Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS
Fallout 3
Fallout 3
Fallout 3 Game Box

Najciekawsze materiały do: Fallout 3

Fallout 3 - poradnik do gry
Fallout 3 - poradnik do gry

poradnik do gry25 sierpnia 2009

Poradnik do gry „Fallout 3” stanowi przewodnik przetrwania na niegościnnych Stołecznych Pustkowiach. Zwiera m.in. informacje na temat zadań głównych i pobocznych, świata gry w postaci map i opisów lokacji, oraz wskazówek dotyczących rozgrywki.

Fallout 3 - recenzja gry
Fallout 3 - recenzja gry

recenzja gry31 października 2008

Światowa premiera 28 października 2008. Wojna się zmieniła.... Przed Wami Fallout 3, najlepszy single-playerowy RPG tego roku.

Wyciekło Fallout Legacy Collection
Wyciekło Fallout Legacy Collection

wiadomość2 października 2019

Na stronie niemieckiej wersji sklepu Amazon pojawiła się niezapowiedziana produkcja Fallout Legacy Collection. Ma to być zestaw zawierający większość odsłon cyklu wraz z dodatkami.

Nowy zwiastun moda Fallout 4: Capital Wasteland
Nowy zwiastun moda Fallout 4: Capital Wasteland

wiadomość2 czerwca 2019

Do sieci trafił nowy zwiastun modyfikacji Fallout 4: Capital Wasteland, odtwarzającej całą zawartość Fallouta 3 na silniku czwartej gry z postapokaliptycznej serii firmy Bethesda Softworks. Materiał skupia się na pokazaniu walki z mniej przyjaznymi mieszkańcami radioaktywnych pustkowi.

Remaster Fallout 3 na E3 2019? Chcielibyśmy, ale to wątpliwa plotka
Remaster Fallout 3 na E3 2019? Chcielibyśmy, ale to wątpliwa plotka

wiadomość21 maja 2019

Na forum Reddit pojawił się obrazek, który sugeruje, że Fallout 3 otrzyma odświeżoną wersję. Gra miałaby trafić w czerwcu na pecety oraz konsole PlayStation 4 i Xbox One. Niestety, wiele wskazuje na to, że informacja może być fałszywa.

Fallout 3 - v.1.7 PL
Fallout 3 - v.1.7 PL

patchrozmiar pliku: 275,8 MB

patch o numerze 1.7 do gry Fallout 3. łatka wprowadza nowe osiągnięcia dla dodatku Mothership Zeta.

PC
PS3
X360

Komentarze Czytelników (1185)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
11.08.2017 06:30
😊
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Jak wspomniałem przy mojej opinii dot. RAGE, jakieś 4 lata temu kupiłem pakiecik 4 gier w Biedronce. Fallout 3 jest ostatnią, która pozostała do przejścia. Chyba rok w rok próbowałem do niego podejść (zazwyczaj w sierpniu, pewnie dlatego, że w tym miesiącu rozpoczyna się akcja gry :P), ale zawsze kończyło się fiaskiem. Myślę, że teraz jestem odpowiednio zmotywowany. Po RAGE mam ochotę na grę w klimacie post-apo i myślę, że nawet FO3 powinien być lepszy fabularnie od RAGE. Sama gra też jakoś nie przeraża rozmiarami, więc myślę, że będzie ok. Z tego co czytałem wątek główny nie jest jakoś przesadnie rozbudowany, a większych zadań pobocznych jest gdzieś z 20. Maksymalny poziom to też 20, co jak na erpega wydaje się skromną liczbą i w sam raz dla kogoś kto nie ma zbyt wiele czasu. Mody instalowałem, ale bardziej jakieś kosmetyczne (tych też jakoś dużo nie mam) i muszę powiedzieć, że po tych zabiegach gra prezentuje się klimatycznie. Po Fallout 3 planuję przejść "jedynkę", a później już zostanie samo najlepsze mięsko: Fallout 2 i New Vegas. :) W "czwórkę" grałem jakiś czas temu i po kilku godzinach spędzonych w grze wypadła ona z orbity moich zainteresowań.

28.10.2017 10:54
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator
Image
Wideo
7.0

Wreszcie po jakichś 52 godzinach tułania się po Pustkowiach ukończyłem Fallout 3. Na wstępie dodam, iż grę oceniam z punktu widzenia osoby, która z wcześniejszymi częściami nie miała do czynienia, choć zamierzam je prędzej czy później nadrobić. FO3 jest dość przyzwoitą grą, sam wstęp i pierwsze godziny rozgrywki nastawiają optymistycznie. Dialogi wydają się rozbudowane i już w Megatonie stajemy przed dylematem, który możemy rozwiązać na kilka sposobów. Jednak im dalej tym takich wyborów jest znacznie mniej. Sam wątek główny ma swoje momenty i jest ok, choć nie porywa. W "trójce" wcielamy się w syna szukającego ojca, w "czwórce" ojca szukającego syna. Już jestem ciekaw co nasza kochana Becia wymyśli w FO5? Madka szukająca horej curki? :D

Zadań pobocznych jest z 20, ale takie zapadające w pamięć można by policzyć na palcach jednej ręki. Jak na dość spory świat, którego przemierzanie sporo zajmuje to trochę mało, choć z drugiej strony lepiej, niż gdyby upychano jakąś fedeksową drobnicę czy inne ubiaktywności. Fallout 3 wydaje się grą bez zarzutu, ale jest przy tym strasznie nijaki. Mało która postać zapada w pamięć, tak samo jeśli chodzi o zadania. Mimo wszystko przemierzanie Pustkowi w towarzystwie Galaxy News Radio (co polecam, bo oryginalny OST jest... nijaki), jest całkiem przyjemne i potrafi na swój sposób wciągnąć - https://www.youtube.com/watch?v=E3sOnASmR24

Tym bardziej, iż post-apokaliptyczny Waszyngton i jego przedmieścia mogą zrobić wrażenie. Może nie samym poziomem oprawy graficznej, ale przede wszystkim projektem lokacji oraz klimatem. O wiele bardziej podoba mi się ta ponura, brudna stylistyka "trójki" niż sterylny Fallout 4. Troszkę szkoda, że Pustkowia są trochę puste. Chociaż w sumie tak powinno być. :) Niby można spotkać karawany, bandytów czy supermutantów, jednak jak już wspomniałem przydałoby się więcej zadanek pobocznych czy kilka większych osiedli ludzkich. Ogólnie podobał mi się lekko survivalowy charakter rozgrywki. Broń i pancerz się psuje, trzeba więc dbać o to by były w dobrej kondycji, albo by mieć czym je zastąpić. Polecam inwestować w umiejętność Naprawy, gdyż przydaje się chyba jak żadna inna. Pod koniec gry w ekwipunku miałem chyba z kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt sztuk broni wszelakiej, jeśli amunicja do jakiejś pukawki się skończy zawsze można zastąpić ją inną bronią. Przezorny zawsze ubezpieczony. :) W przypadku pancerzy dochodzi też do ciekawych dylematów czy wziąć świetny, ale rzadki pancerz czy może pancerz bandyty, który jest słabszy, ale na który można natrafić częściej, co umożliwi jego naprawę. Im w gorszym stanie jest dany przedmiot tym słabsze są jego statystyki. Ogólnie system naprawy przypominał mi nieco system ulepszania broni i pancerzy z pierwszego Two Worldsa. Też musimy dysponować co najmniej dwoma sztukami tego samego przedmiotu by go naprawić/ulepszyć. Walka jest ok, choć feeling strzelania jest żaden. Z drugiej strony jest to erpeg, gdzie sporą rolę grają też statystyki postaci, a nie tylko umiejętności gracza jak w FPSach. Gra jest krwawa, kończyny i głowy latają tu nad wyraz często, więc samo to daje satysfakcję. Erpegową mechanikę starano się przenieść dość wiernie z pierwowzorów, oczywiście znacznie ją upraszczając. Trochę szkoda, że level cap ustawiony jest na 20 poziom, ale z drugiej strony udało mi się do niego dobić pod koniec wątku głównego i po wykonaniu większości zadań pobocznych.

Nie uważam za zmarnowane te 52 godziny spędzone w Falloutem 3, bo jednak była to całkiem klimatyczna przygoda.

post wyedytowany przez zanonimizowany579358 2017-10-28 12:00:19
16.11.2017 11:51
odpowiedz
1 odpowiedź
Jasonix18
2
Legionista
Image

Jako fan fallouta wychowany na pierwszej i drugiej części ocenie Fallouta 3 tak:
+ Klimat jak z jedynki, zniszczony świat pełen mutantów i bandytów owiany depresyjną atmosferą apokalipsy, czuć w tej przygnębiającej atmosferze skutki wybuchu bomby atomowej.
+ efekty ze starych falloutów i czarne poczucie humoru (uwielbiam efekt "Jogurt" albo "Cola Cao" kiedy gościu dostaję z plazmy krytyka i się śmiesznie rozpływa, tak samo było w falloutach 1 i 2 dzieci przy tym rozpływały się 2 razy szybciej niż mutanty i zwierzęta, za ten czarny humor kochamy Fallouta. podobnie efekt "Elektro" gdzie po laserze zostawała kupa prochu jak pety z popiołki.
+ Klimatyczna muzyka, Fabryki mutantów i super towarzysze ( Super-mutant Fawkes, dziewczyna Sydney która morderczo posługuję się pistoletem maszynowym, piesek który superowo radzi sobię podczas największych walk a nie ginie od razu jak w części pierwszej.
- Na dłuższą mete robi się nudno bo to mniej już rpg a bardziej strzelanina natomiast dialogi dalej bardzo rozbudowane
-Bardzo złe DLC psujące klimat uniwersum Fallouta jakieś nudne UFO gdzie pare godzin tylko masakra jak w Doomie albo Operacja cośtam gdzie klimat postnuklearny nagle zmienia się w gre Call Of Duty. Osobiście polecam tylko samą podstawe i Brooken Steel, ponieważ ten dodatek nie psuje klimatu, daję tylko dodatkowe misje + 10 leveli. Ogólnie oceniam Fallouta 3 9/10 tylko z tymi dwoma DLC reszta dla mnie nie istnieje.

23.01.2018 16:13
Nay3k
odpowiedz
Nay3k
11
Legionista
7.5

Z powodu że przed zagraniem w trójkę grałem w New Vegas to trójka miała na prawdę pod górę żeby mi zaimponować. Chociaż daleki jestem od zdania niektórych fanów dwóch pierwszych części " jedynym plusem trójki jest to że dzięki niej powstało New Vegas. " To trójka już dziś nie daje rady przy New Vegas. Chociaż otwarty świat i zniszczony Waszyngton przyznam że wraz z klimatyczną muzyką na prawdę się stara.

28.03.2018 13:28
odpowiedz
1 odpowiedź
boy3
54
Generał

Jakie mody warto zainstalować aby gra była grywalna? :P

06.06.2018 20:21
francois
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
francois
43
Centurion

Odpaliłem Fallout 3 chyba po ośmiu latach. Tym razem na XoneX i mimo wielu wad tej gry, bawię się świetnie. Uwielbiam minimalistyczną kolorystykę tej odsłony. To jest post-apo, które do mnie trafia, w przeciwieństwie do cukierkowego F4. Uruchomiłem z ciekawości, bo gierka otrzymała drobny lifting na XoneX. Chcąc sprawdzić grę tylko ze strony technicznej zostałem pochłonięty. Już 30h na liczniku.
WAR NEVER CHANGES !

06.06.2018 21:18
odpowiedz
boy3
54
Generał

Zna ktoś dobry mod na lepsze twarze NPC w falloucie 3, tak zapytam?

07.06.2018 00:39
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Znawca1974
0
Pretorianin

to jest jakas kpina, gra bez kolorow a wy dajecie 9

30.06.2018 12:45
odpowiedz
boy3
54
Generał

Nie no serio, zna ktoś jakies mody które poprawiają fallouta 3 w kwesti grafiki i gameplayu?

17.07.2018 00:40
mic03
odpowiedz
mic03
6
Chorąży

Możecie mi powiedzieć jakim cudem ta gra ma identyczną ocenę jak new vegas? właśnie przeszedłem new vegas i po skomentowaniu jej tak sobie postanowiłem sprawdzić jak wypada ona na tle poprzedniczki. Ja wiem, że trójka nie jest zła, jest nawet całkiem niezła, ale na Boga, w niczym nie dorównuje NV! O ile vegas oceniam na 9, to ta część dostaje u mnie maksymalnie 7,5

post wyedytowany przez mic03 2018-07-17 00:41:12
21.07.2018 17:00
1
odpowiedz
Evil Reviever
3
Junior

Jestem fanem starych falloutów, bethesdzie nigdy nie wybaczę zepsucia marki. Odchodząc od tego, skąd taka niska ocena? Grając miałem wrażenie, że gram w obliviona, albo innego skyrima, dosłownie mechaniki dokładnie te same. Brak mi ciężkiego klimatu 1 i 2, poza tym skalowanie, śmieszne jest to, że gdzie nie pójdziesz na niskim poziomie to nie spotkasz niczego nowego, ani uzbrojenia ani nic, na samym początku 3 użytkowe bronie na krzyż, chcesz coś nowego? wbij poziom. Oto całe skalowanie, poza tym pełno błędów itd jak przystało na gry od tego studia.

23.07.2018 17:54
1
odpowiedz
Krieg
37
Pretorianin
1.5

1.5 ale tylko dlatego, ze gra jest minimalnie lepsza od łajna zwanego Falloutem 4.

27.08.2018 06:50
odpowiedz
zanonimizowany1271041
1
Legionista

Pamiętam, że za pierwszym razem wszystko robiło na mnie kolosalne wrażenie, zwłaszcza walki w mieście, a teraz drugi raz zagrałam po to, by sobie pochodzić po mapce i ten świat jest pusty, znaczy pusty nawet jak na pustkowie. :D Nawet audycje w kółko się powtarzają, jakby nie mogli ich więcej nagrać.

07.11.2018 18:46
Flynnisko
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
Flynnisko
1
Junior

Mój pierwszy Fallout w jaki grałem. Nie rozumiem aż takich niskich ocen, może i fabułą nie grzeszy ale nadrabia klimatem.

15.11.2018 10:55
fakk3
odpowiedz
fakk3
50
Pretorianin

Po latach gra wcale nie jest taka zła w porównaniu do 4. Fakt, że to nigdy nie będzie poziom 1 i 2, ale i tak można było miło spędzić czas w tej grze.

24.11.2018 13:33
👍
odpowiedz
zanonimizowany1276486
3
Pretorianin

Powtarzam moją recenzje sprzed starego konta ponieważ zapomniałem do niego hasła i loginu więc musiałem nowe założyć, co myślę o Fallout 3: Jako fan fallouta wychowany na pierwszej i drugiej części ocenie Fallouta 3 tak:

