w obydwu mediach ucieka w urojoną wyidealizowaną rzeczywistość by poczuć się przez chwile lepszym człowiekiem. W grach jesteśmy supeherosami masakrującymi rzesze wirtualnych ludzików, a w porno mamy świat rozochoconych superlasek o aparycji supermodelek gotowych spełnić każdą zachciankę na skinienie palca.
Po 2-miesiącach od premiery będzie pomocja -90%, bo gra za chore pieniądze z niszowego gatunku się nie sprzedaje.
Fortnite aktualnie hula na UE 5 i działa płynnie nawet na Switchu.
Gra w momencie premiery była obrzydliwie droga na PC. Pamiętam jak ją zwracałem do sklepu to za pieniądze, które mi zwrócili mogłem kupić 2 inne gry wydane w podobnym czasie - POP Piaski czasu i XIII.
Nic tylko czekać jak wyjdzie następca switcha z lukierkową grafiką w 1440p i cenami gier za 330 zł na premierę i za 300 zł w promocji na eshopie.
Wspominam czasem tylko realne miejsca i realnych ludzi, których spotkałem w swoim realnym życiu.
Nie ma czegoś takiego jak nadrabianie zaległości w kontekście gierek. Giereczki to nie obowiązek. .
Szkoda życia na marnowanie setek godzin na interaktywne bajeczki z fabułą o niczym.
Nieprawda. Koty to szkodniki mordujące miliardy dzikich ptaków na świecie. https://www.nature.com/articles/ncomms2380
Jak kogoś przytłacza rzeczywistość to się ją zmienia, a nie ucieka w tą urojoną wygenerowaną przez komputer.
Dzieciństwo umarło bezpowrotnie. Nie ma czego wspominać. Liczy się tylko to co tu i teraz i najbliższa przyszłość.
Rzeczywiście Ubi powinno serować jeszcze więcej tego samego, bo od tych nowości to już głowa boli.
To raczej rzeźba będąca we wczesnym dostępie, a nie żaden "preorder". Płacenie z góry za dowodną usługę wygląda podobnie - odstajesz kwitek i czekasz na przesyłkę po ustalonym terminie.
Jaki racjonalny sens ma teraz ekskluzywność gier na jakieś platformie? Jak ktoś już ma podzespoły w PC wystarczająco mocny by odpalić grę z PS4 lub Switch to po co mu to blokować? Tylko po to by ktoś musiał niepotrzebnie kupić koleją elektronikę, na którą fabryki muszą zużyć kolejne wyczerpujące się zasoby?
Ci co tak mówili nie grają w japońszczyznę, a po premierze Ducha Sparty na PSP była już tylko japońszczyzna.
Ciekawe kiedy powstaną troskliwe misie, małe kucyki lub ulica sezamkowa mmo rpg dla boomerów, którzy uciekają przed życiem w fantazje ze swojego dzieciństwa zamiast iść na przód?
Takie filmiki już są w sieci. Jak na razie wydajność jest nie do końca zadawalająca
https://www.youtube.com/watch?v=HmmmZwk01CY&ab_channel=ThePhawx
W takim razie gry nigdy nie będą równie poważnym medium jak kino czy literatura. 90% z tego co wychodzi to głównie gry fantasy, sci-fi i post Apo. Gier mocno zakotwiczonych realnym świecie jest jak na lekarstwo, nie ma odpowiedników literatury faktu, filmów dokumentalnych, biograficznych. Kojarzę w sumie tylko jedną taką grę - 1979 Revolution: Black Friday dotyczącej rewolucji w Iranie.
Rewelacjna karta na dzisiejsze czasy: tania, mała, cicha i niewiele prądu pobiera.
Życie poza ekranem jest ciekawsze. Polecam ograniczyć granie do minimum i dostaniemy więcej czasu na zadbanie o siebie, sport i czy na randkowanie. Jaki jest sens poświęcania najlepszego czasu życia na bezproduktywne przeżywania 500+ h historyjek w urojonym świecie? Tylko tyłek rośnie i dochodzą choroby układu krążenia od z powodu siedzenia w jednej pozycji przez długi czas.
Musisz mieć naprawdę nudne życie, skoro dla Ciebie marnowanie tylu godzin życia na tak powtarzalne i pozbawione wartościowe treści gry jest super.
Rise of the Tomb Raider nie był rozdawany ponownie przez Epica. Ta gra w wersji dla sklepu Epic Game Store była udostępniana wcześniej, ale tylko abonentom Amazon prime.
To smutne. Naprawdę nie masz nikogo bliskiego, który by ci coś kupił specjalnie dla ciebie?
Ta sama gra tylko bez dodatku była w plusie, który można wyrwać za 160 zł/rok.
