Zanim pożegnamy gry na płytach, warto przypomnieć sobie, jak CD-ROM-y zrobiły z PC sprzęt nowej generacji
Kiedy ostatnie gry na płytach powoli przechodzą do historii, przypomnijmy sobie te pierwsze, które wywołały prawdziwą next-genową, niemal sprzętową rewolucję tylko dlatego, że do wykorzystania było aż 650 megabajtów!
- The 7th Guest
- Mad Dog McCree
- Star Wars: Rebel Assault
- MegaRace
- Dracula Unleashed
- Wing Commander 3: Heart of the Tiger
- Myst
- Under a Killing Moon
- Phantasmagoria
- Microsoft Encarta
Niedawno branżą gier wstrząsnęła wiadomość o nadchodzącym zakończeniu wydawania gier na płytach na platformie Sony, co głównie oznacza koniec tańszych gier używanych. Dla pecetowców to raczej nic nowego – ten proces dokonał się już jakiś czas temu, stopniowo, bez głośnej zapowiedzi. Ale zamiast narzekać na dokonujące się zmiany, powspominajmy czasy, gdy gry na płytach były nowością. I to nowością tak egzotyczną i niedostępną, że większość graczy w Polsce mogła oglądać je jedynie na screenach w prasie branżowej.
Powodów takiego stanu rzeczy było kilka. Pierwsza to bardzo wysoka cena pierwszych napędów CD-ROM, które kosztowały tyle, co dziś bazowe PlayStation. Poza tym sprzęt bardzo szybko stawał się przestarzały – napędy z prędkością odczytu x2 szybko ustąpiły miejsca prędkości x4, x6 itd. Wreszcie – brak polskiej dystrybucji i ograniczone możliwości piratów, bo kopiowanie płyt wymagało jeszcze droższej nagrywarki CD. Wszystko to powodowało, że rewolucja CD w Polsce nastąpiła kilka lat po premierze pierwszych hitów na zachodzie.
Największymi przebojami były gry, które wykorzystywały w pełni ogrom 650 MB miejsca na płycie, w porównaniu do paru czy też kilkunastu megabajtów instalowanych z dyskietek. Na rynku pojawiły się gry z grafiką wyrenderowaną w programie 3D Studio, filmami Full Motion Video i orkiestrową muzyką wprost z CD. W porównaniu do rysowanych pikseli i wektorów oraz „pierdzącego” głośniczka PC Speaker, było to jak przeskok do zupełnie nowej generacji sprzętu, a przecież tylko zwiększyła się ilość miejsca na dane. To jednak wystarczyło, by pierwsze gry na CD w 1993 i 1994 roku oglądać ze szczęką na podłodze. Oto lista pierwszych hitów gier na płytach ery CD-ROM.
Chcesz stworzyć własną topkę kultowych gier – lub czegokolwiek innego? Zapraszamy tutaj!
The 7th Guest
- Producent: Trilobyte
- Rok premiery: 1993
Wprawdzie pierwszą grą w historii wydaną na CD było The Manhole, ale to właśnie The 7th Guest uznaje się za pierwszy hit ery CD-ROM, bo była to pierwsza „duża” gra AAA wykorzystująca w pełni możliwości płyty. Twórcy wyrenderowali trójwymiarowe lokacje w popularnym wtedy programie 3D Studio i nałożyli na nie filmowe wstawki z prawdziwymi aktorami nagrywane na greenscreenie.
Aktorstwo było drewniane, sztuczne, przerysowane, ale wtedy wystarczyło, by zachwycać się nowymi możliwościami komputera PC. To jak ta gra brzmiała i wyglądała powodowało opad szczęki – czegoś takiego nie widziało się na dyskietkach. The 7th Guest stał się „system sellerem” napędzającym sprzedaż napędów CD-ROM i przez wiele miesięcy okupował topkę listy przebojów. Dziś w zremasterowanej wersji dostępny jest na wiele platform, w tym VR, i można samemu sprawdzić, od czego rozpoczęła się era gier na płytach.