+ Klimat jak z jedynki, zniszczony świat pełen mutantów i bandytów owiany depresyjną atmosferą apokalipsy, czuć w tej przygnębiającej atmosferze skutki wybuchu bomby atomowej.
+ efekty ze starych falloutów i czarne poczucie humoru (uwielbiam efekt "Jogurt" albo "Cola Cao" kiedy gościu dostaję z plazmy krytyka i się śmiesznie rozpływa, tak samo było w falloutach 1 i 2 dzieci przy tym rozpływały się 2 razy szybciej niż mutanty i zwierzęta, za ten czarny humor kochamy Fallouta. podobnie efekt "Elektro" gdzie po laserze zostawała kupa prochu jak pety z popiołki.
+ Klimatyczna muzyka, Fabryki mutantów i super towarzysze ( Super-mutant Fawkes, dziewczyna Sydney która morderczo posługuję się pistoletem maszynowym, piesek który superowo radzi sobię podczas największych walk a nie ginie od razu jak w części pierwszej.
- Na dłuższą mete robi się nudno bo to mniej już rpg a bardziej strzelanina natomiast dialogi dalej bardzo rozbudowane
-Bardzo złe DLC psujące klimat uniwersum Fallouta jakieś nudne UFO gdzie pare godzin tylko masakra jak w Doomie albo Operacja cośtam gdzie klimat postnuklearny nagle zmienia się w gre Call Of Duty. Osobiście polecam tylko samą podstawe i Brooken Steel, ponieważ ten dodatek nie psuje klimatu, daję tylko dodatkowe misje + 10 leveli. Ogólnie oceniam Fallouta 3 8.5/10 tylko z tym jednym DLC reszta dla mnie nie istnieje.

post wyedytowany przez zanonimizowany1276486 2018-11-24 13:35:15
02.12.2018 19:00
👍
odpowiedz
zanonimizowany1171405
24
Pretorianin
Wideo
10

youtube.com/watch?v=WBeqTY0dcvw

05.12.2018 14:27
odpowiedz
Odyniec1974
7
Pretorianin

Najlepsza czesc fallout , przez to ze pierwszy sanbdox.

22.12.2018 19:47
odpowiedz
Michał B.
10
Legionista
8.0

Po niemal pół roku (ponad 100 godzinach wg licznika gry) uznałem, że czas odpuścić Fallouta 3. Walnie przyczynił się do tego fakt nagłej anihiliacji z mojego ekwipunku jednej z najlepszych broni w grze (i przy okazji mojej ulubionej).
W tym czasie bywały chwile, kiedy bawiłem się kapitalnie, takie, kiedy bawiłem się gorzej, ale ogólnie model rozgrywki broni się, choć Falloutowi 3 nie brakuje wad.
Po 10 latach od premiery gra to nadal festiwal bugów i technicznych niedoróbek. Postaci zaklinające się w drzwiach, nieaktywujące się skrypty, ba, raz jeden z NPCtów potrzebnych w jakimś queście zaczął ni z gruchy, ni z pietruchy, spieprzać przez całe Pustkowie i musiałem go przywoływać komendami, żeby zadanie zakończyć, o wspomnianym wcześniej zaginionym karabinie nie wspominając.
Ponadto - balans rozgrywki. Niestety, jest skopany. Nie wiem czy gra wykorzystuje level scalling, natomiast fakty są takie, że:
a) niesławny level cap na 30 poziomie to bardzo zły pomysł
b) tym bardziej, że i tak w połowie drogi na szczyt (16-17 poziom) nawet na najwyższym poziomie trudności gra nie stanowi specjalnie wyzwania - tym bardziej, że wówczas w ekwipunku ma się już jakieś 150 stimpaków i innych utensyliów leczniczych)
Jak powszechnie wiadomo, Bethesda nie jest znana z wysokiej jakości fabuły i postaci, natomiast nie to jest sedno tej konwencji, więc in plus nadmienię, że w grze i DLCkach jest kilka naprawdę kapitalnych questów.
Jednak, mimo wymienionych wyżej niedoskonałości, spędziłem z trójeczką całkiem pokaźną ilość czasu, zatem grą złą zdecydowanie (wbrew temu co mówią ultrasi Falloutów z lat 90tych) nie jest. Ba, jest - nawet po tych wszystkich latach - bardzo dobra. Klimat jest kapitalny. Eksploracyjna formuła Bethesdy działa i syndrom "jeszcze jednego dungeona" (czy też może krypty/tunelu metra w tym wydaniu) potrafi przytrzymać przy ekranie długie godziny.
Warto więc zagrać w Fallouta 3. Dlatego, że (obok NV, który jest powszechnie uważany za lepszego) jest jedynym taki Falloutem. I - patrząc na poczynania producenta - tak już zostanie. W 4ce odszedł od rozbudowanych dialogów, od krwistych elementów erpegowych, w stronę ponad miarę rozbudowanego craftingu oraz systemu zarządzania osadami, od których się odbiłem. Jakie opinie panują na temat 76ki - wiadomo.
Warto też, żeby zobaczyć, jakich gier już prawdopodobnie nie opłaca się robić dużym firmom, mimo, że budzą moje (jako miłośnika długich gier dla pojedynczego gracza) nadzieje sukcesy tegorocznych stricte singlowych gier - God of War czy Spider-mana.

04.01.2019 23:21
Maxley
👍
odpowiedz
2 odpowiedzi
Maxley
49
Naiwny Sceptyk
9.0

Oto gra dzięki której dowiedziałem się o istnieniu marki Fallout oraz gra dzięki której po raz pierwszy mogłem poznać świat Fallout'a. Nie grałem w poprzednie Fallout'y, anie żadną grę Bethesda Game Studios, więc może mi brakować porównania. I wiem, że do gry są mody, ale opisuje tu moje wrażenia z czystej wersji.

