Jeżeli to prawda, to idą dalej w zła strone, jak w New Collosus, zamiast zrobić drugie New Order.
Widzę, że devsi nie wyciągnęli wniosków z W: Youngblood. Ja, mimo uwielbienia jakim darzę całą tą serię Youngblood nie dałem rady ukończyć - gra była tak fatalna że po 3 podejściu spasowałem
Pewnie ta sierota będzie miała ciemną karnację, rude włosy i jeździła na wózku. A pies będzie identyfikował się jako fioletowy kot. Jeszcze tylko zamknąć to w opakowaniu gry-usługi z 3 rodzajami questów jako codzienne i cotygodniowe misje, oraz ze skórkami podeszwy butów za walutę premium, którą będą kawałki scho-ka-koli i będzie murowany hit!
Co takiego? Ja tam chcę pluć ołowiem do szkopów a nie tworzyć emocjonalne więzi z sierotą wojenną.
Może być świetne. Szkoda że już ostatnio Doom nie zmienił koncepcji bo po Eternal odczepiłem się od tego kursu.
Jestem na TAK
A Colossus chyba sobie przejdę jeszcze raz. NO i OB już powtórzyłem. Cały czas świetnie się gra. YB też 2x w co-op. Yeah
He? Wolfenstein = 100 giwer i robienie przetworów z nazistów, a nie jakieś budowanie emocjonalnych relacji xD co się porobiło z tym współczesnym gamedevem to ja nawet nie..