Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
1

Są „filmy interaktywne” i jest Wing Commander III. Wing Commander wraca po latach, a Star Citizen wciąż nie jest gotowy

Wing Commander wraca po latach, a Star Citizen wciąż nie jest gotowy. Historia dwóch kosmicznych marzeń Chrisa Robertsa

Są „filmy interaktywne” i jest Wing Commander III

W 1993 roku Chris Roberts w końcu zamknął temat Strike Commandera i zwrócił całą swoją uwagę na to, co dzieje się z jego marką – wizytówką. A to, co zobaczył, niezbyt mu się spodobało. W Origin od jakiegoś czasu trwały już prace nad Wing Commander III: Heart of the Tiger. Przewodził im Robin Todd, a cały zespół składał się z trzech początkujących, kompletnie niedoświadczonych programistów. W takiej konfiguracji wyszłaby z tego gra o raczej maleńkimi rozmachu, porównywalna ze spin-offem. Roberts przejął więc rolę reżysera projektu, a wszystko zbiegło się w czasie z przejęciem Origin Studios przez Electronic Arts. W zespole pojawiła się więc potrzeba zaimponowania nowym włodarzom szczególnie innowacyjną produkcją.

Mark Hamill stanął na czele obsady Wing Commandera III – ambitnego filmu interaktywnego.Wing Commander III: Heart of the Tiger, Origin Systems, 1994.

Kiedyś wystarczyło, że gra rozwinie skrzydła dopiero na najnowszym procesorze 386, teraz Chris Roberts miał inne plany. Na jego oczach dokonywała się rewolucja przepastnej pojemności płyt CD-ROM i według jego opinii, jeszcze żadna gra nie wykorzystywała w pełni możliwości multimedialnych komputerów, a autorzy tzw. „filmów interaktywnych” robili je źle. Wing Commander III miał w końcu zrobić to „dobrze”! Dzięki biurom Electronic Arts w Kalifornii, Robert był w końcu blisko hollywoodzkich studiów i tam rozpoczął łowy, szukając właściwej ekipy. Jego gra miała być zrobiona dokładnie w taki sam sposób, w jaki kręci się filmy w Hollywood.

Problemem był jednak budżet. Planowano wydać niecałe 3 miliony dolarów, co było astronomiczną kwotą w branży gier, gdzie najdroższe produkcje oscylowały wokół 1 miliona dolarów, ale w świecie filmu nie robiło to wrażenia. W kwestii kompletowania obsady Roberts musiał się więc zadowolić ogólnie dość znanymi, ale nieco przygasłymi aktorami w tamtym czasie, którzy zgodzili się zagrać u niego z braku wtedy innych opcji. Główne role otrzymali więc: sam Luke Skywalker, czyli Mark Hamill, Malcolm McDowell znany choćby z Mechanicznej pomarańczy, John Rhys - Davis z Indiany Jonesa i przyszły Gimli oraz Tom Wilson – Biff z Powrotu do przyszłości. W resztę ekipy wcielili się kaskaderzy, a małe kontrowersje wywołało obsadzenie gwiazdy filmów dla dorosłych w roli mechaniczki Rachel.

„Trójka” działała na nowym silniku, z trójwymiarowymi obiektami.Wing Commander III: Heart of the Tiger, Origin Systems, 1994.

Prace na planie trwały przez cały maj 1994 roku, często po 18 godzin dziennie, angażując łącznie ponad 80 osób ekipy. Dla wielu aktorów był to pierwszy kontakt z interaktywnym filmem, z pracą w całości na green screenie. Łącznie powstało ponad 200 godzin materiału, który ostatecznie pocięto do nieco ponad trzech, nałożonych na komputerowe lokacje nowego silnika z obiektami 3D i mogącego działać w pełnej krasie wysokiej rozdzielczości SVGA 640x480. Cała ta komputerowa część tworzenia gry odbywała się praktycznie bez Robertsa, który totalnie wczuł się w rolę hollywoodzkiego reżysera i działał tylko na planie z aktorami.

W tym momencie warto zdać sobie sprawę, w jak bardzo ryzykowny projekt brnął Roberts, ciągnąc za sobą dwie znaczące na rynku firmy. Origin bardzo potrzebowało sukcesu po totalnej porażce Ultimy VIII i słabszej niż zakładano sprzedaży Strike Commandera, na dodatek ich wysiłki były obserwowane przez nowego właściciela. Elektronicy jednak czuli, że tworzy się coś rewolucyjnego i nie protestowali za bardzo, gdy zakładany budżet 2,8 miliona dolarów urósł do 4 milionów. Postawili tylko warunek, by premiera odbyła się przed świętami 1994 roku, ale crunch dla pracowników Origin nie był niczym nowym. Mówi się nawet przekornie, że w Origin Studios wynaleziono crunch.

Sekwencje z aktorami kręcony były na green screenie, który potem zastępowano renderowanymi tłami.Wing Commander III: Heart of the Tiger, Origin Systems, 1994.

Ryzykowne wymagania

Osobną kwestią był sprzęt. Wing Commander wymagał nowoczesnego i drogiego procesora Pentium oraz zestawu multimedialnego z napędem CD-ROM i kartą muzyczną. Z tego powodu w Polsce przez długi czas gra ta była poza zasięgiem wielu graczy, nawet trudna do zagrania u kolegi. Można było jedynie oglądać screeny w branżowej prasie i czytać o niej. A hype był przeogromny! Wyobraźcie sobie sytuację, że zaraz ma wyjść GTA 6, ale tylko na komputery PC i minimalna konfiguracja do odpalenia gry to Intel i9 14-generacji, 96 GB RAM i RTX 5080. Mniej więc tak można było się poczuć w naszych realiach w 1994 roku. Na zachodzie, gdzie popularność nowego sprzętu i dostępność były nieporównywalnie większe, również stanowiło to pewien problem i potęgowało ryzyko premiery gry.

Jakiekolwiek zmiany, przekładnie terminu były poza wszelką dyskusją. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, po ile godzin pracowano wtedy w Origin Studios; w każdym razie tuż przed świętami, 12 grudnia 1994 roku, Wing Commander: Heart of the Tiger ukazał się na rynku. I to z wielkim hukiem. O najdroższej grze w historii mówiono w CNN i w MTV, do programów i różnych Talk Show zapraszano aktorów z obsady – jeszcze nigdy świat gier i świat Hollywood nie przeniknął się do takiego stopnia. Recenzje sypały ocenami 10/10. „Trójka” ponownie była spektakularnym sukcesem, osiągając sprzedaż ponad pół miliona kopii tylko na PC. Do dziś na wszystkie platformy sprzedano ponoć ok. miliona kopii, a gra zarobiła ponad 15 milionów dolarów. Powstanie Wing Commandera IV było jedynie kwestią czasu.

Wing Commander 3 wymagał bardzo drogiego, multimedialnego komputera do działania. W Polsce mało kto mógł sprawdzić ten tytuł osobiście w roku premiery.Wing Commander III: Heart of the Tiger, Origin Systems, 1994.

Bitwy w sieci z Armadą

Dla porządku wspomnijmy jeszcze o kolejnym małym spin-offie, który ukazał się na krótko przed „trójką”: Wing Commander” Armada. Był to swego rodzaju test nowego silnika 3D użytego w Heart of the Tiger i eksperyment z nowym trybem, wydany jak osobny tytuł, by nie zaburzać filmowej immersji głównego sequela. Armada wprowadzała bowiem tryb sieciowy i opcję walk w kosmosie pomiędzy graczami. Oprócz tego można było grać w singlu, była też kampania, jednak oparta wyłącznie na kosmicznych bitwach, bez filmowej fabuły. Mała gra w sam raz dla fanów strzelania do statków Kilrathi lub Terran.

Star Citizen

Star Citizen

PC
Data wydania: 4 czerwca 2014
Star Citizen - Encyklopedia Gier
7.2

Gracze

Oceń Grę
Wing Commander III: Heart of the Tiger

Wing Commander III: Heart of the Tiger

PC PlayStation
Data wydania: 18 kwietnia 1994
Wing Commander III: Heart of the Tiger - Encyklopedia Gier
8.2

Gracze

Oceń Grę
Wing Commander III: Heart of the Tiger - 30th Anniversary Edition

Wing Commander III: Heart of the Tiger - 30th Anniversary Edition

PC
Data wydania: Data Nieznana
Wing Commander III: Heart of the Tiger - 30th Anniversary Edition - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać
Wing Commander

Wing Commander

PC
Data wydania: 27 września 1990
Wing Commander - Encyklopedia Gier
8.3

Gracze

Oceń Grę
Wing Commander IV: The Price of Freedom

Wing Commander IV: The Price of Freedom

PC PlayStation
Data wydania: 21 maja 1996
Wing Commander IV: The Price of Freedom - Encyklopedia Gier
8.8

Gracze

Oceń Grę
Wing Commander II: Vengeance of Kilrathi

Wing Commander II: Vengeance of Kilrathi

PC
Data wydania: 20 września 1991
Wing Commander II: Vengeance of Kilrathi - Encyklopedia Gier
8.8

Gracze

Oceń Grę

1

Dariusz Matusiak

Autor: Dariusz Matusiak

Absolwent Wydziału Nauk Społecznych i Dziennikarstwa. Pisanie o grach rozpoczął w 2013 roku od swojego bloga na gameplay.pl, skąd szybko trafił do działu Recenzji i Publicystki GRYOnline.pl. Czasem pisze też o filmach i technologii. Gracz od czasów świetności Amigi. Od zawsze fan wyścigów, realistycznych symulatorów i strzelanin militarnych oraz gier z wciągającą fabułą lub wyjątkowym stylem artystycznym. W wolnych chwilach uczy latać w symulatorach nowoczesnych myśliwców bojowych na prowadzonej przez siebie stronie Szkoła Latania. Poza tym wielki miłośnik urządzania swojego stanowiska w stylu „minimal desk setup”, sprzętowych nowinek i kotów.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl