Age of Empires 2: Frankowie
Frankowie są znakomitą ofensywną cywilizacją, cieszącą się ogromną popularnością wśród graczy MSN Zone. I ich potędze świadczy niesamowicie silna konnica, zdolna w ciągu kilku chwil roznieść w pył wrogą cywilizacje. Podczas rozgrywki przydatne są również bonusy ekonomiczne jakie posiadają Frankowie. Te wszystkie zalety czynią z Franków jedną z najlepszych w grze nacji. Zazwyczaj wybierają ich doświadczeni gracze. Jeśli jesteś błyskotliwym strategiem, potrafisz przeprowadzać zaskakujące szybkie ataki, to ta cywilizacja jest stworzona właśnie dla ciebie!
Bonusy kulturowe:
- Wszystkie technologie zwiększające wydajność farm są darmowe (ale wcześniej musimy wybudować Młyn).
- Zamki kosztują o 25% mniej- 487 kamienia zamiast 650.
- Konnica (rycerze, kawalerzy i paladyni) posiada o 20% więcej punktów wytrzymałości.
Bonusy podczas gry zespołowej:
- Wszystkie oddziały konne mają zwiększone pole widzenia o +2.
Zalety:
Frankowie znakomicie radzą sobie na polu walki. Znakomita konnica w połączeniu z silną piechotą jest w stanie zniszczyć każdą wroga armię. Specjalne jednostki- miotacze toporów znakomicie sobie radzą z niszczeniem machin oblężniczych wroga (zadając zwiększone obrażenia). Szkoda, iż mogą razić na dość ograniczoną odległość. Kolejną zaletą jest całkiem przyzwoita flota- dysponujemy wszystkimi możliwymi statkami z wyjątkiem Elite Cannon Galeon. Bonusy ekonomiczne znacznie upraszczają nam rozgrywkę- darmowe technologie zwiększają wydajność naszego rolnictwa (oszczędzamy cenne surowce, które możemy wydać na coś innego), tańsze zamki umożliwiają nam ich szybszą budowę. Warto to wykorzystać i postawić ich przynajmniej kilka- jeśli przeciwnik ośmieli się nas zaatakować zniszczenie wszystkich naszych warowni będzie kosztowało go sporo czasu, dając nam tym samym możliwość na skuteczną obronę. Bez wątpienia, Frankowie są najsilniejszą cywilizacją podczas Castle Age.
Wady:
Podstawową wadą Franków są słabe oddziały łuczników. Nie możemy trenować Arbalestów, brakuje technologii zwiększających siłę i wytrzymałość oddziałów rażących na odległość. Oznacza to, iż powinniśmy zrezygnować z tych właśnie jednostek. Kolejnym uprzykrzającym życie faktem są wolniejsze oddziały piechoty, albowiem nie możemy wynaleźć technologii squires. Nasza linia defensywna również została osłabiona- brak możliwości budowania Keep i Bombard Towers (choć akurat tą niedogodność możemy zrównoważyć stawiając sporą liczbę zamków). Osłabieni mnisi nie mogą przechwycić budynków i machin oblężniczych wroga, czy też nawracać kapłanów przeciwnika. W dłuższych rozgrywkach spore znaczenie ma nieobecność technologii ekonomicznych- two-men saw (szybszy wyręb drzew), stone shaft mining (szybsze wydobycie kamienia), czy też guilds (korzystniejsze ceny przy korzystaniu z targowiska). Frankowie powinni zachować szczególną ostrożność przy walce z cywilizacjami posiadającymi silne wielbłądy bojowe (Saraceni, Bizancjum)- są one w stanie zadać olbrzymie straty naszej wspaniałej konnicy.
Brakujące jednostki:
Frankowie nie posiadają następujących jednostek: arbalest, camel, heavy camel, elite cannon galleon, siege onager, siege ram, keep i bombard tower.
Brakujące technologie:
Frankowie nie posiadają następujących technologii: squires, shipwright, redemption, atonement, sappers, ring archer armor, bracer, heated shot, stone shaft mining, two-man saw, and guilds.
Grając jako Frankowie
Po pierwsze - trzeba wykorzystać siłę naszej konnicy. To ona zagwarantuje nam szybkie zwycięstwo. Początkowo rozgrywkę prowadzimy w sposób standardowy, spokojnie rozbudowujemy naszą cywilizacje, dopiero w Castle Age przechodzimy do bardziej zdecydowanych posunięć. W możliwie najkrótszym czasie trenujemy sporą grupę konnych rycerzy (do tego celu powinniśmy posiadać dwie, a nawet trzy stajnie- opłaca się je wybudować już w Feudal Age).

