Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 18 grudnia 2009, 10:18

autor: Adrian Werner

Konflikt między Hasbro a Atari o Dungeons & Dragons

Korporacja Atari wydaje gry korzystające z licencji Dungeons & Dragons od wielu lat. Teraz jednak sielanka może dobiec końca, gdyż firma Hasbro (właściciel Wizards of the Coast i tym samym całej marki D&D) wytoczyła przeciwko Atari pozew o naruszenie warunków umowy licencyjnej.

Korporacja Atari wydaje gry korzystające z licencji Dungeons & Dragons od wielu lat. Teraz jednak sielanka może dobiec końca, gdyż firma Hasbro (właściciel Wizards of the Coast i tym samym całej marki D&D) wytoczyła przeciwko Atari pozew o naruszenie warunków umowy licencyjnej.

Konflikt między Hasbro a Atari o Dungeons & Dragons - ilustracja #1

Smok? Obecny. Lochy? Widoczne w tle. Wniosek - to musi być okładka Dungeon Master's Guide

Kością niezgody jest porozumienie, jake Atari zawarło z firmą Namco Bandai Partners, na mocy którego ta ostatnia przejęła całość operacji Atari poza Stanami Zjednoczonym. Oczywiście w skład przejętych praw wchodziła również licencja Dungeons & Dragons. Hasbro stwierdza w pozwie, że jest to sprzeczne z postanowieniami umowy licencyjnej. Firma domaga się odszkodowania i zakończenia współpracy.

W szybko wypuszczonej odpowiedzi firma Atari przypomniała, że korzysta z marki D&D od lat i przez ten czas zainwestowała w nią miliony dolarów. Rezultatem tego było wyprodukowanie wielu popularnych gier, które były źródłem sporych przychodów także dla samego Hasbro. Przedstawiciele Atari stwierdzi, że zarzuty nie mają żadnych podstaw faktycznych i są jedynie próbą niesprawiedliwego pozbawienia firmy praw licencyjnych.

Konflikt między Hasbro a Atari o Dungeons & Dragons - ilustracja #2

Dungeons & Dragons Online: Stormreach

Warto dodać, że to nie pierwsze problemy wydawcy związane z tą marką. W sierpniu tego roku studio Turbine Entertainment wytoczyło przeciwko Atari pozew, w którym domaga się 30 milionów dolarów odszkodowania za straty, jakie poniosło przez niewłaściwą i niewystarczającą promocję Dungeons & Dragons Online. Turbine dodatkowo stwierdziło, że działania te nie były przypadkowe i miały prowadzić do odebrania deweloperowi praw do gry.

Ostatnie lata nie były dla marki zbyt udane. Wiele kontrowersji wzbudziła czwarta edycja Dungeons & Dragons, którą fani oskarżają o kopiowanie rozwiązań z World of Warcraft. Następnie miał miejsce spory skandal związany z elektroniczną dystrybucją podręczników wydanych przez Wizards of the Coast. Firma ta otworzyła oparty na abonamencie serwis D&D Insider, gdzie udostępnia własne wydawnictwa. W związku z tym nakazano wszystkim sklepom internetowym sprzedającym pliki PDF z tymi podręcznikami wycofanie ich ze sprzedaży i dystrybucji. Porównajmy to z sytuacją panującą na rynku gier komputerowych. Wyobraźcie sobie, że wydawca otwiera własny sklep z dystrybucją elektroniczną i nie tylko usuwa wszystkie swoje gry ze Steam, ale również uniemożliwia ponowne ich pobranie tym użytkownikom tego serwisu, którzy nabyli je wcześniej.

Konflikt między Hasbro a Atari o Dungeons & Dragons - ilustracja #3

Skasowany projekt 4th Edition Virtual Table

Co gorsza, główną atrakcją D&D Insider miało być narzędzie typu „wirtualny stół”. W wielkim uproszczeniu programy takie umożliwiają rozgrywanie tradycyjnych gier fabularnych przez internet. Na rynku pojawiło się już sporo takich produktów. Wszystkie posiadają jednak bardzo uproszczoną i wręcz symboliczną stronę wizualną. Oficjalne narzędzie Wizards of The Coast miało dysponować w pełni trójwymiarową grafiką i być ogólnie znacznie bardziej profesjonalnie wykonane niż konkurencja. Niestety projekt został zawieszony i nic nie wskazuje, by w przyszłości miał zostać wznowiony.

GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.