Gunship 2000. Oznaczały rewolucję grafiki, wymuszały zmianę sprzętu i dominowały rynek. Oto moja lista ukochanych symulatorów z początku lat 90.
- SSN-21 Seawolf
- Silent Service II
- A-10 Tank Killer
- B-17 Flying Fortress
- F-19 Stealth Fighter
- Gunship 2000
- 1942: Pacific Air War
- Tornado
- F-14 Fleet Defender
- F-15 Strike Eagle III
Gunship 2000
- Producent: MicroProse
- Rok premiery: 1991
Dopiero po kilku latach od ostatniej rozgrywki w Gunshipa 2000 dowiedziałem się, że niezwykle klimatyczne obrazki do kampanii fabularnej to tak naprawdę pikselartowe wersje kadrów z filmu z Nicolasem Cage’em - Fire Birds - nazywanego „Top Gunem ze śmigłowcami”. Film był średni, ujęcia z helikopterami Apache wspaniałe, tak samo jak gra Gunship 2000 – najlepszy symulator śmigłowca w swoim czasie. I to nie jednego, bo do wyboru były aż sześć maszyn: Cobra, Apache, Kiowa, Blackhawk, Little Bird, a gdy dotarliśmy odpowiednio daleko w karierze, to również i mityczny Comanche, który bardziej zasłynął w swoje własnej j serii gier od Novalogic.
Największą zaletą Gunshipa 2000 nie była jednak sama ilość helikopterów do wyboru, ale opcja zarządzania załogami i dowodzenia nimi podczas misji. W terenie nie byliśmy samotnymi wilkami, jak w innych tytułach, ale wykonywaliśmy np. misję transportu komandosów w Blackhawku, w tym samym czasie Kiowa i Apache niszczyły wrogie cele, a w drodze powrotnej podejmowaliśmy zupełnie innych, zestrzelonych lotników. Oprócz standardowego widoku z kokpitu do dyspozycji była też mapa taktyczna z menu rozkazów. Realizm awioniki czy modelu lotu były oczywiście mocno umowne, ale w tych czasach nic lepszego nie istniało.