Nie mam pojęcia ile czasu poświęciłem tej produkcji. Najpierw grałem w nią po angielsku. Nic nie rozumiałem, ale eksploracja i tak była super, a idioto odporne znaczniki i mapa pomogły mi wykonać niejedno zadanie. Później dorwałem się do wersji GOTY i niemalże ją wymaksowałem. Pozostał mi tylko Waszyngton w miejscach, gdzie nie zostałem zaprowadzony przez żaden znacznik. Ale dam se rękę odciąć, że podstawka skradła mi z życia więcej niż 100 godzin.

Zasługą tego jest w głównej mierze eksploracja. Przedmioty pochowane w przeróżnych miejscach, które świetnie się wyciągało. Świetnie się przeszukiwało wszystkie szafki, ale jeszcze lepiej skrzynie z fizycznymi obiektami. Wygrzebywanie i wybieranie tego co się znalazło było dla mnie najlepszą częścią gry. Kiepsko jedynie przeszukiwało się ciała poległych przeciwników kiedy zostali zbyt sponiewierani przez ołów. Te wszędobylskie resztki wrażych ciał, które walały i mieszały ze sobą. Ciężko było przeszukiwać takie zwłoki.

A zwłoki oczywiście najczęściej spotykamy po małej wojaczce z mieszkańcami Pustkowi. Nie ukrywam, że walka jest dość słabiutka. Strzelanie jest takie se i do tego pozbawione możliwości przyłożenia spluwy do oka. Snajperka to akurat jedyny wyjątek.
V.A.T.S. nie jest tu jakimś szczególnym ratunkiem. Fajnie wygląda korzystanie z niego, ale to nie jest perfekcyjny system. Gra nie bierze pod uwagę terenu w jakim się znajdujemy, co w przypadku Fatmana w korytarzu skończy się zmarnowaniem pocisku. No i jak przeciwnik wbiegnie za przeszkodę, to i tak cała amunicja zostanie wywalona. Wygląda to idiotycznie.
Walka bronią białą też nie jest super. No chyba, że masz większość przeciwników na kilka ciosów i efektownie się oni rozpaćkowują.
Można tu poruszyć temat brutalności starć. Nie są one brutalne. Ot ktoś do ciebie strzela, albo aplikuje ci piąchopirynę z jej odmianami. Dopiero jak gracz weźmie się za mordowanie, dopiero wtedy sprzątaczki będą miały masę roboty. Oderwane kończyny, latające szczęki, gałki oczne, flaki i korpusy. To wygląda świetnie! Brzmi świetnie! I jak już pisałem jest okropnie wpieniające przy przeszukiwaniu ciał zmasakrowanych przeciwników. Właściwie to wykończenia są brutalne, a nie sam przebieg walki.

Oczywiście nie musimy tylko mordować i eksplorować. Właściwie to jedyne warte uwagi rzeczy w Fallout 3, bo dają one frajdę. Więc właściwie to musimy.

Graficznie nie wiem jak to opisać. No jest sobie zrujnowany Waszyngton wraz z okolicami oblany promieniowaniem i zielonym filtrem. Gra nie wygląda strasznie. Choć animacje to padaka a mimika to drewno. Ale graficznie gra nadal wygląda dobrze i to bez jakichkolwiek modów.

Muzycznie i dźwiękowo jest poprawnie.
Oficjalna ścieżka dźwiękowa raczej nie zrobi większego wrażenia, choć wyjątkiem jest muzyka w menu gry.
Zaimplementowane utwory z lat 50-ątych są niekiedy fajne, a niekiedy słuchałem ich tylko dlatego, że umilały mi podróż. Utwory Pustkowi są nudne, ale już te w podziemiach raczej klimatyczne.

A teraz wymienię rzeczy, których moim zdaniem zabrakło w grze.
1)Kucanie.
Myślisz, że w grze jest kucanie? Błąd! To tylko animacja wypięcia tyłka towarzysząca skradaniu się. Ewentualnie kamera się obniży, ale postać i tak nie przejdzie pod belką. Sprawdzałem. Wygląda na to, że Bethesda prawdopodobnie z powodu ograniczeń silnika musiała zrezygnować z poruszania się po szybach wentylacyjnych, a Doom 3 pokazał, że może to być niepokojąca czynność.
2)Bieganie.
Nie wiem czy bieganie było w Oblivionie. Wiem że jest w Syrim'ie i że nie ma go w Morrowind'zie. Mimo to brak biegu potrafi być troszeczkę wpieniający. Ślamazarność postaci podczas przemierzania pustkowi lub niemożność szybkiego podbiegnięcia pod osłonę podczas ostrzału nie jest fajne.
3)Brak konieczności noszenia masek.
Radioaktywne pustkowia. Wszędzie tylko piach i kurz. W takich warunkach aż się prosi o zanieczyszczenia powietrza konieczność zabezpieczenia dróg oddechowych przed niebezpiecznymi wyziewami. A może to Metro mi wmówiło, że post apokalipsa nie może istnieć bez masek?
4)Brak przycelowania.
Występuje ono tylko przy snajperce. A ta występuje tylko w jednym wydaniu. Czyli można sobie przycelować tylko przy jednej pukawce. Dla purystów ekranowego interfejsu będzie to mały zawód, bo oznacza to konieczność posiadania tego celownika > < na środku ekranu. Takie małe trzepialstwo.
5)Brak przywalenia z kolby/mele.
Ten element bardzo by się przydał, gdy dobiega do nas przeciwnik a my akurat musimy przeładować. A jeszcze bardziej przydałoby się to oponentom, bo jak podejdziesz do takiego gościa, który nawala do ciebie jak Rambo to zamiast ci przywalić z kolby będzie tylko dalej karmić cię ołowiem. Bez tego gra jest niestety bardziej drewniana.
6)Brak latarki itp.
No jest sobie światło z PitBoy'a 3000, ale ono jest zwyczajną zżynką pochodni w The Elder Scrolls tylko z innym kolorem dawanego światła. Sprawdzanie opuszczonych linii podziemnego metra aż prosi się o latarkę lub o noktowizor. A tutaj nici. Tylko głupie skopiowanie pochodni przedstawione w innej postaci.
7)Brak jakichkolwiek mechanik związanych z surwiwalem.Jest co prawda psucie się broni i pancerza, ale to za mało by mówić o surwiwalu. Brak konieczności jedzenia, picia, spania itp. Tylko ćpać trzeba jeżeli jesteśmy uzależnieni. O alkohol i narkotyki zawsze było łatwiej niż o czystą wodę.
Przyznam, że Fallouta 3 zacząłem świadomie oceniać dość późno po premierze, ale będąc szczerym akurat te elementy Bethesda raczej była w stanie zaimplementować. Bardzo łatwo było mi widzieć reczy, które inne gry robiły lepiej. Ale eksploracji to nawet Skyrim nie zrobił lepiej.

