Dodaj do obserwowanych
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

2msh

2msh ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

30.08.2026 14:41
2msh
odpowiedz
2msh
9

Kwisatz_Haderach ohoho, jaka ciekawa intelektualna ekwilibrystyka, od krytyki gry do skanowania po necie chłopa i jego prywatnego życia. że też mi nie przyszło do głowy sprawdzić czy autor materiału o grze nie ma przypadkiem jakiegoś patologicznego życiorysu. Nie wiem, chyba jestem jakiś nienormalny. Swoją drogą idąc podobnym tropem. Ci ludzie, tam na tych miniaturkach z autentycznym wyrazem zdziwienia na twarzach. Był sobie kiedyś taki podobny jegomość na polskim YT, taki wiesz kontentkreator i robił takie śmieszne minki, otwarta japka itd., no bo dla dzieci takie filmy robił chyba, z minecrafta czy coś? Dziś wyświetla się w internecie nieco w inny sposób, jakiś taki czarny pasek na oczach czy coś. Zalicza się jeszcze do tych normalnych? To tak na marginesie, bo robienie takiego idiotycznego offtopa w wątku o grze wydaje się jakimś objawem umysłowego uszczerbku. Napij się chłopie meliski, weź papierową torbę i w nią podmuchaj czy coś. A jak szukasz atencji do sprowokowania taniej napinki to nie ten adres.

30.08.2026 14:00
2msh
odpowiedz
1 odpowiedź
2msh
9

Ciekawy kontrast pomiędzy tą a poprzednią częścią GTA, ukazuje się po obejrzeniu (na nowo) trailerów GTAVI1/2 vs. GTAV w których nakreśleni są główni bohaterowie. Przepaść w jakości na korzyść ofc poprzedniczki jest trudny do opisania w kilku słowach. GTAV w 4 minutowym filmie przedstawia trzech bohaterów, rzeczywistość w jakiej żyją, to kim są, jacy są, ich osobowości, motywacje i pragnienia. Człowiek od razu chce ich poznać i zagłębić się w ich świat. Natomiast GTAVI trailer 1, przedstawia sylwetkę Lucii, która przez cały zwiastun wypowiada 2! słowa, a resztę czasu wypełniają randomowe ujęcia miasta. GTAVI trailer 2 ma nakreślić głównie Jasona, który przez całość materiału wypowiada 2/3 zdania, które też kompletnie nic o nim nie mówią. Zwykłe randomowe kwestie. To samo z 30min. materiałem z Netflixa, mnóstwo randomowych scen i zero kontekstu. Tak tak, jeszcze jest czas i jeszcze będą inne materiały, ale nie o to chodzi. R* zamiast pokazać ciekawą charakterystykę bohaterów po to by zainteresować nimi widzów, teasują ładne widoczki. Te oczywiście są fajne, ale to nie ładne widoczki ludzie pamiętają po latach, ale bohaterów i historie, które wraz z nimi przeżywamy. Nikt nie wspomina VC, SA, IV i V z powodu krajobrazów, ale dlatego, że Tommy Vercetti, Nicko Bellick, Michael i Trevor. Jeśli ktoś nie żyje w bańce w której jego ekran na socialach wypełniają jedynie materiały z leadami "100 epickich detali, które przegapiłeś", widzi, że ludzie dziś śmieją się z Lucii, że to kolejna nudna i bezpłciowa girlboss bez charyzmy, a Jason to soyboyowy cuck i przybłęda, który rozmawia z nią o sukienkach w cekiny i piciu koktajli. Co do ch..?! Widać po tym wyraźnie, że przez te 13lat zmieniła się nie tylko technologia i grafika, ale przede wszystkim ludzie odpowiedzialni za narrację, w R* również. I myślę, że nawet najbardziej zagorzały fanboy, jakiejkolwiek marki, nie jest w stanie zignorować faktu, że wiele świetnych marek zostało zniszczonych przez ostatnie lata, właśnie narracyjnie przez dei i inne wokeizmy. W jakim miejscu jest VI? Uważam, i myślę, że nie tylko ja, że fabularnie GTAVI tworzyli ludzie dalece różni światopoglądowo od tych, którzy siedzieli przy VC/SA/IV i V. I to widać właśnie już teraz po tym co nam udostępniono. A odrzucając już wszelkie formy grzecznościowe, bo zdecydowanie sympatyzuję bardziej z Trevorem niż z pistacjowym Jasonem, uważam, że postacie Lucii i Jasona napisały grube, sfrustrowane baby w średnim wieku, zielonowłose Julki i inne osobo postacie płci nieokreślonej, które na co dzień zasuwają z torebką przewieszoną przez ramię a w towarzystwie rozprawiają o psieckach, pijąc przy tym swoją ulubioną macze z założoną nóżką na nóżkę. Jasona nie mógł napisać zdrowy umysłowo facet. Nie ma takiej opcji. Czekam na materiał o głównym wątku tej gry, naprawdę jestem ciekaw.

post wyedytowany przez 2msh 2026-08-30 14:04:00
29.08.2026 23:18
2msh
1
odpowiedz
2msh
9
Image

Kwisatz_Haderach przepraszam, że nie trafiłem w Twoje gusta, masz tu wybierz sobie coś adekwatnego poniżej.

post wyedytowany przez 2msh 2026-08-29 23:20:02
29.08.2026 18:49
2msh
5
odpowiedz
7 odpowiedzi
2msh
9
Wideo

Jak to się mówi, pierwsze wrażenie jest najważniejsze, a pierwsze wrażenie dot. Jasona jest takie, że to jakiś zamulony lamus xD.
Podczas gdy 99% kontentkriejtorów na YT z rozdziawionymi mordami na miniaturkach analizuje każdy wystrzał i graficzny detal na które większość graczy po kilku dniach grania nie będzie już zwracać uwagi, pojawiają się głosy, które poruszają najważniejszy aspekt gry, tej i każdej innej gry, czyli aspekt bohaterów, fabuły oraz narracji, które szczególnie w obecnych czasach potrafią obierać w grach niepokojące kierunki. Ofc najczęściej potem okazuje się, że osoby odpowiedzialne za to, mają w bio diwersity, inklusiwy i inne dej-demy. Ale do rzeczy, krótki materiał w którym autor zauważa pewne niepokojące sygnały, które też rzuciły mi się w oczy po netflixowej prezentacji. Myślę, że Vavra poniekąd właśnie to miał na myśli dzieląc się swoimi pierwszymi wrażeniami. To może być naprawdę najsłabsza fabularnie część serii.

https://www.youtube.com/watch?v=xmn8UFDxcV4

28.08.2026 15:46
2msh
odpowiedz
2msh
9

Ale przypadkiem to nie właśnie o to chodzi, żeby coś nie było dla wszystkich oczywiste? Jak to się ma np. do easter-eggow, które odnoszą się do jakichś gier czy filmów. Nie każdy oglądał np. No Country for Old Men. No to co, nie wrzucamy bo głupi konsument nie zrozumie? Oczywiście komentarz może podsuwać ludziom takie wnioski, że wszystko zostanie delikatnie mówiąc ugrzecznione, no bo wiadomo, dziś samym spojrzeniem można kogoś urazić.
Nie zapoznałem się z tym wywiadem, ale ponoć padło w nim coś takiego, że w grze nie będzie żadnych mizoginistycznych żartów etc., więc chyba wiadomo w jaką to stronę poszło.
I faktycznie, oglądając wczorajszy materiał z N., odniosłem wrażenie, że wszystko tam jest jakieś takie poprawne, bez pazura. Jest akcja, są strzelaniny i przemoc, ale brakuje w dialogach mięsa. W tym aspekcie materiał był zwyczajnie nudny.

20.08.2026 23:45
2msh
odpowiedz
2msh
9

I to by było chyba na tyle jeśli chodzi o najlepiej strzeżącą swoich tajemnic firmę w giereczkowie. Zelnik chyba nie to miał na myśli kiedy mówił, że dział marketingowy zaskoczy wszystkich swoją kreatywnością.

W ogóle wisienką na torcie byłby leak grywalnego bildu na PC przed premierą na konsole xD.

19.08.2026 07:45
2msh
odpowiedz
2msh
9

No, jeszcze niech z Netflixa ktoś dmuchnie materiał przed oficjalną publikacją i kampanię marketingową będzie można uznać za udaną. Sam tytuł i charakter gry wręcz do tego zobowiązuje!

14.08.2026 16:56
2msh
1
odpowiedz
2msh
9

Najgorszy spośród wielu nie znaczy, ze jest zły. Obiektywnie gdyby zrobić ranking filmów QT to zawsze przecież jakiś będzie zamykał listę. No ale czy Death Proof? U mnie problem jest taki, że ja jestem trochę fanbojem jego twórczości i żadnego z jego filmów nie oceniłem nigdy poniżej 8/10. Imo Four Rooms jest trochę takim niedocenionym i rzadko wspominanym dziełem. Scena a właściwie długi segment z rodzeństwem i martwą prostytutką pod materacem, jest jedną z moich ulubionych, jeśli chodzi o QT w ogóle. Smutny to będzie dzień dla kina w którym ten facet skończy z kręceniem.

07.08.2026 21:03
2msh
1
odpowiedz
2msh
9

Rzato Nikt się kolego nie odpala, odpowiadam na niektóre komentarze totalnie na luzie. Nie jestem w internecie od wczoraj, żeby reagować emocjonalnie na newsy czy komentarze pod nimi. A to że niekiedy napiszę coś dosadnego, to tylko dla wzmocnienia przekazu, a nie dlatego, że siedzę tutaj i się cały trzęsę z pianą na gębie. Ale rozumiem, zlepek kilku zdań bez kontaktu wzrokowego z rozmówcą i słyszenia tonu wypowiedzi, można odebrać w różny sposób.

07.08.2026 20:45
2msh
odpowiedz
2msh
9
Image

Pablo X6 Ja podobnie, używam AdB w wersji 6.45.0 + Surfsharka z opcją CleanWeb, i na takim FW nie wyświetla mi się absolutnie nic, a przeglądać mogę wszystko bez żadnych ograniczeń. Wiem, że przez niektóre wersje AdB profile filmów są w części blokowane z komunikatem proszącym o wyłączenie wtyczki. Z innymi wersjami jest ok. Z ciekawości wyłączyłem wtyczki bo dawno nie widziałem co się tam dzieje. Muszę napisać, że niezła tam dyskoteka jak się korzysta z tego bez blokerów.

Tak wygląda u mnie główna FW.

07.08.2026 20:26
2msh
2
odpowiedz
2msh
9

Jego zdaniem jednym z rozwiązań tego problemu może w przyszłości okazać się granie w chmurze.

Panie i Panowie, bęc, mamy to! To co było jeszcze niedawno tylko obiektem dywagacji nt. tego co będzie kolejnym krokiem na drodze odcinania ludzi od własności, pada z ust i to nie byle kogo bo samego Zelnicka. Można się już rozejść xD.

Oczywiście jeśli temat streamingu gier wejdzie w fazę wprowadzania, to będzie to tylko oznaczało, że analitycznie wyszło im w tabelkach, że jest już odpowiedni moment na takie rozwiązania i że będzie z tego jeszcze więcej sosu. Ceny sprzętu będą jedynie wygodnym pretekstem, a postępowa masa z pocałowaniem ręki to kupi.

Płyty nie mają sensu z punktu widzenia konsumenta. Wersja cyfrowa jest wygodniejsza – przyznał Zelnick

A wiesz co jeszcze nie ma sensu i jest wygodniejsze dla konsumenta? Rejestrowanie się i zakładania kolejnego zbędnego konta w oficjalnym sklepie Sony i płacenia za samą grę, a następnie pobranie jej z torrenta co jest absolutnym sztosem wygody. Osobiście cieszę się, że sam Zelnick kładzie nacisk na wygodę dla konsumenta.

post wyedytowany przez 2msh 2026-08-07 20:28:59
07.08.2026 19:50
2msh
odpowiedz
2msh
9

Rzato gorsze tzn. jakie? wymień i oświeć wszystkich do czego to gorszego posuwały się już wcześniej growi wydawcy w kwestii marketingu swoich produktów. Tylko nie wyjeżdżaj tutaj celowo poza świat gamingu, pisząc że właściwie to Ty tak ogólnie o korporacjach, żeby znaleźć wygodny przykład. GOL to portal gamingowy, a my jesteśmy graczami i tego się trzymajmy. Rozmawiamy tu stricte w sferze tegoż. A więc do rzeczy. Jakoś nie przypominam sobie, żeby kiedyś jakiś wydawca gier zrobił coś bardziej posranego od zrobienia czasowej ekskluzywności na reklamę swojej gry w komercyjnym serwisie opartym na subskrypcjach. Chętnie jednak poznam takie przykłady.

