Nieskończone schody w Super Mario 64 kłamią. Jak twórcy gier nas oszukują: konie jako spodnie, pociągi jako czapki i świat budowany na królikach
- Niewidzialne króliki władają World of Warcraft
- W Fallout 3 metro stoi na głowie
- Nieskończone schody w Super Mario 64 kłamią
- Titan Quest wykorzystuje niewolniczą pracę wiewiórek i szczurów
- Co z oczu, to z serca w Horizon Zero Dawn
- Jarvan IV z LoL-a naprawdę stara się pomóc
- W Ultima Online zamiast konia dosiadasz spodnie
- Malik w Assassin’s Creed wcale nie traci ręki
Nieskończone schody w Super Mario 64 kłamią
Jesteśmy oszukiwani i okłamywani na każdym kroku, dlatego zacznij myśleć samodzielnie. Sądziłeś, że regularnie potykający się bohater w Jak and Daxter to przypadek? Że w ten sposób twórcy chcą pokazać jego niezdarność? Nie sądzę! W tym czasie gra niecnie wczytuje swoją zawartość. Bez twojej wiedzy przeprowadzany jest „loading screen”, w ramach którego ładowane są nowe elementy.
Zszokowany? To teraz przygotuj się na coś jeszcze bardziej niegodziwego. W Super Mario 64 istnieje sekwencja z nieskończenie długimi schodami. Trzeba zebrać 70 gwiazdek, aby zmieniły się w normalne schody, ale można skorzystać z glitcha, aby przeskoczyć (dosłownie) ten wymóg. Niemniej, w czym tkwi sekret samych schodów?
Teraz już się pewnie domyślasz, że wcale nie są takie długie, ale nie zgadniesz, co wymyślili deweloperzy. Otóż znów postanowili zabawić się naszym kosztem, bo podczas wspinaczki po kilku stopniach jesteśmy teleportowani w tył! W ten sposób sztucznie wydłużają podróż i imitują wrażenie niekończącej się konstrukcji. Teraz zastanów się, jak często miałeś wrażenie, że tkwisz w takiej właśnie pętli? Dlatego musisz zacząć myśleć samodzielnie!