Wersja pudełkowa na ps5 z dodatkiem jest w sklepie ultima za 209 zł.
Co niby jest takiego wyjątkowego w wersji PC, że trzeba płacić 330zł? Nawet gdyby nie było wersji na PS4/
PS5 to i tak żadna gra tyle nie jest tyle warta bo to tylko odrobina rozrywki po ciężkim dniu pracy, a nie 8 cud świata, lek na raka lub coś co uczyni moje życie lepszym.
Ja również nie kupie nic dopóki nie ujawnią wszystkich 15 darmówek. Głupio jest kupować coś co zaraz może być za darmo.
Mnie to kompletnie nie martwi, w przeciwieństwie do aktualnej sytuacji ekonomicznej, epidemiologicznej i geopoltycznej w Polsce i na Świecie. Jak nie masz nowej gieki to sobie w starą pograsz, a jak ci podniosą koszty życia do tego blokując źródło utrzymania to mogiła.
Ciekawe, ile z tych kupujących kupiło konsolę po to by na niej grać, a nie tylko po to by odsprzedać komuś z zyskiem.
Widomo co będzie. 99% gier będzie o zabijaniu w świecie fantasy/post-apo/sci fi. Tym samym pokazując jak mało się rozwinęło to medium na przestrzeni lat poza technicznymi aspektami.
Powtarzasz po innych pusty frazes. Ja np. miałem w te gry zagrać, ale nie zgrałem z powodu natłoku zajęć.
Tetris nie ukończony, pong i pac man również. Nie umiem kończyć i tyle.
Każda inna platforma byłaby lepsza od Epica. Launcher jest ociężały i ma mało przejrzysty interfejs, nie ma wsparcia dla linuxa. Za to GOG jest wolny od DRM, a steam ma rozbudowane funkcje społecznościowe, karty, osiągnięcia i zapis stanu gry w chmurze.
To realne życie ma nam dawać satysfakcje, a nie plasterki emocjonalne takie jak gry.
A ja miałem błędy, a DLC musiałem zaczynać o początku bo kotwiczka z hakiem nie łapała barierki i nie mogłem przejść dalej.
Wiele osób kończy gry na 100% i jakoś o nich nikt nie pisze artykułów.
Switch to słaby wybór na pierwszą konsolę nintendo. Większość gier to zwykłe porty gier dostępnych na innych platformach, ale z gorszą grafiką i wyższą ceną (do tego wolno tanieją). Lepszym wyborem byłby 3ds lub 2ds, który ma więcej ekskluzywnych gier dedykowanych, kompatybilność wsteczną z NDS oraz możliwością emulacji starszych platform od nintendo takich jak GB, GBC, NES, SNES, mieści się lepiej w kieszeni i nie ma problemów z dryfującym analogiem.
Lepiej było je oddać na elektrośmieci. Stara karta jako surowiec wtórny jeszcze komuś się przyda, w przeciwieństwie do zbieracza kurzu na ścianie.
GF 1030 to niezła propozycja dla kogoś kto szuka karty pobierającej tylko 30 watów.
Saints row 2 ciągle czeka na łatkę na PC. Aktualnie ilość klatek animacji w tej grze potrafi spaść poniżej 30 FPS nawet na RTX 3070.
Twoje wynurzenia na temat GTA 3 nie mają sensu bo to co się komu podoba to tylko kwestia gustu, a gusta są różne z w zależności od osoby. Jeden czuje klimat, a drugi nie. Gry które podajesz nie są w niczym lepsze ani gorsze od GTA 3. Wszystkie serwują zresztą to samo - wykonywnie zadań polegające na mordowaniu ludzików, a bajeczkowa fabuła stanowi tylko pretekst do zabijania.
Właśnie gram w GTA III z tym modem i jest super.
A mnie gry "nauczyły" tego, że im więcej żyjątek się zabije tym człowiek staje się lepszy.
Fajnie, fajnie, ale o Crash Team Racing na PC już zapomnieli skubani.
Nie ma sensu wydawać ponad 200 zł za niedorobiony produkt, nawet na PC.
Pusty frazes. Ja tam często znajduje pozycję wartą zagrania, której jeszcze nie kupiłem.
Po co płacić beta testerom za ich pracę skoro są ochotnicy, którzy sami płacą za niedokończony produkt pełną cenę "premierową"?
Pamięta ktoś taką grę jak Army of two na X360 i PS3? Pierwsze recenzje się pojawiły, a grę i tak opóźnili.
Zmienia się, bo np. SEGA jako producent konsol gryzie już piach od spodu.
Gra sama się nie uruchomi. Do tego trzeba jeszcze darmowy sprzęt do grania.
Jak się nie opłaca robić dużych gier na licencji to mogą teraz robić małe gry bez licencji.
Ja chciałem ograć, ale jak cena spadnie do 20 zł lub jak będzie w abonamencie EA. Gry od EA nie są warte by wydawać na nie więcej kasy.
Skoro to jest portal growy to czemu nie wymieniono produkcji growych z Jego udziałem (np. From Russia with Love z 2005 roku), a tylko filmy?
Powodem mogła być mała sprzedaż AC: S. Klienci byli mocno zrażeni do marki po technicznych błędach i słabej optymalizacji w AC: Unity.
Po narkotykach też można zwiedzić wiele urojonych światów nie wychodząc z piwnicy.
Jak tu traktować gry jako poważne medium skoro każdego większość nominowanych tytułów dzieje się w urojonych światach fantasy/post-apo/sci-fi, a głównym zadaniem w tych grach jest mordowanie tabunów ludków niczym zaprawiony w boju psychopata.
Nie widzę sensu życia jako singiel. Przecież nie jesteśmy nieśmiertelni i jedyne co po nas pozostaje to potomstwo, a po singlach nic.
Jak im nie zależy na konkurowaniu z Sony to czemu nie wypuszczą Gearsów lub Halo na PS5?
Nie ma genialnylnch gier. Większość z nich ma fabuły na poziomie wieczorynek dla dzieci gdzie akcja jest umiejscowiona w urojonym świecie. Kulturę tworzą tylko ambitne książki i filmy, a o grach dyskutuje tylko garstka dzieciakowi których czas wolny pochłania tylko rozrywka + marketingowcy którzy chcą opchnąć im towar.
Różnie to bywa. W mojej poprzedniej pracy 75% pracowników to były kobiety i to ja byłem tam molestowany.
Ubi robi nijakie postacie niazaleznie od płci od kiedy wychodzą FC i AC prawie co rok. Byle tylko usuwać kropki z mapy.
Jak nawet w robocie nie odpuszczasz grania to oznaka, że popadłes w uzależnienie i trzeba udać się na odwyk.
To straszne ile zasobów idzie teraz tylko po to by zagrać sobie w głupią gierkę AAA.
Wszystko można bo animus. Tu nawet Chińczyk może być wikingiem.
Lepiej sobie pograć w Boiling Point: Road to Hell niż w tego tasiemca od Ubi.
Mogłyby przenosić, ale nie przenoszą bo 99% gier to scifi lub fantasy nastawione na eskapizm i głupią rozgrywkę gdzie rozwiązywanie problemów odbywa się głownie przez zabicie kogoś, kradzież lub manipulację.
Fajno. Gdy te konsole już wyjdą to mało kogo będzie stać ze względu na na nadchodzący tej jesieni kryzys finansowy, galopujący wzrost bezrobocia i rosnącą inflację.
Trochę słabo. Nawet małe niezbyt wydajne komputerki za ok 100$ potrafią emulować PS1 i PS2.
@ MANTISTIGER Myślałeś że tego nie wiedziałem? To był żart oparty na skojarzeniu.
Gram tylko w stare turówki na emulatorach. Nie wymagają precyzyjnego sterowania i podłączania dodatkowych peryferiów do wygodnego grania.
Wypuściło, ale tylko na chińskich Nvidia Shield gdzie można zagrać w kilka gier z Nintendo WII https://www.youtube.com/watch?v=chRH0RYgybs
Niedobrze. Listwy zasilająca urządzenia główne (Master) i podporządkowane (Slave) pójdą w odstawkę.
W żadną z wymienionych gier nie grałem i pewnie już nie zagram - rzada strata. Wydawanie 250 zł na gierki gdy już na jesieni zacznie się superkryzys to nienajlepszy pomysł. Poduszka finansowa i przetrwanie trudnego okresu jest ważniejsze.
BlurekPL
Dlaczego nie? Nie użyłeś żadnego sensownego argumentu. Czy gry na konsole przenośne komuś śmierdzą i są mniej warte od tych na duże platformy?
Nudne Simsy bez dodatków są ciekawsze od tego symulatora zbierania owoców, rybek i skominialości.
@ kaitso
Jest taki mini-PC. MINIS FORUM DeskMini DMAF 5 ma na pokładzie Ryzen 5 3550U i Radeon Vega 8.
Oprawa, oprawa, w kółko tylko oprawa..., a kiedy wreszcie będzie porządna teść w grach AAA dla kogoś innego niż eskapista i fetyszysta przemocy.
W większości bajeczki sf i fantasy. Ta branża po prawie 50 latach na rynku nadal jest na poziomie kołyski dla eskapistów.
