8. Dogs of War - kultowe filmy, kultowi bohaterowie. To nie jest lista najlepszych gier na Amigę 500. To lista tych, które zostały ze mną na zawsze
- 10. Swiv – automat arcade na biurku
- 9. Alien Breed - pierwsza taka Izolacja
- 8. Dogs of War - kultowe filmy, kultowi bohaterowie
- 7. Lost Patrol - prawie jak zagrać w film Pluton
- 6. Lotus Turbo Challenge 2 - wyścigi przed erą NFS
- 5. Budokan, Inter Karate +, Full Contact - być jak Karate Kid
- 4. North and South - strategia na wesoło
- 3. Wings of Fury - najlepsza gra lotnicza przed symulatorami
- 2. Centurion: Defender of Rome - strategia na poważnie
- 1. Lemmings - twórcy GTA od zawsze tworzyli hity
8. Dogs of War - kultowe filmy, kultowi bohaterowie
- Producent: Elite Systems
- Rok wydania: 1989
Tej gry nie znajdziecie w żadnym zestawieniu najlepszych tytułów na Amigę i długo głowiłem się, czy dać ją, czy choćby znacznie bardziej kultowe, lepsze pod każdym względem Shadow of the Beast. Jestem jednak pewien, że gdybym spytał 13-letniego siebie, której z tych dwóch gier bym nigdy nie skasował z dyskietki, to wybrałbym Dogs of War. Jeśli ktoś dorastał w latach 80. to raczej wie, jak popularne były wtedy filmy z motywem jednoosobowej armii: Rambo, Commando, Zaginiony w akcji. Postacie grane przez Norrisa, Stallone’a czy Schwarzeneggera były dla małego mnie bohaterami pokroju dzisiejszego Marvela, a możliwość wcielenia się w nich w grze komputerowej – spełnieniem marzeń!
Pamiętam, że kilka lat wcześnie grałem w Commando na zielonym monitorze ZX Spectrum. W czasach Amigi wpadło mi w ręce Dogs of War i to było właśnie to! Bohater z czerwoną opaską na głowie mówił wszystko – to był Rambo albo Zaginiony w akcji na ekranie. Dżungla, magazynek bez dna, hordy wrogów. Może były i lepsze gry, ale za to ta pozwalała mi wcielić się w bohatera z dzieciństwa.

