Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 14 sierpnia 2009, 18:50

Kooperatywne demo Lost Planet 2 już w najbliższą środę

Druga część szybkiej i efektownej strzelaniny, w której z zabójczą skutecznością dziesiątkowaliśmy populację robalopodobnych Akridów zbliża się wielkimi krokami. Mamy dobrą wiadomość dla wszystkich, którzy koniecznie muszą przetestować grę przed zakupem – demo Lost Planet 2 zostanie udostępnione 19 sierpnia.

Druga część szybkiej i efektownej strzelaniny, w której z zabójczą skutecznością dziesiątkowaliśmy populację robalopodobnych Akridów zbliża się wielkimi krokami. Mamy dobrą wiadomość dla wszystkich, którzy koniecznie muszą przetestować grę przed zakupem – demo Lost Planet 2 zostanie udostępnione 19 sierpnia.

Tego właśnie dnia rozpoczynają się targi GamesCom w Kolonii, na których Capcom będzie oczywiście pokazywał m.in. drugą część Lost Planet. W momencie, gdy setki rozemocjonowanych europejczyków będą szturmować targowe hale, wszyscy posiadacze złotych kont Xbox Live będą mogli pobrać na swoje konsole demo LP2 prezentujące rozgrywkę co-op. Tydzień później próbną misję będą mogli przejść pozostali xboksowi gracze.

A co znajdzie się w demie? To, co widzieli choćby odwiedzający targi E3 – walkę z olbrzymiastym bossem Akridów. Czteroosobowe drużyny będą próbowały wspólnym wysiłkiem zgładzić giganta, czy to pozbawiając go odnóży, czy to pozwalając się połknąć i wyrąbując sobie drogę przez jego trzewia. Opcji taktycznych ma być mnóstwo, podobnie jak broni i efektownej grafiki wokół.

Kooperatywne demo Lost Planet 2 już w najbliższą środę - ilustracja #1
Kooperatywne naparzanie w lewą górną mackę.

 

Jak się prezentuje kwestia dema w wersji na konsole PlayStation 3 i pecety, tego na razie nie wiadomo. Pewne jest tylko to, że Capcom oficjalnie zapowiedział pojawienie się wersji demonstracyjnej gry na pozostałych dwóch platformach. Premiera gry wyznaczona jest na początek roku 2010, ale podczas przyszłotygodniowych targów z pewnością dowiemy się czegoś więcej (być może poznamy losy domniemanej wersji pecetowej, o której ostatnimi czasy mówiło się jakby mniej).