Z tego co wiem świat Fallout'a fabułą, postaciami i dialogami stoi. W trójce fabuła jest tak lipna, że po jej zakończeniu kończy się cała gra. Nie do wiary. Czyżby zapomnieli, że dali graczom ogromny i wypchany zawartością świat do zwiedzania?
Dialogi mi się podobały. Nie wiem jak się mają względem poprzednich Fallout'ów ani poprzednich gier Bethesda Game Studios, ale mi się podobały. Choć procentowa szansa i F5 zbytnio ułatwiły dialogi.
A co do postaci.... twórcy sami się nimi jakoś nie przejmowali. Bo jak tu wytłumaczyć, że gdy spotykasz na pustkowiał przyjaciółkę z dzieciństwa w krypcie, ratujesz jej życie, to ona ma wzamian to dyspozycji jedynie opcję, że "spadaj, nie mamy o czym gadać". Cienizna. Choć prezydent Eden, Three Dog i supermutant, którego można było przyjąć do dróżyny, to jakieś postacie, które można było zapamiętać. Bethesda ewidentnie miała inne priorytety i czuje to wyraźnie teraz, kiedy nie mogę sobie przypomnieć ciekawych postaci w Fallout 3.

Jedną z kwestii, którą najczęściej słyszę o tej grze to źle zrobiona mapa. Ponoć jest ona za mała jak na oferowaną zawartość. Ja nie odczułem przesytu aktywności na mapie. Choć jak na pustkowia to i tak jest zbyt wiele życia....ale to by było nadmierne czepialstwo. Jednakże mapa jest zdecydowanie zbyt pusta na swych północnych i zachodnich krańcach. Reszta była dobrze zagospodarowana.

Poziom trudności w grze jest nierówny. Można go czywiście zmienić, ale sprawi to jedynie, że przeciwnicy staną się gąbkami na pociski. Najleniwsze zwiększanie trudności gry.
O ile dobrze pamiętam, to grałem nie grałem dużo na b.trudnym. Poziom trudności Trudny był wystarczający, bo przeciwnicy nie zasysali moich pocisków jak odkurzacz drobne.
Na poziom trudności mogą jeszcze wpłynąć pułapki. Jest ich cała masa. Są dobrze zrobione i sprawiają, że na pustkowiach można zginąć nie tylko od kuli lub z płetwy mutanta. No i za ich rozbrajanie są fajne przedmioty i jeszcze lepsze punkty expka.
Świetnie pasowało to z eksploracją. Uważanie na pułapki i ich rozmontowywanie było drugą najlepszą rzeczą w Fallout 3, bo doskonale się to zazębiało z eksploracją.

Błędy to rzecz powszechna w grach Bethesda Game Studios.
Ja akurat miałem szczęście nie spotkać się w Fallout'cie z większymi błędami.
Choć mogły mi też wypaść z głowy, bo z grą miałem do czynienia dłuuuugo. Jednak dziś pamiętam tylko lewitujących kawałkach szczęki, oczach i mózgu w jednym miejscu. To pewnie miała być głowa w postaci jej zawartości tylko, że prawa komputerowej fizyki nie zadziałały na nie. Chociaż znaleźć też można dziury w mapie. Ale to już błąd trochę innej miary. Ogólnie to stan techniczny uważam za bardzo dobry.