Zawsze możecie te 6h poczekać, albo nie czytać takich newsów.

No jasne, bo jak Ci ktoś nasra w drugim pokoju to możesz po prostu do niego nie chodzić i udawać, że nic się nie stało.

07.08.2026 19:08
2msh
1
odpowiedz
2msh
9

Mówca Umarłych No ja rozumiem racjonalizowanie wszystkiego w ten sposób, sam często się dystansuję od zbiorowej ekscytacji. Ale nie o to tutaj chodzi, bo pojedyncze, osobiste odczucia nie mają tu znaczenia. Są czasami takie wydarzenia/premiery; gra, film, koncert, na które ludzie reagują bardziej niż na inne. Jak jeszcze podepniesz pod to dobry marketing to odpala się owczy pęd i jazda. Czy GTA6 to tylko gra? Pewnie tak, ale są gry i są GRY. Abstrahując od tego, że ludzie w ciemno zakładają, że 6 będzie tak legendarna jak poprzednie, to GTA jako całość można uznać za growego świętego graala.

07.08.2026 18:18
2msh
odpowiedz
2msh
9

radols No tak, bo docelową grupą odbiorców są ludzie którzy po prostu i tak subują N., żeby oglądać filmy i seriale, nie? I to wcale żadna próba nakłonienia ludzi do wykupienia abonamentu na platformie, która nominalnie z grami nie ma nic wspólnego. I bazując na dotychczasowych wynikach przedpremierowych, które wygenerowały R* już taki przychód o jakim inni developerzy i wydawcy gier mogą jedynie pomarzyć, nie można wcale powiedzieć, że Rockstar zamiast wydawać na marketing, próbuje jeszcze na nim zarobić, przebijając w ten sposób kolejną ścianę korporacyjnej chciwości. Mhm. Naprawdę jesteś taki naiwny?

07.08.2026 18:01
2msh
odpowiedz
2msh
9

Jerry_D To nie są dwie różne sprawy, a do tego jednym zdaniem sam sobie zaprzeczyłeś drugie. Streszczając Twój komentarz...

co za chamska reklama! ale luz bo to tylko chamska reklama!

07.08.2026 17:36
2msh
odpowiedz
2msh
9

Mówca Umarłych akurat jeśli chodzi o wspomnianą presję to uważam, że tworzą ją nie sami klienci, ale właśnie firmy. Nie bez powodu zatrudniają bowiem różnego rodzaju specjalistów od marketingu, którzy zapewne latami studiowali psychologię tłumu. Łatwo napisać ze swojej strony, będąc już dojrzałym i doświadczonym życiowo człowiekiem, że coś jest głupie, ale pamiętajmy że gracze w większości to raczej bardzo młoda grupa społeczna, która jest bardzo podatna na takie psychologiczne zagrywki. Jak do tego dodasz, że jest to w dużej mierze pokolenie wychowywane przez tiktoka i instagrama, to obraz rysuje się sam.

Druga sprawa, pisanie czegoś o presji to chyba trochę coś innego niż stwierdzenia w stylu to tylko gra.. w kontekście TEJ gry. Niektórych może totalnie nie grzać ten gatunek/seria i mogą mieć wywalone. Ja np. totalnie zlałem Odyseje Nonala z powodów o których nie ma potrzeby tutaj pisać, ale dostrzegam jej znaczenie w szeroko pojmowanej popkulturze i nie dziwi mnie również to, że większość widzów pobiegło w szale do kina i się nią zachwycała. Ty natomiast w pierwszym wpisie umniejszasz znaczenie GTA6, wiedząc przecież, że cała seria to najbardziej sprzedająca się marka w całym growym przemyśle i widzisz co się dzieje wokół najnowszej części. Możesz na to wszystko powiedzieć meh, ale nie powinno Cię to dziwić.

post wyedytowany przez 2msh 2026-08-07 17:44:05
07.08.2026 16:21
2msh
odpowiedz
2msh
9

Stwierdzenie, że R* zawarł współpracę z Netflixem bo się obraził na YT za poprzedni leak, to przecież śmiech na sali. Wszyscy wiemy, że 27 znajdzie się ktoś, to błyskawicznie puści w sieć webripa, jak tylko się ukaże na platformie, a sam film rozejdzie się tak szybko, że nawet gdyby R* chciał z tym walczyć i zgłaszać gdzieś linki, to nie będzie w stanie tego zatrzymać. Wątpię zresztą by R* w ogóle podejmował kroki ograniczania tego wycieku, tym bardziej, że to tylko materiał promocyjny i raczej nie będzie[?] na niego jakiejś licencji. Moim zdaniem ten 6h ex to zwyczajna chęć złapania jakiegoś choćby niewielkiego promila konsumentów, którzy nie wytrzymają parcia i zdecydują się na suba, choćby na miesiąc, bo a nóż niektórzy potem zostaną, albo choćby na okres testowy (jeśli już go wcześniej nie wykorzystali), który tak po prawdzie wcale darmowy nie jest, tak jak niektórzy twierdzą, bo płaci im się swoimi danymi, które są następnie przetwarzane.

Swoją drogą, pytanie do tych, którzy nie widzą w całej tej sytuacji problemu. Rozumiem, że podobnie nie widzicie niczego złego w premierach gier, które są oferowane w wersjach z kilkudniowym wcześniejszym dostępem niż dla plebsu za dodatkową opłatą? Z lekkością przychodzi wam jechanie po ludziach za fomo, będąc świadomym tego skąd to się bierze i że podatność jest ogromna, a jednocześnie jeśli chodzi o corpo i ich agresywny marketing, to macie z tym zupełny luz, bo corpo to copro i jest jak jest. I nie chodzi mi tutaj o machanie na to ręką za brak jakiegokolwiek poczucia sprawczości. Większość się godzi, więc krytykowanie nie ma najmniejszego sensu i należy przejść nad tym obojętnie. Chodzi tylko o wyrażanie swojego zdania, ponieważ bycie na siłę oportunistą z poczuciem wyższości w jakiejś grupie społecznej w której się koegzystuje, to też jakiś rodzaj umysłowego spier**nia. To tak odnosząc się do uwag odsyłających ludzi na leczenie z powodu ich zachowania.

post wyedytowany przez 2msh 2026-08-07 16:32:22
07.08.2026 15:07
2msh
odpowiedz
2msh
9

Mówca Umarłych Jak nisko trzeba upaść...