Od tej pory można próbować małych ataków na pracujących wieśniaków wroga, zapuszczać się w głąb terytorium nieprzyjaciela, wyrządzając mu spore straty. Nasze ataki powinny mieć charakter wojny podjazdowej- atakujemy małymi grupkami i w momencie zagrożenia szybko wycofujemy się "na z góry upatrzone pozycje". Równocześnie prowadzimy intensywne przygotowania nad frontalnym uderzeniem na wroga. Jak już pisałem wcześniej- podstawą naszej armii będzie konnica- szybka, wytrzymała, pozwoli nam błyskawicznie rozprawić się z przeciwnikiem. Dodatkowo powinniśmy dysponować małym oddziałem piechoty- posłuży on do rozbicia grupy Pikemanów jaką z pewnością wystawi przeciwnik. Jako uzupełnienie posłużą nam jednostki Throwing Axemanów- do ich zadań będzie należało przeprowadzenie pierwszego ataku, a gdy tylko nieprzyjaciel rzuci na nich swoje siły- wypuszczamy naszą konnice.

A skoro już jesteśmy przy naszych specjalnych jednostkach, to wypada wspomnieć o budowaniu zamków. Ponieważ ich cena jest zmniejszona, wypada to wykorzystać i postawić przynajmniej kilka. Przynajmniej jeden, dwa, możliwie najbliżej terytorium nieprzyjaciela.

Dzięki temu, w razie niebezpieczeństwa będziemy mogli schronić w nich nasze jednostki. Podczas przeprowadzania ataku, warto dysponować kilkoma wolnymi wieśniakami i sporymi zasobami kamienia- gdy tylko zdobędziemy jakiś kawałek terytorium przeciwnika- stawiamy tam zamek. I tak cały czas, aż do centrum wrogiego państwa. Taka taktyka zwiększa nasze możliwości w ataku (obstrzał z zamku), a także zabezpiecza nas przed ewentualną kontrofensywą przeciwnika (który na drodze do naszego państwa, będzie musiał zniszczyć kilka warowni- dając nam tym samym czas na trening nowych oddziałów). Najlepszym momentem do ataku jest przełom epok (Castle Age- Imperial Age), lub początek tej drugiej. Nie warto czekać na uzbieranie odpowiedniej liczby surowców by móc trenować Paladynów- Kawalerzy również radzą sobie znakomicie, a poza tym to taki trening możemy przeprowadzić już podczas ataku.

Podstawowym problemem będzie unikanie starć z Pikemanami nieprzyjaciela- praktycznie to tylko oni mogą nam wyrządzić jakieś większe straty (a mówiąc dokładniej to są oni w stanie zadać nam olbrzymie zniszczenia. Jak wykazują testy 4 Pikemanów bez problemu zgładzi maksymalnie dopakowanego Paladyna).
Pod żadnym pozorem nie można prowadzić z nimi otwartej walki- powinno wykorzystać się do tego inne odziały (piechotę czy też miotaczy toporów). Pamiętajcie o zasadzie- unikać Pikinierów niczym ognia! Jeśli nasz atak początkowy nie przyniesie oczekiwanego sukcesu, rozgrywka zacznie się przeciągać, uzupełniamy naszą armię dość liczną grupą Bombard Cannons- odpowiednio chronione przez konnice, powinny ostatecznie dobić wroga. Sytuacja znacznie się komplikuje jeśli naszym przeciwnikiem będą Saraceni lub Bizancjum. Na 100% wystawią oni do walki przeciwko nam silne wielbłądy bojowe, które podobnie do Pikinierów posiadają znakomite bonusy przy walce z konnicą, lecz są o wiele szybsze = bardziej zabójcze. Wtedy nasza armia powinna wyglądać troszkę inaczej. Zmniejszamy ilość konnicy (ale i tak będzie stanowiła ona trzon naszej armii), za to trenujemy więcej jednostek piechoty (przede wszystkim Pikinierów których wykorzystamy do walki z wielbłądami). Jeśli podczas uderzenia wróg rzuci w kierunku naszej konnicy wielbłądy- zarządzamy szybki odwrót i wypuszczamy na pole walki naszych Pikinierów. Po rozbiciu lub wycofaniu się Wielbłądów, ponawiamy atak konnica.

W większości takich potyczek nie obędziemy się bez pomocy Bobmard Cannons (i to sporej liczby). Ogólnie walka Frankami przeciwko Saracenom czy też Bizancjum nie jest zbyt dobrym pomysłem.
Grając przeciwko
W teorii istnieje bardzo prosty sposób na powstrzymanie Franków- wystawienie olbrzymiej liczby Pikinierów. Niestety w praktyce jest to o wiele bardziej skomplikowane. Szybka konnica wroga, dowodzona przez dobrego gracza, jest w stanie przedrzeć się przez szyki naszych Pikemanów, a wtedy to już będzie praktycznie nasz koniec. Dlatego należy podczas walki należy zachować olbrzymią czujność. Po pierwsze- przygotować obronę- szczelnie otoczyć nasze miasto murem, a nawet wybudować kolejne mury w niedużej odległości od tych podstawowych. Zabezpieczy nas to przed podjazdowymi atakami konnicy, nie pozwoli się jej wedrzeć na nasz teren i dokonać spustoszenia. Po drugie- odpowiednio dobrane oddziały obrońców. Nie wystarczą sami Pikemani. Oczywiście powinniśmy dysponować ich olbrzymią liczbą (musimy posiadać przynajmniej trzy budynki koszar, które pozwolą nam na szybkie uzupełnianie strat), jednakże są oni typowym mięsem armatnim i sami sobie nie poradzą. Jako wsparcie powinniśmy wystawić kilka grupek łuczników- zajmą się oni zdjęciem Miotaczy Toporów. W późniejszym okresie gry nie obędzie się bez sporej liczby Bombard Cannons- tylko uważajcie by nie dobrała się do nich konnica przeciwnika. Jeśli ma dojść do starcia, to wybierajcie ograniczone miejsca w których wroga konnica nie będzie mogła rozwinąć skrzydeł, otoczyć was, czy też po prostu ominąć. Przy walce w starciu z naszymi Pikemanami wróg jest praktycznie bezradny. Najlepszą cywilizacją do walki z Frankami jest Bizancjum. Zmniejszona cena Wielbłądów i Pikemanów, pozwala nam na wystawienie naprawdę olbrzymiej ich ilości, a ewentualne straty kosztują nas bardzo mało. Jeśli przetrzymacie atak Franków, wypada natychmiast ruszyć z kontruderzeniem. Należy przy tym pamiętać o kilku zasadach. Nie atakować wroga w Castle Age. Nie ma mocnych, to ich epoka- nie wirze w to, iż uda się wam w tej epoce stworzyć armię silniejszą niż oni- lepiej poczekać, dokończyć przygotowywania i ze zdwojoną siła uderzyć w Imperial Age. Kiedy już ruszacie do ataku, pamiętajcie, aby w skład waszej armii wchodziła spora liczba Trebuchetów- po drodze z pewnością trzeba będzie zniszczyć kilka zamków, a bez machin oblężniczych sobie nie poradzimy. I na koniec najważniejsza rada- zawsze przed naszą podstawową armią powinny kroczyć liczne oddziały "mięsa armatniego", czyli Pikinierów. To na wypadek niespodziewanego ataku konnicy nieprzyjaciela.
- Age of Empires II: The Age of the Kings - poradnik do gry
- Age of Empires 2: Multiplayer
Komentarze czytelników
Drogi autorze, akurat największym atutatem katafraktów jest niewrażliwość na premię pikemanów i ich pokrewnych przeciwko konnicy. Żeby tego było mało to trzeba dodać, że katafraktowie są szczególnie przydatni przeciwko właśnie piechocie, ponieważ posiadają premię przeciwko niej (i wspomnianą niewrażliwość na premię pikemanów). Piechotę, jakąkolwiek mielą jak zboże. Gorzej ze zwartą i dobrze rozwiniętą jazdą przeciwnika (szczególnie pancernymi paladynami franków). Jednak to co jest bolączką katafraktów to marna ochrona przed bronią dystansową. I właśnie w walce przeciwko Bizancjum, gdzie gracz opiera się głównie na katafraktach polecałbym oprzeć się w dużej mierze o jednostki miotające osłaniane przez silną konnicę. Pikemani jedynie wtedy gdy w grę wchodzą wielbłądnicy. Bizancjum jest najbardziej wszechstronną nacją ale nie jest tak, że nie mają bolączek.
We wszystkich kampaniach tylko dwa razy jest wątek polski i za każdym z tych dwóch razów trzeba Polskę podbijać, hahahah.
To dla mnie najsłabszy punkt tej gry, niestety. To, że zabrakło Polski (np. w zestawieniu z Litwą) która akurat w średniowieczu była potęgą (z którą liczył się nawet potężny Bliski Wschód) jest nieporozunieniem. Polska nie była imperium? No nie wiem... Autorzy nie chcieli urazić ruskich, których nie mieli zamiaru usadowić w rozgrywce? To może chociaż przyzwoicie byłoby zamieścić nację Słowian, która łącznie zajmowała i zajmuje potężny kawałek Europy i Azji?
No naprawdę, klimacik jest;).
Zabrania się kopiowanie jakichkolwiek obrazków, tekstów lub informacji zawartych na tej stronie. Strona nie jest powiązana i/lub wspierana przez twórców ani wydawców. Wszystkie loga i obrazki są objęte prawami autorskimi należącymi do ich twórców.
Copyright © 2000 - 2026 Webedia Polska SA wszelkie prawa zastrzeżone.