Oczywiście gra jest eRPeGiem. Bo takie są korzenie tej serii i takie gry robi Bethesda. Choć w nie co w innej formie niż Black Isle. Są niby jakieś wybory moralne, ale moralnymi bym ich nie nazwał. Jest oczywiście pewien system, który przelicza te nasze punkty moralności i wystawia nam osąd, oraz nasyła na nas pewną grupę jeżeli jesteśmy zbyt skrajni. Ale ja nie mogę wiele napisać o byciu złym lub neutralnym. Wolałem być dobrym, bo to nie wiązało się z masowym mordowaniem, a mordy w tej grze nie są jakieś super. I zawsze grając złym czułem, że idę na skróty. Raz tylko zrobiłem wyjątek, gdy musiałem zadecydować o losie pewnego androida, ale tylko dlatego, że za dobry uczynek nie było namacalnej nagrody.
Nie mogę jednak również napisać wiele o rozwoju postaci, bo zwyczajnie w świecie grałem jedynie jednym rodzajem. Zrobiłem sobie złoto ustnego archeologa hakera ze strzelbą w ręce. System rozwoju daje frajdę, ale pełen jest zbędnych perków.

Do gry mam właściwie jeden główny zarzut. Jest zbyt łatwa i zbyt szybko oraz łatwo można wbijać w niej poziomy. A tych jest tylko 20. Można zwyczajnie expić na potworach i bandytach. Można przynosić złom do pewnej postaci i w zamian dostawać pkt expa.
Nie poczujesz w mechanice, że znajdujesz się na pustkowiach Waszyngtonu, bo gra jest zbyt łatwa. Chyba, że lubisz strzelać do gąbek.

Reasumując: To najlepsza gra do eksplorowania w jaką grałem. W tym aspekcie lepsza nawet od Skyrima.
Niestety ma liczne niedociągnięcia i rzeczy czyniące ją drewnianą i brzydką, ale jeżeli lubisz ostry eksplor i nie boisz się 11 letniej gry, to szczerze polecam.

06.01.2019 01:03
KerraHEX
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
KerraHEX
1
Junior

Wbrew obiegowym opiniom oraz jako zatwardziały fan serii począwszy od części pierwszej, nie uważam, że ta gra jest kiepska. Jest na swój sposób przyzwoita, poprawna i oryginalna. Grało mi się w nią świetnie.

13.01.2019 13:01
Kosiciel
👎
odpowiedz
Kosiciel
69
Generał
4.0

Straszny kupsztal, na szczęście liczne mody trochę ratują sytuację - ale prawdziwy Fallout 3 to dopiero Atom RPG (Wastelands 2 DC to Fallout 2,5). Szkoda czasu, lepiej od razu siegnąć po dużo lepsze New Vegas.

13.01.2019 13:18
Newfolder
odpowiedz
Newfolder
25
Centurion

Fallout 3 jedynie broni się klimatem. Ale czy to jest klimat Fallouta? Klimat postapo owszem, ale czy Fallout 1 i 2 nie były właśnie trochę śmieszkowe? Zwłaszcza 2-jka....

30.01.2019 22:18
odpowiedz
GeDo
20
Centurion
8.5

Bardzo dobra gra i przyzwoity Fallout.

31.03.2019 23:57
odpowiedz
Insekt6
33
Generał
7.0

Opis:
Gra mocno przypomina Morrowinda: brak pieniędzy u NPC, mnogość podziemi z prostopadłymi korytarzami i słabo widocznymi przedmiotami na regałach, autozapis przy zmianie lokacji, grafika, niska prędkość poruszania, drzewa, zupełnie puste obszary pomiędzy wioskami, ogólnie topornośc rozgrywki.
Ciekawa gra z niezłym motywem eksploracji i surwiwalu, z drugiej strony połowa elementów gry wydaje się być zrobiona „na szybko” (postaci, fabuła, nikły wpływ dokonywanych wyborów na przebieg rozgrywki).
Sporadycznie występuje krytyczny błąd.
Gra na jeden raz.

Zalety:
– niezły świat gry.
– opcja szybkiej podróży.
– rozmaite pułapki: miny, potykacze, ukryte tarany.
– zadania poboczne są całkiem ciekawe.
– realistyczne postrzeganie kolorów w nocy.
– mnogość broni.
– rozmaitość przeciwników.
– niskie wymagania sprzętowe: gra spokojnie pójdzie na Pentium 4.

Wady:
– nędzna walka. Jedynie sensowne co można zrobić to rozkładać miny, strzelać za pomocą VAST i chować się za przeszkodą czekając na odnowienie punktów akcji, bo w ręcznym trybie strzelania gracz i tak zarobi kulkę.
– przy obliczaniu szansy na trafienie VATS nie uwzględnia przeszkód na linii strzału. Postać gracza często marnuje naboje na strzelanie w krawędź muru
– niezachęcający crafting. Schematy są drogie, a stołów warsztatowych trzeba szukać. Kiedy gracz się już wzbogaci ma wtedy sporo mocnych broni. Do przepisów często wymagane są zupełne śmieci np. pudełko na kanapki. Gracz tego nie będzie zbierał z powodu ograniczonego udźwigu i nie będzie znowu wracał do kilku podziemi dla jednego głupiego przedmiotu.
– w ramce mieszczą się tylko 3 opcje dialogowe. Często trzeba przewijać aż do znudzenia.
– mało czytelne przedmioty na półkach, już w Morrowindzie ich wygląd był łatwiejszy do odszyfrowania.
– z wyjątkiem Jamesa ew. doktor Li postaci są płytkie i nieciekawe.
– idiotyczne progi umiejętności potrzebnych do hakowania komputerów i zamków: 25, 50, 75, 100 i nic pomiędzy. Gracz nie może nawet spróbować otworzyć jeśli ma chociaż jeden punkt umiejętności za mało. Z hakowaniem komputerów to już w ogóle absurd – i tak trzeba później kombinować nad hasłem dostępu, a na wyższym poziomie to jest trudne. Mogli chociaż zrobić tak jak w Morrowindzie – na niskim poziomie są małe szanse na otwarcie, ale przynajmniej da się próbować.
– uzależnienie po zażyciu zaledwie 2 dawek leku lub alkoholu.
– monotonia: odblokuj lokację, przeszukaj skrzynki, postrzelaj, napraw ekwipunek...
– żałosny finał:

spoiler start

Na odprawie gadka jaka to wielka bitwa się szykuje. Okazuje się, że nie trzeba do nikogo strzelać, bo Megazord z przodu niszczy wszystkich przeciwników na swojej drodze, w budynku już na piechotę, ale i tak łatwo, bo graczowi towarzyszą paladyni, by na końcu wklepać kod do maszyny.

spoiler stop

08.04.2019 10:54
Braddock12
odpowiedz
1 odpowiedź
Braddock12
3
Centurion

Fallout 3 przy Falloucie 76 to arcydzieło. Ja ogólnie oceniam grę na 8.5/10. Ale końcowy boss to hyba największa pi... z jaką miałem do czynienia w grach komputerowych (konsolowych). Fallout zawsze miał epickie finały jak Mistrz Mutantów, Frank Horrigan, a tu takie truchło na jednego strzała z pięści albo wiatrówki. Normalnie Epickie to że słów nie mam:).

post wyedytowany przez Braddock12 2019-04-08 10:55:38
22.04.2019 20:49
😈
odpowiedz
1 odpowiedź
LiFeFoXu0073
0
Chorąży

Fallout 3 jest zdecydowanie jednym z moich największych growych rozczarowań w historii. Nie posiada praktycznie żadnych cech, które czyniły dwie pierwsze odsłony grami wspaniałymi. Frakcje przedstawione są w biało-czarnych barwach - dobre Bractwo i zła Enklawa. Nie ma oczywiście możliwości przyłączenia się do tych drugich. Gra posiada pełno absurdów, które były by nie do pomyślenia w poprzednich częściach, np. po atomowym kataklizmie, nikt nie zajął się uprawą roli i pewnie wszyscy wciąż żyją z konserw

Grafika ładna? no chyba was poj...ło!! zobaczcie na takiego Crysisa 1 lub Far Cry 2? i co? grafa w F3 to Epoka kamienia ! ludzie maja mordy kwadratowe jak jakieś smartphony XD brzydkie kobiety! brzydcy mężciyźni ! masakra jakaś. grafika męczy oko !

28.04.2019 16:16
Zetpee
odpowiedz
Zetpee
3
Legionista

Za grę zabrałem się dopiero 11 lat po premierze dlatego też starałem się ją oceniać w miarę obiektywnie. Do momentu 40h bawiłem się świetnie nie znając jeszcze fabuły ze względu na pierwszy kontakt z grą i wszystko było dobrze. Walka faktycznie jest dość drewniana i monotonna. Grafika również nie powala na nogi jednak przemierzając pustkowia godzinami w poszukiwaniu amunicji oraz innych itemów towarzyszyło mi RGN (Radio Galaxy News), gdzie muzyka robiła robotę i umilała długie eksploracje świata. Do momentu ponownego kontaktu z ojcem grało się dość dobrze jednak potem fabuła tak jakby urwała się kompletnie i poszła w złą stronę. Gra była nudna i z karabinem plazmowym nie czułem już raczej wyzwań na pustkowiach. Mimo wszystko bawiłem się dobrze przez tych kilkadziesiąt godzin i grę oceniłbym na 7/10, ewentualnie 7.5.

26.07.2019 21:06
👍
odpowiedz
2 odpowiedzi
Xenonus
10
Chorąży
Wideo

Fallout 3 z modami zjada 4 na śniadanie:
https://www.youtube.com/watch?v=x2gm4WY7Nh4

Inna sprawa to skonfigurowanie tego wszystkiego żeby gra nie crashowała, ale przy odrobinie cierpliwości, sprytu technicznego i pomocy internetu można dokonać wszystkiego, no może prawie wszystkiego :D

10.08.2019 17:05
odpowiedz
4 odpowiedzi
Robosss
62
Konsul

Nie udalo mi sie odpalic Fallout'a 3, mimo zastosowania w pliku konfiguracyjnym zmiany w jednym wersie i dodaniu linijki pod spodem. Wywala podczas uruchamiania nowej gry. Mowie tutaj o grze GOTY PL (+PL dub). Dodam, ze nie istalowalem bez dodatkow. Moze to wina zabezpieczenia.
Probowalem tez zainstalowac unofficial patch, ale nic to nie dalo.

Nie wiem, czego moge spodziewac sie po tej grze. Dla przykladu w Stalker'a Clear Sky troche pogralem, i o ile we wprowadzeniu bylo w miare latwo, to po wyjsciu na otwarta mape robilo sie pieklo :/ taka wada gier strzelankowych RPG (jak i samych [c]rpg).

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze