F-19 Stealth Fighter. Oznaczały rewolucję grafiki, wymuszały zmianę sprzętu i dominowały rynek. Oto moja lista ukochanych symulatorów z początku lat 90.
- SSN-21 Seawolf
- Silent Service II
- A-10 Tank Killer
- B-17 Flying Fortress
- F-19 Stealth Fighter
- Gunship 2000
- 1942: Pacific Air War
- Tornado
- F-14 Fleet Defender
- F-15 Strike Eagle III
F-19 Stealth Fighter
- Producent: MicroProse
- Rok premiery: 1988
Kolejna porcja mojej osobistej nostalgii. Mimo że sequel pod tytułem F-117 Stealth Fighter 2.0 był ładniejszy dzięki grafice VGA, bardziej realistyczny przez zmianę tytułowego samolotu na faktycznie istniejący, F-19 był moim pierwszym symulatorem lotniczym, z którym spędziłem ogromną ilość czasu „na poważnie”. To na nim uczyłem się różnych nazw, skrótów, fachowych terminów, mechanik rozgrywki powtarzających się potem w innych grach MicroProse.
Wtedy chyba nawet nie zdawałem sobie sprawy, że F-19 to fikcyjna maszyna. Liczyła się dobra zabawa przemycająca autentyczne motywy i smaczki, choćby w postaci kampanii nad środkową Europą i misji rozgrywających się nad terenem Polski. Do dziś pamiętam moment, gdy po katapultowaniu się gdzieś nad Poznaniem gra wyświetliła pierwszą stronę z sowieckiej gazety o złapaniu pilota – szpiega! Fakt powstania gry jeszcze w czasach Zimnej Wojny dodawał jej niepowtarzalnego klimatu.

