Wydania pudełkowe i cyfrowe tylko razem pozwalają dotrzeć grom do największej liczby odbiorców według prezesa amerykańskiej firmy wydawniczej Serenity Forge.
Wydania pudełkowe mogą nie być równie popularne i łatwo dostępne, co cyfrowe wersje gier, ale to właśnie „pudła” mogą pozwolić deweloperom dotrzeć do pewnych graczy.
Po 20 dniach dyskusja o porzuceniu fizycznych nośników przez Sony (i Microsoft) wciąż rozgrzewa media. Głos zabrali już nie tylko gracze, ale też deweloperzy, analitycy, historycy gier i wiele, wiele innych osób. Raczej nie wpłynie to na decyzję właściciela PlayStation, bo nawet najwięksi krytycy cyfrowej dystrybucji nie mogą zaprzeczyć, że ta od lat góruje nad sprzedażą detaliczną.
Ciekawe podejście do tej sprawy ma Zhenghua Yang, prezes amerykańskiego Serenity Forge, która to firma specjalizuje się w nietypowych niezależnych produkcjach. Wypisz, wymaluj – idealny przykład wydawcy, który powinien stanowczo preferować dystrybucję cyfrową. W końcu ile fizycznych egzemplarzy może sprzedać przygodówka point-and-click, która nawet na Steamie ma zaledwie 126 recenzji (choćby i w 89% pozytywnych?), czy nawet tekstowy hit pokroju Slay the Princess?
Jednakże Yang dość nieoczekiwanie staje w obronie pudełek w e-mailowym wywiadzie dla serwisu Game File. Jak twierdzi, „fizyczna dystrybucja to nie tylko kolejny kanał sprzedaży”, lecz „ważna część misji dostarczenia wartościowych gier do jak największej liczby osób na całym świecie”.
Tak deklaracja może dziwić, bo czy jedną z zalet dystrybucji cyfrowej nie jest wygoda i łatwość oraz szybkość dostępu? Prezes SF przyznaje, że owszem, „cyfra” faktycznie pomogła dotrzeć grom wideo do większej liczby osób i jest „jednym z największych czynników rozwoju” branży gier. Jednakże dla Yanga dystrybucje cyfrowa oraz pudełkowa nie rywalizują ze sobą, lecz się uzupełniają i tylko razem pozwalają dotrzeć do maksymalnie dużej liczby odbiorców.
Yang wskazuje przy tym, że każda spółka w branży musi sama podjąć w oparciu o takie czynniki, jak koszty produkcji i podejście nabywców. Sony, jak zapewnia, również musiało to poważnie rozważyć przed podjęciem decyzji o rezygnacji z płyt do stycznia 2028 roku.
Prezes Serenity Forge nie wyjaśnił, do jakich odbiorców łatwiej trafić z „pudełkami” niż z wydaniami cyfrowymi. Niemniej wydawca ma specjalną sekcję na swojej stronie dla fizycznych edycji, na której można znaleźć także specjalne wydania kolekcjonerskie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).