Albo będzie tylko kilkuminutowy epizodzik w którym kierujemy postacią z ograniczoną paletą ruchów i ataków.
Czas potrzebny na przejście kampanii (bez szukania znajdziek i bonusów):
Star Wars: Rogue Squadron 1 - 8,5 h
Star Wars Rogue Squadron II: Rogue Leader - 7 h
Star Wars Rogue Squadron III: Rebel Strike - 6 h
zatem
Star Wars: Squadrons - prawdopodobnie 5 - 4,5 h.
Polska wersja niepotrzebna. Angielski w JRPG nigdy nie należał do najtrudniejszych i nawet licealista z 3 na świadectwie jest w stanie to ogarnąć.
@ Dawko062
Mam dużo więcej niż 16 lat. :) Wyrosłem już z eskapizmu i szukam bardziej rozbudowanych historii zakorzenionych w naszym realnym świecie. Dzieci lubią jaskrawe kolorki i małe zwierzątka o dużych oczach i proste historie w rodzaju: "Jest zły potwór z lasu, więc bohater idzie go ubić. Bohater ubija potwora i koniec gry." Jak człowiek był młody i naiwny to się jeszcze to kupowało, ale w miarę konsumowania lepszych i wartościowszych treści zwiększają się wymagania. Ostatnio grałem w Rewolucje 1979, która opowiadała prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce w tracie Irańskiej rewolucji islamskiej. Niestety gra jest krótka i pozostawia spory niedosyt. Takie gry oparte na faktach to niestety margines marginesu, a cała reszta to bajki Fantazy i sci-fi (z akcentem na fiction). Nie bez powodu uważa się gry za bardziej infantylne formy przekazu od książek i filmów.
Gdybym miał 12 lat to też bym się cieszył że takie bajeczki powstają.
Pozostaje wymiana pasty termoprzewodzącej + montaż termopanów i przez jakiś czas będzie w miarę cicho.
Dla samego Night in the Woods można rozważyć zakup. Na innych platformach ta gra kosztuje 2 razy więcej, a bez promocji nawet 4 razy więcej.
Najpierw gra każe nam zabijać tłumy osób, a potem skłania do refleksji nad spiralą przemocy. Hipokryzja.
A gdzie masz zapisane to prawo do "alternatywnego wyboru"? Chęć poznania fabuły to słaby argument za przerabianiem gry na VR. Fabułę już teraz można poznać oglądając filmiki na YT lub przeczytać jej streszczenie na wikipedii.
Też przeszedłem ostatnio na procesor od AMD przez dobry stosunek ceny do wydajności.
Z tego wszystkiego cieszy mnie efekt uboczny czyli darmowe dodatki do starej wersji Mafii 2. Nowa wersja z dodatkami musi jeszcze "dojrzeć".
Jakoś nikt się nie tłumaczy z tego dlaczego, ktoś wstawił plus czy minus pod artykułem. A twoje domniemania to tylko twoje domniemania.
Mafia 2 była za darmo rozdawana dla uczestników głosowania w golden joystick awards 2013, a teraz rozdają za darmo update z dodatkami. Fajnie.
Ja chcę z kolei gry przedstawiające i komentujące naszą rzeczywistość i jego aktualne problemy, a nie kolejne bezpieczne eskapistyczne fantasy lub sci-fiction.
Nawet na Switch'u który ma ekran 720p?
Strach cokolwiek kupować (nawet w promocji) bo zaraz się okaże, że w kolejny czwartek będzie za darmo w Epicu.
Mam PC do grania, ale mógłbym przejść na konsolę gdyby któryś z producentów umożliwiłby mi przetransferowanie moich gier ze steam, origina i uplay na konto konsolowe lub emulację pc na konsoli.
Ciekawe. Dają wybór płci postaci którą będziemy kierować, ale imię
Eivor jest wyłącznie żeńskie. To przeoczenie czy jakiś celowy zabieg?
Mogli jeszcze dać na wszamanie z wikingami. Najpierw ładnie domknąć epokę starożytności częstą osadzoną w Imperium Rzymskim, apotem bawić się w skandynawskie klimaty.
"Wszystko wina innych, a ja niewiniątko" - jakie to typowe tłumaczenie na wszystko.
Gra wydmuszka. Poza ładną graficzka i ścieżką dziewiekowa nic tam nie ma. Ani poziomiu trudności, ani pomysłów na rozgrywkę, fabuły również nie ma. Przy pierwszym podejściu prawie zasnąłem.
Masz problem - to nie kupuj. Nie kupujesz, a nadal masz problem - idź do psychiatry.
W trakcie depresji człowieka nic nie cieszy i nie ma siły nawet grać.