Chcesz powiedzieć, że oczekiwanie na najbardziej hypowaną od lat część gry z najpopularniejszej i najlepiej sprzedającej się serii w historii w najbardziej dochodowej gałęzi przemysłu rozrywkowego jaką jest gaming, to upadek? Interesujące.

post wyedytowany przez 2msh 2026-08-07 15:08:57
07.08.2026 13:26
2msh
odpowiedz
2msh
9

Korposzczurek No tak, bo jeśli ktoś Ci napluje w mordę, to nie trzeba mieć pretensji, bo wystarczy się umyć, nie?

07.08.2026 13:19
2msh
2
odpowiedz
2msh
9

Meno1986 Nie chodzi o te 6h, bo zapewne większość i tak cierpliwie zaczeka. Poza tym oczywiste jest, że kilka minut po pojawieniu się materiału na Netflixie, video pojawi się w wersji "pirackiej" w sieci. Chodzi o podejście do promocji gry na którą R* wie, że "wszyscy" czekają napaleni jak nastolatek na cycki, oraz potraktowanie ludzi dzieląc ich na " uprzywilejowanych" i resztę plebsu. Abstrahując już od tego, że takie posunięcie to po prostu absurd. Bezkrytyczne przyjmowanie takich decyzji przez ludzi, którzy piszą o zesrańsku niecierpliwych, to ciche przyzwolenie na dalsze przesuwanie okna overtona. W obecnych czasach w których powszechne jest zjawisko fomo, kuszenie wcześniejszym dostępem do materiałów promocyjnych za uiszczeniem opłaty, dodatkowo mających premierę w takich godzinach, żeby dla części osób wydawało się to bardziej "opłacalne" (żeby nie być ostatnim), bo dla wszystkich będzie dopiero o 3 nad ranem, to niezwykły przejaw podłości i arogancji. Zjawisko to na pewno jest Ci znane, więc jeśli potrafisz zauważyć, słusznie zresztą, że niektórzy powinni się leczyć, to nie powinno umykać Twojej uwadze też to, że w dużej mierze korpo są za taki stan rzeczy odpowiedzialne. Tak, ludzie w przeważającej większości to durnie podatni na manipulacje, a firmy sprzedające nam różnego rodzaju g0wno to pazerne hieny, co nie znaczy, że powinniśmy bezkrytycznie na to patrzeć i przyglądać się jak nam coraz bardziej dokręcają.

06.08.2026 14:18
2msh
4
odpowiedz
2msh
9

Do wcześniejszego paywalla na niektóre aktywności w grze dochodzi teraz 6ciogodzinny ex dla Netflixa na materiały promocyjne. Cytując klasyka, mają rozmach s(*$#&y. To wiele mówi o kierunku monetyzacji tej gry. Ciekawe ile Netflix zapłacił.

post wyedytowany przez 2msh 2026-08-06 14:20:39
30.07.2026 15:30
2msh
odpowiedz
2msh
9

Przyznam, że ze mnie hype uleciał po starcie preorderów. Nie tego się spodziewałem, najprościej mówiąc. Brak namacalnej edycji z jakimiś fajnymi gadżetami typu kolekcjonerka, skutecznie ugasił we mnie potrzebę zakupu. Do tego część kontentu otoczona paywallem, to jak to się dziś mówi tzw. red flag. Coś mi mówi, że tego będzie więcej.
Pierwotnie byłem nastawiony na zakup dwóch kolekcjonerek (z chęcią przehandlowania jednej za jakiś czas) + PS5 pro w ed. limitowanej, jeśli by taka się pojawiła, a ostatecznie zdecydowałem się poczekać na wersję na PC i to od niszowego wydawcy voices38. I nie to, że mam jakiegoś focha na R* czy Sony, ale po tym co do tej pory zaprezentowali, nie widzę najmniejszego powodu by inwestować w ten tytuł jakichkolwiek pieniędzy. Zresztą ogłoszenie Sony i R* dot. całkowitego przejścia na model cyfrowy, był dla mnie orzeźwiającym zimnym prysznicem, bo w końcu nie po to inwestowałem w PC tyle pieniędzy, żeby w "grę dekady" grać w 30FPSach. A jaką grą 6 będzie to się dopiero okaże, bo póki co mamy tylko rendery z podkręconą grafiką i hype w całości zbudowany na nostalgii.

29.07.2026 23:27
2msh
1
odpowiedz
2msh
9

Bardzo dobrze, zasłużył, bo jeśli zarządzał firmą na tyle dobrze, że udało im się sprzedać takiego gniota jakim jest BF6, to mu się należy. A zwolnionym, hatfu, następnym razem niech się przyłożą bardziej.

25.07.2026 14:10
2msh
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
2msh
9

"Jednocześnie ci sami gracze..."

Potwierdzone info spomiędzy pośladów. Tak właśnie powstają legendy o tym, że gracze głosują portfelem i mimo głosu sprzeciwu, wybierają i tak cyfrę, no bo 100% graczy kupuje fife, nie? Na bazie takich stwierdzeń powstaje później argumentacja w dyskusji nt. fizyki vs cyfra.
Na dzień dzisiejszy nie ma miarodajnych danych, które jasno by określiły dokładny procent ludzi chcących faktycznie kupować pudła. Można na pewno przyjąć, że jest ich faktycznie mniej niż tych, którzy wybierają wersje cyfrowe. Ale nikt chyba nie powie, że jest to tak mała grupa, że Sony może ją ze spokojem zignorować. Oczywiście Sony się nie ugnie, co do tego nie mam wątpliwości. Premiera PS6 dopiero pokaże czy spuszczenie w kiblu tych wszystkich ludzi im się ostatecznie opłaci.

post wyedytowany przez 2msh 2026-07-25 14:10:46
24.07.2026 13:59
2msh
4
odpowiedz
2msh
9

Ludzie kupujący każdego roku "nową" fife to jakiś podgatunek człowieka.

21.07.2026 19:59
2msh
odpowiedz
2msh
9
Wideo

Mówca Umarłych O ile sobie przypominam, to gdy wchodził na scenę Steam, ludziom sprzedawano wizję tańszych gier, tłumacząc, że jeśli odpadną koszty związane z tłoczeniem płyt i tym wszystkim, to gracze będą mogli sobie pozwolić na więcej, a przypominam, że powiedzmy 150zł za grę w tamtych czasach to było bardzo dużo. Poza tym gry nadal wychodziły na płytach, ładne, kolorowe i pachnące, i nikt nie postawił ludzi z dnia na dzień przed faktem dokonanym, że od dziś tu i teraz ciach. Tak jak to zrobiło teraz Sony czym wywołało całą tą gównoburzę. Znana wszystkim metoda gotowanej żaby. Kto się miał buntować i przed czym? Większość ludzi nie jest nauczona krytycznego myślenia i nie dotyczy to tylko tych, którzy kupują gry. Trzeba też wziąć pod uwagę, że w całej masie ludzi, których możemy nazwać graczami, tak naprawdę tylko mały procent to tzw. pasjonaci. Ludzie, którzy śledzą nowinki, interesują się branżą i zabierają głos, tacy ludzie są zdecydowaną mniejszością jeśli chodzi o słupki w excelu. Cała reszta, ta która niestety "decyduje" o takich zmianach w modelu biznesowym (Sony), to osoby, które kupują konsole, wchodzą do sklepu zobaczyć co jest i kupują. Oni nie wiedzą co to jest patch, co to jest DLC albo mikro transakcje. Ich nie obchodzi cały ten spór o pudełka, ba pewnie nawet nie wiedzą, że jakiś spór jest. Za X lat może część z nich zauważy, że w dużych sklepach zniknęły alejki z grami, że w sklepie online jakieś to wszystko takie drogie, że w grach też są jakieś dziwne sklepy, jakieś dziwne waluty za które można kupić to i tamto, że w co nie kliknie to zawsze mu wyskoczy krzykliwy przycisk BUY. Wtedy może pomyśli i przypomni sobie, że kiedyś to było jakoś inaczej, fajniej, można było kupić grę w sklepie, włożyć płytę i zagrać. I jestem pewien, że nawet wtedy nie olśni ich dlaczego tak się stało i co było tego powodem. Oczywiście nie można mieć do nich pretensji, że są po prostu konsumentami, takie ich prawo i wybór. Żal można mieć natomiast do ludzi, którzy egzystują w całym tym growym ekosystemie i w swojej durnocie potrafią bronić korpo i ich antykonsumenckich praktyk, ale dla nich jest tylko jedna rada, a mianowicie:

https://www.youtube.com/watch?v=XJ23KFws-rc

post wyedytowany przez 2msh 2026-07-21 20:00:46
21.07.2026 12:27
2msh
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
2msh
9

Weteran Valve, jak to dumnie brzmi. No chyba, że wspomni się, że to Steam wyrżnął pudełka na PC. Najpierw stworzyli mechanizmy zmuszające konsumentów do przypisywania gier do cyfrowych kont, a teraz używają tego jako argumentu, że przecież ludzie sami wybrali xD. Nie wspominając o tym, że równocześnie zaczęli okrajać edycje pudełkowe z książeczek i wszelkich fizycznych dodatków w celu cięcia kosztów, przez co takie wydania zaczęły wyglądać biedniej niż piraty 25lat temu - kto wie ten wie. Do tego kolejne sztuczki typu, na płycie tylko część plików - reszta do pobrania. Nic więc dziwnego, że ludzie zaczęli z tego rezygnować. Trzeba jednak pamiętać, że to oni wykonali pierwszy krok w tym kierunku, a cel był jeden, wycisnąć z tego jak najwięcej. Teraz mamy kolejny etap, zlikwidować ostatecznie sprzedaż fizyczną w celu cenowego ujednolicenia sprzedaży w formie jedynej słusznej. Potem się zobaczy gdzie ich fantazja poniesie. IMO np. podzielenie i sprzedawanie gry fabularnej w etapach jest całkiem realne. Powiedzmy kupujesz pierwszy epizod/akt, gra ci się nie podoba, nie kupujesz reszty. Oczywiście w imię wygody i oszczędności czasu i pieniędzy. Fajny nie? Pole do popisu jest całkiem spore, bo tą cytrynę da się wycisnąć jeszcze bardziej.

post wyedytowany przez 2msh 2026-07-21 12:29:52
14.07.2026 22:23
2msh
2
odpowiedz
1 odpowiedź
2msh
9

Tego typu tabelek lata już po sieci od jakiegoś czasu kilka i zdawać by się mogło, że taki argument powinien definitywnie kończyć dyskusję. Potem jednak zjeżdżasz w komentarze i znów czytasz jednego z drugim, że oni kiedyś kupowali a tera to nie kupujo bo mamy 2026 i płyty to średniowiecze, a mu tu wygoda, heloooouuu!
Ach ta mityczna wygoda na którą tak wiele osób lubi się powoływać. Swoją drogą strasznie komiczny argument. Porównując sobie ceny z PSS, które stoją w miejscu jak widły wbite w gnój, z cenami pudełek, które po kilku miesiącach od premiery, wołają ze sklepowych półek z 50% OFF, można dojść do prostego wniosku, że cena tej mitycznej wygody to często koszt drugiej kopii gry. A ja myślałem, że ludzie, którzy są w stanie zapłacić 100-200zł więcej, żeby zagrać 2 dni przed oficjalną premierą, to idioci. W sumie najprawdopodobniej to ta sama grupa odbiorców. Założę się, że uprawiają jeszcze hobby horsing.

14.07.2026 18:47
2msh
odpowiedz
2msh
9

💪

07.07.2026 12:18
2msh
4
odpowiedz
2msh
9

Branżowi "krytycy" piszą zawsze w taki sam sposób o każdym filmie na który dostali specjalne zaproszenie. Każda opinia to ogólnikowy zlepek jakichś losowych frazesów, między które można by wrzuć dowolny, pompowany medialnie tytuł. Typowa podkrętka, żeby zagonić bydło do kina, tylko czy na kogoś to jeszcze w ogóle działa? W sensie, w obecnych czasach każdy wie, że te wszystkie przedpremierowe recenzje, filmowe czy growe, to opłacone albo darmowe lizanie anusa dystrybutorom. W ciemno obstawiam, że na pomidorach jak zawsze będzie rozbieżność pomiędzy "krytykami", a widzami, takie 90% do 40%, jak nie lepiej, patrząc na ratio wyżej dodanego trailera xD.

01.07.2026 16:04
2msh
1
odpowiedz
2msh
9

Coś mi podpowiadało, że taka wiadomość może w niedługim czasie gruchnąć, zaraz po tym jak R* ogłosiło GTAVI bez płyty. Zastanawiające było to, że R* w ogóle nie reagował żadnym komunikatem po tym jak część społeczności się w***ła na taki rozwój sytuacji. Teraz wyraźnie widać, że Sony mocno musiało sypnąć R*, żeby podjęli taką decyzję, bo jak przekonać ludzi do digital only to tylko takim tytułem na powitanie. Oficjalnej liczby preorderów nie podano, ale branża donosi, że gra się już zwróciła[?]. Chora akcja, bo przecież nawet skrawka gameplayu nie widzieliśmy. No cóż, dla Sony to jasny sygnał, ludzie kupią absolutnie wszystko. Rozsądny człowiek pomyśli, k*** co oni od***ją, przecież to kurs kolizyjny na ścianę. Ale jak się dziś spojrzy na premierę GTAVI i jak ludzie (nazwijmy ich ludźmi) potrafią za przestrzeloną cenę kupować od skalperów grę, która ma wyjść jedynie digital, to ja nie mam więcej pytań. Prawda jest taka, że Sony przez lata wyhodowało sobie już taką oddaną rzeszę gumbasów, ze dziś słupki pokazują im, że warto wykonać kolejny krok na drodze "postępu". Skończy się to pewnie tak jak napisała jedna osoba gdzieś tutaj, że po pewnym czasie z digitali wykonają przejście na 100% chmurę. Gry będą pojawiać się i znikać jak netflixowy kontent, a ludzie będą płacić abonament, no bo wygoda i zerowy koszt sprzętu, prawda? Sam jestem ciekawy co z tego wyniknie po stronie odbiorców, bo w procesie takiej ewolucji muszą pojawić się jakieś skutki uboczne. Logika podpowiada, że pełny renesans piractwa jest wręcz nieunikniony. Ciekawie się dzieje.

post wyedytowany przez 2msh 2026-07-01 16:06:52
28.06.2026 00:42
2msh
5
odpowiedz
2msh
9

Prawda jest taka, że gdyby, może nie cała, ale spora bardzo spora część społeczności giereczkowej i ogólnie konsumenci treści takich i owakich, zbuntowała się przeciw tego rodzaju praktykom, zjednoczyła siły i pod wspólną banderą wypłynęła znów na szerokie wody, tak to romantycznie ujmując, jak za starych dobrych lat, to zaraz by niektórym zmiękła rura. Walka nie byłaby łatwa ani krótka, bo wszystko to poszło już za daleko, ale kropla drąży skałę. Najgorsze jest to, że współczesne pokolenie graczy ma jakiś taki dziwny mental, że nie widzi w tych praktykach wydawców polegających na systematycznym ograniczaniu dostępu do tego za co płacą, niczego złego. I zamiast nauczyć się żeglugi, wolą być po prostu zwyczajnymi portowymi dz*#*mi. To jakiś dziwny przypadek syndromu sztokholmskiego. Ponieważ jeśli ludzie, którzy jako odbiorcy/klienci/konsumenci omawianej twórczości, nie tylko bezrefleksyjnie zgadzają się na takie traktowanie przez wielkie korporacje, ale także często w forumowych dyskusjach stają w ich obronie, to odnoszę wrażenie, że panuje w tej grupie społecznej, jakieś poważnie rozległe umysłowe s*$#*lenie. Niby nic odkrywczego, ale jednak wtf. Jako społeczność powinniśmy bronić swoich praw do posiadania, a nie kłócić się między sobą o to czy to źle czy dobrze, że dostajemy coraz mniej za coraz więcej. Któregoś dnia każdy z nas może stać się takim RetroTatą, a dobrze wiemy, że tylko dzięki nagłośnieniu tego przez społeczność, facet odzyskał dostęp do "swoich"[?] gier, bo korpo pokazała mu na dzień dobry i do widzenia wielkiego faka.

26.06.2026 12:22
2msh
1
odpowiedz
2msh
9

Luzman Ja nie sądzę, żeby poszli w 100% woke w stylu nonbinary i inne takie. Na pewno będą próbowali wciąż być edgy, ale obawiam się, że będzie w tym więcej cringu niż tego co już wcześniej widzieliśmy. Bez Hausera to się po prostu nie może udać, bo do pisania takiego ciężkiego, idącego maksymalnie po bandzie, a przy tym inteligentnego humoru, trzeba mieć jednak talent. Nie wystarczy rzucać fakami, musi być w tym jakaś ironia, sarkazm, musi to wzbudzać trochę obrzydzenie, a jednocześnie niepowstrzymany śmiech. Wiadomo o co chodzi. Może się też okazać, że dzisiejszy przeciętny giereczkowy odbiorca, wcale tego nie potrzebuje, bo w większości to tiktokowe małpy z iq słoika po ogórkach. Większość ludzi, którzy wychowali się na GTA:VC, SA, itd., to dziś już dorośli ludzie, a oni na pewno nie są głównym targetem dla VI.

26.06.2026 12:01
2msh
3
odpowiedz
2msh
9

BlackTone w kilka sekund możesz sobie sprawdzić jak to wygląda naprawdę. 99% z tych ludzi pracuje przy tworzeniu zawartości audio-wizualnej, natomiast tworzenie scenariusza i dialogów to zaledwie kilka osób. Przy napisaniu fabuły i kluczowych dialogów do GTAV pracowały 3 osoby, w tym Dan Houser, który był głównym mózgiem w serii GTA/RDR. Tego gościa jak wiadomo już nie ma.

A co do zdjęcia 50 kobiet. Rzuć sobie okiem na wczorajsze oświadczenie Bungie na X dot. zwolnień, następnie na ich grupowe zdjęcie pracowników, a potem poczytaj sobie komentarze pod tym oświadczeniem. A jeśli najdzie Cię ciekawość to posprawdzaj sobie jak wyglądają zespoły devsów w których powstają gry z których później całe giereczkowe community się nabija, bo okazują się flopami. W ogóle sweetbaby inc., gościu gdzieś Ty się uchował?

25.06.2026 19:36
2msh
10
odpowiedz
14 odpowiedzi
2msh
9
Image
Wideo

Podrasowane screeny jako element marketingu? No kto by pomyślał. Ale dobra, machina ruszyła, trzeba narobić klikbajtów dla gawiedzi.

Bardziej bym zgłębił temat ew. treści, której oczywiście jeszcze nikt w pełni nie zna, ale pojawiają się zasadne wątpliwości o charakter samej produkcji w odniesieniu do poprzednich części i do tego, że obecne zespoły deweloperskie w R*, a przede wszystkim te główne, odpowiedzialne za rozpisanie fabuły i stworzenie postaci, przepełnione są grubymi bezpłciowymi feministkami z włosami w kolorze tęczy. Wiadomo co to oznacza, wystarczy spojrzeć na zespoły Activision, a następnie na to co zrobili z całą serią COD. Ludzie, którzy pracowali przy GTA III/IV/V i stworzyli takie postaci jak Niko Belic czy Trevor, już ponoć w R* nie pracują, a zastąpiły ich jakieś they/them osobopostaci. Zresztą jak ktoś nie widział, to jest taki materiał na tubie, który ma już ponad 1,7mln odsłon i dobrze ten temat analizuje.

https://www.youtube.com/watch?v=miOw6e89De0

Obecność wokeizmów oznaczałaby praktycznie śmierć dla tej marki, która od samego początku jest znana z tego, że jest przesiąknięta seksizmem, rasistowskimi żartami i że bezkompromisowo jedzie po wszystkim co warte jest obśmiania. Pozbawienie tego rodzaju humoru jest równoznaczne z całkowitym wykastrowaniem GTA z tego, za co wszyscy tą grę uwielbialiśmy. Krążą też takie słuchy, że w grze mają pojawić się pride parady. I oczywiście, wszyscy jesteśmy jak najbardziej na tak, bo wiadomo, że niezależnie od preferencji, to wszyscy z uczestniczenia w nich czerpalibyśmy wiele frajdy, no. Ale dobrze byłoby gdyby odbywało się to bez żadnego wpływu na resztę zawartości. I tu pojawiają się obawy i wątpliwości, ponieważ pomimo iż jak wiadomo takie kolorowe dev zespoły słyną ze swojej wszech tolerancji do odmienności, to obawiam się, że w zamyśle implementacji takich parad nikt nie wziął pod uwagę tego, że niektórzy chcieliby poruszać się na ich czele, np. czołgiem, a czasami jechać na wstecznym. Trzeba temat śledzić i mieć to wszystko na uwadze.

post wyedytowany przez 2msh 2026-06-25 19:41:52
25.06.2026 11:42
2msh
1
odpowiedz
2msh
9

Ludzi z fomo jest w sieci już tak dużo, że niedługo zjawisko to będzie opisywane jako nowe psychiczne zaburzenie, występujące na równi z epidemią depresji. I jeszcze jeden z drugim próbuje to uzasadniać, że nie nie, i tak bym kupił xD ludzie, jesteście chorzy. Jeszcze, żeby to dotyczyło jakichś fizycznych edycji, których ilość jest ściśle ograniczona, to wtedy byłoby to zrozumiałe. Sam na taką "polowałem", ale w obecnej sytuacji kompletnie traci to sens. Argumentowanie, że "i tak bym kupił", albo "to moja sprawa na co wydaje pieniądze", jest jak tłumaczenie alkoholika, "jakbym chciał to bym przestał", albo "pije za swoje". Kompletnie nie dociera. I abstrahując od osobistych powodów to przecież przez właśnie taki bezmyślny owczy pęd, dziś mamy totalnie zniszczony rynek fizycznych wydań. Na PC już od dawna nie istnieje, ale jak widać korporacje mają podobne plany - najpewniej skorelowane z kolejną generacją konsol, które będą pozbawione napędów - również co do konsolowego rynku i wygląda na to, że wybór jaki padł akurat na najgłośniejszą premierę od dekady na którą wszyscy patrzą, nie jest przypadkowy. To ma być jasny sygnał dla graczy i reszty wydawców. I pamiętajcie, dawniej "rewolucję" przejścia z płyt na cyfrową dystrybucję na Steama, argumentowano chęcią zredukowania kosztów produkcji oraz dystrybucji, co miało z korzyścią przełożyć się na tańsze dla graczy gry, oraz oczywiście no bo jakby inaczej, naszą wygodą xD. Temat rzeka i wałkowany pewnie w setkach miejscach, tysiące razy.

24.06.2026 20:44
2msh
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
2msh
9
Image

Ja tam już swoją edycję Ultimacyjną kupiłem, nie pytajcie skąd mam ją tak wcześnie. Wygląda niesamowicie, nie mogę uwierzyć, że to się dzieje. Rockstar bezapelacyjnie dowiozło. 100$ niby dużo, ale tylko spójrzcie i powiedzcie, że to nie jest warte swojej ceny.

24.06.2026 15:22
2msh
6
odpowiedz
2msh
9

Fizyczna edycja faktycznie bez fizycznej edycji.
Zablokowane/ukryte za paywallem elementy, które wcześniej były integralną częścią gry.

Całkiem nieźle się zaczyna.

06.05.2026 22:23
2msh
odpowiedz
2msh
9

DEI od Tencentu raczej nie ma co się obawiać, ale nie zdziwiłbym się gdyby następna część cyklu była 100% kooperacyjnym multi z wewnętrzną walutą. Sklepik z kosmetyką jaki pojawił się zresztą po przejęciu Techlandu, pokazał w jakim kierunku będzie podążać wizja nowych właścicieli. Nie wiem, ja chyba bardziej wypatruję teraz trzeciej części Dead Island od której to wszystko się zaczęło, niżeli DL3.

