Age of Empires 2: Kampania treningowa Williama Wallace'a (1)
Opowieść Glena O'Connor
(Kampania treningowa Williama Wallace'a)

Hej tam, młodziku! Przysiądź się i postaw mi pintę dobrego piwa, a opowiem ci o największym Szkocie, jaki kiedykolwiek chodził po górach. Tak jest! Mam na myśli samego Williama Wallece'a. Pytasz czy go spotkałem? Miałem zaszczyt być jednym z jego pierwszych żołnierzy! Do diastka, jeszcze dziś radość mnie bierze, gdy wspominam jak dokopaliśmy Anglikom pod Stirling i Falkirk. No ale jeśli chcesz o tym posłuchać, najpierw zamów kufelek, bo język wysechł mi na wiór.
O czym więc miałem mówić? Aha, o Williamie i powstaniu Szkotów. Musisz wiedzieć, że z początku nawet żałowałem, iż zaciągnąłem się w szeregi powstańców. Myślałem, że rozbiję parę Angielskich łbów i zdobędę trochę złota, a zamiast tego, ludzie Williamia zaczęli szkolić nas niby regularnych żołnierzy! Pierwsze zadanie, jakie dostałem, było diabelsko rozczarowujące. Otóż miałem tylko przemaszerować w tę i w tamtą od flagi do flagi (zdj. 1). Potem, razem z paroma rekrutami, zniszczyliśmy opuszczony posterunek Anglików i wróciliśmy do wioski. Już myślałem, że to koniec, gdy nagle z lasu wypadło trzech Angielskich knechtów, rozzłoszczonych tym, że spaliliśmy posterunek. Pokazaliśmy im więc, że słabowici ludzie z równin nie mogę równać się w walce ze zdrowym Szkotem!
Drugie zadanie było jeszcze prostsze! Wystarczyło zgromadzić w naszym ratuszu (ratusz, ha! ładna nazwa dla tej psiej budy) 50 sztuk złota, 50 koszy jedzenia i 50 wiązek drewna. Jako że z początku rąk do pracy było mało, najęliśmy paru chłopaków z okolicy, którzy w zamian za trochę prowiantu zabrali się do roboty (zdj. 2).
![]() | ![]() |
Trzecie zadanie niewiele się różniło. Tym razem trzeba było wybudować parę domów, zaciągnąć nowych robotników, a na koniec postawić baraki i przeszkolić kilku chłopców we władaniu bronią. Nie muszę ci chyba mówić, że byłem rozczarowany. Zaciągnąłem się do Wallece'a, aby gromić Anglików, a nie taszczyć belki i wznosić ściany!
Na szczęście czwarta misja okazała się miłą niespodzianką. Z początku wyglądało tak samo, jak ostatnio. Mieliśmy unowocześnić tą zapadłą wioskę (awans do Feudal Age), przy okazji ulepszając parę rzeczy (Loom, Man-at-Arms). Musieliśmy wznieść do tego młyn i zebrać trochę więcej jedzenia. W międzyczasie zaatakowali Anglicy! Było ich ledwie trzech i walka trwała krótko, ale nareszcie miałem okazję popracować czym innym, niż łopatą. Na dodatek wkrótce dostaliśmy prawdziwe miecze i hełmy! Czułem się prawie jak bogaty rycerz z południa. Anglicy zaatakowali drugi raz, więc mogłem od razu wypróbować swój miecz...
- Age of Empires II: The Age of the Kings - poradnik do gry
- Age of Empires 2: Single Player
- Age of Empires 2: Kampania treningowa
- Age of Empires 2: Single Player
Komentarze czytelników
Drogi autorze, akurat największym atutatem katafraktów jest niewrażliwość na premię pikemanów i ich pokrewnych przeciwko konnicy. Żeby tego było mało to trzeba dodać, że katafraktowie są szczególnie przydatni przeciwko właśnie piechocie, ponieważ posiadają premię przeciwko niej (i wspomnianą niewrażliwość na premię pikemanów). Piechotę, jakąkolwiek mielą jak zboże. Gorzej ze zwartą i dobrze rozwiniętą jazdą przeciwnika (szczególnie pancernymi paladynami franków). Jednak to co jest bolączką katafraktów to marna ochrona przed bronią dystansową. I właśnie w walce przeciwko Bizancjum, gdzie gracz opiera się głównie na katafraktach polecałbym oprzeć się w dużej mierze o jednostki miotające osłaniane przez silną konnicę. Pikemani jedynie wtedy gdy w grę wchodzą wielbłądnicy. Bizancjum jest najbardziej wszechstronną nacją ale nie jest tak, że nie mają bolączek.
We wszystkich kampaniach tylko dwa razy jest wątek polski i za każdym z tych dwóch razów trzeba Polskę podbijać, hahahah.
To dla mnie najsłabszy punkt tej gry, niestety. To, że zabrakło Polski (np. w zestawieniu z Litwą) która akurat w średniowieczu była potęgą (z którą liczył się nawet potężny Bliski Wschód) jest nieporozunieniem. Polska nie była imperium? No nie wiem... Autorzy nie chcieli urazić ruskich, których nie mieli zamiaru usadowić w rozgrywce? To może chociaż przyzwoicie byłoby zamieścić nację Słowian, która łącznie zajmowała i zajmuje potężny kawałek Europy i Azji?
No naprawdę, klimacik jest;).
Zabrania się kopiowanie jakichkolwiek obrazków, tekstów lub informacji zawartych na tej stronie. Strona nie jest powiązana i/lub wspierana przez twórców ani wydawców. Wszystkie loga i obrazki są objęte prawami autorskimi należącymi do ich twórców.
Copyright © 2000 - 2026 Webedia Polska SA wszelkie prawa zastrzeżone.


