1942: Pacific Air War. Oznaczały rewolucję grafiki, wymuszały zmianę sprzętu i dominowały rynek. Oto moja lista ukochanych symulatorów z początku lat 90.
- SSN-21 Seawolf
- Silent Service II
- A-10 Tank Killer
- B-17 Flying Fortress
- F-19 Stealth Fighter
- Gunship 2000
- 1942: Pacific Air War
- Tornado
- F-14 Fleet Defender
- F-15 Strike Eagle III
1942: Pacific Air War
- Producent: MPS Labs
- Rok premiery: 1994
Kiedy jako nastolatek zobaczyło się przypadkiem w telewizji film Bitwa o Midway, a potem pochłonęło obydwa tomy Burzy nad Pacyfikiem Zbigniewa Flisowskiego, taka gra jak 1942: Pacific Air War była najlepszą, interaktywną lekcją historii, jaką można sobie było wymarzyć. Z jednej strony gra strategiczna z mapą taktyczną, ale jednocześnie i opcja wzięcia osobistego udziału w każdej misji dynamicznej kampanii za sterami jednego z szesnastu grywalnych samolotów obu stron konfliktu.
A w roli pilota 1942: PAW oferował w zasadzie kompletne doświadczenie: od startów i lądowań z pierwszych, malutkich lotniskowców, przez zrzucanie bomb na okręty w locie nurkowym przy pełnym ostrzale obrony przeciwlotniczej, spuszczanie torped z bardzo niskiej wysokości czy lądowania na wodzie uszkodzonym samolotem. Pod wieloma względami było to znacznie lepsza pozycja od wydanego dwa lata wcześniej, konkurencyjnego Aces of the Pacific. Świetne tekstury, opcja rozglądania się na boki, znakomity system powtórek filmowych – PAW ustanawiał nowe standardy w gatunku.