16.04.2026 18:01
2msh
5
odpowiedz
1 odpowiedź
2msh
9

Przeglądarka serwerów!? to dopiero game changer.

26.02.2026 22:02
2msh
5
odpowiedz
2msh
9

He? Wolfenstein = 100 giwer i robienie przetworów z nazistów, a nie jakieś budowanie emocjonalnych relacji xD co się porobiło z tym współczesnym gamedevem to ja nawet nie..

15.01.2026 23:17
2msh
1
odpowiedz
2msh
9

AAAAAAAAhahahahahahahaha xD

22.12.2025 22:54
2msh
odpowiedz
2msh
9

Więc jest jeszcze szansa na dobrego BF?

too soon?

13.12.2025 15:48
2msh
2
odpowiedz
2msh
9

Gala, która podobnie jak inne tego typu branżowe wydarzenia, promująca wszelkiego rodzaju wokeizmy i inne idiotyzmy, nie nagradza tych, którzy naprawdę na to zasłużyli. Nowe, nie znałem.

post wyedytowany przez 2msh 2025-12-13 15:48:52
19.11.2025 14:30
2msh
odpowiedz
2msh
9

Half-Life: Alyx 2 pod nowe okularki.

14.11.2025 16:19
2msh
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
2msh
9

Ciekawe czy zauważyli przy okazji, że od premiery z serwerów wyparowało już 2/3 graczy i ich liczba sukcesywnie spada. Jeszcze dobitniej pokazują to statystyki twitcha, gdzie zainteresowanie strimowaniem/oglądaniem BF6 jest wręcz marginalne. Wiadomo, że odpływ graczy jest też spowodowany premierą BO7, ale sam spadek zaczął się dużo wcześniej, a gra przecież ma dopiero miesiąc. Zmniejszają liczbę slotów na serwerach bo mają świadomość, że nie utrzymają tego zainteresowania. Niedługo będzie wypełnianie serwerów botami jak to było przy 2042 xD. Hype już minął i ludzie zaczynają zauważać, że to kolejna przereklamowana, sezonowa gierka bez żadnej ciekawej zawartości.

14.11.2025 15:05
2msh
1
odpowiedz
2msh
9

Wybatożyć i zakuć w dyby.

12.11.2025 13:09
2msh
6
odpowiedz
1 odpowiedź
2msh
9

FPS SCI-Fi w trybie BR z kolorowymi ubrankami? Brzmi jak nowe, świeże otwarcie dla Ubisoftu. Czuję przełom i prawdziwą rewolucję.

29.10.2025 15:57
2msh
1
odpowiedz
2msh
9

Ta gra nigdy nie miała być BF-em, a jedynie jego mutacją na wzór COD-a, po to by przejąć bazę graczy rozczarowanych obecnym stanem tej drugiej serii. EA zawsze była dobra w marketing i trailery, a że EA oszukała? nowe nie znałem xD.

23.10.2025 14:07
2msh
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
2msh
9

Festyniarskie skiny to jeszcze nic w porównaniu z krindżowymi cieszynkami xD czekam na różowe rajtuzy w drugim sezonie!

post wyedytowany przez 2msh 2025-10-23 14:07:34
21.10.2025 17:13
2msh
1
odpowiedz
1 odpowiedź
2msh
9

Wiele osób mówi, ze BF6 to powrót do korzeni, podczas gdy to co tak naprawdę łączy tą grę z poprzedniczkami - bardziej tymi starszymi - to tylko nazwa. Wiele by można napisać na ten temat, poddając głębszej analizie to co jest z nią nie takie jakie powinno, ale w sumie po co? Gra sprzedała się w milionach, EA liczy hajsy, a społeczność graczy zadowolona - zwłaszcza ta CoD-owska. Tak, bo BF6 w zdecydowanej większości przejął tą odsłoną społeczność COD-a, która już miała dosyć tego co Acivision robiło i robi z ich ulubioną serią. Nie przez przypadek zresztą skoro za "szóstkę" odpowiada Zampella, który jest odpowiedzialny przecież za serię CoD. EA chcąc odnieść kasowy sukces, nie miał innego wyjścia jak oddać serię BF w ręce Zampelli i stworzyć coś na podobieństwo Call of Duty. I to widać w każdym aspekcie gry. Movement, gunplay oraz mapy, którym wyraźnie brakuje projektowego zamysłu pod tryby z których BF zawsze słynął. Movement jest idiotyczny i opiera się na bhopach i ciągłym ślizganiu na tyłku, bronie nie posiadają żadnego recoila i ludzie biegają z ciężkimi LMG walac z nich full auto jak z lasera. To jest kwintesencja CoD-a. Mapy są beznadziejne, panuje na nich totalny chaos, a klasy postaci i flagi na CQ, które zawsze były fundamentem rozgrywki, nie mają dla niej praktycznie żadnego znaczenia. Wystarczy tylko spojrzeć na ogólny odzew społeczności w której ocenie, najlepszą spośród wszystkich map, jest remake mapy z BF3. Ostatnio pojawiły się też nagrania z fanowskiego remaku DM "Kanałów" i reakcje ludzi mówią same za siebie. Powiedzmy otwarcie, 8/9 obecnie dostępnych map w BF6 to totalny syf, nadający się pod chaotyczną nawalankę w stylu CoD-a. I w tą stronę będzie to dalej szło, ponieważ ludzi którzy pracowali przy starszych odsłonach BF-a dawno już w Dice nie ma, a ci którzy rzeźbią przy "6" mają w swoim portfolio tytuły na widok których można się jedynie uśmiechnąć z politowania. BF już od dawna nie jest BF-em. EA zawsze zazdrościła słupków sprzedażowych CoD-owi, aż wreszcie udało im się zatrudnić człowieka, który uczynił z tej gry taką miałką, upodobnioną do CoD-a papkę. Do tego doszedł świetny marketing z którego EA zawsze słynęła i odnieśli sukces. Świetnie się to zgrało w czasie z premierą najnowszej odsłony CoD-a, która jest taką abominacją, że chyba nawet najbardziej hardcorowi i oddani gracze postanowili ją sobie odpuścić.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl