Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja Halo: Campaign EvolvedGTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
1

Po 44 latach oraz stworzeniu legendarnych gier Deus Ex i Thief mówi „pas”. Warren Spector przechodzi na emeryturę

Warren Spector jest „prawie pewien”, że po 44 latach wreszcie kończy swoją przygodę z grami wideo.

Po 44 latach oraz stworzeniu legendarnych gier Deus Ex i Thief mówi „pas”. Warren Spector przechodzi na emeryturę, źródło grafiki: Square Enix.
Po 44 latach oraz stworzeniu legendarnych gier Deus Ex i Thief mówi „pas”. Warren Spector przechodzi na emeryturę Źródło: Square Enix.

Warren Spector, jeden z ojców Deus Exa i Thiefa, kończy z branżą gier, tym razem „prawie pewien” swojej decyzji.

Legendarny projektant gier ma za sobą długą karierę, a jeszcze niedawno wydawało się, że możemy liczyć na kolejne jego produkcje. Niestety, najwyraźniej tak się nie stanie. Prawie 3 miesiące po premierze ostatniej, złodziejskiej gry Spector postanowił wycofać się z branży gier.

Warren Evan Spector to jedno z tych nazwisk, które odbiły się szerokim echem w branży gier. Amerykański projektant, urodzony w 1955 roku, na stałe zapisał się w historii branży gier dzięki serii Deus Ex, a to tylko jedna z marek, przy których maczał on palce. Wing Commander, System Shock, Thief: Deadly Shadows czy nawet Epic Mickey to produkcje, które w większym lub mniejszym stopniu wywarły wpływ na kolejnych twórców i nie bez kozery cieszą się kultowym statusem.

Dziś Spector może być nieco zapomniany. Jego ostatnie projekty uwzględniały doradztwo przy niezbyt udanym Underworld Ascendant (bodajże jednej z najgorszych gier 2018 roku) oraz wydane niedawno i taniutkie Thick as Thieves, które wypadło tak sobie (by nie rzec: źle). Niemniej wcześniejsze projekty twórcy zapewniły mu stałe miejsce wśród najbardziej wpływowych deweloperów w historii.

Źródło: Game Informer.

Nie jest to pierwsza taka deklaracja Amerykanina, ale po krótkim „urlopie” po zamknięciu Junction Point Studios w 2013 roku tym razem Spector jest „całkiem pewien”, że tym razem naprawdę przyszła pora na emeryturę. Powód jest prosty: twórca pracował w branży gier przez prawie 44 lata, tak w maleńkich zespołach, jak i w ogromnych studiach i teraz, w wieku 70 lat, uznał, że osiągnął swoje:

Mam za sobą wspaniałą karierę. Nie zmieniłbym niczego, nawet gdybym mógł. Niemniej powody przejścia na emeryturę są proste: za miesiąc miną moje 44 lata w roli dewelopera. Miałem okazję pracować nad papierowymi grami fabularnymi i planszowymi. Pracowałem nad większą liczbą gier cyfrowych, niż jestem w stanie zapamiętać – chyba 17 pełnych gier i około 9 dodatków. Cieszy mnie, że w niektóre z tych gier nadal się gra po 15… 20… 30 latach. A większość z nich należała do gatunku, który wywarł wpływ wykraczający poza to, czego ja sam lub ktokolwiek inny się spodziewał. Kierowałem zespołami liczącymi od kilkunastu do nawet 800 osób. Pracowałem dla dużych firm i tworzyłem start-upy. Lubię myśleć, że pomogłem w rozwoju kariery kilku niesamowicie utalentowanym osobom. (To ostatnie jest najważniejsze.)

Mając to wszystko za sobą, a także biorąc pod uwagę wiek i stan zdrowia (moja sprawa), które dają mi się we znaki, czuję, że osiągnąłem to, co zamierzałem. Czas napisać kilka książek, dużo czytać, wygłaszać wykłady, a może zająć się doradztwem. (Jeśli chodzi o te dwie ostatnie rzeczy, zapraszam do kontaktu.) Poza tym mam tu fortepian, który tylko czeka, aż odzyskam swoją formę.

Spector przyznaje, że mimo wszystko ma nieco mieszane uczucia, także dlatego, że nadal ma 3 gry, które chciałby stworzyć, w tym jedną „bardzo wielką”, a jego zdaniem gry wideo to wciąż „nierozwiązany problem”, dający spore pole do popisu i eksperymentowania. Tyle że obecny „biznes gier” mocno się zmienił i po prawdzie niespecjalnie mu się on podoba. Co nie zmienia faktu, że twórca nie wyklucza zupełnie kolejnego powrotu, być może – miejmy nadzieję – w nieco lepszej formie niż ostatnio.

1

Jakub Błażewicz

Autor: Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

Egzamin na chunina w Naruto został zainspirowany przez tę legendarną serię, bo Masashi Kishimoto „niczego” nie zaplanował po Kraju fal

Następny
Egzamin na chunina w Naruto został zainspirowany przez tę legendarną serię, bo Masashi Kishimoto „niczego” nie zaplanował po Kraju fal

Nowy numer 1 HBO Max to jeden z najlepszych filmów ubiegłego roku. Ma aż 91% na Rotten Tomatoes i mimo porażki w kinach podbija streaming

Poprzedni
Nowy numer 1 HBO Max to jeden z najlepszych filmów ubiegłego roku. Ma aż 91% na Rotten Tomatoes i mimo porażki w kinach podbija streaming

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl